21. do 26. z 26
-
15-12-2011, 21:15 #21
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
U mnie było tak, że mój chłopak pomagał mojemu wujkowi budować dom a ja akurat u nich byłam na wakacjach;) Zaczęło się niewinnie bo jak kawę im przyniosłam to puścił do mnie oczko i tak codziennie było
Po jakimś tyg wzięłam jego nr od wujka i napisałam że fajnie by było spotkać się i pogadać tak we dwoje ;) I tak jakoś się potoczyły sprawy, że za 1,5 miesiąca będziemy mieli śliczną córeczkę ;D Jednak warto czasem zrobić ten pierwszy krok w stronę szczęścia
-
6-03-2012, 19:36 #22
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
ja swojego przyszlego mezulka poznalam w pracy.Oczywiscie nie odrazu miedzy nami cos zaiskrzylo,porostu sie mijalismy.P po 2 miesiacach zaczal pracowac na nocnej zmianie,ja bylam na dziennej,kiedy przeniesli mnie na nocna,on odszedl z pracy i tak nasz kontakt sie urwal. Po kilku miesiacach spotkalam go na imprezie.Ja bylam z kolezankami a P przyjechal( mieszkal w innym miescie) do kolegow i wybrali sie akurat na ta sama impreze,gdzie my szalalysmy.Na drugi dzien zadzwonil do mnie i umowilismy sie na weekend (ja pojechalam do niego) no i tak to sie zaczelo. MOja najlepsza przyjaciolka,kiedy jej powiedzialam,ze jade do P powiedziala mi,ze wiedziala,ze my predzaj czy pozniej bedziemy razem,bo P wiele razy wypytywal ja o mnie,tyle,ze nie mial odwagi podejsc.Na imprezie sam stwierdzil,ze skoro los znow postawil nas na jedenj drodze,to musi zaryzykowac i tak latwo nie odpusci.Do tej pory sie smiejemy,ze wlasciwie pol roku musielismy na siebie czekac,no ale warteo czekac na takie mezczyzne nawet cale zycie;)
-
7-03-2012, 19:52 #23
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
Ja mojego męża poznałam u koleżanki - taki zbieg okoliczności, że akurat w tym samym czasie i miejscu się znaleźliśmy, w sumie dla zabicia czasu.
Odwiózł mnie do domu, wymieniliśmy sie nr telefonów, a w czerwcu minie juz 7 lat od tego czasu, z tym, że pobraliśmy się około rok temu (w kwietniu minie rok).
Mamy niespełna 4 letnią córeczkę, a za 2,5 mies. urodzi nam się drugie maleństwo.
-
12-03-2012, 09:40 #24
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
Swojego Męża poznałam 9 lat temu na zamku Grodno (Zagórze Śl., woj. dolnośląskie) podczas koncertu black metalowego :D. Ja byłam w obsłudze koncertu, a on przyszedł z naszym wspólnym znajomym. Tak jakoś się stało, że kolega nam zaginął i go szukaliśmy. Od słowa do słowa wyszło, że mieszkamy koło siebie, wręcz prawie ulica w ulicę :D. No i po różnych zawirowaniach jesteśmy małżeństwem i w czerwcu urodzi nam się dzidzia :D.
-
22-03-2012, 10:19 #25
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
Ja swojego ukochanego poznałam na uczelni, ale też przez internet - ICQ.
W ogóle była śmieszna sytuacja, bo on wiedział, że ja to ja i był przekonany, że ja wiem o nim - a ja sobie tylko klikałam :))). Nawet kiedyś podobno na laborkach siedzieliśmy obok siebie ;).
Pewnego razu byłam już po sesji i korzystając z chwili czasu poszłam na komputery. Na początku siedział jakiś facet - mój przyszły mąż o czym oczywiście nie wiedziałam. Więc poszłam sobie na koniec.
Byliśmy tylko w dwójkę. I tak sobie klikaliśmy, aż nawiązał się taki dialog:
- jestem głodny
- to zjedz sobie coś
- mam rogalika, chcesz?
- tak, prześlij mi przez dcc :D
było mi bardzo wesoło podczas tej rozmowy i trochę się nabijałam z całej tej sytuacji, aż do momentu jak M wstał, podszedł z rogalikiem i powiedział: ułam sobie
uwierzcie, że chciałam się zapaść pod ziemie - było mi tak głupio, jakbym nie siedziała na końcu to uciekłabym stamtąd ;)
potem M namówił mnie, że mnie odprowadzi - a ja podobno nadałam takie tempo, że biegł za mną ;)
ehhh co to były za czasy :)))))
A teraz już jesteśmy ze sobą 10 lat po ślubie :)
-
22-05-2012, 12:02 #26
Odp: Jak poznaliście swoje połówki
Swojego narzeczonego poznalam w pracy, nie odrazu oczywiscie, bo mijalam go, on mijal mnie. Pozniej zwrocilam na niego uwage, ale bylam zbyt niesmiala i balam sie, ze cos mi pojdzie nie tak ze slownictwem i w ogole wszystko poplatam + niska samoocena zrobila swoja (ja, takie brzydactwo mialabym sie mu spodobac?). Dosc dlugo trwaly miedzynami szczeniackie wyglupy, jak krem na buzi czy na rece, czy dostanie po glowie kulka z ciasta (pracujemy oboje w piekarni). W koncu stwierdzilam, ze raz kozie smierc, najwyzej zapadne sie pod ziemie i zmienie prace haha. Sam podsunal mi pretekst, bo kiedys przyszedl pod prace (jeszcze wtedy konczyl 2h wczesniej ode mnie) ze swoim nowym pieskiem (amstaf, uwielbiam ta rase, obecnie mamy w domu parke :) ), poprosilam go, zeby znowu z nia przyszedl na drugi dzien co tez zrobil i tak jakos sie to pozniej potoczylo, ze dal mi swoj numer (przez kogos). To tylko dwa lata, ale przeszlismy wiele zlych momentow, a moze raczej powinnam powiedziec ja przeszlam wiele zlych chwil przez niego, ale jakos sie w koncu dogadalismy i dzisiaj mamy sliczna, juz prawie 5 miesieczna coreczke, a w przyszlym roku bierzemy slub.

when you smiling, whole world smiles with you ♥



LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj






Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne