1. do 7. z 7
  1. #1
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    09-2008
    Postów
    1

    Domyślnie Wykorzystywana niania czy nie?

    Witam:) Mam taki malutki problem,nie wiem co o tym myśleć dlatego chciałabym się was poradzić:) jestem niania od roku na początku miałam stawke godzinowa prace zmianowa raz na rano na 10godzin raz na popoludnie na 5 godzin, wychodzilo mniej wiecej 1100zl pozniej mama zmienila prace i byla w stanie mi dac 900zl i praca od poniedzialku do piatku od 7 do 17.....zgodzilam sie bo nie mialam wyjscia, troche mama mnie olala bo powiedziala mi o to za pozno,no ale coz nie o to chodzi. A chodzi o to,ze na poczatku byla mowa o 1 dziecku pozniej mama co piatek dawala mi swe 2 dziecko ktore chodzi do przedszkola mowiac ''ze niech ma cos od zycia'' dziecko chcialo byc w domu mama sie godzila nie placac mi za to ani grosza,w czasie choroby 2 dziecka tez nie placila bo ja nie stac....jak wychodzilam z malym i przyjezdzalam o 17 i akurat mama dziecka tez podjezdzala to byla uwaga ze nie zycza sobie zeby odbierac dziecka z parkingu gdzie zdarzylo sie to z 2 razy, a nie zycza sobie tylko dlatego ze ich 2 dziecko musi czekac u sasiadki. musialam byc u nich w domu ze spacerow itp najpozniej o 16 bo dziecko wracalo z przedszkola a rodzice byli o 17 badz 18,twierdzili ze zbaradzo sie bije z sasiadki dzieckiem i nie moze przekeczac tej godziny tam. oczywiscie nie placa mi tez za ta dodatkowa godzine bądź 2 z drugim dzieckiem . jak zaczelam sie buntowac to atmosfera w domu zrobila sie niefajna... jest kompletnie inaczej niz mialo byc, na poczatku mowili ze nie ma najmniejszego problemu zeby raz na jakis czas odebrali dzieciaczka ode mnie a teraz nagle wielki problem, spozniaja sie notorycznie czasami siedze do po18 ale jak ja sie spoznie to od razu awantura i smsy do mnie,ze jak mi sie nie podoba to mam powiedziec to poszukaja innej niania. oczywiscie juz dluzej nie bede tego znoscic jestem tu do konca maja. Bylo wszystko pieknie jak ogarnialam kuchnie odkurzylam czasami ,ale jak przestalam robic z siebie murzyna to nagle
    zaczely sie problemy. Nigdy nie dostalam dodatkowych pieniedzy zadnej premii itp za te sprzatanie siedzenie z 2dziecki to sie w koncu zbuntowalam. Wiem,ze bylam strasznie naiwna przez tyle miesiecy,ale to sie w koncu zmieni. Co sadzicie o takim zachowaniu rodzicow, i takim wynagrodzeniu? 900zl za 10godzin dziennie od poniedzialku do piatku i do tego podrzucanie 2 dziecka i jescze czekanie na nie o 16 z obiadkiem ,nic nie moza sobie zaplanowac a tym bardziej jak przychodze w piatek i widze ze jest 2 i wtedy to jest dopiero kongo....


  2. #2
    Zadomowiona(y) Avatar Agunia1985
    Zarejestrowany
    05-2011
    Skąd
    Poznań
    Postów
    196

    Domyślnie Odp: Wykorzystywana niania czy nie?

    ja dostaję 800 zł za 4-5 h dziennie 5 dni w tygodniu, z tym ,że jak mała jest chora (często) to siedzę po 12-13 godzin, a tylko jeżeli jest chora pow. 2 tyg to mam 900 zł, jak 3 tyg to mam 1100 ,a za miesiąc(po 12-13 godzin) dostaję 1300 , oprócz tego piorę i prasuję ich rzeczy no i oczywiście układam małej w pokoju.Wydaje mi się ,że to mało kasy jak myślicie?


  3. #3
    Mama trójki brzdąców :)
    Avatar Lilka
    Zarejestrowany
    01-2005
    Skąd
    Ormåsen
    Postów
    10 322

    Domyślnie Odp: Wykorzystywana niania czy nie?

    ja za 9 godz. pracy jako niania zarabialam 350zl...mieszkalam 70km od poznania
    niestety praca niani to praca na jakis czas, na czarno i za grosze i nie wdzieczna,bo czesto rodzice dziecka traktuja nianie z gory

    uwazam dziewczyny,ze malo zarabiacie,szczegolnie ty Agunia,bo widze ze jestes z poznania




  4. #4
    Fan(ka)
    Avatar martusia1605
    Zarejestrowany
    02-2008
    Skąd
    woj. pomorskie
    Postów
    3 447

    Domyślnie Odp: Wykorzystywana niania czy nie?

    Moja Kochane po pierwsze w zyciu nie zgodzilabym sie na pranie ubran, ble dla mnie to ponizenie niani, zawsze przy pierwszej rozmowie polecam zapytac Rodzicow czy szukaja niani czy pomocy domowej bo to dwie rozne rzeczy, a nie da rady byc jednoczesnie pelnowartosciowa niania dla dziecka i pomoca domowa bo zawsze dziecko na tym traci, po drugie z calego Serca polecam umowienie sie na stawke godzinowa, bo wtedy Rodzice nie wykorzystuja tak bardzo niani przychodzac nie wiadomo o ktorej godzinie, po trzecie nie ma co porownywac stawek bo co region i miejscowosc to roznie w zaleznosci od ilosci bezrobocia i pensji itd.

  5. #5
    Początkująca(y) Avatar Sufi
    Zarejestrowany
    06-2011
    Skąd
    świętokrzyskie
    Postów
    4

    Domyślnie Odp: Wykorzystywana niania czy nie?

    ja zatrudniam nianie 5 dni w tygodniu średnio po 8 godzin za 900 zł miesięcznie .... ale
    nie zawsze to jest 8 godzin danego dnia bo bywa tak, że raz jest 7 a raz 9 ( nieregularnie) , dodatkowo jak mamy urlop i wyjeżdżamy to jej płacimy stawkę miesięczną za tę dyspozycyjność
    nie bawimy się w stawki godzinowe bo gdy raz zostanie dłużej to w następnym dniu wychodzi wcześniej, staramy się tego pilnować tak, żeby tygodniowo wychodziło 40 godzin ( zwykle w miesiącu mam dzień lub dwa wolnego i wtedy ona ma też wolne), zdarza się, że potrzebujemy czasem aby została dłużej i ona zostaje

    uważam, że ma dobre warunki .... no ale cóż czasami tak bywa, że potrzeba zmian i szukam nowej
    Ostatnio edytowane przez Sufi : 22-01-2012 - 01:31

  6. #6
    Majowe mamy'08 Avatar kamilka87
    Zarejestrowany
    10-2007
    Skąd
    kielce
    Postów
    3 347

    Domyślnie

    Witam

    I ja sie wypowiem.. Uwazam ze jestes wykorzystywana to nie sa normalni ludzie.. Uwazam ze glosno powinnas przypomniec im o pierwszych warunkach.. Dziecko jest najwazniejsze ale bez przesady..

    Ja jestem obecnie niania pracuje tez 10h tyle ze z blizniakami a sama mam 3 letnie dziecko.. Zupelnie nie mam problemow z rodzicami bo na biezaco wyjasniamy sobie rozne rzeczy i dziala to w 2 strony.. Sama tez nie wychodze przed szereg mowiac ze np zrobie im obiad albo ze moge zostac jeszcze w piatkowy wieczor a jesli chca cos wiecej to mowie ze jednorazowo moge to zrobic ale czesciej bede chciala cos w zamian.. I nie wyobrazam sobie tez prania i sprzayania bo jak wtedy mozna przypilnowac dziecko??!! A juz nie wspomne o 2.. Czasem tylko jak spia to poprasuje maluchom ciuszki.. Ja tez zarabiam troche wiecej dokladnie drugie tyle..

    Ale z drugiej strony bylam tez niania na studiach i tylko 9 ?mies ale tam byla tragedia.. Matka nawiedzona posadzala mnie o jakies kontakty z mezem i zazucala obowiazkami typu wypucowac caly dom 3 pietra i potrafila sie czepiac o kropki na kranie:/ takze naprawde duzo zalezy od dogadania i rozmowy rozmowy a w ostatecznosci jak nie dziala to dowidzenia..

    A jakby co to niania.pl to super atrona i mozna i szukac niani i opiekunki.

  7. #7
    Mamusia Benia Avatar ironia
    Zarejestrowany
    11-2010
    Skąd
    Kraków
    Postów
    3 687

    Domyślnie Odp: Wykorzystywana niania czy nie?

    kochana - olej sprawe !! robią z ciebie wyrobnika i tyle !!! ja również zatrudniam nianie bo mojego synka bo pracuje w domu i musze miec wolną głowę - ale w zyciu za taką głodową stawkę!!! i to po tyle godzin !! pomyśl sobie ZARABIASZ OKOŁO 4 ZŁ NA GODZINE !!!


    JA mojej niani płacę 8 zł / h za zabawę z Beniem, pomoc przy zrobieniu obiadu i dwa razy w tygodniu umycie podłogi w pokoju..


    i często jest tak ze ja robie dla nas obiad jesli ona sie z synkiem bawi, albo jej pomoge, czy zajme sie beniem jak ona chce umyć podłogi....

    pamietaj ze jestem człowiekiem a nie osiołkiem na roli....oni chyba o tym zapomnieli






Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •