Strona 1 z 14260 1 2 6 11 21 ... OstatniOstatni
1. do 10. z 142593
Drzewko podziękowań4190Podziękowań

Temat: Mamy siedzące w domach z dziecmi

  1. #1
    Fan(ka) Avatar tuśka21
    Zarejestrowany
    03-2005
    Postów
    1 538

    Domyślnie Mamy siedzące w domach z dziecmi

    własnie przedchwilą mój mąż w swojej wypowiedzi zasugerował mi, że jak się siedzi w domu z dzieckiem to sie robi "NIC"
    - zrobiło mi się bardzo przykro ....

    czyli wychowanie dziecka - prowadzenie domu(gotowanie, pranie, sprzatanie, i usługiwanie to naprawde nic nie robienie - a ja myslalam ze cos robię ... )

    a najbardziej jest mi przykro, że mąż nie rozumie mego zmęczenia po całym dniu bycia z 7 miesięczną córeczką .... i nie rozumie że mam ochote odskoczyć od tego wszytskiego ...


    trudno


    czy wasi mężowie też uważają podobnie


    a może gdyby sie tak z nimi zamienić to wtedy by nas trochę docenili


    <smutna>
    Ewunia z babcią
    a tu Ewunia jak staje ...


  2. #2
    Mama Maciusia i Adasia Avatar Kunda
    Zarejestrowany
    11-2005
    Skąd
    sląsk
    Postów
    4 708

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Mój mąż ma miljon wad ale jeszcze mi nie powiedział że nic w domu nie robię. Tylko dzisiaj Macio był nad wyraz spokojny stwierdził że przecież nasz syn jest grzeczny i mogę wszystko zrobić. Szkoda że nie pokazał na co go stać ;D może wtedy by uwieżył że nie mam czasu aby gotowac wymyślne obiadki z malutkim dzieckiem na ręku


  3. #3
    Matka Wariatka
    Avatar jus20sto
    Zarejestrowany
    04-2005
    Skąd
    Białystok
    Postów
    1 607

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Cytat Napisał tuśka21
    własnie przedchwilą mój mąż w swojej wypowiedzi zasugerował mi, że jak się siedzi w domu z dzieckiem to sie robi "NIC"
    - zrobiło mi się bardzo przykro ....

    czyli wychowanie dziecka - prowadzenie domu(gotowanie, pranie, sprzatanie, i usługiwanie to naprawde nic nie robienie - a ja myslalam ze cos robię ... )

    a najbardziej jest mi przykro, że mąż nie rozumie mego zmęczenia po całym dniu bycia z 7 miesięczną córeczką .... i nie rozumie że mam ochote odskoczyć od tego wszytskiego ...


    trudno


    czy wasi mężowie też uważają podobnie


    a może gdyby sie tak z nimi zamienić to wtedy by nas trochę docenili


    <smutna>

    tuśka21 no jak bym swojego Andrzeja słyszała

  4. #4
    Fan(ka) Avatar tuśka21
    Zarejestrowany
    03-2005
    Postów
    1 538

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    hehehe wiecie co mi sie poprostu marzy mala zamianka tak az do odwolania - ale ja bym odwolywal kiedy by mi sie znudzilo - no moj maz konczy prace o 17 - w domu jest ok. 18 a dziecko idzie o 20 spac - to rzeczywiscie az 2h musi zajmowac sie dzieckiem - no ale chodz ja nocki mam z glowy - on cala noc jest przy ewie i ja karmi i przywija
    Ewunia z babcią
    a tu Ewunia jak staje ...

  5. #5
    basieńka Avatar noelia
    Zarejestrowany
    12-2005
    Skąd
    Belfast
    Postów
    4 109
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Mój mąż uwaza podobnie jak twój tuśka 21,więc co jakiś czas wybucha mały spór na ten tema.rzeczywiście robi mi się smutno na duszy.Jak czasem żartuje że może zrobimy zamianę niechce o tym słyszeć ale dlaczego przecież siędzę i nic nie robię.Śmieszni czasem są ci faceci ::) :laugh:





    Mój bratanek Filipek



  6. #6
    Mama Soni Avatar sandros
    Zarejestrowany
    09-2004
    Skąd
    Polska
    Postów
    1 465

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Witam,

    Mam to samo, a raczej miałam
    Przeciez siedze w domu, moge robic co chce, nie musze sie stresowac w pracy, wstawac wczas, moge sie wysypiac.......

    Ale do niedawna >:D Rafal mial 10 dni wolnego i dalam mu popalic. Wprawdzie nie mieszkami niestety razem, ale wymoglam na nim by przyjezdal najpozniej na 10 (dla takiego spiocha, a pracuje w nocy, wiec ma przestawione spanie - to srodek nocy) i sam zajmuje sie Sonia, ja mu pomoge i zajme sie domem.
    Wychodzil wiec codziennie dwa razy na spacer, zakupy mial przy tym zalatwic, karmil, usypial, bawil sie. Po 4 dniach zaczelismy sie klocic, ze odkad ma wolne ma mniej czasu niz jak pracuje, chodzi bardziej niewyspany i bardziej kregoslup boli.

    Od tego czasu nawet nie odwazy sie pomyslec, ze mi lzej ;D

    Pozdrawiam,



  7. #7
    Fan(ka) Avatar tuśka21
    Zarejestrowany
    03-2005
    Postów
    1 538

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    kurcze ja jak moj maz ma wolne to sie zajmuje corka - ale jest mi tak przykro bo jak jest w domu to moglbym mi powqiedziec - idz sobie do kolezanke - na pochaduchy- czy ja zrobie obiat - etc. on sie zajmuje dzieckiem a ja mu usluguje

    on przewija i zaraz slysze "marta chodz podaj mi pieluche bo sie skonczyly" - a jak ja jestem saam i sie skoncza to musze isc do drugiego pokoju .... wziac pieluche - i dopiero przewijac i nikt mi nie usluguje -

    albo tak sie nia zajmuje ze ja mam jeszcze wiecej sprztania - co to za pomoc jak ja musze myc po corce butelki - wynosic do kosza walajace sie pampersy po domu ....

    kiedys poszlam sie polozyc - a jak wstalalam zastalam drugio pokoj jak po wojnie - tragedia normalnie


    to teraz gydby przyszlo mu dbac o dzieco - sprztac po nim i np. po mnie (po ja po mezu tez robie wszystko) gotowac sprztac w domu i byc zadowolonym i usmiechnietym - ciekawe jak dlugo by wytrzymal i fizycznie i psychicznie ....


    Ewunia z babcią
    a tu Ewunia jak staje ...

  8. #8
    Fan(ka) Avatar atol
    Zarejestrowany
    10-2005
    Postów
    5 120

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    ja tez pare razy szczegolnie na poczatku uslyszalam taki tekst " no przeciez na urlopie jestes", ale po kilku aferach i po kilku dniach kiedy zajmowal sie Hania sam ( bo ja wykorzystalam okazje i jak moj maz byl caly dzien w domu to wyszlam na caly dzien zeby sie "odstresowac") juz tak nie mowi. Ale faktycznie zauwazylam to samo co ty tuska ze jak on sie zajmuje mala to ja i tak robie roboty dodatkowe np. mycie butelek, szykowanie mleka. Generalnie bardziej powaznie do tego wszystkiego podchodze, mam wszystko zorganizowane, przygotowane, a moj maz jest bardziej wyluzowany, zero stresu. Nie ma mleka zrobionego a mala krzyczy to nic poczeka troche, nic sie nie stanie. A ja po prostu nie dopuszczam do takich sytuacji.

    Niedawno np. zostal z nia sam i zapomnial jej dac vit D3, niby nic strasznego, ale my z racji malego ciemiaczka dajemy jej te vit tylko dwa razy w tygodniu, wiec jak sie raz zapomni to pol dawki tygodniowej mniej i jakbym na drugi dzien nie zapytala sie go czy dal jej te vit to on w ogole zapomnial, ze zapomnial :). Wkurzylam sie( bo ja taki nerwus jestem), a on na to ze afery o byle co robie.

    Juz nie wspomne ze o szczepieniach, wizytach u lekarza itp to tylko ja mysle.

    NIe wiem moze za duzo wymagamy ???


  9. #9
    kobieta z krwi i kości Avatar Trinakria
    Zarejestrowany
    10-2005
    Skąd
    Jabłonna
    Postów
    4 080

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Wiecie co dziewczyny jak tak Was czytam, to mi przykro. I widze jakie szczescie mnie spotkalo. Moj maz jest naprawde cudowny, pomaga mi bardzo, jak tylko wraca z pracy i w weekendy, robi wszystko sam z nieprzymuszonej woli i czesto nieproszony, malo tego ostatnio wstawal w nocy do malego (synek ma problemy ze snem, budzi sie nawet kilkanascie razy w nocy) bo ja juz jestem tak wyczerpana, i malo tego sam to zaproponowal, a przeciez tez jest zmeczony i pracuje ciezko. I docenia moja prace w domu, no, jest po prostu cudowny
    Mam WSPANIALEGO MEZA, musze sie nim pochwalic i go docenic, bo widze, ze to rzadkosc, a jak sie ma taka rzadkosc na codzien to czesto sie o tym zapomina i sie nie docenia. Wiec KOCHANY MEZU BARDZO CIE KOCHAM I DOCENIAM to co robisz dla nas...

  10. #10
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    01-2006
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Mamy siedzące w domach z dziecmi

    Witam,

    mój mąż stara się mi pomagać, tylko czasem jest mi przykro, jak go poproszę żeby się zajął małą, to mówi że ja jestem przeciez na urlopie i to ja jestem od tego. Ostatnio wymusilam na nim wychodne na około 6 godz. Jak wróciłam niby wszystko było OK, tylko narzekał, że przez to że musiał się zajmować dzieckiem to nie mógł pracować (jest dziennikarzem i często pracuje w domu). Też tak jak większość waszych mężów uważa że jak się siedzi z dzieckiem w domu to jest to komfortowa sytuacja i powinnam się cieszyć, bo mi jeszcze państwo za to płaci. A ja czasem chcę wyjść i się oderwać chociaż na moment od pieluch.
    mama_olga dziękuje za post.

Strona 1 z 14260 1 2 6 11 21 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. sen dwulatka-jak to jest z Waszymi dziecmi?
    By Renee in forum Drugi i trzeci rok życia dziecka
    Odpowiedzi: 62
    Ostatni Post / Autor: 26-01-2012, 22:23
  2. Witajcie drogie mamy i przyszłe mamy!
    By petisu in forum Przedstawiam się
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni Post / Autor: 17-08-2011, 15:43
  3. Witam drogie mamy i przyszłe mamy!!!
    By renpod in forum Przedstawiam się
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni Post / Autor: 4-12-2009, 17:52

Tagi tego tematu

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •