11 111. do 11 120. z 11124
-
Wczoraj, 12:41 #11111
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
witam się i zaraz zmykam po Alinkę do przedszkola,
Lenka - nie wiem co napisać, jest mi tak przykro...
Hana, Mamusia - no u mnie to właśnie nie jest takie proste, dzieci me uparte są od początku.. hihi
Chodzę po schodach częściej niż powinnam, byle tylko się zmęczyć, do sklepu pod wysoka górkę (choć wcale nie musiałam), zrobiłam właśnie porządki w pokoju Alinki z zabawkami (krzyż aż boli) i nadal nic...
-
Wczoraj, 13:19 #11112
-
Wczoraj, 15:12 #11113
-
Wczoraj, 15:35 #11114
-
Wczoraj, 15:46 #11115
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
ale jeste wściekła
rano się napisałam i skasowała mi całego posta
więc po krótce
mamo,melduję się i zazdroszczę ogródka,mnie w tym roku nie będzie dane,płody rolne będę sępić od teściowej
fasolka-znam ten ból,byłam w szkole i dowiedziałam się,że córka i spółka uknuły intrygę na skalę brazylijskiej telenoweli,na bazie zazdrości jedna o drugą,już lepiej,żeby po męsku dały sobie po razie
lenka-nie znam historii,ale jest mi przykro:(
katrina-czas na Was:)
azile-wielkie gratulacje:)wojny nie będzie-kolejna dziewczynka
w przyszłym tygodniu idziemy do szpitala z maleńką...w związku z moim mało ilościowo pozytywnym ale zawsze wynikiem dodatnim na toxopolazmozę pediatra chce się upewnić,że jest ok...a ja cała w strachu,bo wiadomo,w szpitalu wirusówki,boję się,że coś złapiemy
pozostałe mamuśki pozdrawiam,trzymam kciuki za staraczki i nierozpakowane,a szczęśliwe wielodzietne-trzymajcie się,kobitki
-
Wczoraj, 19:57 #11116
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
jestem..........
qurwa mać !! przepraszam...
nic nigdy nie może być dobrze
pojechałam po Dominika z Zuzą ..pobawili się na placu..po 16.00 pojechalismy na skład budowlany -tam gdzie kupuję ten kamień i kostkę-miejscowość od nas..
Tom wracał z pracy i miał wysiąść przy tym składzie a ja w tym czasie miałam kupić kostkę ,załadować(oczywiście pan to robił) do auta a Tom miał przywieść kasę bo wziął ze sobą kartę...
iiiiiiiiiiii................
pomagam panu na taczkę ładować ten kamień-wybieram co lepsze kawałki...nagle płacz!!!! wrzask!!!! krzyk jakichś facetów...

byłam jakieś 30 m od auta....dzieciom powiedziałam ,że mają siedzieć i nie wychodzić i co??????????
Dominik przeszedł samego siebie...
przeszedł do przodu auta....spuścił ręczny,wrzucił na luz ( a miałm na pierwszym biegu) i ....auto zaczęło sie staczać...................
przez ten krzyk odwracam sie i nie wiem jak i kiedy przebiegłam te 30 metrów...Zuzka się przestraszyła jak auto sie staczało i otworzyła drzwi-wysiadła w biegu a po jej stronie stały wieeelkie kamienie i drzwi zahaczyły o te kamienie i praktycznie Ją zablokowały-między drzwiami a kamieniem a auto sie stacza-drzwi wygieły sie w drugą stronę ,Ona nie wiem jak czmychnęła....
Dominik też wyskoczył z auta i wleciał wprost pod tylnie koła bo chciał zatrzymać auto.................
Boże kochany jak sobie przypomnę to wszystko to ręce mi sie trzęsą i serce staje...
kilku chłopaków tam stało wiec zatrzymali auto od tyłu,inny złapał Dominika...a właściciel powiedział,że ja uciekła od tego kamienia to jakby "spod siekiery uciekła" powiedział,że gdyby Ją przytrzasnęło to "żebra by Jej plecami wyszły i nie było by co zbierać "
.......................
tak więc mam roztrzęsione dzieci,ja zaryczana,drzwi musimy kupić....
nie wiem co Mu odbiło! nigdy!!!!!!! nie siadał z przodu ,nawet nie pytał nigdy czy może posiedzieć za kierownicą...
przepraszam ,że tylko o sobie ,ale ledwo dałam radę to opisać..
-
Wczoraj, 21:14 #11117
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
Mama - współczuję "atrakcji", dzieci niestety bywają nieprzewidywalne...
majqa - niedaleko nas mieszka siostra mojego męża (znaczy się szwagierka) i w razie czego Alinka u niej zostanie chwilę, jak mnie mąż zawiezie do szpitala. Póki co jest jeszcze teściowa, ale w nocy z soboty na niedzielę wraca juz do Pl, wiec chyba się maluszka nie doczeka.
A pewnie następnego dnia po urodzeniu wrócimy do domu. Mój mąż pracuje teraz za mnie, więc z moim-jego Bossem spokojnie się dogada, że tego dnia nie przyjdzie do pracy, z tym spokojnie sobie poradzi.
-
Wczoraj, 21:30 #11118
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
mama -
matko! Ale się strachu i nerwów najadłaś! Współczuję ale katrina ma rację - dzieci są nieprzewidywalne ... Spokojnej nocki życzę ...
strajna - nie zazdroszczę pobytu w szpitalu bo fakt pełno różnych wirusów tam; trzymam kciuki &&& by Was ominęły
katrina - to fajnie, że i Boss normalny i szwagierka pod ręką
-
Wczoraj, 21:46 #11119
Odp: Trzecie dziecko i.. Co dalej ??
Witajcie. Ufff znalazłam chwile
Weekend się zaczyna więc humor dopisuje
Mila spi, Maciek pojechał do dziadka( nie bedzie "atrakcji" w tym tygodniu.(apropo Fasolka u nas kolejny etap dojrzewania...)Paweł wrócił ze sklepu z % na drineczka i zaraz sobie zrobię Bonda z limonka, a co
Jutro spędzamy czas na działce, wieczorkiem ze znajomymi. Mamy mase czereśni i truskawki wiszące zaczęły owocować. Śmieszne sa ich rózowe kwiaty a owoce słodkie i aromatyczne, bardziej niz zwykłych truskawek. Warzywnik w porządku, wszytsko ładnie poschodziło i czeka na mnie pielenie. Tylko niestety kwiaty mi pomarzły...Wszystkie rozsady czarne
I musze kupic nowe. Mam nadzieje, ze będzie pogoda.
mama omajgot , szczęście, ze wszystko skonczyło sie tylko tymi drzwiami. Niestety dzieciakom nigdy nie wiadomo co strzeli do głowy i lepiej dmuchac na zimne. Niestety Maciek tez jako 3 latek miał podobna przygodę. Wsiadł do malucha taty stojącego na podwórku i przekręcił kluczyk, maluch był na biegu, skoczył, zgasł ale przywalił w płot. Od tej pory 0 dzieci samych w aucie!!!!i nie zamknietych drzwi!!!!
lenka tule
katrinka wytrzymaj, jeszcze troszkę, koniec zawsze jest najcięższy
strajna oj faktycznie szpital to wylęgarnia bakterii i wirusów, mam nadzieje, ze nic się nie przyplącze
majqa co tam u was? Ile zebolków? U nas 2 nadal....ale dziś płaczący wieczór i pobudki co chwile więc może cos wyjdzie...
Miłego weekendu
-
Dzisiaj, 06:50 #11120Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 04-2012
- Postów
- 88



4602Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks





Cytuj




A masz kogoś do pomocy? Jak Ciebie nie będzie to ktoś pomoże mężowi/ zajmie się Alinką?















Facebook

..:: Młode Mamy Weteranki ::..
Dzisiaj, 09:37 w Młodziutkie mamy -przyszłe i obecne