Strona 1 z 33 1211 Ostatni
1. do 10. z 323
  1. #1
    Narazie mama Nat... Avatar Newfie
    Zarejestrowany
    06-2006
    Postów
    393
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Ciąża Obumarła - Co Mnie Czeka Dalej???

    Witajcie
    Dziś odebrałam powtórne BetaHCG - spadło. USG też wyszło niezgodne z pierwszym poziomem bety, więc to drugie badanie prawie na pewno potwierdziło że ciąża obumarła, przestała się rozwijać w 5-6 tyg. Za 5 dni mam jeszcze USG.
    Dziewczyny, co teraz będzie dalej, jeśli USG potwierdzi obumarcie zarodka? Czy będę poddana łyżeczkowaniu? Jeśli tak, to czy ten zabieg jest bolesny i jak długo się leży w szpitalu? Czy może się zdarzyć coś innego?
    Jest mi tak okropnie smutno, zaszłam w tą ciążę po 1,5 roku prób :( :( :(
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     


  2. #2
    Mama Maciusia i Adasia Avatar Kunda
    Zarejestrowany
    11-2005
    Skąd
    sląsk
    Postów
    4 738
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    1
    Dziękuję (Otrzymane)
    21
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    1

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???


    Przykro mi ale moze okaze sie ze wszystko jest dobrze, trzymam kciuki aby tak było.
    Mi na badaniu usg wyszło ze ciaza przestała rozwijac sie dwa tyg wczesniej ale lekarz zalecił jeszcze kontolne usg na którym wyszło ze serduszko przestało bic, lekarze chcieli zrobic jeszcze jedno usg ale juz go nie doczekałam gdyz po dwóch dniach poroniłam. Miałam łyzeczkowanie, jest ono robione pod całkowitym znieczuleniem, wiec nic nie boli. W szpitalu byłam dwa dni.
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  3. #3
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    05-2006
    Postów
    59
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    witaj kunda to przykre, że i Ciebie to dotknęło. Jesteśmy z tobą. Prawda jest taka, że zabieg w szpitalu fizycznie, faktycznie jest bezbolesny. Za to psychicznie to straszny ból. Od mojego mija właśnie trzeci miesiąc, staram się o tym nie myśleć, bo zadręczanie się nic nie da. No i zaczynam znowu starania, chyba powinnam odczekać jeszcze miesiąc, ale mam to w nosie. Zaczynam i już... Życzę Ci szybkiego powrotu do równowagi i wiele ciepła ze strony bliskich w nadchodzącym okresie. Trzymaj się dziewczyno.
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  4. #4
    Październikowa Mama'06 Entuzjast(k)a Avatar aninaaa
    Zarejestrowany
    06-2006
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1 668
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    43
    Dziękuję (Otrzymane)
    178
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    łyzeczkowanie trwa od 15 do 25 minut.tak jak pisały dziewczyny,nie jest bolesne.rozumiem doskonale co czujesz.od mojego poronienia miną rok.obeszło się bez łyzeczkowania,nie chciałam się zgodzić.psychicznie jest bardzo ciężko i pamiętasz o tym aniołku cały czas.ale z czasem robi się łatwiej.zobaczysz wszystko będzie dobrze.musi minąć tylko trochę czasu.buziak.

    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  5. #5
    Mamy styczniowe 2007 fulltime mum Avatar aniay
    Zarejestrowany
    07-2006
    Skąd
    Galway <-> Wloclawek
    Postów
    1 581
    PierwszaDrugaTrzecia
    Wpisów do bloga
    3
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    Newfie
    Przykro mi, rozumiem jak cierpisz, u mnie stwierdzono ciaze obumarla w 20tym tygodniu, lyzeczkowanie rzeczywiscie powinno byc robione w znieczuleniu (jesli cos domagaj sie go bo masz do tego prawo) ale we wczesnej ciazy raczej sie unika lyzeczkowania. W szpitalu nie lezy sie dlugo, ja wyszlam juz nastepnego dnia. Trzymaj sie... wszystko bedzie dobrze
    Moja córcia

    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  6. #6
    Matka wariatka Avatar agusia9915
    Zarejestrowany
    08-2006
    Postów
    9 300
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    155
    Dziękuję (Otrzymane)
    89
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    Ja miałam łyżeczkowanie pod narkozą i trwało to jakies 15-20 minut .Moim zdanie to zanim ci wezmą na sale zabiegową powino sie dostac JASIA i zasnać.Jak sobie przypomne te jakieś 15 osób na sali i pasy skorzane którymi przypinano mi nogi to okropne.Takie pasy mozna zobaczyc na filmach podczas kary śmierci buuuuuuuuuu.TO FAKT CZAS LECZY RANY ALEEEE POWWOLIIIII MNIA NADAL MOCNO BOLI TO CO NAS SPOTKAŁO .buziaczki
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  7. #7
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    12-2006
    Skąd
    Łódź
    Postów
    130
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    Przykro mi,ale widocznie tak musi być Mnie też to spotkało i myślę o tym w każdej chwili swojego życia. Nie wiem co dalej. Kiedy patrzę nic nie widzę ale, nadzieja umiera ostatnia i może jeszcze będzie cudownie???

    Pozdrawiam
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     


  8. #8
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    06-2007
    Postów
    2
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    0
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    Cześć dziewczyny,mnie też to spotkało,mojej fasolce przestało bić serduszko w 9tyg. Dziwne,ale nie miałam żadnych dolegliwości,nie krwawiłam,czułam się dobrze,poszłam na usg i świat mi się zawalił.Wczoraj minął m-c od zabiegu.Fizycznie jest już ok, ale rana w sercu nadal bardzo krwawi i szybko nie przestanie.Dziewczyny, nie bójcie się zabiegu, wykonywany jest w narkozie i po ok 25 min obudzicie się już na łóżku na swojej sali.
    Pozdrawiam Was bardzo gorąco.Trzymajcie się.
    P.S. ja niedługo znów rozpoczynam starania,wierzę,że nam się uda
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  9. #9
    Matka Polka Avatar Leika
    Zarejestrowany
    09-2006
    Skąd
    Łódź
    Postów
    4 990
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    1
    Dziękuję (Otrzymane)
    92
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    Newfie - zabieg jest fizycznie bezbolesny, wykonywany w znieczuleniu ogólnym. Potem się krwawi jak przy mało obfitej miesiączce. Trzymaj się...

    Cytat Napisał(a) Magda29 Zobacz post
    Przykro mi,ale widocznie tak musi być Mnie też to spotkało i myślę o tym w każdej chwili swojego życia. Nie wiem co dalej. Kiedy patrzę nic nie widzę ale, nadzieja umiera ostatnia i może jeszcze będzie cudownie???
    Będzie, i musisz w to wierzyć! Ściskam i życzę dużo siły.
    W@HM - Mieć czas dla dziecka - to początek wszelkiego wychowania.


    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

  10. #10
    Fan(ka) Avatar kaśka k
    Zarejestrowany
    05-2005
    Skąd
    Ostrzyce, Poznań, Kartuzy
    Postów
    6 115
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    12
    Dziękuję (Otrzymane)
    9
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Ciąża obumarła - co dalej???

    moja siostra straciła córeczkę w 7 m-cu, nie czuła ruchów dziecka w piątek pojechała do szpitala
    lekarze kazali przyjechać w poniedziałek bo nie było miejca na patologi w gdańsku

    o poniedziałek za późno.....
    dostała kroplówki na wywołanie porodu i 3 dni rodziła:sick:
    nie zrozumiem dlaczego dla lekarzy ważniejsze jest to żeby kobieta urodziła naturalnie i przeżywała strasznie trudne chwile w oczekiwaniu na wywoływany poród małej duszyczki
    dlaczego nie chcieli zrobić cesarskiego cięcia żeby choć troszkę krócej trwała ta tragiczna chwila

    ich słowa były tylko jedne , lepiej jak kobieta rodzi naturalnie
    ale litości w takiej sytuacji .....
    podziwiam ją i strasznie współczuję ja nie wiem czy bym sobie poradziła z całą tą sytuacją

    wspieramy ją cały czas i to jest najważniejsze wypełniamy dni aby nie dać czasu na długie rozmyślania
    nad sensem tego co się wytłumaczyć nie da

    sama straciłam pierwsze dziecko ale w 6 tygodniu i chociaż było mi ciężko to chyba strata dziecka w 7 m-cu może być i chyba jest bardziej bolesna
    może się mylę ale kiedy w pokoju już jest łóżeczko
    które zostaje puste......

    często niektórzy długo się starają i nagle tracą taką kilku tygodniową dzidzię dlatego napewno każda strata dziecka jest tragiczna i bolesna

    trzeba wierzyć że Bóg wie co robi chociaż nie zawsze się z tym zgodzimy
    bo chyba z taką utratą szczęścia nikt nie jest w stanie się pogodzić
    ale trzeba dalej iść bo są dookoła nas inni którzy nas też bardzo potrzebują lub dopiero będą........

    niech to będzie taką cichą nadzieją nas wszystkich
    Ostatnio edytowane przez kaśka k : 19-07-2007 - 01:32


    16 października 2009 r.,
    Cytuj Cytuj
    Dziękuję Lubi
     

Strona 1 z 33 1211 Ostatni

Podobne wątki

  1. Straty Naszych Aniołków
    By paula in forum Archiwum "poronienia"
    Odpowiedzi: 530
    Ostatni post: 3-11-2012, 23:04
  2. obumarła ciąża????
    By blondi in forum Ciąża, poród, połóg
    Odpowiedzi: 70
    Ostatni post: 7-09-2011, 00:13
  3. Co dalej po macierzyńskim?!?
    By raabit in forum Dzieci urodzone w sierpniu 2007
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post: 4-02-2008, 21:11

Zasady pisania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Dołącz do nas