11. do 20. z 3203
Temat: Słomiane wdowy
-
21-06-2006, 06:44 #11Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 12-2005
- Postów
- 918
Odp: Słomiane wdowy
ja chyba tez moge sie zapisac do grupli slomianych wdow, maly widzi tate najczesciej w weekendy a czasem nawet zadziej:( prawda jest ze jak jestem sama to ze wszystkim zdaze, wszystko mam poukladane itp, a jak tata jest z niczym nie moge nadazyc.... my jak sie poznalismy tez bylismy para dojazdowa, niemaz mieszkal za granica, przyjzezdzal co 2 tyg na tydzien, trwalo to pol roku a puzniej ja sie do niego przeprowadzilam, wtedy mial troche inny tryb pracy i ten czas wspominam najlepiej:)
-
5-12-2006, 11:30 #12
Odp: Słomiane wdowy
Mój mąż niby jest w domu nigdzie dalej nie wyjechał,ale...Ciągle jest coś ważniejszego od byzia ze mną i córką.Ja to przeżyję mała jeszcze dobrze nie rozumie ale co potem.Codziennie ryby na kilka godzin,piłka 3x w tygodniu,potem koledzy w między czasie praca.Jakby był kolegą.Współczuję wam wyjazdów męża wiem co to znaczy tylko wasi jadą zachlebem a mój wychodzi za rozrywką.
-
4-04-2007, 09:27 #13Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 05-2005
- Postów
- 1 173
Odp: Słomiane wdowy
Mój mąż też pracuje za granicą, a ja w kraju i zajmuję się dwójką maluchów :)


-
9-04-2007, 12:39 #14
Odp: Słomiane wdowy
Witam słomiane wdowy! Mój mąż też pracuje za granicą. Nie jest lekko
Właśnie dziś o 8 rano miał samolot powrotny
Miałam go przy sobie całe 8 dni. Teraz zobaczymy się dopiero w sierpniu.......
buuuuuu
Najbardziej szkoda mi naszego syneczka. On bardzo tęski za tatą. Jak przyjedzie mąż to dziecko nie odstępuje go na krok. Dziś siedzi smutny, a każdy ruch na klatce schodowej powoduje, że dziecko biegnie do drzwi i woła tata, tata
Serce mi pęka jak widzę go takiego smutnego.
Mam cichą nadzieję, że ta sytuacja już niedługo się zmieni i dojedziemy do męża. Na początku nie chciałam o tym słyszeć, ale teraz powoli dojrzewam do tej myśli. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam Was ciepło i trzymajmy się dzielnie.
-
16-04-2007, 05:41 #15
Odp: Słomiane wdowy
czesc dziewczyny, ja tez jestem czasem slomiana wdowa,
mam 30 lat, meza od prawie roku, mieszkamy tymczasowo w malezji, nasze dziecko ma przyjsc na swiat na dniach
nie jest tak zle porownujac z niektorymi z was, bo moj M jest nieobecny srednio 10 dni na miesiac, ale dla mnie to bardzo ciezko przetrwac bo wyjechalismy do kraju w ktorym prawie nikogo nie znam, nie mam przyjaciol specjalnie i siedze wtedy sama i wpadam w deprechy...
teraz meza mam od 2 tygodni w zwiazku z ciaza bo sobie go zarezerwowalam na ten czas okoloporodowy, ale 2 tyg temu to mialam strasznego stresa ze urodze wczesniej...
a teraz czekamy na dziecko, dziecko nie chce wyjsc, a M bedzie musial wychechac ok 10 maja i nie bedzie za fajnie bo ja bede mloda mamusia z malenstwem znowu sama, ale taki urok slomianych wdow....
sewa a gdzie twoj ukochany siedzi jak go niema i gdzie masz do niego dolaczyc
dziewczynki napiszcie w jakich krajach ci wasi mezowie siedza bo to b. ciekawe, i jakie macie plany zeby ten uklad zmienic, bo zdajemy sobie chyba wszystkie sprawe ze to tak w nieskonczonosc trwac nie moze taki uklad...
-
16-04-2007, 18:14 #16
Odp: Słomiane wdowy
m_ktosia mój ślubny siedzi w UK. Nie jest to może daleko, ale jednak daleko od rodziny, przyjaciół. Do tego dochodzi jeszcze mój strach co do barier językowych. Mój angielski nie jest najlepszy. Ale już postanowiliśmy
w Polsce jestem do końca roku, a potem jedziemy do męża. Muszę tak zrobić bo ta rozłąka doprowadza mnie do stanów depresyjnych.
No ale Was to wywiało!!!!! Do Malezji!!! A co do czasu po porodzie. Nie martw się z całą pewnością dasz sobie radę. Trzymam kciukasy!
-
17-04-2007, 14:04 #17
Odp: Słomiane wdowy
sewa dzieki za kciuksy..
a barierami jezykowymi sie nie przejmuj, nasze polskie szkolnictwo jest pod tym wzgledem do dupy, ale jesli naprawde chcesz i bedziesz trenowac angola w praktyce to bardzo szybko ci pujdzie, sama bylam w londynie przez 7 miesiecy, bardzo duzo sie nauczylam, a gdybys zaczela tam pracowac w gronie nie-polakow to wtedy najszybciej, tez trzymam za ciebie kciuki...
uk...z tamtad to samolocikiem w trymiga, wiec odwaznie cala naprzod...
a z moich polskich prob opanowania jezyka ang to najbardziej bylam zadowolona z longmana. bo tam maja dobrych nauczycieli ´native-speaker, i osobiscie polecam stronke z ktorej sie lubie uczyc slowek
http://www.ang.pl/index.html
moj ukochany mnie teraz namowil zeby jeszcze zostac tu na kolejne 8 miesiecy tyle ze sie przeniesc do korei, do seulu, kurcze boje sie znowu tej okropnej rozlaki, ale zawsze jest tez wiele za takim ukladem, gdy jestesmy z dala to tesknimy, ale z drugiem strony ile mozemy poznac nowego, ile zobaczyc... i trzeba to troche lubic
-
18-04-2007, 14:52 #18
Odp: Słomiane wdowy
m_ktosia i jak tam moja droga do przodu, czy bez zmian? Mam nadzieję, że do przodu
Rety podziwiam Cię z tym przenoszeniem się w różne miejsca. Takie atrakcje to nie dla mnie. A co do stronki którą mi podałaś bardzo fajna. Dzięki.
-
25-05-2007, 17:02 #19
Odp: Słomiane wdowy
dopisuje sie do listy slomianych wdow... ciezko - staram sie ze wszystkim zdazyc (maz jest w irlandii - ja ucieklam z tego okropnego kraju poltora miesiaca temu). teraz zaczynam prace w pl (niunia chodzi do przedszkola) - ale tesknie okropnie
. mam nadzieje ze na koniec roku bedziemy mogli podjac jakies konkretne decyzje - i mezus wroci!!



))/dt/5/k/baca/event.png)
-
1-06-2007, 16:39 #20



25Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks

Cytuj






Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne