1. do 10. z 11
Temat: A gdzie forum dla Ojczymów??
-
14-07-2011, 21:34 #1
-
14-07-2011, 21:42 #2Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 07-2010
- Postów
- 379
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
a no wlasnie ojczymowie :) to jak jest z wami ? Jak dogadujecie sie z dziecmi swoich kobiet ?
-
15-07-2011, 03:52 #3
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
Z tym bywa różnie lecz moim skromnym zdaniem to wszystko kwestia nastawienia i podejścia. Ja osobiście nie mam większych problemów aczkolwiek wiem że to dopiero początek tak w zasadzie. Dzieci jak to dzieci czasem są potulne jak baranki i nie ma z nimi większych kłopotów a czasem zmartwień masę przy stwarzać potrafią. Kocham "swoich" rozrabiaków i traktuję ich z szacunkiem jak na swój wiek a co chyba najważniejsze nie staram się za wszelką cenę burzyć ich świata jaki sobie poukładali w swoich jeszcze młodziutkich główkach a wręcz przeciwnie wiele cierpliwości i spokoju inwestuję w chłopców i ich wychowanie. Czasem wystarczy jedynie gest by wszystko zmienić:)
-
15-07-2011, 10:04 #4
-
15-07-2011, 16:04 #5
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
A co to za schemat ? może coś więcej ?
-
29-07-2011, 08:51 #6
-
19-09-2011, 14:16 #7Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 05-2011
- Postów
- 88
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
Nie ma for ojczymów:
a) bo mężczyźni z reguły nie lubią prosić o pomoc (kiedy mężczyzna zgubi drogę w mieście czy otwiera okno i pyta jakiegoś przechodnia o drogę, czy najpierw objedzie pięć dzielnic dookoła?
b) bo mężczyźni raczej mniej się interesują sprawami rodzinnych relacji, emocji, jakości życia w rożnych związkach, ich "punkt centralny" życia jest gdzieś indziej, w bardziej konkretnych sferach
Potwierdzam poniekąd słowa poprzedniczki, mężczyzna którego zainteresuje kobieta z dzieckiem głównie interesuje się nią, dziecko jest zazwyczaj swoistym "oswajaczem" partnerki, łatwo jest być dla niego miłym, proponować prezenty, wycieczki, rozmowy, fajnie się bawić, ale potem przychodzą prawdziwe problemy i mężczyzna najczęściej znika - przeszłam to kilka razy. Gdy ktoś się pojawiał obok mnie zawsze lojalnie mówiłam Jemu: my jesteśmy w pakiecie, ja i syn, inaczej nigdy nie będzie, no bo jak inaczej... Słowa na początku są obiecujące i deklaracje przychodzą łatwo, ale doświadczenie pokazuje że trudno jest być ojczymem, zaangażowanie stopniowo gaśnie.
Pewnym ułatwieniem może być jeśli partner ma też swoje dzieci - jest rozwodnikiem i więcej zrozumie, jednak tu pojawiają się inne trudności. Mój przyjaciel zwierzył mi się, że to dla niego trudne bo czuje jakby swoje dzieci zamienił na cudze, ze swoimi nie może być (była żona utrudnia), a uczestniczy w życiu innych. To konflikt wewnętrzny, którego nie zazdroszczę.
Dużo też zależy od wieku i charakteru dziecka i partnera, niektóre dzieci są trudniejsze do lubienia, czasem mszczą się na ojczymie za to że nie ma przy nich taty - znam taką historię, że dorastający chłopiec bardzo zatruł mężczyźnie życie, wyzywał go niecenzuralnie, nie szanował itp. on ciągle gloryfikował ojca. W koncu związek się rozpadł, miłości czasem trudno jest podźwignąć takie rzeczy. Inne dzieci są otwarte i czasem przypominają temu mężczyźnie jakim sam był dzieckiem gdy mają trochę podobne pasje.
Na koniec happy end: znalazłam mężczyznę, którego nie przeraża ta rola. Zawsze chciał mieć syna a nie ma, więc teraz cieszy się, że na nowo może cieszyć się męskimi zabawkami (samoloty, modele, motory, radia, Play Station, sama radość
). Ostatnio wzruszyłam się, kiedy siedzieliśmy razem i pogłaskał moje dziecko po głowie - małe gesty a wiele znaczą. Wiem że się naprawdę lubią, ale to ważne: OBOJE, moje dziecko bardzo polubiło jego (to tez duża rola matki, nieskromnie się pochwalę, trzeba uczyć szacunku i odpowiednich relacji). On odpowiedział sympatią. Oby tak dalej!
-
29-10-2011, 09:42 #8
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
Witam
.
Dotad nigdy nie zaglądałam na wątki "macosze i ojczymowe",no,ale przez przypadek natrafiłam na jeden z nich,poczytałam i...muszę powiedzieć,że mam wielkie szczęście,że mój obecny partner ma tak pozytywny stosunek do moich synów z poprzedniego związku.Ale to chyba wiąże się z ogólną kulturą i obyciem ,bo muszę przyznac,ze mój młodszy syn do "łatwych" dzieci nie należy.
Prawde mówiąc,to jak poczytałam wątek dla macoch,to włos mi się na głowie jeżył....
Nie wyobrażam sobie,że mój M. mógłby sie do moich dzieci odnosic w taki sposób,jakim SZCZYCĄ się niektóre panie tam się udzielające.Mimo całego uczucia do niego,od razu pokazałabym mu drzwi...Nie mogłabym patrzec spokojnie,jakby mój facet źle traktował moje dzieci.Bardzo współczuję dzieciom ,które muszą mieć do czynienia(nie ze swojej winy przecież) z tak małostkowymi niedojrzałymi osobami...Pozdrawiam wszystkich wspaniałych ojczymów
-
29-10-2011, 10:55 #9
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
Moj maz i forum to raczej nie do przejscia :D praca..dom i synus .. pozniej zona sie interesuje ;D jest ojczymem (nigdy nie uzywalismy tego okreslenia) zawsze byl tatusiem ... czasami lepszym niz ja matka , przyznaje sie bez bicia .. to on siedzi z malym jak jest chory ja panikuje .. to on chodzi na spacerki, wozi do przedszkola ...Moze poprostu mialam szczescie .. ale wiem ze poczatki byli nie latwe on kawaler bez dzieci i moj trochy rozpieszczony synus .. ale wtrwal i jest wspanialy ..
A weszlam tu po przeczytaniu watku o macosze ... kobietam chyba duzo trudniej wychowywac dzieci nie swoje , szkoda bo nic tak nie zbliza jak dziecko :)
-
3-11-2011, 11:03 #10Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 05-2011
- Postów
- 88
Odp: A gdzie forum dla Ojczymów??
Kobietom trudniej, bo na nie spada nieporównywalnie większy ciężar.
Zobacz: mąż idzie na spacer, pobawi się z dzieckiem - super! jest raczej od spraw "rozrywkowych", no i choroby - czyli "awaria" raz na miesiąc lub rzadziej (czy podaje lekarstwa, wstaje w nocy, kąpie, zmienia pościel itp. czy raczej "trzyma za rękę"). Nie dziwię się że kobietom jest trudniej.



2Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks
...pozdrawiam serdecznie



Cytuj




Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań