10 411. do 10 420. z 18793
-
17-03-2010, 15:53 #10411
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
martusia a czego konkretnie sie boisz?? co on moze zrobic jak go wyrzucisz z domu??
a ogolnie to zgadzam sie z dziewczynami. jesli facet nie potrafil stanac na wysokoscie zadania jak bylysmy w ciazy to juz nigdy nie mozna na niego liczyc.mozna wywalczyc kilka spokojnych dni, ale nie o to chyba chodzi w zyciu.
kasiaa teraz mi sie jeszcze przypomnialo jak niedlugo przed porodem prawie codziennie ogladalam ciuszki dla Filipka. tworzylam kompozycje jak go bede ubierac
. i kazdego dnia spogladalam na lozeczko wyobrazajac sobie jak moj maluszek bedzie w nim lezal. i tez dumalam o tym czy bedzie mial wlosy, jakie bedzie mial uszka, nosek.
a co do wlosow to dzis smiac mi sie z tego chce, ale na porodowce jak juz parlam to polozna mowi: no. juz niedlugo. juz widac glowke. jeszcze kilka parc i urodzisz.
a co ja na to? a ja na to sie pytam: czy on ma wlosy??

. do dzis nie wiem skad mi sie akurat to pytanie wzielo w tym momencie. jakby to wlasnie w tej chwili bylo najistotniejsze.
zreszta czemu podczas poroidu uzywalam na przemiennie shit i fuck to tez nie wiem
. kobieta jest widac nieprzewidywalna w takiej chwili 


adka Ty to juz chyba wkoncu poszlas rodzic, co? bo z ta biegunka to jak u mnie sie pojawila rano to o 12.52 Fifek byl na swiecie
a ja wczoraj opitolilam Fifkowi grzywke i oto efekty
-
17-03-2010, 16:15 #10412
-
17-03-2010, 21:51 #10413
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
to co adka na porodówce?
krropelka ja na tego twojego syna nie moge sie napatrzec,jakie on ma oczy boskie i to spojrzenie:) cudny
agazoja buziaki i uściski dla synusia:))) sto lat :))))
alicja no dzieci tak nie raz maja,ze musza poplakac ,tak samo jak dorośli
a ty sie ciesz ze masz kontakt z ludzmi,bo to bardzo wazne nie zamykac sie w czterech scianach.
ja jestem juz dlugi czas sama z dziecmi w domu i nie wychodze sama nigdzie,spacery,zakupy,oplaty.nie raz wieczorem mam dosc wszystkiego i nie wiem co mam ze soba zrobic,a maly nie chce z nikim zostac.ale co zrobic,na szczescie nie dlugo wiosna i wtedy bedzie wszystko bardziej kolorowe:)
-
17-03-2010, 22:14 #10414
-
18-03-2010, 00:37 #10415
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
Ravenalka O nie, wyprzedziłaś mnie z życzeniami dla Paulinki
Asuzany
Asuzana Wszystkiego najlepszego dla Paulinki
Jak ona się miewa, co u Was?
Agazoja I jak roczek się udał?
Młoda Byłam z Kubulkiem na wizycie kontrolnej i już od progu pytanie lekarki:'siedzi już?'
Uśmiechnęłam się, bo mi się przypomniało co pisałaś
Mówię, że sam jeszcze nie, a ona zdziwiona. Nie była chamska, ale zasygnalizowała, że powinien więcej umieć :] Ja tak nie uważam. Tydzień temu zaczął siadać przytrzymując się szczebelków łóżeczka, teraz po tygodniu zaczyna się ich już puszczać, więc myślę, że niedługo usiądzie sam, zresztą jest różnica między tym, czy dziecko siedzi, czy umie samo siadać. A czytasz może 'Dziecko'? Bo ja już 2 artykuły czytałam o siadaniu i napisali, że powód do niepokoju może być jak dziecko w wieku 9-10 miesięcy jeszcze nie siedzi. Mogę Ci podesłać te artykuły. Co do wózków, to ja mam mikado i jak zobaczyłam cenę tego, co podałaś w linku, to żałuję, że tyle wydałam na ten wózek, bo teraz jest już o kilka stów tańszy niż jak ja go kupowałam :] A jeszcze odnośnie rozwoju dzieci, to możesz poczytać tutaj na forum temat lipiec 2009 i tam widać, jak różnie się dzieci rozwijają, każde w swoim tempie, każde umie co innego w różnym czasie, to przecież normalne, dziwne te lekarki.
Kropelka Bardzo ładne zdjęcia Filipka, fajnie mu z tą grzyweczką podciętą
Mój Kubulek dopiero zaczyna mieć włoski, ale jak urosną dłuższe, to będę mu robiła takiego irokeza, jak Ty kiedyś robiłaś Fifkowi
-
18-03-2010, 00:47 #10416
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
agazoja wszystkiego najlepszego dla Maksia

Dziewczyny pisze teraz bo spać nie mogę a jeść mi się chce jak cholera.
Zjadłam kawałek ogórka bo te diabetolog powiedział, że w razie ataku głodu moge spokojnie chrupać. Patrzę tak teraz przez okno na ciemne i spokojne miasto i dochodzę do wniosku, że ja to już chyba nie ja. Przepoczwarzam się czy co? Byliśmy dzisiaj u mojej mamy, sam zaproponował ale tylko chyba dlatego, że mój brat pojechał w delegację służbową i mama była sama. Ani dzisiaj ani wtedy nie wspomniałam nic o tych moich psychicznych udrękach bo mama teraz ma sporo na głowie przed tym slubem brata itd.
Najlepsze rozegrało sie u tesciowej. Pamiętacie pisałam Wam o tym, że wtopiliśmy kasę w interes, który nie wypalił i niestety teraz są konsekwencje. Ale dzisiaj to się wku****** już na maksa. Mamunia żałowała synusia jaki on biedny, jaki był odważny, że tak to wziął wszystko na siebie, jak on sobie da radę, że nigdy teraz tego nie odrobi. Ku*** wszystko w liczbie pojedynczej (co chyba jest tradycją bo prawie zawsze tak mówi przy mnie) on, on, on. I patrzyła tak na mnie jak bym to ja była sprawcą całego zła świata, złą żoną. A ten siedział i tak patrzył. A ja jak ta pinda nic (co do mnie było kiedyś niepodobne). A ona dalej swoje, że nie przez to nie śpi po nocach, że się martwi itd. EEEE tam moja matka to sie martwi ani ja
. Tylko wtedy on był tak samo zaradny jak teraz i trzeba było podjąć jakąkolwiek decyzję. Mama pomaga nam co miesiąc, ale mój błąd jest taki, że nie rozpowiadam o tym na około. Ale przejdę do sedna. I tak to trwało chyba z pół godziny. Mi para uszami szła ale wytrzymałam. Ostatni raz
. Niech się teraz dzieje co chce. Moja noga tam nie postanie. On tez do mojej rodziny niech nie jeździ. W cholerę pójdę do mamy po porodzie i pieprzę te chorą sytuację. W drodze powrotnej mówię "jak długo twoja matka ma zamiar mówąc o naszych sprawach zwracać sie do ciebie w l.poj?", a ten, że ona tak się przyzwyczaiła, że ma swoje lata itd. Staram się zachowac spokój tylko ze względu na dziecko, bo jeszcze gotowi powiedzieć, że może to ja wariuję i że wariatka to dziecka wychowywać nie może.
Ku*** człowiek się stara. Pomagam mu w pisaniu ofert, ogłoszeń, reklamie, papierach, nie mówię złego słowa na tę cała sytuację tylko czekam, gotuj, piorę, nie robię mu wyrzutów i guzik z tego mam. Aha a w zeszłą niedzielę zadzwoniła o 12, że może na obiad byśmy przyjechali no bo ja mam tę dietę to nie opłaci mi się gotować. No tak, bo może go głodzę i znęcam się tutaj nad nim. Oczywiście nie pojechaliśmy. Powiedział, że ja też gotuję. A wogóle to na obiad niedzielny to sobie szykuję produkty w sobotę więc zapraszanie mnie o 12 to mnie ani ziębi ani grzeje.
Dziewczyny przepraszam Was kochane za te moje długie wpisy ale tylko tutaj mogę powiedzieć co czuję. Bo w domu to on myśli i mówi, że nie mam racji, że to wcale nie tak. Zrobiłam się takim dzikusem, że wczoraj dzwoniła do mnie moja przyjaciółka z lat panieńskich i nie uwierzycie, nie odebrałam telefonu
Strach to jedyne co czuję ale nie mogę go kazać. Tylko ile ja to jeszcze zniosę?
-
18-03-2010, 08:36 #10417
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
Marla czasem trzeba sie wygadac a my jestesmy od tego zeby wysluchac :) Nie wiem za bardzo co Ci powiedziec, bo ja nigdy nawet nie widzialam rodzicow eks, jako ze mieszkaja w Brazylii...ALe mamusia chyba tez z gatunku "synusiu moj" :) Nigdy nie przejawiala checi zeby przyleciec i zobaczyc wnuczke (wiem, ze drogo, ale wiem tez ze byloby ja stac, a przeciez samoloty lataja...i miala duzo czasu). Za to mnostwo razy mu mowila na komputerze jaki on biedny ze tu musi byc i co u kochanej Sary - jakis syndrom rodzinny chyba - dziecko po to zeby poogladac zdjecia i powiedziec jakie cudowne ;) W kazdym razie jak ma Cie to tak denerwowac to moze rzeczywiscie lepiej unikaj wizyt - niektorzy sa niereformowalni, ale wydaje mi sie, ze tata Twojego maluszka powinien tez brac pod uwage Twoje uczucia - co to za przyjemnosc byc w zwiazku, gdzie ciagle narasta jakis konflikt? Moze sie boi mamusi....;)
Adka gdzie mieszkasz dokladniej? Moze na jakis spacerek sie umowimy jak Krolewna juz sie pojawi, bo widze, ze Ty tez z Wroclawia?
Agazoja jak tam roczek?? Bo my tez niedlugo planujemy i jestem ciakawa wszelkich pomyslow :)
A moja paskudka kochana w koncu zaczela latac na nozkach wlasnych. Teraz tak smiesznie czlapie z jednego konca pokoju na drugi, kiwajac sie na boczki :)
Mam straszny problem zeby znalezc adwokata, ktory poprowadzi moja sprawe...Albo zajeci, albo nie zajmuja sie rodzinnym...Eech, czy ktos moze zna kogos z Wroclawia? Bo chcialabym w koncu zlozyc ten pozew. Grrr...
-
18-03-2010, 09:14 #10418
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
martusia czasem trudno jest podjac jakas decyzje kiedy facet moze nam zaszodzic. ale z drugiej strony jak dlugo mozna zyc meczac sie? jesli faktycznie nie widzisz szans na to byscie byli razem to szkoda zycia na to by czekac na jakis lepszy moment wywalenia go z domu. zycie ucieka. nerwy tracisz kazdego dnia a Twoja coreczka na to patrzy.
bezsenna ja tez wczoraj sobie wspominalam pierwszego irokeza mojego synusia. jaki on byl wtdey smieszny pyzol. i dopiero po tej fotce widze jak mu wlosy urosly i zgestnialy. a na lato tezmam w planie zrobic mu irokeza znow. teraz probowalam,ale to bez sensu, bo pod czapka sie wszytsko kladzie i potem juz nie daje uniesc.
marla83 nie zazdroszcze Ci tej diety. chociaz moze z drugiej strony chcialabymmiec jakis odgorny zdrowotny nakaz jedzenia mniej i nieslodko. bo sama jakos sie nie moge zmobilizowac. a efekt taki, ze od 2 przeszlo m-cy boje sie wejsc na wage. bo chyba byl popadla w mega dol widzac czarno na bialym jak sie spaslam
. a co do rodziny to pwiem jeszcze, ze ja w przypadku exa mialam szczescie. jego ojciec to wlasciwie nieobecny w naszym zyciu byl bo "tesciowa" nie jest z nim juz od lat. za to sama tesciowa mi sie naprawde udala. traktowala mnie jak corke. zreszta przez cala ciaze tez. no i do dzis mamy w sumie bardzo dobre relacje zwazywszy na okolicznosci.
no, ale z mama obecnego partera bede miec mega problem. jeszcze mnie nie widziala a juz byla na NIE. bo jestem 7 lat starsza no i mam dziecko. raz sie spotkalysmy,ale to oczywiscie nic nie poprawilo. no bo ona i tak nie usilowala mnie poznac zeby ocenic jaka jestem. tylko caly czas koncentruje sie na mojej zyciowej sytuacji. tyle w tym dobrego, ze ona mieszka w polsce a my w szwecji i gora 2 razy do roku tu przyjezdza
charlene maksio agazoi co prawda wczoraj skonczyl roczek,ale impreza jest jeszcze przed nimi
gratuluje samodzielnego tuptania!! wspanialy moment dla mamusi patrzec jak taki maluszek drepce :)
-
18-03-2010, 10:04 #10419
Odp: Samotna Matka- Samotna w ciazy?
Adka nie odpisuje, więc może się zaczęło :) Oby miała jak najszybciej córcię przy sobie :) Dam znać jak się odezwie.
Najlepsze życzenia dla małych solenizantów- niech zdrowo rosną, były grzeczne i dzielne jak ich Mamusie :*
Charlene gratuluję małej sprinterki :)
Katerinka bardzo bym chciała zobaczyć Twoje cuda, pewnie nie tylko ja. Jak masz możliwość to wklej jakieś zdjęcia dzieciaczków, byłoby super :)
Nelka spała dziś prawie 5 godzin bez przerwy, obudziła się tylko 3 razy :) A ja idę sprzątać póki mam spokój, a później na spacer, bo WIOSNA DO MNIE PRZYSZŁA :) :) :)
-
18-03-2010, 10:42 #10420
Podobne wątki
-
Samotna na codzień...
By akwamaryn in forum Relacje rodzinneOdpowiedzi: 44Ostatni Post / Autor: 19-10-2009, 21:18 -
jestem ,,samotna'
By Misia85 in forum Relacje rodzinneOdpowiedzi: 10Ostatni Post / Autor: 15-03-2009, 13:34



265Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj
















Facebook

„Alcatraz”
Wczoraj, 15:21 w Forum ogólne