Strona 3 z 124 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni
21. do 30. z 1240
Drzewko podziękowań29Podziękowań

Temat: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

  1. #21
    Fan(ka) Avatar YoungLady
    Zarejestrowany
    04-2010
    Skąd
    Olsztyn
    Postów
    650

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśli kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Podaję jej jedną kapsułkę rano jedną wieczorem o ile już od rana marudzi, jak rano jest spokojna to nie podaję jej tych kropelek, żel też stosuję i zastanawiam się czy jej nie przefaszeruję tymi wszystkimi paskudztwami.
    Ja mam o tyle dobrze, że jak już zaśnie to jakieś 9-10 godzin śpi z jedną przerwą na jedzenie, ale czemu znów się przestawiła na późno nocne spanie nie mam pojęcia... Ciekawe jak dziś pójdziemy spać, bo Maja wstała o 13 poszła spać o 14:30 spała do 19 i teraz nie daję jej już zasnąć to może o 24 padnie na całą noc, oby!





  2. #22
    szczęśliwa mamusia :)
    Avatar ViKamcia
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    west clare :-)
    Postów
    14 372

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśli kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    dziewczyny jakbyście miały problemy to piszczie głównie do mnie bo często tu siedzę...
    a pozostałe moderatorki raczej nie bardzo
    już wam poprawiam nazwę.. no i piszcie sobie u spokojnie
    pozdrawiam
    15kg 98cm szczęścia i miłości (4260g,59cm)

    12.3kg 87cm szczęścia i miłości (4kg 57cm)

  3. #23
    Fan(ka) Avatar luthiew28
    Zarejestrowany
    07-2010
    Skąd
    Słupsk
    Postów
    669

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśli kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Pytałam w aptece, czy można stosować razem z żelem. Pani powiedziała, że to są krople homeopatyczne, więc nic sie nie stanie. nie można przedobrzyć. nasza poszła spać o 1 :( ja nie wiem, co jej jest, ale tak jesteśmy już umęczeni, że Was to podziwiam... przecież to są niemowlęta, człowiek sobie wyobraża że takie bobasy to śpią od 20 a tu takie cyrki.. o 1 w nocy heh żeby to jeszcze leżało spokojnie ale nie, drze się w niebogłosy, kopie w karuzelkę, gryzie misie.. szok! muszę chyba napisać do fisher prica żeby testowali swoje zabawki na Laurce, bo ona nowe standardy wprowadza. mamy np matę edukacyjną rainforest z pałąkiem, który niby ma służyć do zawieszania zabawek a moja niunia nie skończywszy jeszcze 4 miesięcy używa go do nauki przewracania się na brzuch, kładzie się miedzy nim w poprzek maty i rozciąga nogami.. tylko patrzeć jak jej ten grający kotek spadnie na głowę. a dzięki temu że może przekładać nogę na jedną lub drugą stronę pałąka ćwiczy kładzenie się na boku. pompa. później zamieszcze zdjęcia. no i dziś rozrabiając w łóżku odkryła że karuzelka świetnie nadaje się do kopania.. kto wymyślił system montowania karuzelki w środku łóżeczka, to nie wiem. mamy taką z projektorem i misiopszczółkami. jak będzie tak w nia kopać to w końcu spadnie jej na głowę.. ah ten nasz łobuz. ciekawe co zrobi z bujaczko-chodzikiem... pewnie przerobi na rakiete hihihi
    Wasza też tak wierzga? bo moja starsza spokojniejsza 1000000 razy była i nie musiałam się obawiać o jej bezpieczeństwo

  4. #24
    Zadomowiona(y) Avatar Aniucha2124
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    127

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśli kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Witam Wszystkie Mamusie
    Jestem mamą 3 tygodniowego Olivierka, i dopiero powoli ogarniamy wszystko.
    U nas oczywiście problemem jest kupka
    Mały spina się jak ma zrobić, marudzi strasznie, teraz zmieniliśmy mleczko z Bebilon na Bebilon comfort, ale szczerze mówiąc żadnej poprawy.
    Chyba będziemy musieli szukać dalej mleczka...

    Mały tez sie strasznie prezy jak oddaje gazy, i strasznie duzo tych gazow idzie, lekarka na wizycie poleciła wode koperkowa, ale dziewczyny czy ta woda nie bedzie powodowała ze bedzie oddawał jeszcze wiecej tych gazow? Bo wyczytałam ze działa wiatropednie, wiec nie wiem czy podawac...
    Oj nikt nie powiedział ze będzie lekko...
    Pozdrawiamy
    Ostatnio edytowane przez Aniucha2124 : 19-01-2011 - 09:45

  5. #25
    Fan(ka) Avatar luthiew28
    Zarejestrowany
    07-2010
    Skąd
    Słupsk
    Postów
    669

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśli kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Witaj Aniucha.
    Powiedz, czemu nie karmisz piersią? to byłoby najlepsze rozwiązanie dla Twojego maluszka.
    Jeśli pediatra poradził herbatkę, to pewnie wie co robi, ale ja mogę Ci podać sposób, który stosowałam z pierwszą córeczką (bo wtedy przez studia nie mogłam karmić piersią).
    kup wodę mineralną Mama i Ja, zagotuj całe 1,5 l (albo tyle ile będziesz chciała, byle nie mniej), zachowaj butelkę. Ostudź, przelej do butelki odrobine mniej (możesz odlać na mleczko i picie), zakręć dobrze butelkę i wstaw do zamrażalnika. Jak się całkowicie zamrozi, wyjmij rozmróź i z tego przygotuj jedzonko i picie. Powinno pomóc, mi poradziła ten sposób mama 4 dzieci, a wiem że dużo osób go stosuje.
    Szkoda maluszka, na pewno się męczy, więc do dzieła :)

  6. #26
    Fan(ka) Avatar YoungLady
    Zarejestrowany
    04-2010
    Skąd
    Olsztyn
    Postów
    650

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Hm... moja Maja o niebo spokojniejsza hehe. A ostatnio wręcz apatyczna, jak kładę ją na matę to po jakiś 15 minutach zaczyna dopiero się ruszać a tak to sobie wszystko ogląda i oczywiście zerka na TV, wcześniej była bardziej ruchliwa, kopała tymi nogami w panel grający aż furczało, a teraz raz na jakiś czas kopnie za to skutecznie bo melodyjka zawsze się włączy. Przewracanie na plecki z brzuszka udało jej się dwa razy i jakoś teraz już nie wychodzi, zaczyna się tylko denerwować i trzeba ją zabierać z maty. EH... jak miała tę całą anemię to bardziej żwawym dzieckiem była niż teraz, czasem mój T. mówił, że chyba nasze dziecko ma ADHD a tu patrz jaki spokojny bobas się zrobił :) Od kiedy smoczkuje to może nawet kilka godzin ze mną na łóżku poleżeć i pociumkać smoczka, wczoraj tak przeleżała ze mną 3,5 godziny, ja wysilałam się jak głupia i machałam jej grzechotkami i zabawkami, czasem dałam w rączki i wyciągałam smoka, żeby się nimi pobawiła (czyt. wsadziła sobie do buzi zamiast smoka) ale ona wolała smoka i tak sobie leżała i patrzyła na mnie jak jakąś nawiedzoną :) Puk puk odpukać w niemalowane, bo ostatnio jak ją pochwaliłam, że zasypia już stale między 23 a 24 to od dwóch dni mamy problem, ale dziś już go zażegnam i idziemy spać o 24 a jak dobrze mi pójdzie to będę dalej przestawiać tak na 22 żeby spać chodziła :D

    Aniucha a może robisz zbyt gęstą mieszankę? Podobno to też może wpływać na zaparcia u dzidziusia. Poza tym nawet jeśli herbatka koperkowa sprawi, że dzidzia będzie więcej pierdzieć, to nie będzie to już takim problemem dla maluszka. Moja Maja do tej pory sobie często pierdziuszkuje, a rano po przebudzeniu to takie salwy wali, że aż kołdra lata hehehe, wcześniej myślałam, że ją to pierdzenie budziło, ale teraz już wiem, że gdyby miała jeszcze sobie pospać to żadne pierdzenie by jej nie obudziło :)




  7. #27
    Zadomowiona(y) Avatar Aniucha2124
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    127

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    luthiew28- dziękuje bardzo za rade, spróbujemy sposobu, wodę mama i ja używamy normalnie do mleczka, spróbujemy zamrozić może coś pomoże maluszkowi.
    Jeśli chodzi o karmienie piersią, to zraził mnie pediatra w szpitalu, mówiła ze się nie najada mały i mam dokarmiać butelka, wiec jak dostał butle to tak zostało.

    Young Lady- robiłam troszkę mniej mleczka, ale lekarka powiedziała ze trzeba robic równiutkie miareczki jak na opakowaniu napisano, wiec sama już nie wiem.... spróbujemy z tym koperkiem, zobaczymy, moze faktycznie mu ulzy.. a śmierdziuchy wali ta dupka mała ha ha ha....

  8. #28
    Fan(ka) Avatar YoungLady
    Zarejestrowany
    04-2010
    Skąd
    Olsztyn
    Postów
    650

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    a długo leżałaś w szpitalu? Jakiś nie poważny ten pediatra, wiadomo, że na początku nie ma tyle mleka i trzeba często dziecko przystawiać do piersi, żeby laktację pobudzić, poza tym w pierwszych dwóch dobach dziecko też aż tyle jedzonka nie potrzebuje bo ma jeszcze zapasy z brzuszka (tak mi w szpitalu mówiono) Szkoda, że zaprzestałaś karmienia piersią bo to naprawdę bardzo zbliża mnie i moją Kluseczkę, jak moja Maja czasem przez te ząbki marudzi i jeść nie chce to aż mi się płakać chce. Gdybym nie mogła karmić piersią to byłoby mi bardzo przykro.
    Wiem, że karmienie butelką to nic złego, ale ja wolałabym tego nie musieć robić :)




  9. #29
    Fan(ka) Avatar luthiew28
    Zarejestrowany
    07-2010
    Skąd
    Słupsk
    Postów
    669

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    Aniucha... no tego pediatrę to powinni zwolnić!!!! dziecko w pierwszych dwóch dobach, jak pisała YoungLady, korzysta jeszcze z zapasów i wcale nie musi jeść naszego mleczka. przystawia się po to, żeby właśnie pobudziła. Ani ja, ani YoungLady na pewno nie miałyśmy od razu fontanny. o laktacje trzeba walczyć i ja to wiem najlepiej, bo każdy dzień dla mnie jest walką. mam tak mało mleczka że mała zjada dwa cycki i dopiero się najada ale ja się nie poddaje. wiem, że ostatnio chodzę niewyspana, zestresowana i dlatego ten kryzys. za nic bym nie odstawiła małej bo chwile, które spędzamy razem gdy ona je są cudowne. ciekawa jestem, czy udało by się u Ciebie rozkręcić laktację laktatorem... w końcu 3 tyg to nie dużo. może spytaj położnej?? ja bym próbowała...
    i koniecznie zamroź wodę. na pewno nie zaszkodzi :)
    (ale mnie ten pediatra zezłościł wrrrr)

  10. #30
    mama 11.2007 i 10.2010 Avatar kathhe
    Zarejestrowany
    03-2007
    Skąd
    Olsztyn
    Postów
    1 378

    Domyślnie Odp: Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

    hej dziewczyny jestem mama 3 miesiecznego Mateuszka i 3letniej Marysi. W domu mam wesolo jak sobie pewnie wyobrazacie:)czasami nie wiem juz jak mam na imie, a ostatnio wypadly mi dwa dni z zycia, myslalam ze jest wtorek a byl juz czwartek:P oj dzieciaki sa czasochlonne, jak maly zasnie to trzeba starsza sie zajac i tak w kolko...maz ostatnio sie wypial i radze sobie sama. czasmi mam ochote wyjsc i nie wrocic juz... ale jeszcze daje rade:) kiedys moze w koncu sie wyspie;)
    przy Marysi mialam duzo pomocy-maz byl w domu przez ok miesiac, moja mama byla praktycznie codziennie, gotowala obiad, zajmowala sie mala, a ja odpoczywalam i wiece co?ciagle mi czasu malo bylo:P nie wiem jak moglam wtedy nazekac ze nie mam czasu:) teraz mama przyjdzie raz na jakis czas a meza ciagle nie ma, ostatnio nawet jak jest to ma wszystko gdzies-bo przeciez on tez jest zmeczony bo spiac w drugim pokoju on slyszy jak maly placze w nocy i przez to jest zmeczony!!!!!!co za bezmozgi egoista ale nie chce mi sie juz nim denerwowac, kiedys mu sie odplace za to.
    younglady fajnie ze zalozylas ten watek

    jak tak was czytam to chyba jestem szczesciara bo u nas nocki wygladaja tak- ok 20 kapiel lub mycie woda z miseczki bo kapiemy sie co drugi dzien, cycus, bekanko i klade malego do lozka, wlaczam projektor sufitowy z dzwiekiem , wsadzam smoka i wychodzeon sie pogapi sekunde na sufit i odlatuje
    potem maly domaga sie jedzonka przewaznie o 24 lub ok 1szej, cycujemy sie i bez bekanka idzie spac, nawet go nie przebieram bo nie ma takiej potrzeby.
    potem ok 3 marudzi wiec przebieranko i cyc, a potem ok6 i wstaje o7

    wiadomo ze czasem marudzi i wtedy cycuje go czesciej to sie uspokaja, czasami nad ranem bardzo placze bo katar mu dokucza albo kupki nie moze zrobic wtedy nie spimy juz od 4-5, ale nie wyobrazam sobie klasc go o22 czy o 23 bo wtedy juz wogule chwili spokoju by nie bylo, a tak mam wieczor dla siebie:)

    powiem wam ze ze starsza tak robilam ze mala szla spac o 22 albo i pozniej i faktycznie potrafila przespac mi te 6 godzin ale co to za zycie, wieczor jest po to zeby odpoczac sie zrelaksowac, pobyc z mezemwiec teraz bardziej mi to wszystko odpowiada, nawet jesli pobudka jest co 2 -3 h


    co do osiagniec malego to na boczek prawy sie potrafi przekrecic, nie chwyta jeszcze, niesmialo puka w grzechotki i usmiecha sie od ucha do ucha gada sobie po swojemu a gu itp. jeszcze nie smieje sie w glos, strasznie na to czekam

    karmimy sie tylko cycusiem narazie, ale nie wiem ile wytrzymam
    starsza karmilam rok i 3 tyg ale Matysia chyba odstawie jak juz zaczne wprowadzac mu jedzonko stale czyli 7-8 miesiac.

    Malym praktycznie sama sie zajmuje wiec jak widzi babcie albo ciocie czy wujkow to podkowka i placznawet jak slyszy kogos obcego to tak ma i po takiej wizycie zawsze mamy mega kolke, normalnie uspokoic sie go nie da mam nadzieje ze mu to minie, nie chce zeby byl takim cycusiem
    Ostatnio edytowane przez kathhe : 19-01-2011 - 22:35



Strona 3 z 124 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •