Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
11. do 18. z 18
Drzewko podziękowań1Podziękowań

Temat: Przyszła mama a jedzenie w mieście

  1. #11
    yea! to ja!
    Avatar futrzakowa
    Zarejestrowany
    06-2010
    Skąd
    3miasto
    Postów
    3 898

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Takhisis popieram w 100% i gtauluję że potrafiłaś tak zmienić swoją dietę ja się również staram nie wpychać w siebie pustych kalorii ale wiadomo że różnie to bywa pozdrawiam


  2. #12
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    03-2011
    Postów
    8

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Oj czesto jadam na miescie
    McDo, kebab, pizza, restauracje-tak srednio 2-3 razy w tyg.
    Staram sie jednak wybierac odpowiednie jedzenie np. warzywa tylko gotowane, mieso dobrze wysmarzone, zrezygnowalam z wszelkiego nabialu, salat i mojego ukochanego lososia :((

  3. #13
    mama Igorka
    Zarejestrowany
    04-2009
    Skąd
    Śląsk
    Postów
    1 184
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    hanuna a czemu zrezygnowałaś z nabiału i sałat?

  4. #14
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    03-2011
    Postów
    8

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Cytat Napisał karolaola Zobacz post
    hanuna a czemu zrezygnowałaś z nabiału i sałat?
    na miescie tylko :)
    Nie mam przeciez pewnosci, ze salata sa dobrze umyta, a nabial z powodu surowego mleka..
    Na szczescie troche sie z fast foodami uspokoilam od 2 tyg..

  5. #15
    Fan(ka) Avatar MaMicurina
    Zarejestrowany
    05-2008
    Skąd
    Wolsztyn
    Postów
    1 609

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    no pewnie ze jadamy :)
    ja uwazam ze ciaza to nie choroba :)
    wystarczy ze nie przesadzam z jedzeniem...a ze nie mam narazie zbyt wiele ochoty na jedzenie to ciesze sie z kazdego zjedzonego posilku





  6. #16
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    06-2011
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Cytat Napisał hanuna Zobacz post
    na miescie tylko :)
    Nie mam przeciez pewnosci, ze salata sa dobrze umyta, a nabial z powodu surowego mleka..
    Na szczescie troche sie z fast foodami uspokoilam od 2 tyg..
    No sałata to jeszcze, ewentualnie mogę zrozumieć, ale nabiał..? U nas w sklepach praktycznie nie można kupić jakiegokolwiek nabiału z niepasteryzowanego mleka (ma to też związek z regulacjami Unii, która zabrania sprzedaży takich produktów w zwykłych sklepach). Może jakieś wyjątkowo unikalne sery, specjalnie sprowadzane z Francji, albo kupowane od gospodarza z własna krową. Poza tym, wydaje mi się, że w restauracjach raczej nikt nie używa takich produktów, bo te francuskie sery są za drogie na takie "przemysłowe" użycie, a tych od gospodarza po prostu nie można używać, bo w razie jakiegokolwiek zatrucia, restauracja mogłaby się zamykać od razu. Nie opyla się taki interes. ;) Ja bym się bardziej bała restauracyjnych zupek - kremów z proszków, żółtych "nibyserów" na pizzy i innych takich wynalazków, czyli generalnie całej spożywczej chemii, tak ukochanej, bo łatwej i taniej w użyciu, niż niewinnej sałaty z fetą...

  7. #17
    Fan(ka) Avatar zaza26
    Zarejestrowany
    01-2012
    Postów
    983

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Uwielbiam chińszczyznę i pikantne kurczaki w KFC, także tego sobie nie odmawiam, ale na szczęście do najbliższej knajpki z tymi przysmakami mam 60km - uroki życia na zadup...u lubię fast foody, frytki domowej roboty, ale wcale nie zdrowsze, staram się nie jeść częściej niż 2-3 razy w tyg i małe porcje, a nie całe zestawy, ale do tego w domu dużo warzyw i owoców i staram się, aby dieta była dość zrównoważona, dostarczała wszystkiego co dzidzi potrzebne, nie mam z tym problemu, bo oprócz miłości do fast foodów, uwielbiam też kasze, zieleninkę itp
    Ostatnio edytowane przez zaza26 : 9-01-2012 - 20:09



  8. #18
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    01-2012
    Postów
    5

    Domyślnie Odp: Przyszła mama a jedzenie w mieście

    Oj dziewczyny ale mnie pocieszyłyście. Co prawda w ciąży jeszcze nie jestem ale juz teraz zastanawiam się jak to jest z tymi fast foodami bo osobiście kocham cheesburgery z maka, kebaby itp. no ale wiadomo jak trzeba z czegoś zrezygnować to nie ma sprawy jednak chyba wybieram opcje ograniczenia niż całkowitego wykluczenia:) a jak będzie to się oczywiście okaże bo planować to sobie mogę...

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •