21. do 24. z 24
-
3-10-2011, 11:06 #21
Odp: LIST ANIOŁKA DO MAMY trudno powstrzymać łzy.....
Gocha...mi trudno póki co wierzyć, że Bóg spełnia nasze marzenia....moje zniszczył....Filipek był moim marzeniem, rodzina, On odebral mi wszystko, jestem na niego bardzo zła.
Ja wiem, ze czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu...
Nie wyobrażam sobie tego co musiałaś przezyć...Dla Twojego męża (*)
Tak sobie wczoraj leżałam w łózku i zastanawiałam się nad zyciem po smierci, jak to jest, czy nasze dzieci sa tam szczęśliwe bez nas....http://www.youtube.com/watch?v=FSho1_OoVsc
http://www.youtube.com/watch?v=En3M_O5pPfg
Aniołek Filipek 13.01.2010-19.02.2011 (*) Kocham Cię syneczku
-
6-10-2011, 10:27 #22Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 01-2011
- Skąd
- pomiędzy Szczecinem a Gorzowem
- Postów
- 329
Odp: LIST ANIOŁKA DO MAMY trudno powstrzymać łzy.....
Bibiana-na pewno jest im tam dobrze. Może nawet lepiej niż tutaj.
Wiesz, ostatnio kupiliśmy naszemu Antosiowi balonika napełnionego helem. Był przyczepiony do wózka na dworze. I niechcący mój tata odczepił go. Balon wzniósł się do nieba. Pierwsze co przyszło mi do głowy i co powiedziałam głośno to to, że balon poleciał do nieba, do Maćka i Mateusza. Moich synków. A przecież oni w tym roku skończyliby 18 lat.
-
29-11-2011, 22:03 #23
Odp: LIST ANIOŁKA DO MAMY trudno powstrzymać łzy.....
No nie moge rycze jak bóbr i jeszcze ta kochana rączka Filipka
Dla ciebie kochany ANIOŁECZKI[*]
-
20-03-2012, 15:05 #24
Odp: LIST ANIOŁKA DO MAMY trudno powstrzymać łzy.....
piękne
ja przesyłam kilka moich wierszy, które pisałam po stracie mojego maleństwa
pisanie mi pomaga w trudnych chwilach
-6-
Odliczam dni...
Ile już byłbyś
ile radości
ile nie przespanych nocy..?
Czy smutna twa twarz
czy płaczliwa
Czy uśmiechnięta i radosna?
Zadumany byłbyś
mały człowieku
Tyle radości nam dałeś
choć przez chwile
Tyle dni z tak wielu lat
Próbuję czerpać
choć smutek mnie przygniata
próbuję wracać
choć radość przysłaniają mi chmury
I tylko tęsknię.
Kiedy wrócisz?
I tylko wołam.
Wróć!
Czy słyszysz moje wołanie?
Czy inne sprawy miotają się
w twej główce?
Czy wrócisz?
Tam ci lepiej?
Zastępy aniołów zabawiają cię.
Czy wśród tych śmiechów
słyszysz moje wołanie?
Czy czujesz jak bije me tęskniące serce?
Czy wyciągasz do mnie rączki?
-5-
Śpij...
Śpisz? Czy przeciągasz się
w łóżeczku?
Śpisz? Czy ziewasz już
rozbudzone...
me dziecko
Jakie oczy masz?
Czy niebieskie
jak drogi błękitu?
Czy brązowe
jak kora silnego dębu?
Śpisz? W czym śpisz?
W co cię ( te ) anioły ubrały?
Czy w róż czy błękit?
Nie wiem czyś on czy ona.
Czuję twą radość
widzę uśmiech
kochane me dziecko.
Staram się. Ty wiesz,
ty czujesz jak cię kocham.
Wyciągam swe ręce chcąc przytulić
i łapię powietrze.
Czuję tęsknotę
łza za łzą napływa
do mych oczu.
Już nie lecą strumienie.
Co cię zatrzymało
moje dziecko?
Czy to nie była twa pora?
Kiedy przyjdziesz?
Czy wrócisz?
Tęsknota ściska mi wnętrzności
brak mi oddechu.
Nie tylko serce me płacze.
Po tobie płacze cały mój świat.
Już wiem, że kiedyś
cię zobaczę.
Śpij...
-4-
Niech płonie pamięć o naszych przodkach
Tych znanych i nie
Niech drogę rozświetli im znicz
Droga ku lepszemu życiu
Niech nikt nie zapomni o tych co przeżyli chwile życia
Nie zapomnij też o tych których wiek zbliżony jest do stulecia
Niech ziemia nie zapomni o nie narodzonych
Rzuconych w kawałkach na śmietnik zapomnienia
Oni niczemu winni zasłużyli sobie na pogardę
Nie wiedzieć czemu znieczulica wkradła się w ludzkie serca
Traktowani są jak zepsute mięso
Choć nie jedno serce dziś za nimi płacze
O tych zabitych
Bezimiennych istotach
Poległych w zbiorowych grobach
Rzuconych w ogień i rozsypanych na cztery świata strony
Teraz błąkają się radośnie po bezdrożach nieba
Nie wiedząc czasami co z sobą zrobić
To ich aniołowie wciągają do nieba
Za uszy
-3-
Topię swój smutek w wannie gorącej wody
Myślę jak to skończyć
Ile jeszcze kłótni i łez upłynie
Aby zakończyć mój ból
A może serce mi pęknie
Już nie pamiętam radości
Poszła w niepamięć
Żyję w krainie mroku
Uciekam przed życiem
-2-
Gdy zamknę oczy
widzę cię
I wiem że nigdy ciebie nie zobaczę
W snach mnie nachodzisz
Trzymałam cię w objęciach
Bylaś nią
I czuje ten ból i strach gdy zniknęłaś
W śnie odnalazłam cię choć wiem że nigdy ciebie nie zobaczę
-1-
Świat zatrzymał się w miejscu
I niby już nie ta sama pora
Letnie odzienie dusi się w worku próżniowym
Ja wstrzymałam oddech
Czuję już jesień
Koniec lata został skradziony przez los
A życie
Ono jest jednym wielkim przedstawieniem i grą pozorów
Nie chcę grać
Zmuszona jestem przeczekać
Gubię się w roli
Której nie dano mi się nauczyć
Zostałam bez szansy
Nikt mnie nie pytał o zdanie
Choć nie wiem co bym miała rzec
Czy zgadzam się czy nie
Chciałabym pokłócić się ze Stwórcą
On pewnie wolałby ostrą wymianę zdań
A ja w ignorowaniu dochodzę do perfekcji
I cisną mi się słowa na usta DLACZEGO
I niby wszystko w porządku
Gra aktora coraz bardziej mi wychodzi
I nie wiem tylko dlaczego burzy mi się krew
Żyję na bezdechu



15Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj

Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne