Informacje o szafirek13
- Miejscowość:
- Łódź
Wszystkich postów
- Wszystkich postów
- 638
- Postów Na Dzień
- 0,26
Wpisy gości
- Wszystkich Wpisów
- 1
- Najwięcej Wpisów
- 22-07-2010 18:44
Ogólne Informacje
- Ostatnio Aktywny
- Wczoraj 21:04
- Zarejestrowany
- 9-08-2005
9 Przyjaciele
Pokazuje od 1 do 9 z 9 Przyjaciół
Zobacz blog szafirek13
szafirek13 25-11-2011 o 13:37
28 minut temu moje małe szczęście skończyło roczek... Zabiegany szczęśliwy i nie, ale jego pierwszy... Radość, jaką daje nam wszystkim jest nieoceniona, płacze wtedy, gdy jest mu źle lub gdy czegoś chce a my mu nie dajemy. Wiem, że mogłam się cieszyć z tego wcześniej a moje drugie dziecko mogło mieć już 3 latka, ale widocznie tak było zapisane w gwiazdach. Moje życie nauczyło mnie doceniać to, co mam i bardziej się z tego cieszyć. Straty zawsze pozostaną ze mną, ale
więcej...
szafirek13 3-01-2011 o 20:33
Udało się!!! 25 Listopada 2010 roku urodziłam ślicznego chłopca ważył 3450 g i mierzył 56 cm. Ma na imię Kuba i jest dość spokojnym maluchem, choć potrafi pokazać charakterek.
Tak jak napisałam nadzieja umiera ostatnia a że czasem nie jest już ona nasza to inna sprawa – ja sama już nie wierzyłam, że się uda, ale był ktoś, kto wierzył bardziej ode mnie. Czasem taka osoba jest bardziej potrzebna niż nam się zdaje. Ja znalazłam i to tu na forum, nigdy jej nie spotkałam osobiście,
więcej...
szafirek13 18-07-2010 o 09:35
Dawno nic nie pisałam, bo i nie było, o czym, lekarze badania i kolejne ślepe uliczki… tak naprawdę zostały mi jeszcze dwie drogi, ale chyba zostaną bez rozpoznania, bo jestem w ciąży według om to 19, 3 tc wg usg 18, 6 tc. Najgorszy strach minął, ale jak to bywa nie ma nic idealnie zrobiłam test papa i wyszło pośrednie ryzyko Downa, ale po konsultacjach i rozmowach ze specjalistami powiedziano, że to jest tylko ryzyko i że nie potrzeba badań inwazyjnych, więc jestem spokojniejsza
więcej...
szafirek13 8-01-2009 o 23:46
Niestety znowu niepowodzenie nie mam już sił....
szafirek13 10-07-2008 o 10:20
Kolejna @ za mną miałam ogromną nadzieję że teraz już jej nie będzie, niestety nie udało się... wiem że to pewnie z tego powodu ze za bardzo chcę, a może tak miało być... boję się tego co przede mną tego że za chwilę będzie październik a pustka zamieni się w czarną rozpacz.
Czasem w życiu nie układa się tak jak byśmy chcieli, ale dlaczego nie mogę choć raz w życiu mieć tego co chcę... Czy nie zasłużyłam na odrobinę luzu, na odrobinę prostej drogi... a nie ciągle same zakręty
więcej...