Strona 34 z 36 PierwszyPierwszy ... 14 24 29 33 34 35 ... OstatniOstatni
331. do 340. z 355
Drzewko podziękowań19Podziękowań

Temat: Szpial w którym rodziłyście/zamierzacie rodzić?

  1. #331
    Nasz Kochany Sean :) Avatar sandrahaha
    Zarejestrowany
    02-2009
    Skąd
    woj. lodzkie
    Postów
    1 038

    Domyślnie Odp: Szpial w którym rodziłyście/zamierzacie rodzić?

    hej dziewczyny. a propo rodzenia mam zestaw butelek dr browns, laktator, sterylizator oraz ciuszki... moze ktoras z was sie zainteresuje to prosze dac znac. ja bede w lodzi 27 grudnia wiec moge wszystko zabrac ze soba. wtedy nie trzeba placic zA przesylke.duzo wiecej ciuszkow posiadam ale nie wystawialam wiec jak cos to piszcie na priv a ja podesle zdjecia i moge zakonczyc aukcje przed czasem. pozdrawiam

    Przedmioty użytkownika - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy







  2. #332
    Wdrożona(y) Avatar rudacool
    Zarejestrowany
    06-2011
    Skąd
    Łódź
    Postów
    69
    Wpisów do bloga
    14

    Domyślnie poród w ICZMP perinatologia

    14-12-2011 tam rodziłam więc na świeżo wszystko opiszę dla zainteresowanych
    co zabrać dla siebie :
    - sztućce, kubek, miseczkę na zupę, herbatki, soki , i coś do jedenia
    - podkłady poporodowe, podpaski big dla mam,majtki z siateczki lub flizeliny , szare mydło ( najlepiej w płynie - wygoda ), ręcznik 2 sztuki mały i duży najlepiej ciemne , szlafrok, 2 koszule ( jeśli zamierzasz karmić piersią to odpinane), klapki, biustonosz dla karmiących ,
    co zabrać dla maluszka :
    - 3 komplety śpiochów , pampersy , 3-4 szt. pieluszek tetrowych , oliwkę bambino, chusteczki nawilżane , niedrapki - czapeczki niepotrzebne - na oddziale noworodkowym jest bardzo ciepło
    a jak wygląda pobyt na tym oddziale :
    jeśli trafisz przed terminem i tam leżysz to:
    - rano i wieczorem jest ktg
    - rano od8:00 obchód i o 9:00 badania lekarskie - czy idziesz decyduje lekarz
    - o 9 :00 śniadanie - trzeba sobie na korytarz po nie iść jest zawsze coś do picia na ciepło i chleb , masło i albo wedlina albo serek
    - 13:00 obiad zupa i drugie danie ( szczerze to powiem tak że dieta tam nie jest dla mam karmiących więc nie wszystko można jeść - ja dzień po na obiad dostałam makaron z białym serkiem na słodko :/) no ale zupkę zjadłam
    - 17:00 kolacja znów kanapki z wędliną lub serkiem
    -19-20:00 obchód
    sale są 2-3 osobowe z łazienkami , w 3 osobowych łazienka jest na zewnątrz ale za to osobno łazienka i ubikacja ( łazienka dopisana do sali )
    No i jak z tym porodem :
    start :
    Jeśli chcesz mieć osobę towarzyszącą to musi sobie zakupić strój do porodu bądź fartuch i buty ochronne , mój mąz miał ze sobą klapki na zmianę i nie było problemu , gdy bada Cię lekarz lub położna to wypraszają osobę towarzysząćą więc nie ma się czego bać :)a podpora tej osoby niezastąpialna :) ja polecam mój mąz był dla mnie dużym wsparciem i wielka pomocą.
    1.z łóżkiem wybierasz się na porodówkę - towarzyszy Ci położna najlepiej zabrać ze sobą ( ręcznik, coś do kąpieli - może uda Ci sie skorzystać z prysznica , dowód osobisty - jeśli wcześniej nie wypełniałaś dokumentów o porodzie itp, wodę najlepiej w butelce z dziubkiem )
    2. lewatywa - jeśli chcesz - ja osobiście polecam dlatego aby nie było niespodzianki przy porodzie ( a nie boli )- koleżanka niezdązyła bo z bólem wjechała i nieststy nie zdążyli jej zrobić lewatywy i była niemiła niespodzianka :(
    3. podłączenie do ktg i na skurcze - i tak się leży - położna chodzi i sprawdza siłę skurczy , lekarz co jakiś czas bada i sprawdza rozwarcie . U mnie nic się nie działo więc podłączyli mi oksytocynę na wywołanie - po kilku godzinach akcja ruszyła szybko bóle och gdyby nie znieczulenie nie było by tak miło dla mnie , dostałam nawet piłkę do ćwiczeń , położna podpowiadała jaką pozycję wybrać aby było dobrze , no jak miałam 10 cm rozwarcia to okazało się że synuś źle się ułożył i trzeba było zrobić cesarkę . Zawieźli mnie na salę operacyjną ( na tym samym miejscu kilka boksów dalej ) mąża wyprosili na korytarz i jak to cesarka podanie znieczulenia (ja miałam zewnątrzoponowe ) szczerze to mi się przysypiało , byłam padnięta , dzidziusia mi po chwili przynieśli więc mogłam wycałować jego buźkę i zabrali małego na badania , słyszałam męża jak się zachwyca naszym syneczkiem - a mnie zszywali. Po wszystkim mąż z położną zawieźli mnie na salę - skąd wszystko się zaczęło :) dostawałam leki przeciwbólowe co 4 godziny , spałam dużo , na drugi dzień mąż mnie zabrał do syneczka , po południu pomógł mi się wykąpać . A następnego dnia już sama do maleństwa poszłam i zaczęłam przystawiać do piersi.
    Opieka położnych bardzo dobra , panie pomocne, na dziale noworodków odpowiadają na każde pytanie , pomagają przystawiać dziecko do piersi . Naprawdę super- choć i na niemiłe się trafiało ale szkoda słów - nie wszyscy są tam chyba z powołania :( Lekarze bardzo mili i troskliwi - od samego początku dostawałam odpowiedź na każde pytanie . Pani doktor która robiła mi cesarkę przyszła wieczorem po kilku godzinach po operacji sprawdzić jak się czuję .
    To chyba wszystko jak coś to pytajcie - zawsze odpowiem na każde pytanie .
    MsMickey dziękuje za post.


  3. #333
    Mamusia Bartusia:* Avatar aniwar
    Zarejestrowany
    08-2009
    Skąd
    Łódź
    Postów
    3 471

    Domyślnie Odp: poród w ICZMP perinatologia

    Jeszcze dodam ze przed rannym obchodem jest obchod gdzie bada sie noworodki.....a co do koszul to ja mialam sowje ale caly pobyt spedzilam w szpitalnych bo nie chcialam swoich zaplamic krwia...

    Tylko ja bylam chyba na innym odziale co rudacool bo my mielismy dzieci przy sobie a za szyba byl taki pokik gdzie polozne kaplay dzieci,przewijaly itp.

    W sali bylam 3-osobowej i lazienka byla w srodku.
    MsMickey dziękuje za post.
    http://humanitarni.pl/ KLIKNIJ RAZ DZIENNIE


  4. #334
    Wdrożona(y) Avatar rudacool
    Zarejestrowany
    06-2011
    Skąd
    Łódź
    Postów
    69
    Wpisów do bloga
    14

    Domyślnie Odp: poród w ICZMP perinatologia

    no i ja zapomniałam jeszcze dodać że przed porodem miałam usg - dzień przed porodem :) naprawdę z całego serca polecam ten szpital i ten oddział - lekarza prowadzącego miałam z Madurowicza ale ja chciałam rodzić w Matce Polce


  5. #335
    Początkująca(y) Avatar emka997
    Zarejestrowany
    09-2011
    Skąd
    ŁÓDŹ
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: poród w ICZMP perinatologia

    zgadzam sie ze wszystkim co powyzej kolezanka przedstawila:) osobiscie polecam ten oddzial:)

  6. #336
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    12-2009
    Skąd
    Łódź
    Postów
    1 514

    Domyślnie Odp: poród w ICZMP perinatologia

    ja rodziła teraz w CZMP na medycy matczyno płodowej- polecam, połozene w większości super i bardzo pomocne. Ja miałam cc także na temat porodu sn sie nie wypowiem. Ja z całą pewnością mogę powiedziec, że rodziłam po ludzku

  7. #337
    Zadomowiona(y) Avatar emiliap
    Zarejestrowany
    11-2011
    Skąd
    Ksawerów
    Postów
    158

    Domyślnie Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!

    szpital w Pabianicach, połóżne na 5+ a lekarz który odbierał poród już nie pracuje za alkohol, było strasznie.

  8. #338
    Początkująca(y) Avatar stjarna
    Zarejestrowany
    12-2011
    Postów
    45

    Domyślnie Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!

    hej mamusie
    ja też się zdecyduję na iczmp,rodziłam tam 12 lat temu i było...spoko,przyszłam z ulicy,właściwie z kompletem dokumentów,nabluzgałam na cały zespół na porodówce,trochę się ze mnie posmiali,nikt nie robił ciśnień,opieka-bez zastrzeżeń




    drugą córkę powiłam w szpitalu im.rydyrgiera,przez przypadek,bo poszłam tam niby na jakąś dietę surówkową(nie widziałam tam surówki nigdy!!!)no i 30 dni przed terminem,chyba z tego głodudostałam gestozę,nie powiem,reakcja lekarzy natychmiastowa,cięcie i szycie profesjonalne,prawie nie widać blizny po cc,ale opieka na sali pooperacyjnej-żenada,jedyny zainteresowany naszym losem-anastezjolog!!!na dzień dobry dostałam o*******,że nie mam podkładu,że pożyczyli dla dziecka pieluchy od koleżanek z sali!!!no to mąż mi przywiózł...i jakie było nasze zaskoczenie,jak położna-smoczyca własnym cielskiem zasłoniła mu wejście na salę,prawie mi chłopa zabiła,zakaz,zakaz i jeszcze raz zakaz!!!względy epidemiologiczne-dobre sobie,sprzątac im sie nie chce,w porze odwiedzin nikt nie widzi problemu,że do jednej pacjentki przychodzi po 6 osób,wystają na korytarzu,a pielegniarki lawirują pomiędzy nimi z noworodkami na rekach,w kibelku-jednym!!!2 wc,3 prysznice-syf i malaria,ja rozumiem,że służba zdrowia boryka się z problemami,jak każdy zresztą resort w tym kraju,ale to dla mnie jest chore,że w jednym szpitalu pewne rzeczy są normą,a w drugim są zabronione,ba,nawet rózne oddziały tej samej specjalizacji mają zupełnie inne zasady,państwo w państwie,ogólnie szpital na szterlinga cieszy się dobrą opinią(i w kraju i na swiecie),jeżeli chodzi o lekarzy,teraz prowadzi mnie p.doktor z tego szpitala,ale raczej się nie skuszę...

  9. #339
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    02-2012
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!

    Witam, i ja chciałam się podzielić wrażeniami z porodów w łódzkich szpitalach. Pierwsze dziecko rodziłam w CZMP, poród (cc) przebiegł bez powikłań, ale nie byłam zadowolona z opieki po porodzie. W związku z tym kolejne dziecko zdecydowałam się rodzić w szpitalu im. Madurowicza, ponieważ słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii. Moje odczucia po pobycie w tym szpitalu są bardzo mieszane (choć upłynęło już trochę czasu) , ale chyba przeważają te negatywne. Opieka pielęgniarek, położnych i lekarzy była faktycznie satysfakcjonująca, choć teraz z perspektywy czasu zastanawiam się czy nie doszło w moim przypadku do zaniedbań w sztuce lekarskiej. Mój przypadek był bardzo skomplikowany, ale podejrzewam, że gdyby nie błąd lekarzy,poród (cc) nie przerodziłby się w przypadek zagrażający memu życiu. Takie refleksje nachodzą mnie ostatnio coraz częściej, gdyż w przeciągu ostatnich kilku miesięcy słyszałam o kolejnych powikłaniach (raczej poważnych) u osób z mojego najbliższego kręgu, które zdecydowały się rodzić w szpitalu im. Madurowicza przez cesarskie cięcie. Być może to głupi zbieg okoliczności, a być może nie. Boję się jednak polecić ten szpital komukolwiek, gdyż sympatyczna atmosfera, pomocne pielęgniarki i mili lekarze nie są wystarczającym czynnikiem, zwłaszcza gdy chodzi o życie ludzkie.

  10. #340
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    11-2009
    Postów
    40

    Domyślnie Odp: poród w ICZMP perinatologia

    Też rodziłam na perinatologii (tyle, że tam dzieci nie ma z kobietami). Opieka położnych była dziwna - miałam wrażenie, że trzeba wiedzieć, o co dokładnie zapytać, żeby dostać odpowiedź. Poza tym dzieci są karmione automatycznie butlą i moje chyba przekarmiono (mimo, że chodziłam od razu karmić piersią i tak dawano jej butlę). Małej się ciągle ulewało i wylądowała na neonatologii - ten odział gorąco polecam.

    Teraz wypróbuję jakiś inny szpital...

Strona 34 z 36 PierwszyPierwszy ... 14 24 29 33 34 35 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •