1. do 6. z 6
  1. #1
    MAMUŚKA BB
    Zarejestrowany
    05-2007
    Skąd
    Małopolska
    Postów
    3 047
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    35
    Dziękuję (Otrzymane)
    109
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    DROGIE MAMY
    od kilku dni moje dziecko ma 4 lata i 3 m-ce znow sie budzi w nocy z placzem
    zdarzalo to sie juz wczesniej kilka razy i byly przerwy kliku miesiecy
    ale nie jest to normalny placz,
    nie da sie jej wtedy dotknoc, nic do niej nie dociera jak sie pytam co ci jest Olusiu,czasem da sie ja zwiasc na rece,ale dalej placze i uspokoic sie nie da
    jak probuje ja dotknac to kopie lub rekami wywila, albo prezy cale cialo,wigina sie

    w dzien jest spokojna,nie mialaby co tak gwaltownie odreagowac w nocy
    lekarka mowi,ze tro odreagowanie tego co sie zdarzylo w dzien,ale ona w dzien jest spokojna,chetnie chodzi do przedszkola,nie ma tam zadnych problemow w jej zachowaniem w domu,jak sie pytam wychowawczyn o mala to mowi,ze z mala nie ma zadnych problemow,ladnie sie bawi z dziecmi i rysuje

    Mam takie pytanie do mam
    Czy macie podobny problem ze swoim maluszkiem???
    Co mowila wasza lekarka??
    Czy cos pomoglo waszam dzieciom??




  2. #2
    Fan(ka) Avatar nikita33
    Zarejestrowany
    12-2004
    Postów
    2 081
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    2
    Dziękuję (Otrzymane)
    9
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    Miałam podobny problem, kiedy Filip był mniej więcej w tym wieku. Córka koleżanki również miała różne lęki nocne, w wieku między cztery a pięć lat.Od lekarki dowiedziałam się, że właśnie w tym wieku dzieci często miewają takie lęki, rzeczywiście odreagowują w ten sposób. Nawet jeśli dziecko jest spokojne i zadowolone w dzień, to nie znaczy, ze nie ma czego odreagowywać. Szczególnie w przedszkolu dziecko doświadcza mnóstwa bodźców, uczy się nowych rzeczy, przeżywa nowe sytuacje. W nocy odreagowuje i wcale nie musi to świadczyć o tym, że w ciągu dnia musiało się zdarzyć coś złego, po prosu układ nerwowy musi sobie jakoś poradzić z natłokiem wrażeń i informacji. A swoją drogą warto też zwrócić uwagę, jakie na przykład bajki ogląda dziecko w telewizji.Tak czy inaczej te nocne strachy powinny minąć. U nas trwało to parę tygodni, a teraz zniknęło bez śladu, czego i Wam życzę
    pozdrawiam
    nikita

  3. #3
    MAMUŚKA BB
    Zarejestrowany
    05-2007
    Skąd
    Małopolska
    Postów
    3 047
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    35
    Dziękuję (Otrzymane)
    109
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    nikita33 dziekuje za odpowiedza,mialabym jeszcze kilka pytan:
    jak czesto zdarzaly sie te leki w nocy w tygodniu ktojemu synowi??
    jak uspakajalas malego wtedy???
    mial wtedy tylko jak mial 4-5 lat czy wczesniej tez sie mu to zdarzało??
    czy maly pamietal nast dnia to,ze sie obudzil z placzem w nocy???

    co do bajek to moja oglada albo minimini,scoby doo-doo lub na dvd
    nie liczac Tytanow co sie czasem zdarza nie ma w bajkach raczej kontaktu z przemoca



  4. #4
    truskawkowa mama
    Avatar As 76
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Marki
    Postów
    8 077
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    3941
    Dziękuję (Otrzymane)
    2688
    Lubi (Dane)
    2
    Lubi (Otrzymane)
    12
    Osiągnięcia Żywa legenda forumUwaga! Rozkręcam sięPierwsza rocznica! Otwieram szampana

    Domyślnie Odp: Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    Nie przejmuj się.Ja mam 6 latka i też potrafi z rykiem się obudzić i coś jeszcze gada do tego.
    To normalne zachowanie wieku dziecięcego.
    U starszej córki mineło bardzo szybko ,a u synka nadal się pojawia przy każdych większych zmianach w jego życiu.
    Tak niektóre dzieci reagują na stres.

  5. #5
    Kura domowa;) Avatar Magdasf1
    Zarejestrowany
    06-2007
    Skąd
    Łódź ;)
    Postów
    2 029
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    0
    Dziękuję (Otrzymane)
    6
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    U nas bylo podobnie, mala budzila sie i krzyczala a potem wolala mnie albo meza.
    Mowila ze sie boi i tak dalej zeby tylko moc spac z nami w lozku. Pojechalismy razem do sklepu Zocha wybrala sobie lampke i przez jakis czas spala przy zapalonej lampce, ktora miala duszka ktory przynosi jej dobre snyOczywiscie nie od razu pomoglo teraz juz jest spokojnie




    ODDAJ 1% NA
    www.krwinka.org
    "Jeżeli biedni musieli umierać z głodu, to nie znaczy, że Bóg się o nich nie troszczył. Znaczy to natomiast, że ty i ja niczego im nie daliśmy, nie staliśmy się narzędziami miłości w ręku Boga, by dawać im chleb i ubranie. Znaczy to też, że nie rozpoznaliśmy Chrystusa, który ponownie przyszedł w nędznym przebraniu człowieka ubogiego, bezdomnego, osieroconego dziecka".



    bł. Matka Teresa z Kalkuty

  6. #6
    Fan(ka) Avatar nikita33
    Zarejestrowany
    12-2004
    Postów
    2 081
    PierwszaDrugaTrzecia
    Dziękuję (Dane)
    2
    Dziękuję (Otrzymane)
    9
    Lubi (Dane)
    0
    Lubi (Otrzymane)
    0

    Domyślnie Odp: Budzenie się dziecka w nocy z dziwnym placzem,lekiem

    Aga, jeśli chodzi o częstotliwość, to było różnie, ale kilka (2,3,4) razy w tygodniu takie lęki były, czasem to była noc po nocy, czasem z odstępem...rano pamiętał, że na przykład miał w nocy zły sen i się bał. Z uspokajaniem było różne - na pewno nie pomagały tłumaczenia, że wszystko w porządku, że nic się nie dzieje. Wtedy mówił, że on chce, żeby już był dzień i nie chce zasnąć, tłumaczenie nie trafiało, bo on się bał i nie trafiały do niego logiczne argumenty, ale to nic dziwnego, w końcu to tylko dziecko, w dodatku wystraszone. Jedyne, co pomagało w stu procentach, to położenie się obok w jego łóżku i spędzenie tak reszty nocy - wtedy zasypiał i nie było już strachów - tyle, że potem trzeba było go od tego odzwyczaić, a to nie było łatwe, bo nawet jak się już nie bał, to budził się kilka razy w nocy i próbował nas przekonać, żeby któreś - ja lub mąż - przyszło z nim spać. Pomagało trzymanie za rączkę, dopóki nie zasnął, generalnie potrzebował wtedy wiedzieć, że ktoś jest tuż obok. To dawało mu poczucie bezpieczeństwa. No i myślę, że nie należy bagatelizować takich lęków mówiąc, że dziecko coś sobie ubzdurało, bo wtedy biedak nie ma oparcia w nikim, ale też nie ma co litować się nadmiernie i za bardzo rozczulać, bo to z kolei dziecko może odebrać jak sygnał, że faktycznie jest się czego bać i dlatego mamusia tak go żałuje. Ja mówiłam krótko - to zły sen, zdarza się, ale jesteś w domu i tu nic ci nie grozi, jesteśmy obok ciebie, i takie tam... pewnego dnia po przespanej spokojnie nocy moje dziecko zwyczajnie stwierdziło, że on już nie boi się sam spać. I na tym się skończyło. Mam nadzieję, że tak będzie i u Was
    pozdrawiam
    nikita

Zasady pisania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Dołącz do nas