31. do 34. z 34
Temat: Dwulatek w chorwacji
-
10-03-2011, 09:47 #31
Odp: Dwulatek w chorwacji
Hej,
Ja uwielbiam Chorwację, byłam tam pięć razy, trzy razy autostopem "za młodu" ;) i dwa oraz trzy lata temu z dzieckiem samochodem. Kraj jest bardzo cywilizowany, kupić w sklepach i aptekach można wszystko, więc nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać. Chorwaci są bardzo życzliwi, uwielbiają dzieci i są bardzo pomocni w razie jakichś problemów. Mój synek był w tamtym czasie bezmleczny i bezglutenowy, więc dla nas dieta stanowiła większy problem, ale i tak daliśmy radę, z zapasów wzięliśmy tylko mleko ryżowe, bezglutenowe chrupki i tym podobne rzeczy. Oczywiście ubezpieczenie zdrowotne, ale się nie przydało, wręcz przeciwnie, mój syn ma AZS a wyjazdy do Chorawcji i kąpiele w słonej wodzie to dla niego najlepsze lekarstwo - wraca z całkiem zdrową skórą i to się utrzymuje nawet kilka miesięcy.
Na dojazd każdy musi znaleźć swoje sposoby. My staramy się dużo jechać nocą, zmieniając się za kółkiem, wtedy dziecko śpi i nie marudzi. Mamy też do słuchania bajki na cd, a jak kogoś stać to może zainwestować w dvd turystyczne (my nie mamy). Zabieramy ze sobą namiot i po drodze nocujemy na kempingach, ogólnie staramy się, żeby po drodze coś pozwiedzać, odpocząć, zabiera to wtedy 2-3 dni (jadąc z Warszawy), ale podróż jest przyjemnością. Ostatnio nocowaliśmy w Słowenii na kempingu koło rewelacyjnego parku wodnego, i bawiliśmy się tam cały dzień.
Będąc z dzieckiem w Chorwacji raz wynajęliśmy dom (byliśmy w dwie rodziny), więc w zasadzie żywiliśmy się sami, do knajp chodziliśmy tylko dla przyjemności. Za drugim razem byliśmy pod namiotem na zacienionym, kameralnym kempingu i dla mojego syna było to atrakcją samą w sobie. Kemping wyposażony był w lodówkę, kuchnię, grilla, łazienkę i pralkę, więc pełen komfort.
Jak ktoś może wybierać, to z bardzo małymi dziećmi ze względu na pogodę polecam wyjazd w czerwcu, ewentualnie do połowy lipca, lub na przełomie sierpnia i września.
Nie rozumiem, czemu ktoś pisze, że nad Bałtykiem jest bezpieczniej niż w Chorwacji? To bezpieczny, cywilizowany kraj, i nie ma takiego tłoku jak nad Bałtykiem. Co do tego, że woda głęboka, a plaże kamieniste, to wszystko zależy od tego, gdzie się jest. Chorwacja ma bardzo długą linię brzegową, plus wyspy, więc można tam znaleźć bez problemu miejsca, gdzie woda długo jest płyciutka, i piaszczyste plaże też. Jest pięknie i ciepło. Ja jestem zakochana w tym kraju i marzę, żeby znów się tam wybrać. Z całej Chorwacji najmniej polecam Istrię, wg mnie zbyt tłoczno, turystycznie, i nie tak pięknie jak dalej na południe (Kvarner, Dalmacja), ale to już co kto lubi. Ja lubię odludzia, i zawsze udaje nam się znaleźć spokojne miejsca w Chorwacji, nawet w szczycie sezonu.
-
27-05-2011, 12:38 #32
Odp: Dwulatek w chorwacji
Hej, ja też z całego serca polecam Chorwację. Ostatnio nawet rozmawiałam ze znajomymi i okazuje się że osoby które dużo jeżdżą po Europie i nie tylko, zawsze chętnie wracają włąsnie do Chorwacji. Co do kwestii wyjazdu z małym dzieckiem, to nie ma się czego obawiać. Grunt tto samochód z klimatyzacją i częste przystanki. Na miejscu dobrze jest wybrać apartament z aneksem kuchennym i w miejscowych sklepikach mozna kupić wszystko co potrzeba. Jedyny chyba minus Chorwacji to coraz wyższe ceny. Znajomi byli w zeszłym roku u zaprzyjaźnionej rodziny i podobno sami Chorwaci już się wkurzają że w sezonie ceny są "z kosmosu" - zwłaszcza w knajpach oczywiście.
-
30-08-2011, 12:27 #33Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 08-2011
- Postów
- 1
Odp: Dwulatek w chorwacji
Witajcie, jestem nowa na tym forum, ale właśnie z rodzinką (mąż córa 6 lat i synek 2 latka ) wróciłam z Chorwacji. Jechaliśmy tam autem. Podróż długa... jechaliśmy w ciemno i na miejscu szukaliśmy noclegów. Na początku dojechaliśmy do Zadaru - nie polecam tego miasta bo nie znaleźliśmy plaż odpowiednich dla dzieci - wszedzie było dość wysoko, zejścia do wody schodami, a morze wydawało się raczej jeziorem... polecam natomiast dalszą część Chorwcji - mianowoicie Riwierę Makarską gdzie można wypocząć na plaży z małymi dziećmi nawet - my byliśmy w Gradac - chyba najdłuższa plaża w całej Chorwacji i wiele atrakcji dla dzieci wieczorem - po całym dniu na plaży miła odskocznia. Fajna promenada - knajpki, pizzerie, pamiątki, trampoliny i zaczarowane lody - pierwszy raz widziałam żeby sprzedawca żonglował wafelkami, tworzył z nich co tylko dziecko sobie wymarzyło - w cenie oczywiście jednej gałki lodów! Chociaż port dość mały ale można statkiem popłynąć do Dubrovnika, na Korculę, do Mostaru i innych okolicznych miast. Ale podróży statkiem w celach turystycznych nie polecam z małym dzieckiem - Chorwacja to kraj schodów, kamieni i gór - wszędzie trzeba sie wdrapywać żeby coś obejrzeć - do tego upał a taszczenie dziecka z wózkiem to koszmar przez który przeszłam niestety. W Mostarze nawet nie ma jak przejechać wózkiem - droga z kamieni, tłum turystów, upał, wszędzie niezliczone ilości pamiatek, trochę knajpek, w Dubrovniku nie ma co marzyć o plazy z łagodnym zejściem do morza, bo takich jest bardzo mało, a hotele i kwatery są zazwyczaj wysoko - Dubrovnik jest miastem wybudowanym na skale, za to można sobie morze pooglądać z okna lub balkonu - tylko dzieciom to nie wystarcza - zatem Lepiej wybrać miejscowości z łagodnym, nie górzystym krajobrazem - na wczasy z dzieckim i nie ruszac się z tego miesjca tylko leżec na plaży- wtedy jest szansa jako takiego odpoczynku. Przydadzą sie buciki do wody ale nie kroksy bo spadaja z nóżki tylko sandałki z pianki na rzepy, jesli chodzi o jedzenie - my wzielismy mnóstwo słoiczków, kaszki mleczne a w okolicznych sklepach kupowaliśmy chlebek, bułeczki, nawet wędliny - mielismy aneks kuchenny. Z tym że w żadnym miejscu nie było dla dziecka łóżeczka, krzesełka do karmienia, nocnika , nawet zdarzało się ze czajnika... zatem trzeba wziąć te rzeczy ze sobą najlepiej jeśli korzystanie z nich jest dla was koniecznością.
-
25-09-2011, 16:24 #34
Odp: Dwulatek w chorwacji
Ja wróciłam z Chorwacji właśnie. Byliśmy z dwulatką samochodem (focusem nie kombi) i na szczęście wszystko się udało! W tamtą stronę jechaliśmy w nocy, a do domu w dzień i powiem szczerze sama nie wiem co lepsze. Niby w nocy dziecko śpi, ale droga dla kierowcy na pewno cięższa. jeżeli chodzi o jedzenia to miałam zapas wody butelkowanej, słoiczki, kaszki itd, ale w chorwacji naprawdę można kupić dokładnie to co u nas. Pampersy, chusteczki, słoiczki. Mała jadła obiady z nami, tylko wodę piła butelkowaną i generalnie było super. Jedynie co to trzeba uważać na smarowanie przeciwłoneczne bo słońce łapie błskawiycznie. Ja smarowałam Ziajką 50 i czymś z Avonu i mała wróciła leciutko opalona. Generalnie da sie objechać!



LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj


Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne