31. do 37. z 37
-
8-07-2011, 11:54 #31Zadomowiona(y)
- Zarejestrowany
- 05-2010
- Skąd
- Zielona Gora
- Postów
- 132
Odp: zostalam zdradzona to bardzo boli
dokladnie tak jak napisala Magnez ,nic nie uspawiedliwia zdrady i nie ma co rozpatrywac tego w kontekscie winny-niewinny
swoja droga widziala ktoras z was zwiazek idealny??zwiazek w ktorym kazda potrzeba partnerow jest zaspokajana?? bo ja nie .. i co?wszyscy wedlug toku rozumowania niektorych powinni zdradzac ...
z tym zrzucaniem winy na partnera ,ktorego sie zdradzilo jest tak;zdradzajacy nie powie przeciez Swiatu -jestem podla swinia,zlinczujcie mnie,przeze mnie placze maz/zona ,moje dzieci cierpia bo ja mam hedonistyczny stosunek do zycia,
nie....on powie -bylem zaniedbywany,zona sie zaniedbala,przytyla/czesty argument facetow,ktorzy jednoczesnie malo widza swoj wiszacy kaldun z przodu i rozciagniety dres w domu.
jak juz ewentualna zdrada wyjdzie na jaw malo tego ze nie poczuwaja sie do winy ,jeszcze staraja sie wzbudzac w innych litosc,bo zona po urodzeniu dziecka mnie zaniedbala/biedne zuczki/,bo nie poswieca mi tyle czasu,a swoja droga jakby pomogl tej wiecznie zajetej zonie powstawal kilka/kilkanascie razy w nocy to i tylek by go mniej swedzial ,bo wieczorem padalby na pysk
jakos tak rozpuscil swiat tych facetow/chociaz nie twierdze ze kobiety tez nie zdradzaja/stali sie pepkiem swiata i coraz wiecej z nich uwaza ze nalezy im sie poklon za to tylko ze sa/taka mala dygresja przy okazji
-
12-07-2011, 14:43 #32Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2010
- Skąd
- Londyn-GW
- Postów
- 14
-
12-07-2011, 14:55 #33Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2010
- Skąd
- Londyn-GW
- Postów
- 14
Odp: zostalam zdradzona to bardzo boli
Piszesz o godnosci ?? Po co? Po to aby kilka wersow wyzej pokazac jej brak?? Po co oceniasz? Czerpiesz z tego satysfakcje/ przyjemnosc? Nie znasz mnie, nie wiesz czy cos jest skomplikowane czy nie. Nie potrafisz byc ponad?
Jaki obraz zycia preferujesz?? Bycia meczennica w imie przysiegi/ obietnicy? Ja moja droga nie. Wlasnie, wiara w milosc a nie niewolnictwo/bankructwo umyslowe!
Zdewaluowalo/ ewaluowalo i bedzie sie tak dziac...bo zycie to proces zmiany siebie / proces w ktorym czasem bez wlasnej woli uczestniczymy-pod presja opini/ srodowiska/forum.
Jesli koles biorac rozwod z zona zostawia dzieci to okazuje sie ze od samego poczatku byl ,,fi...m'' na ktorego stracilo sie czas... i to juz nie kwestia zdrady...
I tyle.
-
12-07-2011, 22:27 #34Zadomowiona(y)
- Zarejestrowany
- 05-2010
- Skąd
- Zielona Gora
- Postów
- 132
Odp: zostalam zdradzona to bardzo boli
kompletna zenada,nawet nie chce mi sie tego komentowac,moze oprocz tego ze w jezyku polskim nie ma slowa-ewaluowalo-pewnie chodzilo o ewoluowalo,what?
-
13-07-2011, 10:39 #35Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2010
- Skąd
- Londyn-GW
- Postów
- 14
-
18-09-2011, 16:30 #36
Odp: zostalam zdradzona to bardzo boli
Daysie z checia pogadalabym z Toba na priv, ja nie oceniam tego, co zrobilas, wg mnie zaden z facetow nie jest Ciebie wart, ani zaden Ciebie z nich nie kochal tak do konca, moim zdaniem powinnas zrobic wszystko zeby byc w pelni samodzielna i samowystarczalna dla siebie i Twojego Dziecka, nie mam pojecia jak pomoc spoleczna i darmowa pomoc prawna wyglada w UK, ale to bedzie na pewno najlepsze roziwazanie, wiecej na priv, jesli chcesz
-
24-11-2011, 14:53 #37Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2011
- Skąd
- Francja
- Postów
- 3
Odp: zostalam zdradzona to bardzo boli
Witam jestem Ania i jestem cztery lata po ślubie.Od września tego roku w moim małżeństwie coś zaczęło się psuc myślałam że to moja wina bo często nie miałam ochoty aby się z nim kochac.Lecz bardzo się myliłam otóż zaczęłam zauważac jak mąż ciągle wysyła sms i ma wyłączony dzwięk w telefonie.Potem zaczęło się ciągłe siedzenie przed komputerem i klikanie z dziewczynami jak się okazało znalazł sobie dziewczynę którą znam zaczęli do siebie pisac jakimś trafem weszłam na jego profil i poczytałam sobie jego wiadomości choc strasznie mnie to bolało że czytam coś co jest jego prywatnością ale to było silniejsze ode mnie.Po przeczytaniu tego załamałam się jak się okazało wysyłaj jej pieniądze a mi żałował dac na cokolwiek bo mówił że nie ma.W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam mu wszystko co leży mi na sercu no i jak się okazało wyparł się wszystkiego.Po tym wszystkim było i jest powiedzmy że dobrze lecz znowu się zaczeło tym razem dzwoni z telefonu domowego na początku wychodził na podwórko i rozmawiał po 1,5 godziny i jak zrobiłam mu awanturę to dzwoni w domu to jest koszmarne nie liczy się wogóle z tym że mnie to boli nie zwraca uwagi że płaczę.Wiem że dzwoni do swojej byłej dziewczyny nie wiem jak dalej dam sobie radę tu gdzie mieszkam nie mam żadnych znajomych nie mam nawet komu się wygadac a bardzo bym chciała bo już tak nie mogę tego wszystkiego dusic w sobie staram się byc silna dla mojego synka.



1Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj




Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne