reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

wyciek z piersi....

Temat na forum 'Dzieci urodzone w sierpniu 2006r.' rozpoczęty przez pati80, 20 Luty 2006.

  1. pati80

    pati80 MAMA SIERPIEN'06 MISI

    Hej mialyscie takie cos ;Djak nadusze brodawke to cos jakby siara sie pojawia ponoc normalne????????????????
     
  2. silunia

    silunia mama Zuzu

    Mnie tez ostatnio cos cieknie ::) i podobno to jest jak najbardziej ok .....mimo to jest to dziwne uczucie obserwowac takie zjawisko ;D
     
  3. reklama
  4. aga31

    aga31 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    mi nic nie cieknie.w pierwszej ciązy lecieła mi siara od 7 mc.
     
  5. Jotemka

    Jotemka New Member

    Jak najbardziej normalne.U jednych kobiet pojawia sie czesniej u innch pozniej a u innych az do porodu moze sie nie pojawic. Jednak nie naciskajcie zbyt czesto i duzo, bo pobudzanie brodawek ze spowodowac wydzielanie oksytocyny a chyba tego nie chcecie? Pobudzanie brodawek jest dobre od 38tc ale na zasadzie masazu - ladnie moze przyspieszyc porod.
     
  6. silunia

    silunia mama Zuzu

    ;D cieknie , no dobrze moze to za duzo powiedziane , ale czasami mam wilgotne brodawki lub takie malenkie kropeleczki przezroczystego plynu .....moj G. pyta kiedy bede miala mleko ;D
     
  7. K@si@

    K@si@ Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Mi też jeszcze nic nie wylatuje, mam nadzieję, że to źle nie wróży, bo chcę karmić piersią, a to podobno trudne zadanie, ale na ten temat jeszcze się napiszemy. ;)
     
  8. karoo-kp

    karoo-kp Mama Jagodzianki

    Mi tez jeszcze nic nie leci.

    A wczoraj pytalam mojego ginekologa, czy bede mogla karmic piersia (przez te moje tabletki na nadcisnienie), i powiedzial, ze bede mogla :D
     
  9. dominique.p

    dominique.p New Member

    Ja też do przedwczoraj myślałam, że nic mi jeszcze nie leci. Ale mój "kochany" P. odkrył, że jednak jest inaczej. Napadł mnie w łazience po kąpieli, nieodzianą jeszcze i po wzrokowych oględzinach, ze szczególnym uwzględnieniem klatki piersiowej, zapytał: "Leci ci już coś?". Ja mu na to, że nie. A on, z delikatnością walca drogowego, chwycił i ścisnął mą pierś, aż mi oczy wybałuszyło z bólu i zaskoczenia, i ze swoim złośliwym uśmieszkiem orzekł: "O patrz, leci... Hehehe"..... :p (Po tym incydencie stwierdziłam, ze mój luby minął się z powołaniem; powinien zostać rolnikiem - hodowcą dojnych krów; z taki "uchwytem" zaoszczędziłby na dojarce :laugh:)

    No więc cuś tam mi wylatuje, taki wodnisty lekko żółtawy płyn. Siara czyli...

    Joaś, dzięki za infromację, że zbyt częste pobudzanie piersi powoduje wydzielanie oksytocyny. P. się zmartwił co prawda, ale moce cycole odetchnęły z ulgą;)

    Pozdrawiam(y) serdecznie!
     
  10. reklama
  11. silunia

    silunia mama Zuzu

    mam pytanko czy ssanie piersi podczas kochania przez lubego ma takie same skutki bo moj to jak sie dossie to trudno go oderwac ;D
     
  12. dominique.p

    dominique.p New Member

    Ja, tzn. my (ja i P.) postanowiliśmy, ku rozpaczy P., na razie ograniczyć ssanie sexiarskie, właśnie dlatego, że chyba też może mieć niezbyt korzystne następstwa. Ale jak znam życie, to on i tak nie wytrzyma i jak ja się "zagapię to od razu się przyssie... Ciężki mój los, ech... ;)
     

Poleć forum