Strona 256 z 256 PierwszyPierwszy ... 236 246 251 255 256
2 551. do 2 560. z 2560
Drzewko podziękowań1488Podziękowań

Temat: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

  1. #2551
    gia
    gia jest nieaktywny
    Zadomowiona(y) Avatar gia
    Zarejestrowany
    12-2011
    Postów
    236

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    Aksmobulka tak jak piszą dziewczyny - to, że mniejszy nie musi to oznaczać od razu problemów. Trzymam kciuki żeby wszystko skończyło się dobrze.

    Kugela ja również słyszałam, że to średnio przyjemne badanie, ale pewnie tak jak i przy innych sporo zależy od delikatności przeprowadzającycego ;)

    Moja wczorajsza wizyta: gin nawet gdyby chciał mi pomóc i nieco przyspieszyć, to po badaniu stwierdził, że nie jest w stanie, bo rozwarcie mam, szyjka skrócona, miekka - pięknie przygotowana do porodu. Pozostaje mi tylko czekanie na skurcze. Jeśli nic się nie ruszy, to w sobotę mam się zameldować w szpitalu. Sprawdził też czy ilość wód jest ok i wyszła ok.
    Była też położna, z którą chciałabym rodzić - dziś i jutro ma dniówkę.... hmm fajnie by było, ale się nie napalam






  2. #2552
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    11-2011
    Postów
    394

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    no to fajnie gia, ze jestes "tam na dole" gotowa A jak Ci mierzyl wody - macankiem, amnioskopia czy USG, bo ja jakas zielona w temacie?
    gia dziękuje za post.

  3. #2553
    gia
    gia jest nieaktywny
    Zadomowiona(y) Avatar gia
    Zarejestrowany
    12-2011
    Postów
    236

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    Poprzez usg i pokazywał mi jakiś rożne punkty w których to się mierzy i że ma wyjść tyle i tyle (on lubi potłumaczyć ).
    Aha i jak wspomniałam o moim nagłym mega bólu głowy, to powiedział, ze w takich przypadkach to ja muszę do lekarza się zgłaszać. Bo migrena migreną, ale takie bóle w ciąży zwłaszcza pod koniec trzeba mieć pod kontrolą i nie można sobie olewać.
    kugela dziękuje za post.





  4. #2554
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    11-2011
    Postów
    394

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    dzieki gia. moja tesciowa wczoraj przez telefon cos nawijala, ze jej tez mierzyli wody ale przeciez w latach 70tych nie bylo USG, wiec nie wiem, jak oni to robili Fajnie, ze masz lekarza, ktory lubi tlumaczyc

  5. #2555
    gia
    gia jest nieaktywny
    Zadomowiona(y) Avatar gia
    Zarejestrowany
    12-2011
    Postów
    236

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    Też mnie to cieszy, choć czasem się zapomni i leci medycznym slangiem z którego jednak nie wszystko czaję . Wtedy zaczynam dopytywać i przekłada mi na mój język i obrazuje . Nie narzekam.





  6. #2556
    Czekam na Ciebie synku Avatar wikasik
    Zarejestrowany
    09-2011
    Skąd
    Melbourne AU
    Postów
    464

    Domyślnie Odp: Co się dzieje w moim brzuszku ?(z perspektywy lekarza)

    Ja dzis po wizycie - 40 tyg i 1 dzien. Mialam badanie wewnetrze i wsztstko szczelnie zamkniete, szyjka nieco miekka, ale jak zamurowana, lekarka nie mogla za chiny nawet czubeczka palca wcisnac. Za tydzien kolejna wizyta, no chyba, ze jednak maluh zdecyduje sie wyjsc, choc nie wyglada... Zarezerwowala mi termin na wywolywanie porodu na przyszly piatek, to bedzie 41 i 3 dni. Najczesciej wywoluja w 41 i 4, ale to akurat sobota. Mam nadzieje, ze szybiej jednak sama urodze... A jak nie to w czwartek wieczorem mam sie stawic w szpitalu. Ale poki co jeszcze w piatek mam na ktg podjechac, a w srode normalna wizyta, tez z wewnetrznym sprawdzeniem, co z szyjka. Dzis na ktg mialam 2 skurcze bezbolesne 45-50, niewiele przez prawie godzine. Na usg sprawdzono ilosc wod, jest ich duzo i maluch wyglada na bardzo szczesliwego w brzuszku, tylko mama sie zaczyna denerwowac!
    Ostatnio edytowane przez wikasik : 16-05-2012 - 10:09

  7. #2557
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    05-2012
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Zdjecia naszych fasolek ;-)

    Wczoraj i ja otrzymałam pierwsze zdjęcie mojej fasolki - cudo choć mierzy niecałe 8 mm :)

  8. #2558
    Początkująca(y) Avatar aksmobulka
    Zarejestrowany
    04-2012
    Skąd
    Kraków
    Postów
    26

    Domyślnie Odp: Zdjecia naszych fasolek ;-)

    Hmmm....Dzisiaj wizyta zakończyła się moim uśmiechem na twarzy:) Pani doktor uspokoiła mnie co do wagi OliwiiJest wystarczająca aby urodzić w pełni zdrową dziewczynkęJestem mega szczęśliwa że do szpitala mnie nie wygnała.Póki co następne ktg już w szpitalu,w którym będę rodzić i tam mają się nami opiekować:) Coś jest w powietrzu w mojej przychodni,chyba jestem za bardzo emocjonalna,bo co przyjdę na badanie to wysokie ciśnienie ...dziś było 150/100:/ Tylko wróciłam do domu,odsapnęłam sobie i już 130/77...Coś przeczuwam że przy porodzie też mi może mega skoczyć,a wtedy to już cc się będzie do mnie uśmiechało..Już obojętne mi ,byle była cała i zdrowa:)


    ...​Czekamy na Ciebie córeczko..:**

  9. #2559
    podwójna listopadowa mama Avatar kilolek
    Zarejestrowany
    03-2007
    Postów
    9 426

    Domyślnie Odp: Zdjecia naszych fasolek ;-)

    dlaczego cc? Samo cisnienie niekoniecznie jest wskazaniem do cc tylko jakby małej przy tym twoim cisnieniu tętno spadało.

  10. #2560
    Początkująca(y) Avatar aksmobulka
    Zarejestrowany
    04-2012
    Skąd
    Kraków
    Postów
    26

    Domyślnie Odp: Zdjecia naszych fasolek ;-)

    kilolek w szpitalu jak leżałam na patologii przygotowywali mnie na to psychicznie,że mogę mieć cesarkę,raz miałam stan przedrzucawkowy i tak jakoś mi się pomyślało...ale wcale nie twierdzę że wolałabym ją mieć:)


    ...​Czekamy na Ciebie córeczko..:**

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •