Strona 25 z 984 PierwszyPierwszy ... 5 15 20 24 25 26 30 35 45 ... OstatniOstatni
241. do 250. z 9836
Drzewko podziękowań1061Podziękowań

Temat: Nasze forumowe maluszki - radości i troski związane z wychowaniem bliźniąt.

  1. #241
    Bura
    Guest

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Jak wygląda reakcja alergiczna na nowy produkt?
    Moim małym dzisiaj wyskoczyły na buźkach czerwone kropeczki. Po dwie na pysiach, jedna miała też za uszkiem. Zupełnie inne, niż od mleka. Już im zeszły i nie wiem co to było. Do tego miały suche i lekko zaczerwienione policzki, ale rano po myciu ich nie pokremowałam i może przez to.
    Wczoraj dostały pierwszy raz zupkę jarzynową ze słoiczka (marchew, ziemniak, groszek, kalafior). Miałam zamiar im to dać dużo później ze względu na ilość nowych składników, ale zabrakło mi innych słoiczków, no i zaryzykowałam Marchewkę mamy sprawdzoną, więc raczej nie to. Ziemniaczka też nie podejrzewam, bo już jadły i było ok. Zostaje groszek i kalafior... Nic innego (oprócz mleka) wczoraj nie jadły


  2. #242
    kochajaca mama Avatar lidka r
    Zarejestrowany
    02-2010
    Skąd
    rzeszów
    Postów
    1 400

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał Bura Zobacz post
    Jak wygląda reakcja alergiczna na nowy produkt?
    Moim małym dzisiaj wyskoczyły na buźkach czerwone kropeczki. Po dwie na pysiach, jedna miała też za uszkiem. Zupełnie inne, niż od mleka. Już im zeszły i nie wiem co to było. Do tego miały suche i lekko zaczerwienione policzki, ale rano po myciu ich nie pokremowałam i może przez to.
    Wczoraj dostały pierwszy raz zupkę jarzynową ze słoiczka (marchew, ziemniak, groszek, kalafior). Miałam zamiar im to dać dużo później ze względu na ilość nowych składników, ale zabrakło mi innych słoiczków, no i zaryzykowałam Marchewkę mamy sprawdzoną, więc raczej nie to. Ziemniaczka też nie podejrzewam, bo już jadły i było ok. Zostaje groszek i kalafior... Nic innego (oprócz mleka) wczoraj nie jadły
    bura-u nas obiawia sie czerwonymi i szorstkimi policzkami ale tagże takimi liszajami na skurze(plecki,brzuszek)alan kiedys miał jedna krostke taka czerwona na buzi(ale nie wiem czy to przez skaze).moich chłopców uczula zupka jarzynowa(ziemniaki i marchewka-to nie dla nich).czasem jest tak że wydaje ci sie że juz masz cos sprawdzone i ze to ich nie uczula ale to jest zgubne-przynajmniej u nas tak bylo ze na poczatku chłopcy dostawali marchewke i nic im nie było az tu nagle....ups!!!!!!!!!
    nie mówie że w waszym przypadku jest tak samo!
    pozdrawiam.

  3. #243
    Bura
    Guest

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał lidka r Zobacz post
    bura-u nas obiawia sie czerwonymi i szorstkimi policzkami ale tagże takimi liszajami na skurze(plecki,brzuszek)alan kiedys miał jedna krostke taka czerwona na buzi(ale nie wiem czy to przez skaze).moich chłopców uczula zupka jarzynowa(ziemniaki i marchewka-to nie dla nich).czasem jest tak że wydaje ci sie że juz masz cos sprawdzone i ze to ich nie uczula ale to jest zgubne-przynajmniej u nas tak bylo ze na poczatku chłopcy dostawali marchewke i nic im nie było az tu nagle....ups!!!!!!!!!
    nie mówie że w waszym przypadku jest tak samo!
    pozdrawiam.
    Ech, nawet mnie nie strasz! Mam nadzieję, że skończy się na strachu i nie rozwinie się z tego żadna alergia Muszę je dokładnie obserwować.
    Dzisiaj dostały na obiadek samą marchewkę i chyba na razie tak zostanie. Czyli zaczynamy rozszerzanie diety od nowa

  4. #244
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    okolice Torunia
    Postów
    124

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał iws Zobacz post
    My jemy Nana HA 1. Dopajamy wodą - ale nie chcą pić. Lekarz mówiła żeby wstrzymać się z herbatkami właśnie na rzecz wody, ale się zastanawiam bo w ogóle im ona nie wchodzi. Mleko jak dotąd przyswajają nieźle - tylko schodzi w mig! :)
    A nie probowalas woda z glukoza? Czyli przegotowana woda z cukrem?


  5. #245
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    03-2009
    Postów
    1 083

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Bura, najpierw powinno się podawać pojedynczo nowe "smaki". I to raz na kilka dni, bo reakcja alergiczna może wyjść od razu, ale wcale nie musi. Nawet do 2 tygodni po może się objawić. Tak było chociażby w moim porzypadku, kiedy tydzień po skończeniu podawania mi penicyliny nagle spuchłam i straciłam przytomność. Przez tydzień mojego pobytu w szpitalu nie mogli dojść od czego to było. Dopiero lekarz, który się zawziął na to by w końcu się dowiedzieć od czego to jest, wyszperał jedną jedyną publikację po rosyjsku, która opisywała mój przypadek i się okazało, że jestem uczulona na procainę, która jest składnikiem odczulającym, dodawanym 20 lat temu do penicyliny domięśniowej.
    http://cardamomma.blogspot.com - mój kulinarny blog


  6. #246
    Fan(ka) Avatar justyś80
    Zarejestrowany
    10-2007
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    661

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    LIDKA nie masz za wesoło z tym uczuleniem A dawałaś dzieciom dynię? Tez sa na nią uczulone? Moze dynia z ziemniakiem im podpasuje??
    GEMELO ale miałaś reakcję na ten składnik!!!! Szok! Nie słyszałam nigdy o takim czyms...
    MAJA witaminę D nalezy trzymac w lodówce, tak samo jak Cebionmulti i Vibomil (witaminki w kropelkach). Cebion moze stac w temp. pokojowej

    Dziewczyny (mamy alergików) popytajcie lekarza o syropek ketotifen, co o nim sadzi i czy nie podac tego dzieciom. Łagodzi reakcje alergiczne a jest delikatny... Ja nie mam pojecia o reakcjach dzieci (jakie opisujecie) na jedzenie... To musi byc koszmarne! I dla Waszych Szkraów i dla Was

    Byłam dzisiaj na dwoch rozmowach o prace i chyba od przyszłego tygodnia wroce do pracy. Z jednej strony bardzo chcę, a z drugiej bardzo sie boje W koncu miałam 17 miesięcy przymusowych wakacji...
    Dzisiaj moje smerfetki skonczyły 10 miesiecy... ależ ten czas szybko leci



  7. #247
    Zadomowiona(y) Avatar magda_b
    Zarejestrowany
    10-2009
    Postów
    154

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał anulka!!! Zobacz post
    Dziewczyny ostatnie dni musze przyznac troche mnie zmeczyly..Mam serdecznie dosc! Kropelki niemieckie Julce zdecydowanie pomagaja natomiast na Majke wogole nie dzialaja. Jest marudna jak nigdy..ciagle problem z brzuszkiem, kupka..masakra jakas a wieczorem to taki krzyk przed spaniem z 2-3 godziny ze wykonczyc sie mozna. Jedynie mam spokoj jak pojdziemy na spacer albo autem jedziemy..boze niech juz mina te 3 miesiace i moze im sie polepszy w brzuszkach! Mam nadzieje! Zaczynam myslec nad zmiana mleka..moze to pomoze!..sama juz nie wiem.
    Anulka!! wspołczuje! moje od poniedziałku są niespokojne i dopiero od środy stwierdziłam że to chyba się kolki zacznają. W czwartek tylko biedaka Emilkę dopadło i to chyba za też za Amelkę!! i wtedy zadzwoniłam do mojej lekarki pediatry.
    Kazała zmienić mleko (jadły Bebiko HA1) - teraz podajemy Nutramigen 1 - straszne w smaku fuuuuuj, ale chyba pomaga. dzisiaj już było lepiej... i przy okazji mniej im się ulewa :) dodatkowo powiedziała żeby nie podawać herbaty z kopru włoskiego tylko zaparzać kminek i tą wodę żeby piły.
    A grzejesz im brzuszek? Ja dzisiaj zamówiłam takie termofory. Emilce wczoraj bardzo pasowało grzanie brzuszka (prasowana pielucha albo suszarka, ale to na dłuższą metę jest ciężkie do wykonania).

    Cytat Napisał lidka r Zobacz post
    anulka-wierze jak ci jest cięzko bo ja to samo przerabiałam!!
    najgorsze jest to że nie mozna takim szkrabka małym pomuc.
    spróbuj jeszcze ten viburcol n-może akurat pomoże(albo troszke złagodzi ból)
    a co do mleczka to ja podawałam bebilon cofort (na kolki i bule brzuszka)

    trzymam kciuki aby kolka jak najszybciej mineła!
    trzymaj sie cieplo-pozdrawiam
    u nas Viburcol-N raczej nie zadział... Emilka się przespała może z 15 minut i potem znowu był krzyk!!!!!!!


  8. #248
    Entuzjast(k)a Avatar Milenka28
    Zarejestrowany
    09-2009
    Skąd
    Świnoujście
    Postów
    348

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał Majka 1978 Zobacz post
    moje jedzą bebiko i piją herbatkę po 100 mil. dziennie mi kiedyś lekarz powiedział że trzeba przepajać jak karmi się sztucznie żeby nie obciązać nerek?
    sprubuj bebilon pepti podobno lepszy od confortu
    dziewczyny czy wit d (vigantol)przechowujecie w lodówce ,gdzieś kiedyś to wyczytałam a na ulotce nic o tym nie ma
    Chyba mamy starszych synów w jednym wieku, kiedy urodził się Twój Oskar?


  9. #249
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    03-2009
    Postów
    1 083

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Justyś, lekarze też byli zaskoczeni
    Grartuluję wyrośniętych pannic Oby się jak najlepiej chowały i nie załaziły mamie za skórę za bardzo
    Co do pracy, to trzymam kciuki. Wiem, że wyrwanie się z domu jest wręcz niezbędne dla mamy. Sama mam jeden dzień pobytu w biurze i... odpoczywam tam Wprawdzie ja cały czas pracuję, ale w domu i już mnie coś trafia.
    Natalia, rzeczywiście za dużo herbatki koperkowej może wzmagać gazy, więc jest niezbyt dobre na kolkę.
    http://cardamomma.blogspot.com - mój kulinarny blog


  10. #250
    Zadomowiona(y) Avatar Majka 1978
    Zarejestrowany
    08-2009
    Postów
    200

    Domyślnie Odp: Podwójne radości i problemy, zapraszamy rozpakowane mamuśki :-)

    Cytat Napisał Milenka28 Zobacz post
    Chyba mamy starszych synów w jednym wieku, kiedy urodził się Twój Oskar?
    Oskar urodził się 1 kwietnia 2003 w pryma aprylis -miał być dziewczynką teraz często robi żarty i mówi że to nie jego wina że urodzil się w dzień oszukańca

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •