Strona 1 z 2 12 Ostatni
1. do 10. z 11
Maria Piasecka
Tym forum zarządza Maria Piasecka

Jestem absolwentką studiów magisterskich kier. fizjoterapia (AWF Warszawa), zajmuję się fizjoterapią kobiet w ciąży i po porodzie, pomocą mamom w bezpiecznym i sprawnym powrocie do formy sprzed ciąży (lub lepszej:), a także diagnostyką, profilaktyką i leczeniem zaburzeń dna miednicy, w tym nietrzymania moczu, bólu, osłabienia mięśni dna miednicy; prostymi i jednocześnie skutecznymi metodami chcę wspierać kobiety w walce o zdrowy i przyjemny start w macierzyństwie.
Pracuję w Fit-Mama (www.fit-mama.pl), a także odbywam obecnie staż w warszawskim szpitalu na Karowej, na oddziale położniczym.

  1. #1
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    07-2008
    Postów
    13
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    2
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie rozejście spojenia łonowego

    Witam!
    Czy u którejs z Was,drogie mamy,stwierdzono rozejscie spojenia łonowego w ciąży?Jesli tak,to jak Was leczono?jak długo odczuwałyscie dolegliwosci bólowe?czy brałyscie jakies suplementy?i czy gdy byłyscie w kolejnej ciązy,to rozejscie sie powtorzyło?a co mowią Wasi lekarze o czasie jaki musi upłynąc przed kolejną ciążą?
    U mnie stwierdzono rozejscie spojenia łonowego pod koniec drugiej ciąży.Na dolegliwosci bólowe skarżyłam się od 5.miesiąca.Pod koniec ciąży ledwo chodziłam:(Ciąze rozwiązano przez cc(miałam rowniez wskazania okulistyczne).Po porodzie zrobiono zdjęcie rtg,które potwierdziło diagnozę.Zastosowano unieruchomienie na wyciągu hamakowym.Przez 3 tygodnie lezałam plackiem 24h na dobeWłaściwie po 2tyg.pozwolono mi usiąśc w trakcie toalety.Dobrze,ze moja córeczka była ze mną przez cały czasKolejne 2tyg.leżenia w domu.Po 5 tyg.zaczęłam chodzic w pasie na rozejście spojenia.Nosiłam go 5miesięcy.Dolegliwości bólowe utrzymywały się do 6.miesięca.Dziś jestem 10 miesięcy po porodzie,a spojenie ciągle dokucza
    Pod koniec przyszłego roku chciałabym zajśc w ciąże,ale boję się jak zniesie to moje spojenie
    Bardzo proszę,drogie mamusie,podzielcie się swoimi doświadczeniami.
    Poruszyłam ten temat na innym forum,ale niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi:(.dlatego liczę na Was!
    Z góry dziękuję za odpowiedzi i zyczę Waszym pociechom dużo zdrówka!


  2. #2
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    11-2008
    Postów
    1
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    nika, ja nie miałam podobnego przypadku jak ty, ale po ciąży i porodzie (kleszczowe) mam okropne problemy ze stawami biodrowymi i odcinkiem krzyżowym kręgosłupa. mam zalecone odpowiednie, codzienne ćwiczenia. wiem, że to troche inny przypadek i chyba lżejszy od twojego, ale chciałam ci napisać, że rozumię cie i łączę się z tobą, pozdrawiam i życzę zdrowia

  3. #3
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    07-2008
    Postów
    13
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    2
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    Cytat Napisał(a) mika maeva Zobacz post
    nika, ja nie miałam podobnego przypadku jak ty, ale po ciąży i porodzie (kleszczowe) mam okropne problemy ze stawami biodrowymi i odcinkiem krzyżowym kręgosłupa. mam zalecone odpowiednie, codzienne ćwiczenia. wiem, że to troche inny przypadek i chyba lżejszy od twojego, ale chciałam ci napisać, że rozumię cie i łączę się z tobą, pozdrawiam i życzę zdrowia
    Dziękuję za dobre słowo:)Mam nadzieję,ze mimo trudnego porodu Twoje Maleństwo jest zdrowe.Życzę również dużo zdrówka i pozdrawiam:)

  4. #4
    i moje dwie połówki :) Avatar Moniqa
    Zarejestrowany
    05-2005
    Postów
    8 276
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    1
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    nika jak leżałam w szpialu w ciązy do szpitala przyjeli dziewczyne której po porodzie zamiast zejsc spojenie sie rozeszło ... pierwszy tydzien lezala obwiązana bandażami a po bokach miala jakies cieżarki ... potem trafila na oddzial hirurgiczny gdzie ja usztywnili ... nastepnie przez jakies pol roku chodzila w gorsecie (czy cos podobnego- niby taki pas ) ... w chwili obecnej (widujemy sie na ulicy ) jest znowu w ciazy ... nie skarzy sie na zadne dolegliwosci ... od pierwszego porodu mineły niecale dwa lata u niej ... wydaje mi sie ze to kwestia indywidualna ... a jak wiesz kazda ciąza jest inna i rózne dolegliwosci ... najepiej by bylo jak bys juz teraz porozmawiala o tym z lekarzem ... zasiegnela porad co zrobic aby sytuacja sie nie powtórzyla ... zycze Ci abys przy kolejnej ciązy nie przechodzila przez to wszystko ... abys mogla sie calkowicie cieszyc swoim kolejnym malutkim szczesciem
    Nasz Aniołek - 16.07.2005




  5. #5
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    07-2008
    Postów
    13
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    2
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    Moniqa
    dzięki,więc moze u mnie też się nie powtorzy...
    Lekarzy pytałam.Rozmawiałam z gin.i ortopedą.Powiedzieli,ze spowodował to hormon relaksyna(rozluznia stawy i więzadła,aby dzieciątko łatwiej mogło przyjśc na świat)i predyspozycje osobnicze.Powiedzieli też,ze moze to się powtórzyc w kolejnej ciąży,i tak naprawdę nie można temu zaradzicOszczędzający tryb życia w ciązy,leżenie i pasy ściągające to wszystko.aha i kolejna cesarka,poród naturalny wykluczony
    Wiem,ze każda ciąża jest inna,ale bardzo interesuje mnie jak to wygląda u innych kobiet.
    Gdybys miała nowe wiadomosci od Twojej znajomej,będę bardzo wdzięczna!
    Pozdrawiam

  6. #6
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    12-2008
    Postów
    1
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    Witam,
    siedem lat temu zaszczyciłam grono mniej lub bardziej szczęśliwych posiadaczek rozejścia kości spojenia. Podczas ciąży w około 5 miesiącu poczułam dziwny ból w okolicy łonowej. W ciągu kilku tygodni mocno się nasilił i miałam wrażenie, jakby coś się tam połamało. Myślałam, że to dobrodziejstwa ciąży, ale po paru nocach nieprzespanych z bólu poszłam do lekarza.
    Przez wiele lat się tym interesowałam i z tym walczyłam.
    Postaram się streścić w punktach własne doświadczenia i wnioski, teorie obecnie można odszukać w necie. Dodam tylko, że sama przypadłość na skale stanowiącą poważny problem jest rzadko spotykana. Zlekceważenie problemu może spowodować pęknięcie kości, doprowadzić do poważnej operacji i kalectwa.

    1) Jak sprawdzić czy się posiada rozejście spojenia łonowego?
    - Podczas spania na boku czujesz ból w okolicach kości łonowej.
    -Podczas chodzenia ból i dyskomfort w tej okolicy. -Dość mocno uciskając palcami przejedź w pionie po środku wzgórka łonowego,
    Jeśli czujesz intensywny ból i czujesz dużą szczelinę ( u mnie było to około 1,5 cm) to powinnaś skonsultować to z lekarzem.

    2)Powstawanie: / Z moich obserwacji dotyczy to wyłącznie kobiet w ciąży/
    -Słabe kości.
    -Nadwaga przed ciążą, szybkie nabieranie wagi w ciąży, duża waga dziecka.
    -Do tego należy dodać wysokie obcasy, dużą aktywność ruchową (życie w biegu)
    -Podnoszenie, przenoszenie ciężkich rzeczy (dodatkowe kilogramy obciążające kość)
    -Niskie ułożenie ciąży w brzuszku (mocny ucisk na kość), nie tylko pod koniec ciąży.
    *** Żaden z tych punktów sam w sobie zapewne nie powoduje rozejścia, ale przy skłonnościach i predyspozycjach organizmu, powodują szybkie pogłębianie się problemu.

    3) Pomoc w trakcie ciąży:
    -Bezwzględnie trzymać się zaleceń lekarza!!!
    -O mocnych lekach przeciwbólowych można zapomnieć, apap nie pomaga w niczym.
    -Absolutny zakaz noszenia wysokich obcasów, choćby na 10 minut.
    -Zakaz podnoszenia, przenoszenia ciężarów (nawet tak słodkich jak dzieci :))
    -Leżenie z nogami do góry:))))), duuuuużo odpoczynku.
    -Baaaardzo pomaga pływanie i woda.
    -Zrzucenie na pozostałych domowników większości obowiązków domowych
    -Dbanie o wagę- powinno się skonsultować z lekarzem ile możemy jeszcze przytyć.

    4) Poród: ( dawno to było, więc może nie wszystko pamiętam)
    - Z tego co mi wiadomo cesarka nie podlega dyskusji.
    -Zaraz po skończeniu 8 miesiąca zapadła decyzja o cięciu.
    - Dziecko w 100% zdrowe. Nie ma to raczej żadnego wpływu na dzidziusia.
    -Po porodzie byłam owinięta w dziwne pasy, do których były przyczepione ciężarki (czysta prowizorka, robiona z byle czego w biegu, i czasy nie te i szpital nie był przygotowany na taki przypadek).
    Jak dla mnie te pasy, to katorga. Z jednej strony małe dziecko, z drugiej dbanie o higienę, z trzeciej nie można się nawet na bok przewrócić. Może teraz jest juz inaczej, więc warto porozmawiać z lekarzem jeszcze przed porodem jak to może wyglądać. Jeśli właśnie tak, to mocno polecam zapewnienie sobie w szpitalu pomocy kogoś z rodziny. Pomoże to głównie psychicznie, (w tym momencie kompresuje się ból pooperacyjny, nauka karmienia, połóg, często płaczące dziecko i... brak możliwości ruchu) z pewnością łatwiej , ale też przyjemniej. Oczywiście poprosić o podanie lub odłożenie dzidziusia mamę czy koleżankę, to żaden problem, ale spróbujcie poprosić położną mającą 20 kobiet pod opieką, aby co 10 min odkładała, lub podawała nam naszego maluszka, pomogła wyprostować zrolowane prześcieradło, podniosła oparcie, czy pomogła w toalecie (o zgrozo...).

    5) Po porodzie:
    -Należy szybko zrzucić nadwagę, jakieś preparaty na wzmocnienie kości, powrót do tempa życia sprzed ciąży nie jest taki prosty.
    -Co do ćwiczeń- głównie pływanie. Im szybciej się wzmocnimy, tym szybciej można pokusić się o kolejne.
    -Obcasy i bieganie na wiele miesięcy odstawiamy na bok.
    -Sa pasy ściągające biodra, to pomaga szczególnie na początku (raczej na dłuższą metę niewygodne)
    -Dobra wiadomość:) Po stracie kilogramów podczas porodu naprawdę jest dużo lepiej :)
    -Po ciąży dowiedziałam się że nigdy nie będę mogła:
    jeździć na rowerze, biegać i skakać, chodzić na obcasach, forsownie ćwiczyć, jeździć na nartach itp....
    Nie dajcie sobie nawijać makaronu na uszy... tyłek w troki na basen, do ćwiczeń, spokojnie, nie forsować się zbytnio, małymi kroczkami.... DO CELU...
    Po trzech latach... Biegam, skacze, chodzę w 10cm szpilach całymi dniami, jeżdżę na rowerze i robię co chce:)

    6) Kolejna ciąża :
    Jestem obecnie w 4 miesiącu i powoli zaczynam odczuwać drobne bóle.
    Miesiąc temu musiałam zrezygnować z obcasów- to pierwszy sygnał.
    Po wprowadzeniu starych ograniczeń w zachowaniu i wadze, dolegliwości ustąpiły.
    Zobaczymy na jak długo:) Lekarz twierdzi, że nie ma żadnej pewności, że w tej ciąży się to odnowi.
    Myślę, że jeśli przy poprzedniej ciąży wystąpił taki problem, to i w następnej są duże szanse.
    Jednak w każdej ciąży możemy pomóc swojemu organizmowi. Dużo zależy od nas samych.

    ***NIE JESTEM LEKARZEM, A POWYŻSZY TEKST JEST JEDYNIE ZAPISEM MOICH DOŚWIADCZEŃ.

    Ufffff :))))))))))
    Mam nadzieję, że komuś się przydadzą powyższe informacje.
    Gorąco pozdrawiam, trzymam kciuki i głowy do góry :) co nie zabija, to wzmacnia:)
    Ostatnio edytowane przez Agaban : 18-12-2008 - 16:26

  7. #7
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    05-2010
    Postów
    1
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    czesc dziewczyny!
    w 31 tyg zaczeła mnie bolec kosc łonowa, zadzwoniłam do mojego gin, i opisałam ból i objawy, od razu stwierdził ze mam rozejscie spojenia łonowego. W tygodniu 33 moje rozejscie równało sie 1 cm (zbadane przez gin poprzez usg). Lekarz stwierdził ze w tym momencie moge jeszcze rodzic naturalnie biorąc pod uwage ze rozejscie było na 1 cm a synus ważył ok 2 kg. Natomiast zaznaczył ze jeszcze mamy sporo czasu zeby o tym rozmawiac bo o podjeciu decyzji o cc wpływa wiele czynników np. czy rozjescie sie powieksza, masa dziecka itp. Az boje sie pomyslec o tym ze lekarz powie ze moge rodzic naturalnie, chciałabym cc czytając o negatywnych skutkach rozejscia po porodzie. obecnie jestem w 35 tyg. i pozostaje mi jeszcze poczekac i porozmawiac z lekarzem o moich obawach. Trzymajcie sie mocno, pozdrawiam


  8. #8
    Fan(ka) Avatar mikaaa
    Zarejestrowany
    11-2011
    Skąd
    małopolskie
    Postów
    557
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    175
    Dziękuję (Otrzymane)
    478
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    2

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    Witam! Widzę że ten problem nie ma zbyt wiele ciężarnych. Ja właśnie wczoraj dowiedziałam się że mam rozejście spojenia łonowego. :( Jestem dopiero w 26 tygodniu, a rozejście wynosi już 9mm. Lekarz powiedział, że na pewno się powiększy, bo dzidzia jeszcze sporo urośnie, a ja razem z nią. Mam kontrolować wagę, mało chodzić, dodatkowo mam bezwględny zakaz dźwigania, a nawet doradził mi chodzenie o kulach żeby nie obciążać tego miejsca. Dolegliwości od dwóch tygodni są regularne i dające o sobie znać. Wcześniej pobolewało mnie od czasu do czasu, ale myślałam że tak ma być. Teraz z bólem wiąże się chodzenie, wstawanie, obracanie z boku na bok... Jak czytam Wasze doświadczenia to.... :( Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy z małą. Zamierzałam po porodzie brać się za jakieś intensywniejsze ćwiczenia. Oby bardzo ta kość się nie rozeszła, żebym mogła normalnie funkcjonować... No i lekarz powiedział też że o naturalnym porodzie mogę zapomnieć... Nie chce się nakręcać, ale smutno mi, bo raczej należę do aktywnych osób, a brak ruchu przez jeszcze 3 miesiące mnie "odrobinę" przeraża...

  9. #9
    Entuzjast(k)a Avatar Gizmowa
    Zarejestrowany
    05-2011
    Skąd
    Zagłębie
    Postów
    397
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    21
    Dziękuję (Otrzymane)
    51
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    Jak stwierdzono u Was rozejście się spojenia?
    Mnie dzisiaj lekarka po wysłuchaniu gdzie i jak mnie boli, zbadała mnie i stwierdziła, że faktycznie zaczyna się rozchodzić. Badała ręcznie.

    Strasznie sie boję cesarki, jednak wolałabym tak jak w poprzedniej ciąży rodzić naturalnie....

    Zanim zostałeś poczęty - Pragnęłam Cię.
    Zanim się urodziłeś - Kochałam Cię.
    Zanim minęła pierwsza minuta Twojego życia - Byłam gotowa za Ciebie umrzeć!

    Blog




  10. #10
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    10-2013
    Postów
    1
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: rozejście spojenia łonowego

    U mnie stwierdziła lekarka rozejście spojenia łonowego, na razie palpacyjnie ale w przyszłym tyg robię usg to przy okazji będzie można zobaczyć coś więcej.
    Generalnie dokucza mi to już od ok 25 tyg ciąży, aktualnie skończyłam 31 tydzień. Czasem gdy mocniej przeholowałam z wysiłkiem to chciało mi się tylko walić głową w ścianę ale jakoś trzeba było sobie radzić.
    Generalnie nie sprzyja dłuższa pozycja siedząca, gdy oparcie jest zbliżone do pionowego. Jeśli mam okazję przechylam oparcie do tyłu- np fotel w samochodzie.
    W nocy też nauczyłam się jakoś radzić - gdy chcę zmienić pozycję z jednego boku na drugi powoli przewracam się na plecy, robię mostek żeby się przesunąć na materacu i dopiero powoli kładę się na drugi bok. Między kolanami mam poduszkę - to też pomaga. Po tylu tyg. robię to już automatycznie i nie przebudzam się w nocy gdy chcę zmienić pozycję.
    O podbieganiu np. do autobusu - zapomnij. Jeśli spacer - powoli, w trakcie chodzenia zrób parę oddechów przeponą - trochę rozluźnia.
    Ostatnio zauważyłam też coś co mi pomaga najbardziej. Pomaga, gdy za bardzo przeholuję ze spacerem lub porządkami w domu (niestety czasem nie mogę usiedzieć w miejscu). Mam taki elastyczny pas piankowy z GoSportu zapinany na rzep, opasuję sobie go na biodrach tak, by delikatnie obejmował spojenie łonowe ale nie uciskał brzucha; co ważne - nie musi być mocno napięty, raczej tak umiarkowanie. Naprawdę polecam.
    Ostatnia rzecz jaką mogę polecić - ciepła (nie gorąca!) kąpiel w wannie.
    Co prawda przede mną jeszcze 9 tyg. ale jak na razie dolegliwości nie pogłębiają się co jest dla mnie najważniejsze.
    Nie jest to częsta dolegliwość w ciąży ale od czasu do czasu słyszę że wśród rodziny, znajomych ktoś miał ten problem. U nikogo z tych osób nie doszło do jakiś komplikacji przy porodzie więc generalnie i ja jestem dobrej myśli.
    Pożyjemy -zobaczymy :)

Strona 1 z 2 12 Ostatni

Zasady pisania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Dołącz do nas