reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Wszystko o szyjce macicy

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2005' rozpoczęty przez Karen, 9 Lipiec 2005.

  1. *syla*

    *syla* kobieta pracująca...

    Cześć dziewczyny, nas to chyba te szyjki i skurcze psychicznie wykończą. Ja muszę powiedzieć, że mam mniej zdecydowanie tych skurczy ale za to czasami mocniejsze. Cały czas jestem na nospie i 29 idę na kontrolę szyjki. Ciekawe czy dalej się skraca? Piszecie o częstych skurczach. Wg mnie kilkanaście skurczy w ciągu godziny to chyba za dużo. Wypadałoby powiedzieć lekarzowi. Z tym wstawaniem to ja też niestety tak mam, albo obudzi mnie zgaga albo siusiu. Zwykle wstaję 4-5 razy w nocy. Ale nawet nie czuję zmęczenia. Chyba organizm się przyzwyczaja ;)
    trzymajcie się i dbajcie o siebie
     
  2. *syla*

    *syla* kobieta pracująca...

    tak jak pisze atas, to dziwne, że z miejsca nie dostałaś zwolnienia. Samo siedzenie kilka godzin w jednej pozycji jest bardzo niewskazane przy skracających się szyjkach. Porozmawiaj z lekarzem. No i musisz się oszczędzać koniecznie. Z pracą to już daj sobie spokój. Musisz urodzić zdrowe dziecko a nie chodzić do pracy.
     
  3. reklama
  4. Agnes76

    Agnes76 New Member

    Cześć wam, czytałam właśnie o waszych obawach. Ja urodziłam 10 maja i miałam takie problemy jak wy więc może was uspokoję. W 24 tyg. ciąży wylądowałam na porodówce z powodu bardzo silnych i częstych skurczy. Udało się zatrzymać akcję ale córcia dostała wtedy lek na wykształcenie płuc. Szyjka też mi się skracała ale miała jeszce 29 mm. Brałam Fenoterol (przeciw skurczom) i Izoptin (przeciw tachykardii, po fenoterolu pikawa wysiada). No-spa w drugiej połowie ciąży może powodować skracanie szyjki tak mi mówiło wielu lekarzy bo też się nią faszerowałam gdy miałam skurcze. W 29 tyg. znowy wylądowałam na porodówce (szyjka miała 18 mm i była zamknięta ale było wew. rozwarcie). Wtedy podawali mi Gynipral (bo na Izoptin wcześniej miałam uczulenie).Tabletki brałam co trzy godziny a miewałam po ok 6-10 skurczy na godzinę. Normą jest 5 skurczy na dwie godziny. Po wyjściu ze szpitala miałam się zgłosić do mojego lekarza na założenie krążka (PESSAR). Zakładał mi go ambulatoryjnie tzn. w gabinecie, nie trzeba być w szpitalu. Krążek kosztuje 150 zł i zamawia się go telefonicznie w Zielonej Górze. Ma ok 5 cm średnicy, lekarz wsuwa go do pochwy aż do momentu poczucia takiego kliknięcia (nie boli ale jest nieprzyjemne). Od tego momentu główka dziecka nie naciska na szyjkę tylko opiera się na krążku. Szew jest na tyle niebezpieczny bo w razie akcji porodowej może rozerwać szyjkę, dziecko i tak opiera się na szyjce. Pomimo krążka szyjka i tak może się rozwierać ale rzadko to sie zdarza. Ja dotrwałam do końca. Lekarz wyjął mi go na koniec 37 tygodnia wieczorem a w nocy pojechałam rodzić. Moja szyjka była tak "wyluzowana" że przy faktycznym porodzie nie chciała się rozwierać i po 17 godzinach bóli krzyżowych zrobili mi cesarkę. Myślę że u was wszystko będzie ok. Gdybyście miały jakieś pytanie to walcie jak w dym.
    Aha koniecznie róbcie coś aby nie mieć skurczy, jeśli macie to latajcie do lekarzy aby coś z tym robli. Dzidzia musi mieć w brzuszku dużo miejsca aby się ruszać i ćwiczyć rączki , nóżki i plecki, musi mieć możliwość przeciągania się bo jeśli jest ograniczona ruchowo może mieć problemy. U mojej malutkiej stwierdzili dysplazję jednego stawu biodrowego oraz asymetryczne napięcie mięśni kręgosłupa czego przyczyną były właśnie bardzo częste skurcze macicy, które ją ograniczały, ona walczyła z nimi ćwicząc jedną stronę tylko. Teraz mamy rehabilitację. Dbajcie o siebie i nie leżcie na plecach to też wzmaga skurcze. Pozdrawiam serdecznie Aga i Natalka (11 tygodni)
     
  5. Agnes76

    Agnes76 New Member

    Ja miałam problem ze skracającą szyjką (2 razy na porodówce) miałam założony krążek PESSAR i brałam tabletki co trzy godziny przeciw skurczom ale i tak je miałam tylko słabsze. Lekarz powiedział mi ze współżyć nie można (krążek) ale orgazmy są dozwolone, te skurcze nic nie mogą spowodować no chyba że macie rozwarcie. Sama sperma podobno może nasilić skracanie lub rozwieranie bozawiera jakieś substancje które mogą to spowodować. Orgazmy są bezpieczne, lekarz powiedział ze nawet pomagają dziecku, krew wtedy szybciej krąży i dziecko dostaje więcej tlenu.
    Aga
     
  6. Agnes76

    Agnes76 New Member

    Przede wszystkim szyjka jest miękka od momentu zajścia w ciąże, to po tym lekarz poznaje, że kobieta jest w ciąży, po rozpulchnieniu szyjki i zmianie jej zabarwienia. Jeśli szyjka się nie skraca zbyt wcześnie to jest ok. Miękka szyjka to norma.
    Aga
     
  7. lindsay

    lindsay New Member

    fajnie agnes ze to wszystko napisałaś. ja mam pessar i no-spe i u mnie tak tragicznie nie było ( tzn.obyło się bez szpitala), ale czuje ze no-spa powoli to za mało i bardzo chciałam uniknąć fenoterolu, ale mój brzuszek za czesto jest twardy. ale leżenie na plecach mi pomaga - jedeyna pozycja w której sie rozluźnia cała powierzchnia. ale dziś idę znowu do gina wiec bede w takim razie naciskać na temat brzucha. czy jst jakieś badanie zewnętrzne ( tzn. nie lekarz) gdzie można stwierdzić ilość napieć brzucha ? ktg ?
    pozdrowienie dla Ciebie i córeczki :)
     
  8. Agnes76

    Agnes76 New Member

    Tak, leżenie na plecach niby pomaga ale mi w szpitalu powiedzieli że to jest złudne gdyż uciskasz wtedy główne żyły i tętnice, które doprowadzają krew do dzidzi i nie czujesz skurczy bo krew słabiej krąży i ich nie ma, ale to też źle wpływa na dzidzię może być niedotleniona i niedożywiona, wolniej rosnąć. Siłę i czestotliwość skurczy oraz tętno dzidzi bada właśnie KTG. Można to zrobić już w niektórych przychodniach a napewno w każdym szpitalu położniczym. Z tego co wiem to krótkie i rzadkie skurcze przygotowują macicę do porodu ale gorzej gdy jest ich więcej i są dłuższe tak do 1 min lub dłużej.Może spróbuj zamiast no-spy diphergan, on lepiej rozluźnia. Spytaj lekarza o te tabletki a może nie będziesz musiała brać Fenoterolu. Po dipherganie się świetnie śpi. A Fenoterol też wpływa na serduszko dzidzi.
    Pozdrawiam nie martw się wszystko będzie ok. Wiem że ten banał nie pociesza a najbezpieczniej poczujesz się jak już przytulisz dzidziusia.
    Aga
     
  9. mloda_mamusia

    mloda_mamusia New Member

    dziękuje Wam baaaardzooo za odpowiedzi :) teraz zaczął mi się 27 tydzień. No a z tym zwolnieniem chyba nie wypali bo ja raczej musze pracować :-[ taki kwas
     
  10. reklama
  11. ewcia1981

    ewcia1981 Guest

    MLODA MAMUSIU naprawde nie lekcewaz tego - pracodawcy mozesz powiedziec ze musiz lezec . 27 tydzien to juz naprawde wysoko i naprawde trzeba bardzo dbac o siebie i uwazac i przede wszystkim duuuuuuuuuuuzzzzzzzzzzzooooooooo odpoczywać
     
  12. lindsay

    lindsay New Member

    diphergan jest też antyhistaminowy i dlatego sie fajnie śpi :) ale zapytam dziś.
     

Poleć forum