Strona 360 z 370 PierwszyPierwszy ... 340 350 355 359 360 361 365 ... OstatniOstatni
3 591. do 3 600. z 3694
Drzewko podziękowań42Podziękowań

Temat: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

  1. #3591
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    Zielona Gora
    Postów
    132

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    wiem ze wyjde na wredna zolze ale ja sie calej tej sytuacji ciesze

    juz wczesniej wspomnialam dla mnie Minka to autentyczna cicha bohaterka,ja z cala pokora mowie -nie potrafilabym ,nie zdzierzylabym Konradowych wystepow

    najfajniej to byc macocha na odleglosc
    nasz gwiazda nie pyskuje ,w stosunku do mnie byla zawsze ,,slodkopierdzaca,, ale jest mistrzynia swiata w falszu i obludzie ,teraz nie wie nic na temat mojej rodziny; wiec stracila okazje do knowan i intryg chociaz i tak czasem jej robaczywy charakterek daje o sobie znac,ale nic nie moze wiec mam to gdzies

    juz wspominalam ze nie usmiecha mi sie ,,poprawianie bledow wychowawczych innej kobiety,, i otwarcie sie przynaje ze nic mnie nie obchodzi co ,jak ,gdzie i z kim robi moja pasierbica jesli tylko bezposrednio mnie to nie dotyka

    dobra ,wredna macocha napisala co mysli....
    teraz czekam na wymadrzanie sie pan z innych watkow :-P
    Ostatnio edytowane przez luizka5 : 5-11-2011 - 11:34


  2. #3592
    Majowe mamy'08 Mama i Macocha ;-) Avatar minka_12
    Zarejestrowany
    10-2006
    Skąd
    Gdynia
    Postów
    4 192

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    no no co innego raz na jakiś, czas a co innego na co dzień listopad będzie najgorszy, a właściwie już jest... R zmienił prace i ma przeszkolenie w Warszawie... jeszcze 2 tyg... Wiec jestem sama z dzieciakami... Konrad standardowo robi miny i stawia się, ale najgorsze są te paskudne odzywki...Całe szczęście mamy duży dom i nie muszę na niego patrzeć poza pobytami w kuchni!
    Ja tez finansowo jestem całkowicie niezależna jeżeli chodzi o siebie i Wiktora Natomiast jeżeli chodzi o Juliannę i Konrada to nie pozwolę, aby Książę miał na zawołanie wszystko a ona będzie chodzić w rzeczach po Wiktorze, czy też nie będzie chodzić na tańce w ramach oszczędności bo basen Księciunia dużo kosztuje...

    Ps. kupiłam sobie dyktafon i mam komplet umiejętności K
    Ostatnio edytowane przez minka_12 : 5-11-2011 - 11:46
    luizka5 i ridzia dziękują za post.

  3. #3593
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    05-2011
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Dobrze gadasz! Minka, nie może być tak, że jest Książę i Żebraczka!
    minka_12 dziękuje za post.

  4. #3594
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    05-2011
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Cytat Napisał luizka5 Zobacz post
    wiem ze wyjde na wredna zolze ale ja sie calej tej sytuacji ciesze

    juz wczesniej wspomnialam dla mnie Minka to autentyczna cicha bohaterka,ja z cala pokora mowie -nie potrafilabym ,nie zdzierzylabym Konradowych wystepow

    najfajniej to byc macocha na odleglosc
    nasz gwiazda nie pyskuje ,w stosunku do mnie byla zawsze ,,slodkopierdzaca,, ale jest mistrzynia swiata w falszu i obludzie ,teraz nie wie nic na temat mojej rodziny; wiec stracila okazje do knowan i intryg chociaz i tak czasem jej robaczywy charakterek daje o sobie znac,ale nic nie moze wiec mam to gdzies

    juz wspominalam ze nie usmiecha mi sie ,,poprawianie bledow wychowawczych innej kobiety,, i otwarcie sie przynaje ze nic mnie nie obchodzi co ,jak ,gdzie i z kim robi moja pasierbica jesli tylko bezposrednio mnie to nie dotyka

    dobra ,wredna macocha napisala co mysli....
    teraz czekam na wymadrzanie sie pan z innych watkow :-P
    luizka, piszesz tylko szczerą prawdę
    to jest 100% normalne, że się interesujemy sobą, a nie obcymi osobami, które są dla nas chamskie
    czy kochasz dzieci obce bo są biedne i mają porąbana matkę czy bardziej swoje?
    dla mnie odpowiedź jest prosta
    moje to moje i koniec!

    wiesz, bo wszystko w teorii jest fajne i urocze
    jedna wielka szczęśliwa rodzinka ....
    w praktyce to nie znam takiej
    ale pomarzyć o utopii zawsze można

    powiem więcej,
    moja ciocia z mężem nie mogli mieć dzieci i adoptowali córkę
    kochali ja bardzo i nieba by przychylili
    po latach 30tu niespełna oboje mają ciężki kamień na sercach
    chociaż to złoci ludzie i nigdy decyzji nie żałowali
    cierpieli nie raz i cicho cierpię po dziś dzień, zwłaszcza ciocia

    swoje to swoje i tak samo w drugą stronę
    swoja matka to swoje matka
    i nikt mi nie powie ze dziecko macochę pokocha
    bo nie pokocha i koniec końców nie uszanuje
    bo mamusia to mamusia
    i w sumie ja się nie dziwię
    to jest 100% normalne
    nawet takie głupie kurczaki kochają to, co zobaczą, że niby się z tego wykluły
    to są takie silne więzi ze żadna macocha nie będzie jak mama
    ani żaden człowiek obcy nie będzie jak krewny
    minka_12 i luizka5 dziękują za post.

  5. #3595
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    Zielona Gora
    Postów
    132

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    dobrze powiedziane-bo mamusia to mamusia

    zeby tatus nie wiem ile dawal z siebie to i tak mamusia ktora nie chce kontaktu z dwudziestolatką bo ma niewiele starszego od niej gacha i czuje w niej zagrozenie,zamyka przed nia drzwi to i tak bedzie mamusia
    to i tak do tej mamusi bedzie szczula ,judzila i ,,sprzedawala,,prywatnosc ojca

    kiedys jeszcze myslalam ze nie mozna byc az tak zlym ,zepsutym czlowiekiem i wystarczy takiemu okazywac urzejmosc i nie szkodzic aby bylo poprawnie ale w ciagu wielu lat wyzbylam sie zludzen............

    moja przyjaciolka na codzien obcujaca z trudna mlodzieza powiedziala mi kiedys,ze na mutanty genetyczne czasem po prostu nie ma sposobu ;

    dzis sama wiem ze w zlym ,zepsutym czlowieku na prozno doszukiwac sie czlowieczenstwa ,nie chce tutaj pisac o dranstwach jakich dopuscila sie moja szanowana pasierbica i dlaczego ma drzwi do mojego domu zamkniete bo nadaje sie to raczej na zamkniety watek ,jesli takowy kiedys bedzie napisze

  6. #3596
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    11-2010
    Postów
    412

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Ridzia Zastanawiałam sie nad tym czy Twoja ciocia i wujek cierpieli by mniej i mieli lżej na sercu, gdyby urodzili swoje dziecko , a nie adoptowali?

  7. #3597
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    05-2011
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    nie chce mi się pisać o wszystkim, bo nie na to czas ani miejsce
    tym bardziej że czuję ze nie o to chodzi

    nie wiem jacy by byli, oni się nad tym nie zastanawiają
    ale teraz spędzają samotnie wigilię
    bo córka woli z matką biologiczną
    która ją zostawiła dla faceta(ów)
    i im nic do tego
    woli to woli
    - nie ma dyskusji
    taka więź
    przykłady można by mnożyć
    są rzeczy, które po prostu robimy wbrew rozsądkowi...
    mogą powiedzieć że im przykro
    ale to niczego nie zmieni
    nie pora na żale
    chcieli, wzięli i wiedzieli ze tak może być

  8. #3598
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    11-2010
    Postów
    412

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Rzeczywiście przykra sprawa. I bolesna.

    Moje dzieciaki są małe i wierzę (mam nadzieje, że nie naiwnie), że będzie dobrze między nami. Zwłaszcza jak pomyslę co dzieci potrafią zrobic swoim rodzicom: okraść, pobić, podrzucic do szpitala, zostawić w domu opieki i zapomnieć. Mam nadzieję, że takie cierpienie mnie ominie.
    A podejrzewam, ze jak większość matek w czasie dojrzewania usłyszę, po co mnie wogole urodziłaś. I zobaczymy co wtedy poczuję.
    ridzia dziękuje za post.

  9. #3599
    show must go on... Avatar happybeti
    Zarejestrowany
    11-2010
    Skąd
    Zachpom;)
    Postów
    5 307

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Cytat Napisał minka_12 Zobacz post
    luizka5 czytałam co pisałaś o tamtej lasce i nawet przyjrzałam te posty. Niech sobie pisze co chce i gdzie chce Tylko niech juz mnie nie obraża a najlepiej niech powie mi to prosto do mnie!
    Nie "cytnął" mi się post Luizki,ale chciałam wyjaśnić,że moja sytuacja rodzinna jest równie uporządkowana,jak Wasza.A że plany na przyszłość nie do końca sprecyzowane,to chyba nie jest przestępstwo.Byc może jesteście osobami,które maja życie zaplanowane rok po roku aż do śmierci,ale ja wiem z doswiadczenia,że życie różne niespodzianki niesie ,więc niczego nie mozna być pewnym.
    Co do mojej "nagonki" na Was- cóż- podzieliłam się moimi myślami na ten temat z koleżankami- to chyba też wolno.Tak,jak Wy możecie naśmiewać się ze mnie i moich "dobrych rad",tak ja mogę się wypowiadać na temat Waszych "metod wychowawczych".Zreszta,gwoli sprawiedliwości dodam,że nie Ciebie,Luizka,ani Ciebie,Minka,miałam na mysli,piszac im o tym,tylko niejaką Kinię bodajże,bo to jej posty tak mnie zszokowały.Może nie pamiętacie,to radzę cofnąć się trochę i poczytać te jej określenia."Baby asfalt" np. o dziecku ex jej męża.Pięknie,pięknie.
    minka- a co miałam Tobie do powiedzenia,to Ci to mówiłam bezpośrednio,to też można sprawdzić,jak tak przeszukujecie moje posty.Rozmawiałysmy tu na równoległym wątku.Więc nie przekłamuj,proszę.

    Zajrzałam jeszcze na równoległy wątek i spieszę wyjaśnić Luizce,że ojciec mojego dziecka pracuje za granicą- mieszkał tam,gdy się spotkaliśmy.Teraz przeprowadził się do mnie,ale ,niestety,pracowac musi.Dlatego widujemy sie raz w miesiącu i na razie ,niestety,jeszcze trochę to musi potrwac,dopóki on tam nie skończy.No,ale to też jest "przestępstwo",że na razie taką mamy sytuację.
    A,i jeszcze jedno- z tym katolicyzmem to akurat kulą w płot trafiłaś- daleko mi do tego,no ,ale moje przekonania religijne nie powinny tu nikogo interesować.
    Ostatnio edytowane przez happybeti : 7-11-2011 - 08:43
    ​...take it easy,babe...take it as it comes...


  10. #3600
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    Zielona Gora
    Postów
    132

    Domyślnie Odp: Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    w porzadku happybetti....jesi jest tak jak piszesz i w swoich wypowiedziach mialas na mysli Kinge ....

    ja w swoim macoszeniu bardzo wiele przeszlam /staz 20 letni jako macocha/ i niestety zanim wypracowalam sobie taka sytuacje jaka mam obecnie wiele mnie to kosztowalo
    byc moze dlatego ten temat zawsze bedzie dla mnie tak drazliwy i moze i jestem przewrazliwiona w tej kwestii ale zapewniam cie ze sa wredne i podle pasierbice ktore chcialoby sie wyslac w kosmos bez prawa powrotu

    u nas panuje stereotyp wrednej macochy pastwiacej sie nad pasierbami ,tylko ze czesto te drugie potrafia tak dac w kosc ze ktos kto tego nie przezyl nie ma o tym zielonego pojecia.........
    intrygi i knowania doroslej pasierbicy jestem w stanie olac,ale sa znacznie gorsze rzeczy ktore moja pasierbica ma na sumieniu i nie zyczylabym nawet swojemu wrogowi by musial sie z nimi borykac
    happybeti i ridzia dziękują za post.

Podobne wątki

  1. sen dwulatka-jak to jest z Waszymi dziecmi?
    By Renee in forum Drugi i trzeci rok życia dziecka
    Odpowiedzi: 62
    Ostatni Post / Autor: 26-01-2012, 22:23
  2. Wątek główny
    By Izzabela in forum Dzieci urodzone w marcu 2006r.
    Odpowiedzi: 14032
    Ostatni Post / Autor: 10-08-2011, 21:15
  3. Wątek świateczny...
    By aniołekk in forum Dzieci urodzone w styczniu 2006r.
    Odpowiedzi: 33
    Ostatni Post / Autor: 7-01-2008, 08:10

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •