Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 ... OstatniOstatni
21. do 30. z 109
  1. #21
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    08-2006
    Postów
    24

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Wiem, że post Ewulki jest sprzed wielu miesięcy i pewnie jej wątpliwości już się rozwiały w jedną lub drugą stronę, ale pewnie i teraz jest wiele dziewczyn mających te same problemy, więc napiszę o sobie, może to komuś pomoże. Pierwsza ciąża zagrożona, szpital, skurcze, kroplówki, potem brak postępu porodu, cesarka w znieczuleniu zewnątrzoponowym (samo wkłucie w kręgosłup - koszmar, a po nim dwutygodniowy ból głowy, tak silny, że nie sposób opisać, do tego jeszcze blizna na całe życie). Nikt mi nie powiedział, że po tym znieczuleniu nie wolno przez dobę podnosić głowy z poduszki. Pamiętajcie o tym!!! Przez czyjeś niedopatrzenie strasznie cierpiałam, a przecież musiałam się opiekować synkiem w tym czasie. Do rzeczy. W drugą ciążę (całkowicie zaplanowaną) zaszłam, gdy nasz synek skończył 3 lata. Mogłam robić wszystko, nic mnie nie bolało, żadnych skurczów, kroplówek, ani szpitala. Dźwigałam siatki, jeździłam trzęsącymi tramwajami itp. Nie ominęły mnie tylko mdłości, które w obu ciążach były okropnie uporczywe. I co ciekawsze - urodziłam w sposób naturalny, bez żadnej pomocy, szybko i nawet bólu nie było za wiele. Byłam w szoku, bo myślałam że raz cc to zawsze cc. Po porodzie nie było różowo, ale po dwóch tygodniach wszystko się zagoiło bez śladu i blizna po cc się nie rozeszła (a tego też się bałam) Tak że u mnie za drugim razem było lepiej, a swojemu synkowi dałam piękny dar w postaci siostry. Trudno było mu się z tym pogodzić, bo miał już 4 lata i 3 miesiące, gdy mała się urodziła, ale jestem przekonana, że dobrze zrobiliśmy. Synek miał już trochę brzydkich cech jedynaka, a chciałam tego uniknąć. Kocham ich tak samo mocno, choć każde inaczej. Naprawdę warto.
    Wiola mama dwójeczki.



  2. #22
    maj'05 kwiecień '09 Avatar Gabi
    Zarejestrowany
    11-2004
    Skąd
    Olsztyn
    Postów
    15 653

    Cool Odp: obawa przed drugą ciążą

    Hej,o Wiola bardzo fajny ten Twój post.Ja bym bardzo chciała drugiego dzidziusia.Jedyna przeszkoda,to właśnie pierwsza ciąża zagrożona,6 miesięcy mega wymiotów,kilka miesięcy plackiem w łóżku,większość w szpitalu.Dlatego chyba poczekamy,aż mały będzie bardziej samodzielny (teraz ma 16 miesięcy).Nie musi być źle,ale nikt mi nie zagwarantuje,że sytuacja się nie powtórzy.A może są inne mamusie,które za drugim razem miały "lepiej"
    Pozdrawiam.
    moje Dziabągi kochane


    i Aniołek maj 2007 [*]


  3. #23
    Początkująca(y) Avatar *KAsiKa*
    Zarejestrowany
    10-2006
    Skąd
    Warszawa-samo centrum
    Postów
    32

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Mój strach przy waszych to mały pikuś, chociaż bardzo się tego boję i nie wiem jak sobie dam z tym radę, jak już będę musiała
    Wiem, że to głupie...boję się, że następnego dziecka nie będę umiała pokochac, tak jak kocham Olę. Pewnie wszystko przyjedzie z czasem, jak będę w ciązy...ale czy to tylko ja się tego boję? Czy nie jestem sama???
    Z każdym dniem kocham Cię jeszcze mocniej...



    www.olisia.lovely.pl
    http://kasik63.fotosik.pl

  4. #24
    marzec 05 i sierpień 07 Avatar oliwka29
    Zarejestrowany
    08-2005
    Skąd
    śląsk
    Postów
    1 816

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Kasika ja niewiem ale słyszałam od innych dziewczyn że dzieci kocha sie mocno ale każde inaczej.Ciekawe jak inaczej Wiem jedno ,że bardzo pragne drugiego bobaska i bedzie tak samo kochane przez nas jak Oliweczka .





  5. #25
    MAMA '04,'06,'07
    Avatar ekstasia
    Zarejestrowany
    05-2006
    Skąd
    na PN od Warszawy
    Postów
    2 950

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Dziewczyny nie ma się co bać. Ja w drugą ciążę zaszłam gdy Szymon miał 13 miesięcy. To był dla mnie szok, bo z mężem nie planowaliśmy drugiego dziecka w takim małym odstępie czasowym. Teraz uważam, że dobrze się stało. Mam wspaniałych dwóch syneczków.
    W moim przypadku nie obyło się bez trudności. pierwszą ciążę zniosłam super. Za to druga - musiałam leżeć ze względu na skurcze i rzwarcie szyjki macicy. Cały czas leżałam a opiekunka przychodziła i zabierała Szymona na spacery. Dzięki temu, że leżałam mój syn zna na pamięć wszystkie swoje książeczki (bo razem czytaliśmy całymi dniami), zaczął się szybko rozwijać ma bardzo bogate słownictwo.
    Myślę, że nawet w takim przypadku można znaleźć pozytywne strony leżenia podczas ciąży (dodam, że byłam skazana tylko na siebie i opiekunkę, bo mąż pracuje od rana do nocy - i to dosłownie).
    Z każdej sytuacji należy starać się znaleźć rozwiązanie na miarę własnych możliwości.
    Tak więc dziewczyny nie zastanawiajcie się tyko do dzieła!!!
    NASZE TRZY NAJDROŻSZE SKARBY



    28dni
    NPR jest OK!!!


  6. #26
    Początkująca(y) Avatar red_kitten
    Zarejestrowany
    05-2006
    Postów
    25

    Exclamation Odp: obawa przed drugą ciążą

    Chyba trochę popsuje wam ten wątek pesymistyczna myslą.
    Przeglądam całe forum i nie znalazłam nigdzie postu od kogoś kto nie chce mieć więcej dzieci.
    i zaczyna mnie to trochę denerwować
    nie wiem czy te z was które miały problrmy z mężem podczas ciąży poprostu sie wstydza o tym pisać czy co

    - że zona gruba i brzydka, nawet na twarzy nie taka sama
    - ze zachowuje sie jakby nienormalna byla
    - ze sie przyp... tak ze czasem trzeba ja wstrzasnac az siniaki zostaja na ramionach
    - ze wieczorami gdzies wychodzi
    - ze przez nerwy dwa razy do szpitala na podtrzymania trafiłas to twoja wina bo po co sie tak denerwujesz
    - podczas porodu był ale potem wydawało mu się to śmieszne ze krzyczałam jak juz nie moglam wytrzymać
    - a potem ... urodzilas sobied ziecko to sie nim zajmuj
    - jak nie chcesz do dziecka w nocy wstać tylko jego budzisz to trzeba ci przyładowac
    - chcialas karmic piersią to teraz musisz siedziec w domu
    - a teraz bezczelny ma czelnosc powiedziec ze on chce jeszcze córeczkę

    co z wami jest kobiety
    drugie dziecko??
    nie wyobrażam sobie
    zaraz jak dostałam becikowe wbrew sprzeciwom mojego pana pojechałam założyc spiralę i jak bedzie trzeba to założę druga i trzecią a on o niczym nie bedzie wiedział
    nie wyobrażam sobie jeszcze raz przechodzic taką gehenne
    dziecko jest moje i ja sie nim zajmuję
    kocham synka nad zycie ale drugiego dziecka nie bedzie

    wszytsko zapisze jak było jak byłam w ciąży z witkeim żebym w chwili słabości mogła do tego wrócić i oprzytomnieć

    nie wiem gdzie sa takie kobiety jak ja
    dlaczego nikt o tym nie pisze
    zło trzeba pietnowac, bo jak nie to stanie sie normalnoscia !!!!

  7. #27
    Mamy lipcowe'08 30-tki , przyszłe mamusie Avatar Ewa-Krystyna
    Zarejestrowany
    09-2006
    Skąd
    Toronto
    Postów
    2 484

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Red Kitten,ja chyba nie bardzo rozumiem o czym ty piszesz? jesli cie partner/ maz tak zle traktowal podczas ciazy to co ty z nim jeszcze robisz? ja nie potrafilabym byc z kims kto mnie nie szanuje ... albo zeby mnie uderzyl?! moglby tylko raz bo nie dalabym mu drugiej szansy..... moze to zabrzmiec bardzo zle co napisze,ale z moich obserwacji duzo kobiet maltretowanych jest troche sobie winna- nie usprawiedliwiam tu osoby,ktora ja maltretuje,bo tak nie powinnien wygladac zwiazek- ale zawsze mamy wybor i jesli decydujesz sie byc z kims kto cie nie szanuje,ubliza i jeszcze na dodatek bije- to wybacz- ale jest to twoj wybor i zyj z nim.................. a takie tlumaczenie,ze to dle dobra dziecka nie przemawia do mnie, bo co to za dobro,ze dziecko to wszystko widzi? dla dziecka lepiej jest byc bez ojca brutala ale z matka ktora nie boi sie,ze byle co moze doprowadzic do klotni tudziez bicia.... dziecko potrzebuje poczucia bezpieczenstwa i milosci; a tego mu nie dasz jesli dzieje sie u cibie jak to wyzej opisalas....
    a decyzja ile chce sie miec dzieci nalezy do obojga partnerow i nikt na sile nie bedzie cie zmuszal zeby miec ich cala gromadke... jesli chcesz miec jedno tym lepiej dla ciebie...
    "obawa przed druga ciaza" niekoniecznie jest ze wzgledu na negatywne doswiadczenia o jakich ty piszesz... to moze byc obawa jak pierwsze dziecko zareaguje, jak zareaguje rodzina, twoj szef w pracy, czasami twoj partner, sama ty - i to wcale nie musi byc takie pesymistyczne... a jesli nikt tu nie pisze o swoich obawach jak ty,to nie pomyslalas,ze moze faktycznie nie ma tu takich osob....
    Ostatnio edytowane przez Ewa-Krystyna : 22-11-2006 - 12:21

  8. #28
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    11-2006
    Skąd
    Poland
    Postów
    9

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    Witam Panie, no i po mojej obawie przed drugą ciążą okazało się że to był fałszywy alarm - ale to dało mi dużo do myślenia, zdałam sobie sprawę z tego że chcę mieć drugie dziecko,niestety podobnie jak koleżanki mam obawy związane z pracą - pracuję 8 miesiąc ale jakby nie było jestem w miare zadowolona z pracy i co później ciążą i co dalej z pracą ? Firma mała prywatna więc wiadomo co może być a stanowisko reprezentacyjne więc nie wypada mi chodzić z brzychem...........sama nie wiem chyba wpadka byłaby dobra bo inaczej się logicznie nie zdecyduję mimo, że Natusia mam już 3 i miesiąc i chyba najwyższy czas na to .................potem będzie trudniej tak myślę ............mam też takie błache obawy przed tyciem koszmar ile mnie kosztowało dojść do siebie.
    Jeśli chodzi o wypowiedź kitten to muszę powiedzieć, że jest to smutne i sama z tym walczyłam ale nie rozumiem Cię koleżanko ja miałam koszmarną 1 ciążę mój facet był tragiczny podobnie do Ciebie tyle że przeklinał i krzyczł i nic mi nie pomagał a oprócz tego nie chciał nic dla mnie zrobić nawet badania grupy krwi mimo że było bardzo konieczne bo potem jak sie okazało mieliśmy konflikt. Skończyło to się tym, że nie wyszłam za niego i byłam sama w ciąży mimo, że on potem przepraszał i płakał zresztą jak zwykle jak coś nabroił brał mnie na litość i mówił że popełni smobójstwo to ja już w to nie wierzyłam przypomninałam sobie wszystko jak to pytał się czy jestem ubezpieczona przed porodem od śmierci twu twu koszmar i jak zamykał drzwi jak wymiotowałam, no nic to były ciężkie dwa lata bo od roku się podniosłam, mam innego partnera nie wyszłam jeszcze za mąż ale też nie byłam mężatką, więc mam nadzieje ze teraz będzie lepiej teraz już nie liczą się dla mnie słowa ale czyny i nie wierze jak ktoś płacze bo nademną się też nie litował, wiem że dla mojego partnera to koszmar czasami odpowiada za zło wyrządzone przez kogos innego ale staram sie nad tym panowac, chociaż jest o niebo inny, mimo to chcę drugiego dziecka bo Moja Natusia jest kochana bardzo przez moją rodzinę i nowego , pozdrawiam
    Justyśka

  9. #29
    Mamy lipcowe'08 30-tki , przyszłe mamusie Avatar Ewa-Krystyna
    Zarejestrowany
    09-2006
    Skąd
    Toronto
    Postów
    2 484

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    red_kitten, wlasnie dostalam twoj e-mail i niestety nie moge go odczytac poniewaz moj hotmail nie czyta polskich liter tylko wstawia inne znaki,wiec polowy nie moge odczytac... w kazdym badz razie z tego co udalo mi sie odczytac to ty mnie atakujesz i nie podoba mi sie to absolutnie... przeczytaj spokojnie moj post i pomysl nad nim zanim mnie zaatakujesz znowu twoimi oskarzeniami jaka to ja jestem nieczula,bez serca i nie majaca za grosz wspolczucia....... ja wyraznie napisalam,ze jego nic nieusprawiedliwia takie ciebie traktowanie i fakt,ze brniesz w tym zwiazku jest po czesci twoim wyborem... nie mysl,ze nie wiem jak trudno jest odejsc od czlowieka,ktorego sie kocha,bo mnie nie znasz i nie wiesz przez co przeszlam...... fakt nigdy nie bylam maltretowana ale widzialam kobiety,ktore byly.... jesli potrzebujesz pomocy i wsparcia zaloz odpowiedni ku temu watek.... i jeszcze jedno,nie bardzo moge sobie wyobrazic kochac osoby,ktora mnie bija,wyzywa i nie szanuje.....
    piszesz,ze on sie zmienil po slubie- jestes tego taka pewna?
    nie zrozum mnie zle,bo ja nie mowie,ze to TWOJA WINA,ze on jest w stosunku do ciebie jaki jest,bo tak z pewnoscia nie jest; ja mowie,ze to jest PO CZESCI TWOJ WYBOR BRNIECIE Z NIM DALEJ I NAJWYZSZY CZAS DZIEWCZYNO SIE OCKNAC I SZUKAC POMOCY.... a to,ze nie chcesz kolejnego dziecka i sie ku temu odpowiednio zabezpieczasz,to tylko moge ci pogratulowac twojej dojrzalosci w tej decyzji,zadko sie zdarza aby kobiety w ten sposob byly tak dojrzale,czesto mysla,ze kolejne dziecko "zmieni" partnera...
    red_kitten,zcze ci wszystkiego najlepszego,abys wreszcie znalazla wyjscie z twojej sytuacji... jesli chcesz ze mna dyskutowac,to prosze bardzo,ale bez oskarzen i pisz nieuzywajac polskich liter; chetnie cie wyslucham,ale decyzji za ciebie nie podejme,bo ona nalezy do ciebie...

  10. #30
    Czerwcowa mama'08 Avatar lorcia
    Zarejestrowany
    09-2004
    Skąd
    Elbląg
    Postów
    1 449

    Domyślnie Odp: obawa przed drugą ciążą

    red_kitten moge ci tylko wspolczuc smutne to ze takie zwierzeta jak twoj maz sa jeszcze na wolnosci....sorry ale ja po jednym takim potraktowaniu spakowalabym swoje manatki i odeszla od niego...
    chyba twoj maz zapomnial co znaczy szacunek dla drugiej osoby-na twoim miejscu odeszlabym od niego i znalazla sobie kogos naprawde wartego uwagi...a wtedy moze druga dzidzia bylaby bardziej prawdopodobna...
    moze wspolnie poszukajcie wsparcia jakiegos psychologa...tak sobie mysle co by sie stalo gdybys zamiast coreczki urodzila mu synka....az strach pomyslec...

    no nic kobietko moge ci zyczyc jedynie powodzenia i odwagi.....
    Ostatnio edytowane przez lorcia : 22-11-2006 - 13:03
    Mój Kochany Karolek :)








Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Bielscy ginekolodzy - ciąża
    By yrenka84 in forum Archiwum mam z b-b
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni Post / Autor: 10-01-2012, 11:11
  2. obawa o rozstanie
    By magduś in forum Drugi i trzeci rok życia dziecka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni Post / Autor: 14-07-2007, 19:29

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •