- Data urodzenia
- 12-07-1982 (29)
Informacje o mummy
- O mnie:
- mama dwoch chlopcow, 4 letniego i dwu miesiecznego
- Miejscowość:
- dublin,irlandia
- Zainteresowania:
- ksiazki psychologiczne,komedie romantyczne,spacery
- Praca:
- aktualnie na urlopie maciezynskim
Wszystkich postów
- Wszystkich postów
- 29
- Postów Na Dzień
- 0,03
Wpisy gości
- Wszystkich Wpisów
- 1
- Najwięcej Wpisów
- 10-08-2009 19:07
Ogólne Informacje
- Ostatnio Aktywny
- 21-05-2010 13:03
- Zarejestrowany
- 7-08-2009
1 Przyjaciel
Pokazuje od 1 do 1 z 1 Przyjaciół
Zobacz blog mummy
pisalam moj wpis do bloga, tak sie nameczylam, tyle napisalam, i nic, zniknelo... teraz to juz nie mam ochoty pisac znowu tego samego :(
napisze pozniej
mialam powazny dylemat wczoraj.zmeczona i zdesperowana pytalam wszystkich na forach czy moge podac kleik mojemu dwu i pol miesiecznemu danielkowi,czasami wydaje mi sie ze bylby z butla w buzi 24 godziny na dobe.oczywiscie wszystkie mamy stwierdzily ze to za wczesnie.nie mialam takich problemow z jeremim,chociaz zaczelam podawac mu kleik i kaszki w dniu kiedy skonczyl 3 miesiace i jakos zyje, nie mial zadnych przebojow brzuszkowych czy kupkowych.ale daniel jest tak inny od jeremiego ze troche boje
więcej...
wreszcie doszlam do etapu by wstawic suwaczki.nie bylo to trudne ale musialam uspic meza i dwoch urwisow zeby miec czas i sposobnosc by usiasc przed komputerem i to zorganizowac.mam nadzieje ze bedzie dzialac.jereme idzie do szkoly za kilka tygodni,on skacze z radosci a ja sie zastanawiam co on tam zbroi pierwszego dnia.
zupelnie zapomnialam wspomniec ze daniel zaczyna pozbywac sie ciemieniuchy, zastosowalam oliwke i nalozylam czapeczke, tak sie wszystko podgrzalo ze odpadlo haha ha.
mieszkam w irlandii, troche tu deszczowo,czasami jestem tak leniwa zeby wyskoczyc z dziecmi na spacer, bez samochodu trudno gdziekolwiek sie dostac.zanim dojde do najblizszego parku wszyscy jestesmy zmeczeni a latanie wokol osiedlowych domkow to monotonia no i ulice,samochody.a nudno siedziec za dlugo w domu,zwlaszcza ze procz dzieci nie mam do kogo pogadac.urlop maciezynski konczy mi sie w polowie listopada, czasami az nie moge sie doczekac.czuje sie troche odizolowana od swiata i ludzi. a moze
więcej...