Strona 1033 z 1880 PierwszyPierwszy ... 1013 1023 1028 1032 1033 1034 1038 1043 1053 ... OstatniOstatni
10 321. do 10 330. z 18793
Drzewko podziękowań265Podziękowań

Temat: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  1. #10321
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    06-2009
    Postów
    325

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Adka - fenetrol u mnie w szpitalu (szczecin) bierze się do góra 36 TC. Ja brałam cardofen na przed wczesne skurcze i mi już odstawili w 35 tc. Śmiało odstawiaj. A ginekolog, że nie wie takich podstaw? do terminu leki na podtrzymanie brało się x lat temu. Teraz lekarza są zgodni, że już po 34 tc można odstawić ale zwykle bierze się do 36 tc. później nie ma sensu.
    Stokrotka - kolejny dupek. wiesz na początku to człowiekowi wydaje się, że to koniec świata.. zobaczysz później będzie coraz lepiej ;) ojciec maćka nawet go nie widział. Dzidzia jest najważniejsza i myśl tylko o niej. Masz leżeć i wypoczywać a nie mu obiadki pod nas dawać. Służącą nie jesteś. Dbaj o siebie i staraj się nie denerwować.


  2. #10322
    Szczesliwa Mama Nikosia Avatar mloda1
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Gdańsk
    Postów
    600

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Hej, ja wczoraj zrobilam rabanu w pracy z ta wyplata moja i dzisiaj juz byla rano na koncie :) co prawda duzo tego nie bylo, ale zawsze cos :D Pisalam Wam ostatnio, ze moj ex mowil, ze jedzie za granice? chyba nie :) wiec byl u mnie w poniedzialek i powiedzial, ze musi wyjechac :D dzis tylko dodal, ze prawdopodobnie w przyszlym tygodniu jedzie :D no szkoda hehe ale co najlepsze, przyniosl mi ..... i mojej mamie roze na dzien kobiet Bylam wczoraj u lekarza z Nikosiem i wazy juz 9870g (chociaz myslalam, ze wiecej, bo jest strasznie ciezki ) i ma 80 cm. Lekarka mnie opieprzyla :) ze nie przyszlam do niej w 6 miesiacy zycia Nikosia, bo wtedy trzeba bylo wprowadzic gluten .... a ja tego nie zrobilam .... tzn zrobilam, ale powinnam do zupki dodac kaszy mannej a ja po prostu dawalam troszeczke chleba Nikosiowi, co dalej robie, ale lekarka od razu powiedziala, ze absolutnie nie moge .... hmmm czemu? w konmcu nic mu nie jest tak? ja nie kumam czasem mojej lekarki :/
    Mam do Was pytanie ..... czy ktoras z Was moje kochane Mamy, uzywa kaszki bobovita tej nowej? Niby wzbogaconej o jakies probiotyki ... ja kupilam ostatnio taka i zauwazylam, ze mi cos czarnego w mleku plywa, wiec wylalam to mleko i zrobilam nowe, bo myslalam, ze to jakis syf, a tu znowu to samo :/ to te probiotyki, czy moze faktycznie jakis syf sie robi z tej kaszki?
    Krropelka ja prosilam Cie kiedys o wklejenie tych zdjec z wysypka u Fifka :( pamietam, ze widok nie nalezal do przyjemnych, biedak musial sie meczyc :(
    Przyszla Mama Twoj ex widocznie chce pokazac jaki z niego dobry tatus, jak kazdy facet z reszta .... zal tylko tylek sciska, ze sie zwiazalysmy z takimi idiotami :/ nie zasmiecaj sobie glowy wyglupami exa, niech robi i mowi co chce, wazne ze Ty wiesz jak bylo!
    Kasia a co Ty tak ucichlas? ja na poczatku pralam w Vizirze (jak jeszcze Nikos byl w brzuchu) a po porodzie kupilam Lovela czy jakos tak, ale jak mi sie skonczyl to od razu przeszlam na zwykly Vizir, bo ten przynajmniej przyjemny zapach zostawial na ubraniach :)
    Stokrotka niestety faceci sa do siebie podobni, co widac m.in. na naszym forum :/ Czesto pojawiaja sie nowe kobiety na tym forum, ktore opisuja nam swoja historie i zastanawiamy sie, czy nasi exowie, to nie jest przypadkiem jedna i ta sama osoba :) niestety nie ... jest ich wiecej :/ moja kuzynka ma podobna sytuacje do Twojej, bo jej facet tez tylko czeka na obiad, zeby bylo posprzatane ..... ostatnio nawet jak bylismy u nich na roczku ich synka, opowiadal nam jak to on wrocil po nocce z pracy (ma porace zmianowa) a moja kuzynka siedziala z Kacprem w drugim pokoju i bali sie wyjsc, zeby go nie obudzic :/ (trzeba przejsc przez ich pokoj, zeby dojsc do kuchni albo do toalety) nie wiem czy mial powod do dumy, ale my to zle odebralismy .... nie mowie, ze bedzie tak z Wami ..... jestem za ratowaniem zwiazkow, ale to musi wyjsc od Was a nie tylko od Ciebie ... niestety albo chce byc mezem i ojcem, albo chce byc wolny .... niech wybierze i nie zawraca Ci glowy swoimi obiadkami :) a Ty teraz spokojnie wyczekuj godziny zero, idz do szkoly rodzenia i nie przejmuj sie niczym, teraz najwazniejsza jestes Ty i Twoje dziecko!
    Adka odstaw te tabletki i sie nie przejmuj, jestes juz prawie w 38 tygodniu, wiec jesli by sie cos dzialo, mozesz spokojnie rodzic! Nie potrzebne Ci juz te tablety :) nie martw sie niczym i odstawiaj spokojnie :)
    Kurcze widze, ze nasze Ciezaroweczki dochodza juz do konca ...... co to bedzie za forum bez kobiet w ciazy ?? :( ale lepiej, zeby juz zadna nie doszla, niech zostanie taka ilosc porzuconych w ciazy ile jest :)

  3. #10323
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Trójmiasto
    Postów
    2 145
    Wpisów do bloga
    1

    Post Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    mloda dobrze ze dostalas
    a mamy beda nowe zobaczysz.znowu jakies poraby beda -tatuski
    napisalabym wiecej ale kubus tu mi fika na lozku golymi nozkami i smieje sie jak mowie do niego ale smierdzace stopki .wybryka sie cycka i spaciu i nastanie cisza w domu....

  4. #10324
    Fan(ka) Avatar bezsenna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1 275

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Cytat Napisał mloda1 Zobacz post
    Mam do Was pytanie ..... czy ktoras z Was moje kochane Mamy, uzywa kaszki bobovita tej nowej? Niby wzbogaconej o jakies probiotyki ... ja kupilam ostatnio taka i zauwazylam, ze mi cos czarnego w mleku plywa, wiec wylalam to mleko i zrobilam nowe, bo myslalam, ze to jakis syf, a tu znowu to samo :/ to te probiotyki, czy moze faktycznie jakis syf sie robi z tej kaszki?
    Nie robi się syf. Ja mam i bobovitę kupioną i nestle, ale Kubulek nie chce jeść żadnej, mimo iż na moim mleku. Na bobovicie nie ma chyba nic napisane o tych ciemnych drobinach, ale na nestle jest, przed chwilą nawet sprawdziłam specjalnie dla Ciebie Napisali: 'ciemne drobiny w kaszce pochodzą z naturalnych płatków bananowych bądź ryżu'. Na kaszce malinowej też to samo napisali o tych drobinach. A ta bobovity też jest ryżowa? Chyba nie masz się co martwić, ja też widziałam te drobiny. U mnie kaszkę zjada mój piesek, bo Kubulek to tylko parę łyżek i już nie chce
    Pisałaś o wadze.Też nic nie schudłaś po ciąży? Przecież Ty szczupła jesteś. Ja wyglądam tragicznie, a najgorsze, że ani nie chudnę ani nie tyję...Ta waga ciążowa cały czas się utrzymuje w miejscu, tak jakby już była moją stałą wagą...Masakra...
    Carla Jestem, jestem, nie zaginęłam

  5. #10325
    Entuzjast(k)a Avatar KaSiaa:)
    Zarejestrowany
    12-2009
    Skąd
    Będzin..
    Postów
    296

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Mloda

    i Nic małemu nie było po zwykłym proszku? Ja myśle, żeby prać w persil sensitive od razu, ale troszkę się obawiam jakiś uczuleń czy coś... :-/
    a kochana, no widzisz.. jakaś taka się nie do życia zrobiłam..
    Od pewnego czasu męczy mnie moja sytuacja z ex.. Troszkę się dowiadywałam i wydaję Mi się, że wcale nie wyjechał, a raczej jestem pewna.. To wszystko ściema, by nie pomagać :-/ ale jak tak można, zostawić osobę, za którą kiedyś było się w stanie oddać życie, zostawić ją w ciąży ze swoim własnym dzieckiem i nie pomóc.. Przypuszczam, że gdybym nie miała co jeść ja czy dziecko, odwrócił by się dupą, zadowolony, bo przecież to jego nie dotyczy.. :-/
    Odpuściłam całkowicie, nawet nie poinformuje go jak Maja się urodzi.. z resztą po co, tylko Mu problem stworze..
    Jutro poproszę brata o pożyczkę, niestety nie mam wyjścia.. jakoś to spłacę i w końcu wyjdę na prostą, jednak coraz bardziej się obawiam, a raczej utwierdzam w przekonaniu, że będzie cholernie trudno

    Stokrotka

    Już chyba wszystko zostało powiedziane, przez dziewczyny.. Pozostaję tylko życzyć Ci wytrwałości. Ja jak i młoda jestem za ratowaniem związku, ale PAMIĘTAJ nic kosztem dziecka.. jeśli to dla Ciebie męczące i bardzo stresujące... odpuść, przynajmniej na razie.

    Agugucha

    Obecna Mojego ex, również zna moja historie, z tego co mówi dawca podobnież jest już z nim w ciąży.. :-/ i mądre to to..



  6. #10326
    www.singlemom.pl Avatar singlemoms
    Zarejestrowany
    03-2010
    Postów
    17

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?


  7. #10327
    Mama Nelki :) Avatar Carlaa
    Zarejestrowany
    11-2009
    Skąd
    Jelenia Góra
    Postów
    1 043

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Hej.
    Byłam znowu w mopsie, jutro też idę bo jeden papierek nie taki :/ O dziwo, babka w porządku. I wiecie co jest najlepsze?? Że Nela będzie miała ZA DARMO szczepionkę na pneumokoki, finansowaną z mojego miasta :) A w przychodni kosztuje 280 zł :) Ucieszyłam się jak głupia :)
    Idę bo córa pawia na mnie puściła, więc muszę się przebrać i zbieramy się skontrolować co z tym katarkiem...



  8. #10328
    mamunia Misiunia:) Avatar przyszła mama 26
    Zarejestrowany
    08-2009
    Skąd
    Śląsk
    Postów
    246

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Witam Drogie Koleżanki:)
    mloda wow jaki duuuży kawaler z Nikosia,Ty uważaj niedługo dziewczyny będą go rozchwytywać;) całuski od kumpla Miśka:)
    bardzo dobrze,że upomniałaś się o swoje,w końcu jesteś pracownikiem a nie wolontariuszem,ehhhh masakra wszędzie pod górkę
    ale musimy być silne wyjścia nie ma:D:D:D a co do mego exiora to jedynie mi przykro,że Michaś kiedyś się dowie,że ojciec miał go w dupie:(
    bo ja dziś dziękuję Bogu,że tak szybko wyszło jaki jest naprawdę........

    bezsenna teraz mam wyrzuty sumienia,że się pochwaliłam szybkim chudnięciem bo widzę,że nie daje Ci to spokoju;)
    a tak poważnie to kwestia przemiany materii,genów itd.ja na przykład 3 lata próbowałam przytyć bo wyglądałam jak żywa reklama głodu i
    jadłam dużo i bardzo kalorycznie ba nawet kupiłam sobie w sklepie dla kulturystów odżywkę na przyrost masy ciała:P i nic nawet grama
    ale myślę,że trochę nas czarujesz z tą swoją wagą;)

    agugucha nie wiedziałam,że mam takie zdolności;) a tak poważnie to sytuacja o której piszesz to istny matrix:( moja teściowa w sumie jest ok bo
    zawsze była za mną,interesowała się mną w ciąży i teraz wnukiem też ,na ile może to pomaga dając mi kasę czy kupując coś Miśkowi ale..........no właśnie ale...........jak byłam jeszcze w ciąży to ciągle mówiła,że nie ma z exem kontaktu,że nic mu o mnie nie mówi a jak zadzwoniła jak jej napisałam,że urodziłam to się przyznała,że do niego zadzwoniła,że ma syna i że wiedział o tym,że ma ze mną kontakt ,że się spotykamy i co u mnie się dzieje.........ehhh przecież wiedziałam od razu,że ściemnia więc nie wiem po co te kity mi wciskała..........teraz jest ok,chce mieć kontakt ze mną i Michałkiem i mówi,że nas kocha ale ciekawe czy nadal tak będzie jak szanowny synuś dostanie pozew .......ale to już jej problem;)
    a Ty się kobitko bandą wariatów nie przejmuj...........a co do nowych exowych ,ja nie wiem czy mój ex ma kogoś na poważnie czy tylko zalicza laski na imprezach ale w jednym i drugim przypadku tym laskom pozostaje współczuć...........

    stokrotka witaj na forum:) ja powiem tylko tyle,że bez exa jestem baaaaaaaaaardzo szczęśliwa choć nie będę Cię czarować,że jest łatwo bo sama w ciąży czy sama z dzieckiem to jednak trudna sprawa ale o wiele lepsza niż piekło na ziemi,awantury,brak szacunku w imię miłości.......jednostronnej niestety........powodzenia i siły życzę:)

    A ja się pochwalę;) otóż wczoraj odzyskałam wiarę w to,że jeszcze jestem atrakcyjną kobietą:D:D:D się nie będę rozpisywać i oczywiście nie mam ani czasu ani ochoty na nowy związek ale poczułam się wczoraj fajnie.......bardzo fajnie;)
    no nic Misiek śpi więc poprzeglądam oferty pracy
    Miłego dnia:)
    Ostatnio edytowane przez przyszła mama 26 : 11-03-2010 - 14:32

  9. #10329
    Zadomowiona(y) Avatar alicja!
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Północna Polska
    Postów
    128

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Witajcie!!!

    Ja dzisiaj dostałam list z sądu z oddaleniem wnoisku o przyznanie adwokata bądź radcy prawnego, ponieważ wniosek został tak napisany, że można z niego wywnioskować, że sama potrafię zatroszyć się o swoje dobro. Ręcę opadają! Przecież nic takiego nie pisałam. Poza tym nie "walczę" o swoje dobro tylko dziecka, ale w sądzie chyba zapomnieli, że to jest a raczej powinno byc najważniejsze. Poza tym w sprawie alimentacyjnej jeszcze nic się nie ruszyło i muszę cierpliwie czekać... Kolejne miesiące?! Najlepiej jakbym wycofała wniosek bo przecież sama dam sobie radę, zatroszczę się o siebie a dziecko tez jakoś przy mnie przeżyje. Mają podejście takie jak ex - totalna zlewa. Niedługo dojdzie do tego, że w sądzie będziemy musiały ich jeszcze przepraszać za zmarnowanie życia i płacić odszkodowanie! Brak słów...
    Pocieszające jest to, że mam już ustalony termin chrzścin, zamówiona salę itp. Chociaż i tu mam problem bo szwagrowi ksiądz nie chce wypisać świstka (z jego parafii), że może być ojcem chrzestnym. Najśmieszniejsze jest to, że on brał ślub w mojej parafii, tak samo jak bierzmowanie. Robili tutaj chrzest córki a teraz jeszcze załatwiają tutaj jej komunie. Ale to jest wymagane i koniec. Zawsze pod górkę.
    Na szczęście pogoda się poprawia, więc dobre i to
    Wczoraj byłam u siostry ex-a i pech chciał, że spotkałam akurat dziadka Wiktorii. Poza dzień dobry i do widzenia nic się nie odezwał, nie spytał o Małą. Jest strasznie wrogo do mnie nastawiony (raz zagadał, ale był wypity). I ja rozumiem, że każdy rodzic bronui swojego dziecka ale trochę obiektywizmu by mu się przydało. Najlepiej wybielić swojego synka i obarczyc winą za całe zło świata matkę jego dziecka. Nie wiem jak to będzie na chrzścinach. Teraz nawet nie jestem pewna czy przyjdzie. Dobrze, że babcia jest ok
    O dawcy staram sie nie mysleć, chociaz weszłam ostatnio na jego i jego kobiety profil na nk i zrobiło mi się naprawdę przykro Te zdjęcia przedstawiające szczęśliwą rodzinę, wspólne zabawy z synem... Za dwa dni minie rok odkąd dowiedziałam się o ciąży. Od tamtego dnia wszystko się zmieniło... jednak boli tak samo jak wtedy
    Ale dzisiaj odwiedzi mnie i Wiki przyjaciel, więc ten dzień nie będzie do końca zmarnowany. A jutro mamy zamiar odwiedzić koleżankę, także czas jakos zleci.

  10. #10330
    Mama Nelki :) Avatar Carlaa
    Zarejestrowany
    11-2009
    Skąd
    Jelenia Góra
    Postów
    1 043

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Stokrotka dziewczyny napisały już wszystko, ale pamiętaj, że dopóki nie ma dziecka świat wydaje się straszny, a jak już jest maleństwo przy Tobie, to problemy jakoś same się rozwiązują. Nie twierdzę że jest łatwo, ale masz motywację i chęci do działania. Współczuję takiego dupka, ale cóż... Moja Nela nie ma taty, powiedziałam mu że poroniłam, bo nie chciałam żeby miał jakiekolwiek prawa do mojej córci. I teraz wiem, że była to najlepsza decyzja w moim życiu. Jest czasem ciężko, mam ochotę odpocząć, ale jestem dumna że daję sobie sama radę. Lepsza szczęśliwa mama niż oboje złych na siebie rodziców :)
    Alicja no to faktycznie lipa z tym pismem, łaskę robią że pomogliby samotnej mamie?? Co za kraj!! Dasz radę, musisz dać :) Wierzę, że jest Ci przykro z powodu exa... Ja jak widzę swojego byłego (ale nie tate Neli), to mnie ściska w żołądku... Zostawiłam go nadal kochając, ale wiedziałam, że z nim życia nie będę miała. Ciesz się obecnym życiem i tymi odwiedzinami :) Aha, a dziadek Wiki też fajny, może ex ma to po nim.
    Przyszła mama a jakieś ciacho Cię podrywa :) ?? Chwal się szybko!!
    Bezsenna znalazłaś się :)
    Młoda ale duży kawaler :) No a ex to się popisał z tymi różami, oznaki człowieczeństwa??

    To teraz ja się pochwalę- Nela waży 4100 g :)
    Mam skierowanie do chirurga z powodu przepukliny małej, i na morfologię.
    A co do lekarki- SUK. PIEPRZON.!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gadała do mnie jak do przygłupa, nic jej powiedzieć nie mogłam bo zaraz- niech pani nie dyskutuje. Mała spała na przewijaku to się odwróciłam do siostry, a ona z mordą że nie wolno zostawiać (jakbym nie wiedziała, ale ona spała), że katar na pewno ktoś do domu przyniósł, tekst- niech pani szybciej przewija bo nie ma czasu, i nie tak się dziewczynkę podciera bo będzie miała infekcję przeze mnie (no kurw... przecież wiem jak, nawet o cipcię nie zachaczyłam chusteczką jak pupę wycierałam), no i ogólnie mnie pojechała że to jej drugi katar i ble ble ble. Głupia wredna zołza, aż się gotowałam, moja siostra tak samo. Wyrodna i zaniedbująca swoje dziecko matka jestem i tyle.
    Ważne że pneumokoki za darmo będą...



Podobne wątki

  1. Samotna na codzień...
    By akwamaryn in forum Relacje rodzinne
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni Post / Autor: 19-10-2009, 21:18
  2. jestem ,,samotna'
    By Misia85 in forum Relacje rodzinne
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni Post / Autor: 15-03-2009, 13:34

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •