1. do 10. z 19
Temat: Moje hobby-pisanie.
-
6-01-2012, 17:29 #1Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 01-2011
- Skąd
- Gorzów Wlkp
- Postów
- 435
Moje hobby-pisanie.
Uwielbiam pisać i robię to dość często.
Jednak moja pisanina trafia przeważnie do szuflady.
Ostatnio napisałam opowiadanie dla syna na konkurs,który wygrał.
Zamieszczam je tutaj i nieśmiało proszę o komentarze.
Mikołaj Zaczepka i uratowane święta.
Mikołaj jest 17-letnim chłopcem,który mieszka wraz z mamą i bratem Michałem w małej miejscowości tuż pod lasem.
Jest im bardzo ciężko,ponieważ ojciec chłopców zginął rok temu ratując ludzi z pożaru,pracuje tylko mama.Michał jest mały,skończył dopiero 5 lat,więc niewiele może pomóc.
Zdawać by się mogło,że to Mikołaj matce pomagać będzie.Jednak zamiast pomocy są same kłopoty i nieprzyjemności z najstarszym synem.
Siedemnastolatek nie bez powodu jest nazywany Zaczepka,bo to nie jego szukają kłopoty,to on szuka kłopotów,guzów,zaczepia i prowokuje do bójek.
Niestety nie stroni od alkoholu i innych używek,a matka jest bezsilna,nie pomaga nawet Sąd i ustanowiony przez niego kurator.
Nie dalej jak kilka dni temu(a było to 15 grudnia) mama zachorowała i poprosiła Mikołaja o pomoc:
-Synu,zbliża się rocznica śmierci waszego ojca,więc proszę cię abyś poszedł na cmentarz i posprzątał nieco,przy okazji zaniesiesz świeże kwiaty i znicze-powiedziała mama.
-Mam to gdzieś-powiedział Mikołaj-,nie będę się szwędał po jakichś cmentarzach i sprzątał,ojcu i tak nic już nie pomoże,mam co innego do roboty!!!Na koniec obrócił się na pięcie i wyszedł z domu,nie mówiąc matce gdzie idzie i kiedy wróci.
To,co usłyszała matka wprawiło ją w osłupienie,sił wystarczyło na tyle by się rozpłakać.
Mijały minuty,godziny a Mikołaj nadal nie wracał do domu.Parę minut po godzinie 24, matka usłyszała głośne stukanie do drzwi.Wstała,ubrała szlafrok i otworzyła drzwi.
Widok,który ukazał się jej oczom był daleki od oczekiwanego i przyjemnego.
Mikołaja przyprowadziła policja,brudnego,poobijanego a przede wszystkim pijanego.
Był grudzień,okres przedświąteczny,dlatego młodzieniec dostał ostatnią szansę i nie wylądował w izbie wytrzeźwień,a we własnym domu.
Matka zaprowadziła Mikołaja do pokoju,rozebrała i położyła spać.
Nazajutrz był dzień,w którym wszyscy razem mieli wybrać się do lasu po choinkę od leśniczego.
Jednak nastolatek nie miał zamiaru wstawać z łóżka i gdziekolwiek wychodzić,w jego ręce był pilot i paczka chipsów.
Więc matka ubrała młodszego Michałka i sama się ubrała i wyszli po upragnione,świąteczne drzewko.
Wszystko dobrze szło do momentu,kiedy mama zasłabła i upadła na śnieg.
Mały Michał był zrozpaczony,nie wiedział co ma robić,tylko głośno płakał.
Ostatkiem sił matka wyszeptała:
-Michałku,biegnij do domku po Mikołaja,to nie daleko,znasz drogę synku.
Po czym zemdlała.
Mały chłopczyk co sił w nogach pobiegł do domu,do brata.
Z płaczem,właściwie z przeraźliwym wrzaskiem wpadł do pokoju Mikołaja i przez łzy powiedział,co się stało w lesie,że mama upadła i się nie rusza.
Mikołaj w jednej chwili ubrał się i razem z Michałem pobiegł do lasu,gdzie była ich mama.Matka co chwilę to traciła przytomność,to ją odzyskiwała.
W tym momencie coś pękło w Mikołaju,zaczął płakać,krzyczeć:
-Mamo nie umieraj,ja się zmienię,zaopiekuję się tobą i Miśkiem,proszę nie umieraj!!!
Nastolatek zadzwonił po pogotowie,które po chwili było już na miejscu i zabrało matkę chłopców do szpitala.
W szpitalu Mikołaj dowiedział się,że ratunek przyszedł w ostatniej chwili,że ich mama jest przepracowana i przemęczona,że jeśli nie zmieni trybu życia i nie będzie miała pomocy to umrze lub zostanie kaleką.
Bardzo się przeraził,przecież bardzo kochał matkę,chciał normalnie żyć.
Pragnął też by święta już wszyscy razem spędzili w swoim domu.
W dniu 24 grudnia matka chłopców wyszła ze szpitala,był to najlepszy prezent dla Mikołaja i jego brata,innych prezentów nie chcieli!!!
Bracia pięknie wystroili dom na przybycie mamy,wysprzątali,ubrali choinkę i z pomocą babci przygotowali wigilijną kolacją.
Mama weszła do domu i rozpłakała się ze szczęścia.
Mikołaj podszedł do matki,mocno ją przytulił i powiedział:
-Mamuś byłem głupi,bardzo cię przepraszam,kocham Ciebie nad życie i życzę Ci Wesołych,Spokojnych Świąt Narodzenia Pańskiego!
A mama odpowiedziała:
-Mikołajku i ja ciebie bardzo kocham i Michałka,zawsze w ciebie wierzyłam i również życzę Tobie i Misiowi Spokojnych i Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
Od tej pory rodzina żyła spokojnie,a Mikołaj razem z bratem pomagał mamie w prowadzeniu domu.
-
6-01-2012, 18:29 #2
-
7-01-2012, 08:16 #3
Odp: Moje hobby-pisanie.
fajna opowieść
a nie myślałaś o założeniu bloga ze swoimi opowieściami? może warto by było spróbować.
-
7-01-2012, 10:51 #4Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 01-2011
- Skąd
- Gorzów Wlkp
- Postów
- 435
-
10-01-2012, 13:10 #5
Odp: Moje hobby-pisanie.
Piękne opowiadanie

poczytałabym więcej takich ;)
-
11-01-2012, 12:11 #6
Odp: Moje hobby-pisanie.
Bardzo przyjemnie się czyta. Proszę o więcej :D
-
6-03-2012, 09:05 #7
-
12-03-2012, 16:30 #8
Odp: Moje hobby-pisanie.
serca idące przez świat - Onet.pl Blog
moja stronka z moimi wierszami poza tym pisze ksiażki:
jedna z nich chciałabym w tym roku wydać "siła miłości"
streszczenie:
Książka jest podzielona na trzy tzw. tomy. pierwszy i trzeci jest opowiadany przez Magdę. Drugi przez Mateusza.
TOM 1- Magda i Mateusz to uczniowie technikum. Magda od pierwszej klasy kocha się w Mateuszu lecz on o tym nie wie. Pewnego dnia Mateusz zagaduje Magdę próbuje się z nią umówić i wkońcu ona się zgadza. Napoczątku nie rozumiejąc czemu właśnie ona go zainteresowała. Po pewnm czasie są już parą. W okolicach maja on znika bez słowa. Magda się załaje. Gdy dstaje od niego list, że jest on chory i przebywa w sanatorium, stara się go odzyskać mimo wszystko. W wyniku jej poczynań zachodzi w ciązę.
Tom 2- jest to "tom 1" opowiedziany przez Mateusza. Od chwili gdy się dowiedział o chorobie. postanawia się zmnienić i wkóńcu zagadać do Magdy która mu się podobała lecz nie chciał jej ranić zwłaszcza dlatego że miał opinie laluśia i kobieciarza. Nie pomyślał jednak o tym że bardziej ją zrani rozko****ąc w sobie i potem znikając. Tom 2 kończy się gdy Mateusz zapada w śpiączkę.
TOM 3- znów opowiada Magda. Magda załamuje sie po wizycie w szpitalu u Mateusza. Jest w 5 miesiącu ciąży. Zostaje okłamana przez mamę, że Mateusz nie żyje. Próubuje popełnić samobójstwo głodując. trafia do szpitala. uczeszcza potem na terapie. Wkońcu rodzi się jej córeczka -Julia. Gdy wszyscy mysleli że wszystko już z Magdą wporządku ta znów chce popełnić samobójstwo zostawiająć wpis w pamiętniku "list do Mateusza". dzieje się tak po powrocie ze spaceru z julką gdzie zauważyłą chłopakapodobnego do Mateusza. Po pewnym czasie do Magdy mamy przyjeżdza mama Mateusza. Magda dowiaduje się że jego śmierć była fikcją. Dowiaduje się także że znów jest w sanatorium. postanawia do niego pojechac. razem planują ucieczkę. Wyjechali razem na Mazury wraz z Julką. Ich piuękne chwile przerywają ich mamy. Odnalizły ich. Poprosili o powrót. NA wspólne kolacja Mateuz prosi MAgdy mame o rękę dziewczyny. Następnie zaczynają sie przygotowania fo ślubu i wieczoru panienskiego i kawalerskiego. NA śłubie młodzi składają najpierw przez siebie wymyslone przysięgi następnie oficjalne powtarzane po księdzu. Młodzi dostaja od ma w prezencie klucze do mieszkania.
nastepnie jest epilog - wszystko konczy się szczesliwie.
co o tym sadzicie??
-
14-03-2012, 19:48 #9
-
15-03-2012, 08:51 #10



4Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj















Facebook

Zapraszam do Ostromecka na...
Wczoraj, 23:05 w Bydgoszcz