1. do 5. z 5
  1. #1
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    09-2011
    Skąd
    ok.Krakowa
    Postów
    62

    Domyślnie zabezpieczenie domu przed raczkującym niemowlakiem

    1. Szukałam ale nie znalazłam wątku.. Zabezpieczyć trzeba wiadomo gniazdka, szuflady i szafki z niebezpiecznymi przedmiotami, kwiatki itd.. Ale ciekawa jestem zdania mam- bo w końcu dziecku trzeba wytyczać granice, żeby w gościach umialo się zachować. zabezpieczenia stosujecie własne, czy ikeaowskie??? my dopiero pełzamy ale przygotowujemy się juz do kolejnego kroku. Z gory dziękuję za odp


  2. #2
    Fan(ka) Avatar 89gwiazdeczka89
    Zarejestrowany
    05-2010
    Postów
    854

    Domyślnie Odp: zabezpieczenie domu przed raczkującym niemowlakiem

    to ja odpowiem : my oprócz bramki na schody nie mamy żadnych innych zabezpieczeń pomimo ze Wojtus należy do bardzo ruchliwym dzieci i chodzi juz dobrych pare miesiecy, do kuchni mmay drzwi wiec zazwyczaj sa zamkniete, szufladów i gniazków nie mamy zabepieczonych, przyznam ze czestwo otwiera szuflady mam poprostu wiecej sprzatania jednak coraz czesciej reaguje na słowo nie i wkłąda rzeczy spowrotem fakt czasem sie buntuje i histerycznie płacze no ale cóz nie mozna pozwolic dziecko na wszystko, bardzo niebezpieczne rzeczy staram sie klasc wysoko chociaz coraz trudniej jest mi znalesc takie miejsca bo juz wszystko potrafi zdjąć staje na palcach czy na jakimś pufie wiec jest coraz trudniej. ja uwazam ze dziecko musi znac słowo nie wolno bo co w domu nie mozna bo zabezpieczenia a u znajomych ich nie ma to można? co do kwiatków to mam tylko jeden dosc duzy na ziemi na poczatku mały zjadał ziemie oczywiscie reagowałam no ale nie można mieć go na oku przez 24 h pewnie troche ziemi zjadł ale ma sie dobrze nic mu nie ma teraz zna smak i mu nie smakuje
    ja uważam, że wszystko z umiarem

  3. #3
    lat 26 ;) Avatar wampi
    Zarejestrowany
    09-2009
    Postów
    3 647

    Domyślnie Odp: zabezpieczenie domu przed raczkującym niemowlakiem

    U nas są zabezpieczone jedynie gniazdka, wszelkie chemikalia stoją z daleka od rąk dziecka. Szafek i szuflad nie zabezpieczyliśmy, tłumaczyliśmy synkowi, że ma nie otwierać, po kilku razach zrozumiał. Kwiaty i niebezpieczne przedmioty są wysoko, jedynie musieliśmy telewizor postawić wyżej, bo kiedy był włączony synek pukał w niego rączką - raz, że to za drogi sprzęt by go popsuć, a dwa co najważniejsze baliśmy się, że może zrzucić go na siebie.




  4. #4
    Mama sierpniowa 2010
    Avatar różyczk@
    Zarejestrowany
    02-2010
    Skąd
    Lubelskie
    Postów
    500

    Domyślnie Odp: zabezpieczenie domu przed raczkującym niemowlakiem

    gwiazdeczka a ja sie z Toba nie zgodze! Dziecko i tak na kazdym kroku słyszy NIE, NIE WOLNO wiec po co dodawac kolejnych powodów.... Po za tym niezabezpieczajac gniazdek stwarzasz niebezpieczeństwo dla dziecka!! Szyflady i szafki tez maga byc niebezpieczne (przyciecie paluszków). Ja tam mam zabezpieczenia na wiekszosc szafek, szuflad, gniazdek, drzwi itp i nie wyobrazam sobie ze mogło by tego nie byc. Kwiatki mam wysoko wiec ich nie dostanie. Choc teraz Olo juz jest w takim wieku ze przystawia sobie krzesło, pudełko samochód i dostaje rzeczy których nie wolno mu tykac. I to wcale nie jest tak ze jak pojedziemy w gosci to tam mozna wszystkie szafki otwierac bo nie ma zabezpieczen- bzdura!!! w gosciach, u babci i wszedzie indziej sa takie same zasady jak w domu i konsekwentnie sie tego trzymamy!!

    Zabezpieczenia mamy głownie biedronkowe i z Babyono (ale tych nie polecam bo łatwo je mozna odkleic). Z ikei nie znam....

  5. #5
    Entuzjast(k)a Avatar mamuśka24
    Zarejestrowany
    01-2012
    Skąd
    londyn
    Postów
    357

    Domyślnie Odp: zabezpieczenie domu przed raczkującym niemowlakiem

    u nas z zabezpieczeń to bramka na schody, szuflady nie ale ta z lekami zamykam, mimo iz środki czystości trzymam zdala to i tak zdarzył mi się przykry wypadek przy rozpakowywaniu zakupów, mała dorwała kapsułki do prania (na szczescie zdąrzyłam jej wyrwać)telewizor wysoko,i rogi stołów zaklejone, dodam od siebie że mimo naszej rozwagi ,uwagi i zabezpieczeń malec ma tak bujną wyobrażnię ze nie sposób uchronić go przed wszystkim. z doświadczenia zauwazyłam że słowne ,,nie,nie wolno,, pomaga bardziej niz te wszystkie bajery.

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •