- Data urodzenia
- 04-02
Informacje o aniaslu
- Miejscowość:
- Warszawa
- Zainteresowania:
- moja Rodzina, moja praca, moi Przyjaciele
Wszystkich postów
- Wszystkich postów
- 546
- Postów Na Dzień
- 0,20
Albumy
- Wszystkich Albumów
- 8
- Wszystkich Obrazków
- 215
Ogólne Informacje
- Zarejestrowany
- 14-06-2004
19 Przyjaciele
Pokazuje od 1 do 10 z 19 Przyjaciół
-
-
Tytuł / użytkownik
- Wpisy
- Komentarze
- Ostatni Post / Autor
-
-
3
-
1
-
- Nowa wersja blogów

-
14-10-2008
04:06
-
-
75
-
102
-
- Jak zniszczyć...

-
30-01-2012
01:02
Zobacz blog aniaslu
aniaslu 30-01-2012 o 01:02
Tra la la la. Pierwszy raz od 12 lat zostajemy bez dzieci. I to na kilka dni. Hurra. Szaleństwo, rozkosz, cud. Hania w poniedziałek wyjeżdża na obóz, Szymek nocuje u kolegi.
Poniedziałek. Kino, kolacja przy świecach , romantyczny wieczór. Mrau. Po północy czas spać i nie trzeba jutro wstawać. Zazdrościmy sami, sobie
Godzina 3.00 z poniedziałku na wtorek. Chyba dzwoni budzik. Ciemno, a dzwoni budzik. Ciekawe. Nie to nie budzik, telefon.
J odbiera. Widzę, że
więcej...
aniaslu 30-01-2012 o 00:12
Godzina 00.30. Nagle dzwoni komórka. Na wyświetlaczu napis Ciocia K. Odbieram i słyszę:
-Aniu, ratuj...
W tym momencie moje serce staje, krew odpływa z twarzy. Przez głowę przebiega miliard myśli i jedynie co potrafię wydukać to:
- Oczywiście, ale co...
- Chomik mi uciekł z klatki. Wiesz, jak go można złapać? W dodatku właściwie nie mam pojęcia, gdzie może być - bardzo przejęta ciocia opowiada historię Wielkiej Ucieczki
- Eeee... to ja już mówię
więcej...
aniaslu 22-01-2012 o 09:20
Haneczka przed chwilą wyruszyła na obóz narciarsko -teatralny. Pierwszy raz samodzielnie i niezależnie. Wczoraj wieczorem miałam kryzys, że już nie mam żadnego małego dziecka w domu. Dzisiaj pobudka o 6 rano i na dworzec. Na dworcu w ramach oczekiwania wymyślałam sobie scenariusze pożegnania. Jednak ten, który się rozegrał przerósł moje oczekiwania.
Po zbiórce w hali głównej dworca, cała grupa (22 dzieci) i wychowawcy z panią reżyser na czele ruszyli na peron,
więcej...
aniaslu 9-01-2012 o 00:50
To był spokojny, sobotni wieczór. Siedziałam w pokoju z koleżanką, ustalałyśmy cele, które chcemy osiągnąć w tym roku i słuchałyśmy muzyki. W sypialni, na górze domu, mój mąż czytał książkę, a dzieci się bawiły. Bawiły się radośnie i trochę głośno. Właściwie całkiem głośno, a ich śmiech rozbrzmiewał w całym domu. Z ulgą pomyślałam, że to cudowna odmiana po wczorajszy dniu, kiedy między nimi panował stan wojny.
No i to byłoby na tyle, bo
więcej...
aniaslu 8-12-2011 o 10:33
Wczoraj po zebraniu: - Haniu, co ty robisz na w-fie, że pan obniżył ci z lekka ocenę z zachowania?
-Pan mnie nie lubi. A zresztą zobacz, żaden inny nauczyciel nie obniżył .
- Dobrze Haniu, ale to znaczy, że pan od w-fu tak cię "widzi"
- To oznacza, że źle widzi - stwierdziło spokojnie dziecko.
O Jezu, a to dopiero 2 klasa.