Strona 1042 z 1880 PierwszyPierwszy ... 1022 1032 1037 1041 1042 1043 1047 1052 1062 ... OstatniOstatni
10 411. do 10 420. z 18793
Drzewko podziękowań265Podziękowań

Temat: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  1. #10411
    Fan(ka) Avatar KRROPELKA
    Zarejestrowany
    08-2008
    Postów
    721

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    martusia a czego konkretnie sie boisz?? co on moze zrobic jak go wyrzucisz z domu??
    a ogolnie to zgadzam sie z dziewczynami. jesli facet nie potrafil stanac na wysokoscie zadania jak bylysmy w ciazy to juz nigdy nie mozna na niego liczyc.mozna wywalczyc kilka spokojnych dni, ale nie o to chyba chodzi w zyciu.
    kasiaa teraz mi sie jeszcze przypomnialo jak niedlugo przed porodem prawie codziennie ogladalam ciuszki dla Filipka. tworzylam kompozycje jak go bede ubierac . i kazdego dnia spogladalam na lozeczko wyobrazajac sobie jak moj maluszek bedzie w nim lezal. i tez dumalam o tym czy bedzie mial wlosy, jakie bedzie mial uszka, nosek.
    a co do wlosow to dzis smiac mi sie z tego chce, ale na porodowce jak juz parlam to polozna mowi: no. juz niedlugo. juz widac glowke. jeszcze kilka parc i urodzisz.
    a co ja na to? a ja na to sie pytam: czy on ma wlosy?? . do dzis nie wiem skad mi sie akurat to pytanie wzielo w tym momencie. jakby to wlasnie w tej chwili bylo najistotniejsze.
    zreszta czemu podczas poroidu uzywalam na przemiennie shit i fuck to tez nie wiem . kobieta jest widac nieprzewidywalna w takiej chwili
    adka Ty to juz chyba wkoncu poszlas rodzic, co? bo z ta biegunka to jak u mnie sie pojawila rano to o 12.52 Fifek byl na swiecie

    a ja wczoraj opitolilam Fifkowi grzywke i oto efekty
    Załączone Obrazki Załączone Obrazki


  2. #10412
    Zadomowiona(y) Avatar martusia0904
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    weeze
    Postów
    100

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    czego sie boje ja jestem na socjalu a on mieszka ze mna nie oficjalnie a nie chce tracic socjalu bo chce zaczac szkole jezykowa a wsumie moglby mi namieszac troche

  3. #10413
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Trójmiasto
    Postów
    2 145
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    to co adka na porodówce?
    krropelka ja na tego twojego syna nie moge sie napatrzec,jakie on ma oczy boskie i to spojrzenie:) cudny
    agazoja buziaki i uściski dla synusia:))) sto lat :))))
    alicja no dzieci tak nie raz maja,ze musza poplakac ,tak samo jak dorośli
    a ty sie ciesz ze masz kontakt z ludzmi,bo to bardzo wazne nie zamykac sie w czterech scianach.
    ja jestem juz dlugi czas sama z dziecmi w domu i nie wychodze sama nigdzie,spacery,zakupy,oplaty.nie raz wieczorem mam dosc wszystkiego i nie wiem co mam ze soba zrobic,a maly nie chce z nikim zostac.ale co zrobic,na szczescie nie dlugo wiosna i wtedy bedzie wszystko bardziej kolorowe:)

  4. #10414
    stycznióweczka '09 Avatar ravenalka
    Zarejestrowany
    08-2008
    Skąd
    opolskie
    Postów
    508

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    agazoja wszystkiego najlepszego dla Maksia
    asuzana wszystkiego najlepszego dla Paulinki na jutro
    :)



    Jeśli ktoś naprawdę da sobie prawo do tego, żeby mieć milion dolarów, domek nad wodą i mądrego przyjaciela, to wszystko przyjdzie. Granice stwarzamy sobie sami.

  5. #10415
    Fan(ka) Avatar bezsenna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1 275

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Ravenalka O nie, wyprzedziłaś mnie z życzeniami dla Paulinki Asuzany
    Asuzana Wszystkiego najlepszego dla Paulinki Jak ona się miewa, co u Was?
    Agazoja I jak roczek się udał?
    Młoda Byłam z Kubulkiem na wizycie kontrolnej i już od progu pytanie lekarki:'siedzi już?' Uśmiechnęłam się, bo mi się przypomniało co pisałaś Mówię, że sam jeszcze nie, a ona zdziwiona. Nie była chamska, ale zasygnalizowała, że powinien więcej umieć :] Ja tak nie uważam. Tydzień temu zaczął siadać przytrzymując się szczebelków łóżeczka, teraz po tygodniu zaczyna się ich już puszczać, więc myślę, że niedługo usiądzie sam, zresztą jest różnica między tym, czy dziecko siedzi, czy umie samo siadać. A czytasz może 'Dziecko'? Bo ja już 2 artykuły czytałam o siadaniu i napisali, że powód do niepokoju może być jak dziecko w wieku 9-10 miesięcy jeszcze nie siedzi. Mogę Ci podesłać te artykuły. Co do wózków, to ja mam mikado i jak zobaczyłam cenę tego, co podałaś w linku, to żałuję, że tyle wydałam na ten wózek, bo teraz jest już o kilka stów tańszy niż jak ja go kupowałam :] A jeszcze odnośnie rozwoju dzieci, to możesz poczytać tutaj na forum temat lipiec 2009 i tam widać, jak różnie się dzieci rozwijają, każde w swoim tempie, każde umie co innego w różnym czasie, to przecież normalne, dziwne te lekarki.
    Kropelka Bardzo ładne zdjęcia Filipka, fajnie mu z tą grzyweczką podciętą Mój Kubulek dopiero zaczyna mieć włoski, ale jak urosną dłuższe, to będę mu robiła takiego irokeza, jak Ty kiedyś robiłaś Fifkowi
    Ostatnio edytowane przez bezsenna : 18-03-2010 - 00:42

  6. #10416
    Wdrożona(y) Avatar marla83
    Zarejestrowany
    01-2010
    Skąd
    mazowieckie
    Postów
    90

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    agazoja wszystkiego najlepszego dla Maksia


    Dziewczyny pisze teraz bo spać nie mogę a jeść mi się chce jak cholera.
    Zjadłam kawałek ogórka bo te diabetolog powiedział, że w razie ataku głodu moge spokojnie chrupać. Patrzę tak teraz przez okno na ciemne i spokojne miasto i dochodzę do wniosku, że ja to już chyba nie ja. Przepoczwarzam się czy co? Byliśmy dzisiaj u mojej mamy, sam zaproponował ale tylko chyba dlatego, że mój brat pojechał w delegację służbową i mama była sama. Ani dzisiaj ani wtedy nie wspomniałam nic o tych moich psychicznych udrękach bo mama teraz ma sporo na głowie przed tym slubem brata itd.
    Najlepsze rozegrało sie u tesciowej. Pamiętacie pisałam Wam o tym, że wtopiliśmy kasę w interes, który nie wypalił i niestety teraz są konsekwencje. Ale dzisiaj to się wku****** już na maksa. Mamunia żałowała synusia jaki on biedny, jaki był odważny, że tak to wziął wszystko na siebie, jak on sobie da radę, że nigdy teraz tego nie odrobi. Ku*** wszystko w liczbie pojedynczej (co chyba jest tradycją bo prawie zawsze tak mówi przy mnie) on, on, on. I patrzyła tak na mnie jak bym to ja była sprawcą całego zła świata, złą żoną. A ten siedział i tak patrzył. A ja jak ta pinda nic (co do mnie było kiedyś niepodobne). A ona dalej swoje, że nie przez to nie śpi po nocach, że się martwi itd. EEEE tam moja matka to sie martwi ani ja. Tylko wtedy on był tak samo zaradny jak teraz i trzeba było podjąć jakąkolwiek decyzję. Mama pomaga nam co miesiąc, ale mój błąd jest taki, że nie rozpowiadam o tym na około. Ale przejdę do sedna. I tak to trwało chyba z pół godziny. Mi para uszami szła ale wytrzymałam. Ostatni raz. Niech się teraz dzieje co chce. Moja noga tam nie postanie. On tez do mojej rodziny niech nie jeździ. W cholerę pójdę do mamy po porodzie i pieprzę te chorą sytuację. W drodze powrotnej mówię "jak długo twoja matka ma zamiar mówąc o naszych sprawach zwracać sie do ciebie w l.poj?", a ten, że ona tak się przyzwyczaiła, że ma swoje lata itd. Staram się zachowac spokój tylko ze względu na dziecko, bo jeszcze gotowi powiedzieć, że może to ja wariuję i że wariatka to dziecka wychowywać nie może.
    Ku*** człowiek się stara. Pomagam mu w pisaniu ofert, ogłoszeń, reklamie, papierach, nie mówię złego słowa na tę cała sytuację tylko czekam, gotuj, piorę, nie robię mu wyrzutów i guzik z tego mam. Aha a w zeszłą niedzielę zadzwoniła o 12, że może na obiad byśmy przyjechali no bo ja mam tę dietę to nie opłaci mi się gotować. No tak, bo może go głodzę i znęcam się tutaj nad nim. Oczywiście nie pojechaliśmy. Powiedział, że ja też gotuję. A wogóle to na obiad niedzielny to sobie szykuję produkty w sobotę więc zapraszanie mnie o 12 to mnie ani ziębi ani grzeje.

    Dziewczyny przepraszam Was kochane za te moje długie wpisy ale tylko tutaj mogę powiedzieć co czuję. Bo w domu to on myśli i mówi, że nie mam racji, że to wcale nie tak. Zrobiłam się takim dzikusem, że wczoraj dzwoniła do mnie moja przyjaciółka z lat panieńskich i nie uwierzycie, nie odebrałam telefonu Strach to jedyne co czuję ale nie mogę go kazać. Tylko ile ja to jeszcze zniosę?

  7. #10417
    Fan(ka) Avatar charlene
    Zarejestrowany
    11-2008
    Skąd
    wrocław
    Postów
    518

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Marla czasem trzeba sie wygadac a my jestesmy od tego zeby wysluchac :) Nie wiem za bardzo co Ci powiedziec, bo ja nigdy nawet nie widzialam rodzicow eks, jako ze mieszkaja w Brazylii...ALe mamusia chyba tez z gatunku "synusiu moj" :) Nigdy nie przejawiala checi zeby przyleciec i zobaczyc wnuczke (wiem, ze drogo, ale wiem tez ze byloby ja stac, a przeciez samoloty lataja...i miala duzo czasu). Za to mnostwo razy mu mowila na komputerze jaki on biedny ze tu musi byc i co u kochanej Sary - jakis syndrom rodzinny chyba - dziecko po to zeby poogladac zdjecia i powiedziec jakie cudowne ;) W kazdym razie jak ma Cie to tak denerwowac to moze rzeczywiscie lepiej unikaj wizyt - niektorzy sa niereformowalni, ale wydaje mi sie, ze tata Twojego maluszka powinien tez brac pod uwage Twoje uczucia - co to za przyjemnosc byc w zwiazku, gdzie ciagle narasta jakis konflikt? Moze sie boi mamusi....;)

    Adka gdzie mieszkasz dokladniej? Moze na jakis spacerek sie umowimy jak Krolewna juz sie pojawi, bo widze, ze Ty tez z Wroclawia?

    Agazoja jak tam roczek?? Bo my tez niedlugo planujemy i jestem ciakawa wszelkich pomyslow :)


    A moja paskudka kochana w koncu zaczela latac na nozkach wlasnych. Teraz tak smiesznie czlapie z jednego konca pokoju na drugi, kiwajac sie na boczki :)
    Mam straszny problem zeby znalezc adwokata, ktory poprowadzi moja sprawe...Albo zajeci, albo nie zajmuja sie rodzinnym...Eech, czy ktos moze zna kogos z Wroclawia? Bo chcialabym w koncu zlozyc ten pozew. Grrr...

  8. #10418
    Fan(ka) Avatar KRROPELKA
    Zarejestrowany
    08-2008
    Postów
    721

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    martusia czasem trudno jest podjac jakas decyzje kiedy facet moze nam zaszodzic. ale z drugiej strony jak dlugo mozna zyc meczac sie? jesli faktycznie nie widzisz szans na to byscie byli razem to szkoda zycia na to by czekac na jakis lepszy moment wywalenia go z domu. zycie ucieka. nerwy tracisz kazdego dnia a Twoja coreczka na to patrzy.
    bezsenna ja tez wczoraj sobie wspominalam pierwszego irokeza mojego synusia. jaki on byl wtdey smieszny pyzol. i dopiero po tej fotce widze jak mu wlosy urosly i zgestnialy. a na lato tezmam w planie zrobic mu irokeza znow. teraz probowalam,ale to bez sensu, bo pod czapka sie wszytsko kladzie i potem juz nie daje uniesc.
    marla83 nie zazdroszcze Ci tej diety. chociaz moze z drugiej strony chcialabymmiec jakis odgorny zdrowotny nakaz jedzenia mniej i nieslodko. bo sama jakos sie nie moge zmobilizowac. a efekt taki, ze od 2 przeszlo m-cy boje sie wejsc na wage. bo chyba byl popadla w mega dol widzac czarno na bialym jak sie spaslam . a co do rodziny to pwiem jeszcze, ze ja w przypadku exa mialam szczescie. jego ojciec to wlasciwie nieobecny w naszym zyciu byl bo "tesciowa" nie jest z nim juz od lat. za to sama tesciowa mi sie naprawde udala. traktowala mnie jak corke. zreszta przez cala ciaze tez. no i do dzis mamy w sumie bardzo dobre relacje zwazywszy na okolicznosci.
    no, ale z mama obecnego partera bede miec mega problem. jeszcze mnie nie widziala a juz byla na NIE. bo jestem 7 lat starsza no i mam dziecko. raz sie spotkalysmy,ale to oczywiscie nic nie poprawilo. no bo ona i tak nie usilowala mnie poznac zeby ocenic jaka jestem. tylko caly czas koncentruje sie na mojej zyciowej sytuacji. tyle w tym dobrego, ze ona mieszka w polsce a my w szwecji i gora 2 razy do roku tu przyjezdza
    charlene
    maksio agazoi co prawda wczoraj skonczyl roczek,ale impreza jest jeszcze przed nimi gratuluje samodzielnego tuptania!! wspanialy moment dla mamusi patrzec jak taki maluszek drepce :)
    Załączone Obrazki Załączone Obrazki
    Ostatnio edytowane przez KRROPELKA : 18-03-2010 - 09:16

  9. #10419
    Mama Nelki :) Avatar Carlaa
    Zarejestrowany
    11-2009
    Skąd
    Jelenia Góra
    Postów
    1 043

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Adka nie odpisuje, więc może się zaczęło :) Oby miała jak najszybciej córcię przy sobie :) Dam znać jak się odezwie.

    Najlepsze życzenia dla małych solenizantów- niech zdrowo rosną, były grzeczne i dzielne jak ich Mamusie :*

    Charlene gratuluję małej sprinterki :)

    Katerinka bardzo bym chciała zobaczyć Twoje cuda, pewnie nie tylko ja. Jak masz możliwość to wklej jakieś zdjęcia dzieciaczków, byłoby super :)

    Nelka spała dziś prawie 5 godzin bez przerwy, obudziła się tylko 3 razy :) A ja idę sprzątać póki mam spokój, a później na spacer, bo WIOSNA DO MNIE PRZYSZŁA :) :) :)



  10. #10420
    zadomowiona Avatar agazoja
    Zarejestrowany
    09-2009
    Skąd
    wawa
    Postów
    169

    Domyślnie Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?

    Asuzana - STO LAT DLA PAULISI
    Niech sie przede wszystkim zdrowo chowa i bedzie dla Ciebie promykiem, radoscia

    a reszte pozniej napisze, bo teraz musze juz lecie

Podobne wątki

  1. Samotna na codzień...
    By akwamaryn in forum Relacje rodzinne
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni Post / Autor: 19-10-2009, 21:18
  2. jestem ,,samotna'
    By Misia85 in forum Relacje rodzinne
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni Post / Autor: 15-03-2009, 13:34

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •