21. do 30. z 440
Temat: Rocznik 87'
-
10-08-2011, 14:11 #21
Odp: Rocznik 87'
niestety jestem w trakcie poszukiwania pracy i też siedzę w domu ... właśnie zakończyliśmy remoncik mały w domku, tzn malowanie pokoi
mamy teraz ślicznie
widzę, że jestem jak narazie sama starająca się bo Wy macie już swoje pociechy - zazdroszczę
ale nam też się kiedyś uda 
miłego popołudnia życzę
-
11-08-2011, 12:12 #22
Odp: Rocznik 87'
Pyscek, z pracą napewno się uda trzeba być poprostu cierpliwym
. Fajnie, ze już jesteś po remoncie
, pozazdrościć. Mnie sama myśl o tym przeraża puki co wybrałam dopiero kolorky farby
będziemy mieć jeden pokój w kolorze cynamonowym i białej czekolady <z dulixa>, a u smyka raczej słonecznikowy. Co do reszty to kompletnie nie mam pomysłu.
Długo już się starsz o maleństwo?
-
13-08-2011, 22:28 #23
Odp: Rocznik 87'
no zaczeliśmy się starać od kwietnia :( i jak narazie nic :( ale nie poddajemy się i staramy się dalej, a Wy ile się staraliście ? tak zapytam z ciekawości
-
14-08-2011, 08:14 #24
Odp: Rocznik 87'
Pyscek, my się nie staraliśmy
. U nas wyszło śmiesznie, bo ja brałam tabletki a jak poszłam do gin na badania, to mi powiedziała, że gratuluję, bo to jest jak wygrać w totki i że jestem w trzecim miesiącu ciąży
. Dzidziusia miałam w planach po ślubie ale wyszło inaczej
. Wszystkiego najlepszego z okazji Waszej pierwszej rocznicy ślubu!
Gdy każdy kto was zna,
niech na świeta życzy wam,
by miłość wasza trwała na wieczny czas,
bo miłość czuje się wśród was.
-
14-08-2011, 22:06 #25
Odp: Rocznik 87'
Witajcie ponownie!
JA juz po porodzie, urodzilam w zeszly piatek zdrowego synka :):) Mial 51 cm i 3750 tyle samusienko co moj A. jak sie urodzil - takze smieje sie, ze caly tata

Porod powiem wam dosyc szybki, w piatek rano o 7 zaczely sie skurcze a o 14.13 Kubus byl juz na swiecie. Porod nie byl dlugi, ale bol duzy, ciezko bylo z glowka malego, bo nameczylam sie bardzo zeby ja wypchac - ale w koncu sie udalo :)
Jak narazie nie moge narzekac, bo maly jest idaelny. Zdarza mu sie nie spac np 2 godz. w nocy, ale to chyba przez to ze potrafi calusienki dzien przespac...
Jestem mega szczesliwa!!!!!!
I oczywiscie witam nowe mamusie na forum. Pyscek powodzenia w staraniu, na pewno juz wkrotce bedziesz cieszyc sie ze swojego szczescia noszonego pod serduszkiem :):) Tego Ci serdecznie zycze!!
Ja tez jakos specjalnie sie nie staralam - powiedzmy, ze chcialam ale moze za jakis rok, jednak wyszlo troszke wczesniej

A Ja w miare mozliwosci bede odzywac sie jak najczesciej - bo jak mowilyscie rocznik 87 do spokojnych nie nalezy hehe
-
15-08-2011, 11:29 #26
-
15-08-2011, 21:05 #27
-
16-08-2011, 11:20 #28
Odp: Rocznik 87'
Cześć dziewczyny!
Pogoda u mnie cudna więc będę korzystała
i zaraz wybieram się z Kubą na spacer.
Zajrzałam tylko na chwilkę żeby zobaczyć, co tam u Was
Naila, super że męzuś Ci pomaga
, u mnie było tak samo, że T miał dwa tygodnie urlopu i we wszytkim pomagał. Martwiłam się tak samo jak Ty ale dałam radę. Więc Ty również dasz sobie radę będąc sama z Kubusiem w domu, zobaczysz
. To nie takie straszne
. Staraj się dużo wypoczywać i zajmuj się maluszkiem, bo to najważniejsze. Jeśli nie ugotujesz obiadu, nie poprasujesz i nie wypierzesz świat się nie zawali. Najważniejsi jesteście teraz Wy!
. Jak znajdziesz czas, to wpadnij do nas i napisz co i jak
.
Pyscek, co tam u Ciebie kochana?
Widzę, że resztę dziewczyn gdzieś wywiało
. No trudno...
Miłego dnia!
-
16-08-2011, 12:41 #29
Odp: Rocznik 87'
Dziękuję dziewczyny za życzenia i miłe słowa :)
a u mnie troszkę świętowania było przez te 3 dni związku z rocznicą
chociaż stała się masakra, w sobotę mieliśmy wizytę rodziców po przyjęciu gdy wszystko z mężem posprzątaliśmy było już ok 23.00 więc zmęczeni powiedzieliśmy,że chwilkę odsapniemy przy kompach i pójdziemy spać... nie minęło 5 min i nagle trzask i szum ... na nieszczęście pękło nam akwarium i całe 150 litra wody wraz z rybkami wypłynęło na całe mieszkanie, wodę mieliśmy dosłownie wszędzie, nawet na klatkę wylało ... więc musieliśmy szybko ratować rybki i zbierać wodę aby sąsiadów na dole nie zalało :( masakra nawet nie nacieszyliśmy się nim bo było dopiero 2 dzień :( chciało nam się płakać jak zbieraliśmy tą wodę ... a kotki jeszcze takiej przestraszonej i zrozpaczonej nie widzieliśmy nigdy ( chociaż już mieliśmy 2 powodzie w domu tylko mniejsze jak nam kabina 2 razy nawaliła) tak się bidulka przejęła,że nie będzie mogła leżeć i patrzeć na rybki że sama płaczliwym głosem krzyczała ... hehe ... ale sytuację opanowaliśmy .. niestety kilka rybek nie przeżyło :( a co tam u Was ?? jak tam po długim weekendzie ??
-
16-08-2011, 12:48 #30
Odp: Rocznik 87'
Witam serdecznie dziewczyny :)
dołączam do grona :) 25.03.1987 :)
pozdrawiam



92Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks






Cytuj










Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne