reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Coś na poprawę humoru

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2005' rozpoczęty przez Doxa, 18 Czerwiec 2005.

  1. Lucky

    Lucky Guest

    Mąż do żony:
    - kochanie, wygrałem w totka! Pakuj się!
    - a co, wyjeżdżamy??
    - NIE, WYPIERD....!

    Przychodzi mąż do domu po pierwszej w nocy i woła:
    -Stara zacznij swoje kazanie bo niemogę trafić do łóżka.


     
  2. Lucky

    Lucky Guest

    Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    -Panie doktorze, strasznie bolą mnie łokcie
    -Dobrze, prosze przyniesc mocz do analizy
    Facet, mysląc że lekarz robi sobie z niego jaja postanowił sie zemścić. Naszczał do słoika sam, kazał naszczać żonie i córce, a na dodatek dolał oleju silnikowego i zaniósł to do labolatorium. Następnego dnia zgłosił sie do lekarza a lekarz do niego:
    - Pana córka jest w ciąży, pana żona puszcza się z sąsiadem, pana olej silnikowy jest do dupy, a pan niech przestanie walic konia w wannie to pana łokcie nie będą bolały!
     
  3. reklama
  4. mati

    mati New Member

    Troche przeklenstw, co wrazliwsze prosze o nieczytalnie!!


    Ktos, kiedys chcial rozweselic zone, przezywajaca wlasnie "TE dni" zadajac
    jej pytanie: "Ile kobiet ze stresem pzedmiesiaczkowym jest potrzebnych, by
    wymienic przepalona zarowke?" Odpowiedz zony brzmiala:
    - Jedna! Tylko jedna. A wiesz DLACZEGO? Poniewaz jest jeszcze ktos w tym
    domu, kto wie JAK wymienic przepalona zarowke! Wy, mezczyzni byscie sie
    nawet nie zorientowali, ze jest PRZEPALONA! Siedzielibyscie w ciemnosciach
    TRZY DNI, zanim byscie zrozumieli cos ***** jest nie tak! A jesli juz to
    zrozumiecie, to nie jestescie w stanie ZNALEZC w domu zapasowej zarowki,
    pomimo tego, ze od 17 lat sa zawsze w tej samej zafajdenej szafce! A jezeli
    juz stalby sie CUD i w jakis niewytlumaczalny sposob znalezlibyscie w koncu
    te PIEPRZONE ZAROWKI, to przez kolejne DWA DNI problemem nie do pokonania
    bedzie POSTAWIENIE KRZESLA pod zyrandolem i WYMIENIENIE TEJ PIERDOLONEJ
    ZAROWKI. KOLEJNE DWA KUREWSKIE DNI ZAJMIE WAM ODSTAWIENIE TEGO JEBANEGO
    KRZESLA Z POWROTEM NA MIEJSCE! A W MIEJSCU, GDZIE STALO, I TAK NA PODLODZE
    ZOSTANIE PIERDOLONY PUSTY ZGNIECIONY KARTONIK PO WKRECONEJ NOWEJ ZAROWCE! BO
    WY NIGDY ***** NIE POTRAFICIE PO SOBIE POSPRZATAC! GDYBY NIE MY, TO BYSCIE
    DO USRANEJ SMIERCI BRNELI PO PACHY W SMIECIACH I DOPIERO GDYBY ZGINAL WAM
    PIERDOLONY PILOT OD TELEWIZORA, ZATRUDNILIBYSCIE POD HASLEM: "AKCJA
    RATUNKOWA" CALA PIERDOLONA ARMIE DO TEGO JEBANEGO SPRZATANIA! I TAK, *****,
    DO ZAJEBANIA! CALE ZYCIE ***** Z KRETYNAMI!
     
  5. Doxa

    Doxa New Member

    Na lekcji religii ksiądz pyta:
    - Jasiu, gdzie mieszka Pan Bóg?
    - U nas w łazience.
    - Jasiu, co ty mówisz? Dlaczego?!
    - Bo codziennie rano mama wali do drzwi i krzyczy: Boże, jeszcze tam jesteś?

    ;D ;D ;D
     
  6. Damaris

    Damaris New Member

    Męskiw wyznania:


    Wojtek (żonaty od 11 lat) - Od lat kocham tę samą kobietę. Żona
    mnie zabije, jak się dowie!

    Zbyszek (żonaty od 23 lat) - Mamy z żoną sposób na szczęśliwe
    pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej
    restauracji, trochę wina, dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki,
    a ja w piątki.

    Henryk (żonaty od 17 lat) - Ktoś mi ukradł wszystkie karty
    kredytowe, ale nie zamierzam zgłosić tego na policję. Złodziej
    wydaje mniej niż moja żona.

    Mirek (żonaty od 12 lat) - Wszędzie zabieram moją żonę, ale Ona
    zawsze znajduje drogę powrotną.

    Jurek (żonaty od 29 lat) - Zapytałem żonę: "Gdzie chciałaby pójść
    na naszą rocznicę?" Ona na to: "Gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam".
    Więc odpowiadam: "Może do kuchni ?"

    Piotrek (żonaty od 3 miesięcy) - Zawsze trzymamy się za ręce. Jak
    puszczę, to zaraz robi zakupy.

    Michał (żonaty od 21 lat) - Żona ma elektryczną sokowirówkę,
    elektryczny toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś
    powiedziała, że ma tyle gadżetów, że nie ma gdzie usiąść. Więc jej
    kupiłem krzesło elektryczne.

    Leon (żonaty od 11 lat) - Dostaliśmy z żoną pokój z łóżkiem wodnym
    w hotelu. Żona nazwała go Morzem Martwym.

    Władek (żonaty...... zdziwiony że kobiety tak długo żyją) - Żona
    zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni.
    Potem błoto odpadło
     
  7. Lucky

    Lucky Guest

    ;D ;D ;D ;D DObre heheh ;D :laugh: :laugh:
     
  8. patrycja

    patrycja New Member

    fajne te dowcipy ;D
     
  9. efunia

    efunia New Member

    przychodzi ciężarna do lekarza i mówi:
    "panie doktorze, urósł mi brzuch, urósł mi biust, urosły mi stopy.... czy coś się może w czasie ciązy zmniejsza?"
    a na to lekarz:
    "tak. pęcherz"

    ;D
     
  10. reklama
  11. Lucky

    Lucky Guest

    Wsiada wesoła 18-to latka do tramwaju, mina jej szybko pobladła, gdyż wszystkie miejsca zajęte.
    - Bardzo Państwa przepraszam, czy mógłby mi ktoś ustąpić miejsca, bardzo źle się czuję i jestem w ciąży.
    Ale nikt nie chce ustąpić miejsca. Po pewnej chwlili wstaje 80-letnia babcia i mówi siadaj na moje miejsce. 18-ka usiadła, a babcia pochyliła się nad nią i pyta:
    - Pani dawno w ciąży?
    - Oj, babciu, chyba z 15 minut, jeszcze mi się nogi trzęsą.

     
  12. malgosia_76

    malgosia_76 New Member

Poleć forum