reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

krwawienie po łyżeczkowaniu-jak długo??:(

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez ania2611, 11 Marzec 2009.

  1. missiiss1301

    missiiss1301 Kochamy Cię Antosiu :*

    julitka co do okreslenia fachowcy to ja tutaj z tymi opolskimi fachowcami u ktorych bylam bym sie wstrzymala... niby mam zaufanie do swojego lekarza ale kurka nie zrobili wszystko co mogli jak do szpitala trafilam bo nic nie zrobili tylko mnie zostawili tak o lezącą do nasteonego dnia ze skurczami i rozwarciem bez tabletek. do tego jak sie wypisywalam nic mi nie powiedzieli zeby sie oszczedzac czy zeby np lezec wiecej czy ile ma trwac krwawienie... sama nie pytalam bo w dniu kiedy sie wypisalam umarl moj synek rano wiec wiadomo jaka bylam i o czym myslalam... a sami tez uwazam ze powinni mi powiedziec a tak polozna tylko powiedziala ze jak krew bedzie miala nieprzyjemny zapach zeby sie zglosic do nich albo jak brzuch beedzie bolec. nie pwoiedziala nic ile to bedzie trwac ani jaka temp moze byc... beznadziejny szpital jak dla mnie a ponoc ma super opinie szpitala...
     
  2. julitka80

    julitka80 dni, których nie znamy...

    hmm, no przykre są te nasze niektóre szpitale, tym bardziej, tak jak piszesz, po takim przeżyciu to nie myśli się racjonalnie, a zresztą czasem nie wiadomo o co pytać.do mnie na szczęście przyszła położna i wszystko wyjaśniła.ATobie w takiej sytuacji to może lekarz rodzinny podpowie-choć pewnie odeśle Cię do gina..ale położna środowiskowa to na pewno będzie wiedzieć co i jak.szperałam trochę po necie w tej sprawie no i natknęłam się na info, że gdy krwawienie jest skąpe, to może się nieprawidłowo, albo zbyt wolno odbudowywać endometrium/czyli u Ciebie nie-to chyba dobra wiadomość/, a gdy zbyt silne, to może macica się nie obkurczyła wystarczająco/a na to to się jakieś leki bierze i ju/.jakaś dziewczyna pisała, że miała 4tyg krwawienia i było ok, bo była na konsultacji z lekarzem.a Ty jak czujesz?to jest ciągle takie silne, czy z przerwami-może już coraz dłuższymi z plamieniem tylko?proszę Cię-jeśli masz się martwić, to zadzwoń do położnej-lepiej sto razy zapytać, bo w internecie nie ma jednoznacznych info, a każdy organizm jest inny.
     
  3. reklama
  4. missiiss1301

    missiiss1301 Kochamy Cię Antosiu :*

    julitka no te moje plamienia w sumie to juz nie wiem jak mam to nazywac bo raz krwawie lekko a raz mam tylko plamienia od wczoraj poludnia tylko mam plamienia bardzo male ale pewnie dzien sie zaczal to i czerwonego poleci troche w ciagu dnia. no nic poleze nie bede za duzo lazic i sie wysilac moze w koncu pojdzie sobie to... mi wlasnie lekarz mowil zenawet do 4 tygodni moze to byc... ale w takim razie co z okresem ???:eek: czyli co bo przeciez nieprzyjdzi ejeden po drugim ... pewnie bede musiala czekac jeszcze z 5 tygodni jaknie lepiej do @ bozanim sie tam odbuduje znowu zeby sie na okres moglo zluszczyc ... ehhh wkur...a mnie juz to wsszytsko . mam juz dosc :wściekła/y::-(
     
  5. julitka80

    julitka80 dni, których nie znamy...

    Missiiss, to jak już masz więcej plamień, to może idzie ku końcowi-u mnie tak właśnie było, chociaż tak jak piszesz, że intensywność zmienna.ja jak siedziałam w domu, to chodziłam tylko z wkładką i był ok, ale jak wychodziłam gdzieś to profilaktycznie"pampers".ale z czasem było mniej i mniej.a co do @, to też się już denerwuję, bo już 6 tydz po zabiegu i dalej nic.i martwię się, żeby mi się całkiem cykl nie rozregulował, bo wtedy regulowanie hormonami, długie oczekiwania.ale skoro lekarze twierdzą, że tak ma być...chorobcia, no komuś trzeba wierzyć
     
  6. missiiss1301

    missiiss1301 Kochamy Cię Antosiu :*

    no wlasnie komus trzeba wierzyc tylko jak przestajesz wierzy c w lekkarzy to komu pozostaje wierzyc?? :eek: ja sie strasznie zawiodlam na lekarzach... i przed porodem i po tym jak mi znieczulenia nie dali na lyzeczkowanie i po tym jak wypisalam sie sama do domu to nawet zaden idiota nie przyszedl mi powiedziec co moge a co nie...
    dzisiaj juz chodze tylko z wkladka cieniutką i od samego ranka mam tylk kilka paskow brazowego plamienia... wczoraj tez tak bylo wiec mysle ze jutro moge troche pobrudzic i koniec bedzie... dzisiaj troche latalam po miescie w poszukiwaniu swiezych piersiakow z kurczaka i przyszlma do domu i juz myslalam ze bedzie krew czerwona znow ale na szczescie byla tylko wieksza plama brązowego śluzu... wiec chyba juz powoli robi sie ok... i jeszcze na ten jebniety okres czekac ehhh tyle czasu... :-( wiesz ja mialam rozregulowany przed ciaza okres i zaszlam przy rozregulowanym ale dopiero po 4 miesiacach... a teraz chcialabym bardzo miec regularne w koncu... :( a nie znow faszerowac sie luteina...
     
  7. malino

    malino New Member

    czytając wasze posty zastanawiam się nad sobą. wiele z was miało lub ma krwawienia po łyżeczkowaniu, ja natomiast okolo 3 godziny po łyzeczkowaniu mialam tylko krwawienia, w dniu dzisiejszym i w nocy brak krwawień, brak bólu brzucha i innych dolegliwości, czy to normalne, czy ktoras z was spotkala sie z takim przypadkiem lub gdzies o tym czytala
     
  8. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    Każde ciało, organizm jest inne, jeśli nie krwawisz to widocznie tak reagujesz, warto tylko np. skontrolować czy jakiś skrzep się nie zrobił. Ale tu pewnie pojawiłyby sie inne objawy jak bóle brzucha, gorączka.
     
  9. iskierka***

    iskierka*** New Member

    Ja mialam tak samo po zabiegu troszke pokrwawilam na drugi dzien jeszcze mniej a teraz wcale a od zabiegu minelo dopiero 5 dni rowniez zadnych boli brzucha i innych dolegliwosci.Poczekam na pierwsza @ i pojde do gin,na kontrol
     
  10. reklama
  11. tusiaczzek

    tusiaczzek New Member

    Witam,

    Minął prawie tydzień od łyżeczkowania, zaraz po lekko krwawiłam potem, na jeden dzień nie było krwawienia i znów się zaczęło nie jest to silne krwawienie określiłabym to taki 3dzień okresu, na początku poleciała taka ciemna krew a teraz jest taka jaśniejsza zaniepokoiłam się dzisiaj trochę bo coś przypominające skrzep pojawiło się na podpasce, zmartwiłam się bo był on naprawdę duży wielkości takiego orzeszka laskowego i nie wiem czy dzwonić do lekarza czy to jest normalne? Wychodząc ze szpitala nie dostałam żadnych wskazówek, nie wiem co może się dziać a co nie itd.
     
  12. Kwiatuszekk23

    Kwiatuszekk23 Active Member

    Tysiaczek dla Twojego Aniołka (*)
    Ja podobnie krwawilam do Ciebie. Jak poszłam do gina to stwierdził że już dostałam okres po zabiegu. Jeśli nie gorączkujesz i nie boli Cię brzuch to myślę że nie ma co panikować.
     

Poleć forum