331. do 340. z 355
-
18-12-2011, 21:57 #331
Odp: Szpial w którym rodziłyście/zamierzacie rodzić?
hej dziewczyny. a propo rodzenia mam zestaw butelek dr browns, laktator, sterylizator oraz ciuszki... moze ktoras z was sie zainteresuje to prosze dac znac. ja bede w lodzi 27 grudnia wiec moge wszystko zabrac ze soba. wtedy nie trzeba placic zA przesylke.duzo wiecej ciuszkow posiadam ale nie wystawialam wiec jak cos to piszcie na priv a ja podesle zdjecia i moge zakonczyc aukcje przed czasem. pozdrawiam
Przedmioty użytkownika - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy
-
12-01-2012, 16:20 #332
poród w ICZMP perinatologia
14-12-2011 tam rodziłam więc na świeżo wszystko opiszę dla zainteresowanych
co zabrać dla siebie :
- sztućce, kubek, miseczkę na zupę, herbatki, soki , i coś do jedenia
- podkłady poporodowe, podpaski big dla mam,majtki z siateczki lub flizeliny , szare mydło ( najlepiej w płynie - wygoda ), ręcznik 2 sztuki mały i duży najlepiej ciemne , szlafrok, 2 koszule ( jeśli zamierzasz karmić piersią to odpinane), klapki, biustonosz dla karmiących ,
co zabrać dla maluszka :
- 3 komplety śpiochów , pampersy , 3-4 szt. pieluszek tetrowych , oliwkę bambino, chusteczki nawilżane , niedrapki - czapeczki niepotrzebne - na oddziale noworodkowym jest bardzo ciepło
a jak wygląda pobyt na tym oddziale :
jeśli trafisz przed terminem i tam leżysz to:
- rano i wieczorem jest ktg
- rano od8:00 obchód i o 9:00 badania lekarskie - czy idziesz decyduje lekarz
- o 9 :00 śniadanie - trzeba sobie na korytarz po nie iść jest zawsze coś do picia na ciepło i chleb , masło i albo wedlina albo serek
- 13:00 obiad zupa i drugie danie ( szczerze to powiem tak że dieta tam nie jest dla mam karmiących więc nie wszystko można jeść - ja dzień po na obiad dostałam makaron z białym serkiem na słodko :/) no ale zupkę zjadłam
- 17:00 kolacja znów kanapki z wędliną lub serkiem
-19-20:00 obchód
sale są 2-3 osobowe z łazienkami , w 3 osobowych łazienka jest na zewnątrz ale za to osobno łazienka i ubikacja ( łazienka dopisana do sali )
No i jak z tym porodem :
start :
Jeśli chcesz mieć osobę towarzyszącą to musi sobie zakupić strój do porodu bądź fartuch i buty ochronne , mój mąz miał ze sobą klapki na zmianę i nie było problemu , gdy bada Cię lekarz lub położna to wypraszają osobę towarzysząćą więc nie ma się czego bać :)a podpora tej osoby niezastąpialna :) ja polecam mój mąz był dla mnie dużym wsparciem i wielka pomocą.
1.z łóżkiem wybierasz się na porodówkę - towarzyszy Ci położna najlepiej zabrać ze sobą ( ręcznik, coś do kąpieli - może uda Ci sie skorzystać z prysznica , dowód osobisty - jeśli wcześniej nie wypełniałaś dokumentów o porodzie itp, wodę najlepiej w butelce z dziubkiem )
2. lewatywa - jeśli chcesz - ja osobiście polecam dlatego aby nie było niespodzianki przy porodzie ( a nie boli )- koleżanka niezdązyła bo z bólem wjechała i nieststy nie zdążyli jej zrobić lewatywy i była niemiła niespodzianka :(
3. podłączenie do ktg i na skurcze - i tak się leży - położna chodzi i sprawdza siłę skurczy , lekarz co jakiś czas bada i sprawdza rozwarcie . U mnie nic się nie działo więc podłączyli mi oksytocynę na wywołanie - po kilku godzinach akcja ruszyła szybko bóle och gdyby nie znieczulenie nie było by tak miło dla mnie , dostałam nawet piłkę do ćwiczeń , położna podpowiadała jaką pozycję wybrać aby było dobrze , no jak miałam 10 cm rozwarcia to okazało się że synuś źle się ułożył i trzeba było zrobić cesarkę . Zawieźli mnie na salę operacyjną ( na tym samym miejscu kilka boksów dalej ) mąża wyprosili na korytarz i jak to cesarka podanie znieczulenia (ja miałam zewnątrzoponowe ) szczerze to mi się przysypiało , byłam padnięta , dzidziusia mi po chwili przynieśli więc mogłam wycałować jego buźkę i zabrali małego na badania , słyszałam męża jak się zachwyca naszym syneczkiem - a mnie zszywali. Po wszystkim mąż z położną zawieźli mnie na salę - skąd wszystko się zaczęło :) dostawałam leki przeciwbólowe co 4 godziny , spałam dużo , na drugi dzień mąż mnie zabrał do syneczka , po południu pomógł mi się wykąpać . A następnego dnia już sama do maleństwa poszłam i zaczęłam przystawiać do piersi.
Opieka położnych bardzo dobra , panie pomocne, na dziale noworodków odpowiadają na każde pytanie , pomagają przystawiać dziecko do piersi . Naprawdę super- choć i na niemiłe się trafiało ale szkoda słów - nie wszyscy są tam chyba z powołania :( Lekarze bardzo mili i troskliwi - od samego początku dostawałam odpowiedź na każde pytanie . Pani doktor która robiła mi cesarkę przyszła wieczorem po kilku godzinach po operacji sprawdzić jak się czuję .
To chyba wszystko jak coś to pytajcie - zawsze odpowiem na każde pytanie .
-
13-01-2012, 18:36 #333
Odp: poród w ICZMP perinatologia
Jeszcze dodam ze przed rannym obchodem jest obchod gdzie bada sie noworodki.....a co do koszul to ja mialam sowje ale caly pobyt spedzilam w szpitalnych bo nie chcialam swoich zaplamic krwia...
Tylko ja bylam chyba na innym odziale co rudacool bo my mielismy dzieci przy sobie a za szyba byl taki pokik gdzie polozne kaplay dzieci,przewijaly itp.
W sali bylam 3-osobowej i lazienka byla w srodku.
-
13-01-2012, 21:52 #334
-
18-01-2012, 17:14 #335
Odp: poród w ICZMP perinatologia
zgadzam sie ze wszystkim co powyzej kolezanka przedstawila:) osobiscie polecam ten oddzial:)
-
22-01-2012, 16:41 #336Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 12-2009
- Skąd
- Łódź
- Postów
- 1 514
Odp: poród w ICZMP perinatologia
ja rodziła teraz w CZMP na medycy matczyno płodowej- polecam, połozene w większości super i bardzo pomocne. Ja miałam cc także na temat porodu sn sie nie wypowiem. Ja z całą pewnością mogę powiedziec, że rodziłam po ludzku
-
26-01-2012, 21:26 #337
Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!
szpital w Pabianicach, połóżne na 5+ a lekarz który odbierał poród już nie pracuje za alkohol, było strasznie.
-
28-01-2012, 17:24 #338
Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!
hej mamusie
ja też się zdecyduję na iczmp,rodziłam tam 12 lat temu i było...spoko
,przyszłam z ulicy,właściwie z kompletem dokumentów,nabluzgałam na cały zespół na porodówce,trochę się ze mnie posmiali,nikt nie robił ciśnień,opieka-bez zastrzeżeń
drugą córkę powiłam w szpitalu im.rydyrgiera,przez przypadek,bo poszłam tam niby na jakąś dietę surówkową(nie widziałam tam surówki nigdy!!!)no i 30 dni przed terminem,chyba z tego głodu
dostałam gestozę,nie powiem,reakcja lekarzy natychmiastowa,cięcie i szycie profesjonalne
,prawie nie widać blizny po cc,ale opieka na sali pooperacyjnej-żenada,jedyny zainteresowany naszym losem-anastezjolog!!!na dzień dobry dostałam o*******,że nie mam podkładu,że pożyczyli dla dziecka pieluchy od koleżanek z sali!!!no to mąż mi przywiózł...i jakie było nasze zaskoczenie,jak położna-smoczyca własnym cielskiem zasłoniła mu wejście na salę
,prawie mi chłopa zabiła,zakaz,zakaz i jeszcze raz zakaz!!!względy epidemiologiczne-dobre sobie,sprzątac im sie nie chce,w porze odwiedzin nikt nie widzi problemu,że do jednej pacjentki przychodzi po 6 osób,wystają na korytarzu,a pielegniarki lawirują pomiędzy nimi z noworodkami na rekach,w kibelku-jednym!!!2 wc,3 prysznice-syf i malaria,ja rozumiem,że służba zdrowia boryka się z problemami,jak każdy zresztą resort w tym kraju,ale to dla mnie jest chore,że w jednym szpitalu pewne rzeczy są normą,a w drugim są zabronione,ba,nawet rózne oddziały tej samej specjalizacji mają zupełnie inne zasady,państwo w państwie,ogólnie szpital na szterlinga cieszy się dobrą opinią(i w kraju i na swiecie),jeżeli chodzi o lekarzy,teraz prowadzi mnie p.doktor z tego szpitala,ale raczej się nie skuszę...
-
17-02-2012, 19:22 #339Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 02-2012
- Postów
- 1
Odp: Grudnióweczki 2009/poród-Madurowicz/poznajmy się!
Witam, i ja chciałam się podzielić wrażeniami z porodów w łódzkich szpitalach. Pierwsze dziecko rodziłam w CZMP, poród (cc) przebiegł bez powikłań, ale nie byłam zadowolona z opieki po porodzie. W związku z tym kolejne dziecko zdecydowałam się rodzić w szpitalu im. Madurowicza, ponieważ słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii. Moje odczucia po pobycie w tym szpitalu są bardzo mieszane (choć upłynęło już trochę czasu) , ale chyba przeważają te negatywne. Opieka pielęgniarek, położnych i lekarzy była faktycznie satysfakcjonująca, choć teraz z perspektywy czasu zastanawiam się czy nie doszło w moim przypadku do zaniedbań w sztuce lekarskiej. Mój przypadek był bardzo skomplikowany, ale podejrzewam, że gdyby nie błąd lekarzy,poród (cc) nie przerodziłby się w przypadek zagrażający memu życiu. Takie refleksje nachodzą mnie ostatnio coraz częściej, gdyż w przeciągu ostatnich kilku miesięcy słyszałam o kolejnych powikłaniach (raczej poważnych) u osób z mojego najbliższego kręgu, które zdecydowały się rodzić w szpitalu im. Madurowicza przez cesarskie cięcie. Być może to głupi zbieg okoliczności, a być może nie. Boję się jednak polecić ten szpital komukolwiek, gdyż sympatyczna atmosfera, pomocne pielęgniarki i mili lekarze nie są wystarczającym czynnikiem, zwłaszcza gdy chodzi o życie ludzkie.
-
2-03-2012, 16:47 #340Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2009
- Postów
- 40
Odp: poród w ICZMP perinatologia
Też rodziłam na perinatologii (tyle, że tam dzieci nie ma z kobietami). Opieka położnych była dziwna - miałam wrażenie, że trzeba wiedzieć, o co dokładnie zapytać, żeby dostać odpowiedź. Poza tym dzieci są karmione automatycznie butlą i moje chyba przekarmiono (mimo, że chodziłam od razu karmić piersią i tak dawano jej butlę). Małej się ciągle ulewało i wylądowała na neonatologii - ten odział gorąco polecam.
Teraz wypróbuję jakiś inny szpital...



19Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks



Cytuj












Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań