reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Ból i twardnienie brzucha, skracanie się szyjki macicy

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez żużaczek, 15 Grudzień 2004.

  1. edi

    edi Guest

    Anikawi:)
    Zadnego bolu nie nalezy lekcewazyc a tym bardziej jesli jest to stawianie sie macicy.Mnie to dopadlo tydzien temu i okazalo sie,ze skrocila mi sie szyjka i trzeba sie bardzo ruchowo ograniczyc.Oczywiscie dobrze,ze lekarz czuwa nad Wami:)
    Pozdrawiam
     
  2. Ania77

    Ania77 New Member

    Brunetka u mnie jak chodze pojawiaja sie bole! Myslisz ze to wiezadla sie rozciagaja?
     
  3. reklama
  4. Ziu_ta

    Ziu_ta New Member

    Dziewczyny - tylko spokojnie. stawianie się macicy czy nieregularne bóle brzucha to raczej nic strasznego. Najważniejsze to powiedzieć o tym swojemu ginowi i grzecznie stosowac się do jego uwag. Ja pierwsze twardnienia brzucha poczułam gdzieś tak na początku stycznia, od lutego zażywam Fenoterol i jak do tej pory (odpukać) nic złego się nie dzieje (tzn. szyjka i maluchy ok, tylko niestety muszę się oszczędnie prowadzić - czyt. leżeć w domu)
    Nie ma się czego bać, ale też lepiej nie bagatelizowac sprawy i o wszystkim gadac lekarzowi, bo tak jak Edi moze się skracac szyjka. Szyjka może się też skrócić bez żadnego bólu - nie ma reguły. Tylko bez paniki !!! Najważniejsze jest pozytywne myślenie.

    Pozdrowionka
    Ziuta
     
  5. Anik

    Anik Guest

    Ja też zaczęłam się niepokić - od kilku dni kłuje mnie nisko w brzuchu. Krótkie, raczej tępe ukłucia. Zwłaszcza jak siedzę. Zdecydowanie mniej jak leże, ale tez się zdażają. Jestem w 13 tyg. ciąży. Chyba dzisiaj zadzwonię do swojego lekarza ale póki co napiszcie dziewczyny cóz to może być. Nie wiem czy to także wiązadła?
    Czekam niecierpliwie
    Dzieki
    a
     
  6. Anik

    Anik Guest

    Ten ból jest raczej z lewej strony, blisko pachwiny, czasem zakłuje tez z prawej (ale duuużo rzadziej). I boli nie jak sie prostuję ale raczej jak się schylam lub siadam. Zadzwonię tak czy siak, ale póki co chciałabym sie trochę uspokoić.
    Dzieki Aletka
    a
     
  7. anikawi

    anikawi New Member

    Hej Dziewczyny!
    Widzę, że te kłucia w brzuszku i stawianie się macicy to dość częsty przypadek, ale muszę wam powiedzieć, że odpoczynek i relaks to są najlepsze lekarstwa! Denerwowałam się i czekałam kiedy to minie, bo przez pierwsze dni nie widziałam żadnej poprawy, ale dziś jest 5 dnień odstresowywania i uwierzcie to pomaga! Staram się dużo leżeć ale też bez przesady, a jak tylko zaczyna się coś dziać to do łóżeczka i albo fajna książka albo film i zaraz mi lepiej, a naprawdę się bałam. Teraz już z optymizmem i spokojem czekam na wizytę 16ego i wiem, że będzie poprawa.
    Trzymam kciuki za Was wszyskie!  :D Ciąża to nie czas na bycie superwoman! Już to zrozumiałam.
    pozdrawiam
    Anika


     
  8. Anik

    Anik Guest

    No tak - leżenie - jeszcze dzis rano bolało, potem poleżałam sobie i już po kilku godzinach zapomniałam że cos mnie bolało. Teraz ani śladu po kłuciu.
    Pozdrawiam
    a
     
  9. AgnieszkaM

    AgnieszkaM New Member

    U mnie jest troszkę inaczej, bo mi twardnienie macicy nie przechodzi jak leżę, wręcz przeciwnie. W nocy jak śpię macica mi się stawia. Mam tak od jakiegoś czasu ale od paru dni to się nasiliło. Na noc biorę 2 tabletki no-spy, ale rano już nie działają i jest fatalnie. Dopiero jak wstanę i się rozchodzę przechodzi. Jutro idę do lekarza, ale już się tym tak stresuję, że aż mi się śni. Boję się, że skróci mi się szyjka, albo zrobi rozwarcie i będę musiała leżeć ::). No zobaczymy co mi lekarz na to powie. Modlę się, aby to nie zostawiło śladu.
    A kłuciami w brzuszku dziewczyny się nie przejmujcie, to wiązadła się rozciągają. Ja zauważyłam, że jak mam takie kłucia, to wtedy mój brzuszek się intensywnie powiększa. I nie boli w każdym tygodniu, tylko jak rośnie. No-spa też na to pomaga.
     
  10. reklama
  11. Ziu_ta

    Ziu_ta New Member

    Brunetko - nie jestem fachowcem ale dla mnie skrócenie szyjki oznacza, że jest poprostu krótsza niż byc powinna i tyle. Nie masz powodu do zmartwień skoro ujście jest zamkniete to wszystko jest ok. No, może tylko powinnas się oszczędzać i zaufać lekarzowi. Głowa do góry ;D będzie dobrze.

    Aga - to dobrze, ze skurcze przechodzą jak się ruszasz, mnie w nocy czy jak leżę też się "stawia" ( i to juz od miesiaca) ale póki co wszystko jest ok

    Pozdrawiam
    Ziuta
     
  12. AgnieszkaM

    AgnieszkaM New Member

    Brunetko nie wiem, czy potrafię Ci to wyjaśnić. To moja pierwsza ciąża, więc też jestem zielona. Ale szyjka prawidłowo ma jakąś tam długośc i pozostaje zamknięta. Na kilka dni lub w czasie porodu skraca się, aż do całkowitego tzw. "zgładzenia" i rozwiera się. Takie wcześniejsze skrócenia mogą być niebezpieczne i doprowadzić do porodu przedwczesnego, także często właśnie trzeba polegiwać, bo podczas chodzenia nacisk na szyjkę jest duży i to może przyspieszyć to skracanie.
    Nie wiem czy to właściwie opisałam. Może inne dziewczyny mnie poprawią jak się lepiej w temacie orientują.
     

Poleć forum