Strona 12 z 13 PierwszyPierwszy ... 2 7 11 12 13 OstatniOstatni
111. do 120. z 122
Drzewko podziękowań3Podziękowań

Temat: Kiepski małżeński sex...

  1. #111
    Fan(ka) Avatar marul
    Zarejestrowany
    10-2005
    Postów
    886
    Wpisów do bloga
    10

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...




  2. #112
    Mama Alexa 01.04.2010 Avatar KasiaiAlex
    Zarejestrowany
    04-2010
    Skąd
    Iława, Poland
    Postów
    472

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Cytat Napisał mazitatus Zobacz post
    Hej. Jest poranek, kolejny "pracowity" dzień w pracy, i roboczy na nowym mieszkanku . Postaram się dziś odpowiedzieć bardziej składnie i uporzadkowanie na kilka pytań i wątpliwości, które wczoraj zacząłem, mam nadzieję, że wyjdzie ładnie.
    xTosia - mając na myśli słowa:

    nie miałem na myśli zmuszanie nikogo do seksu, ale drogie panie my również mamy swoje potrzeby i tak ja Ty chciałabyś porozmawiać opowiedzieć jak minął dzień, chociażby ja chciałbym, poza tą rozmową aby żona czasem zadbała i o moje ciało, dała mi odrobinę rozkoszy. Jeśli nie ma na to ochoty, ok zrozumiem. Jednak ciężko jest wciąż rozumieć, gdy wcześniej wszystko było ok i nagle po ciąży to się diametralnie zmieniło a ty zostajesz z własną ręką bo nie możesz oczekiwać, że ona Tobie w tym pomoże. Może to i brutalne i brzydkie zdanie, myślę że wystarczyło by chociażby czasem: "Kochanie wiem że Ciebie zaniedbuje i chciałabym Tobie sprawić odrobinę przyjemności, wybacz że sama nie mam dziś ochoty, jednak postaram się sprawić choć Tobie"

    Myślę, że nie jest to potraktowanie nikogo jak zabaweczki, a naprawdę może pomóc, zwłaszcza, jeśli się czujemy odżuceni, gdy nasz druga połowa nie chce się nagle kochać.
    Tak jak i wy oczekujecie wsparcia duchowego, rozmowy, komplementu chwili wytchnienia, tak i dla nas tym wsparciem jest rozmowa o naszych potrzebach, czy spełnienie tej potrzeby. I myślę, że nie jest to zbyt wiele by dać odrobinę rozkoszy osobie którą wkońcu Kochacie . Oczekujecie byśmy mogli zrozumieć i czekać, jednak i żona powinna mnie zrozumieć i dać coś od siebie. Tak jak wiele mamuś napisało, to jest związek dwóch osób, więc jaki to związek i wzajemność, gdy wy nie chcecie, a mężowie mają pokornie czekać jak wam się zachce.

    Jak najbardziej będziemy pomagać i czekać, próbujemy rozmawiać, jednak my rówenież w tej naszej miłości potrzebujemy pomocy. Nie pozwulcie więc abyśmy nie widząc pomocy z waszej strony chcieli jej szukać gdzie indziej..

    a xTosia
    porównanie do kawy i szarlotki jest przenośnią i nie bierz tego dosłownie, bo dla każdej osoby ta szarlotka i kawa jest czymś innym.

    Sex zaś jest przezyciem duchowym i cielesnym którego nie da się porównać jednak jest to przyjemność której mi w tej sytuacji brakuje, zaś żonie nie i nie wiem dlaczego. Nie ma takiej potrzeby i woli siąść wypić kawę, zjeść śniadanie, pospać i tp itd... Ja mogę więc sprawiać takie przyjemnostki, zaś nie mam w zamian czegoś czego mi brakuje już bardzo

    Soulthief - Wielkie dzięki za Twoje słowa>
    Kod HTML:
    Czasem jak czytam wypowiedzi mężczyzn to myślę, że powinnam być mężczyzną.. :sorry2:
    Wierz mi to pomaga wiedząc, że ktoś również walczy i stara się i nie jest się osamotniony, Wierzę, że uda się i Tobie drobnymi kroczkami osiągnąś cel i wstapić "do krainy rozkoszy". Co do tego loda, to tak jak napisałaś czasem facet nie będzie rozmawiał. Kiedyś usłyszałem Bardzo fajne słowa jak rozmawiac z kobietą i mężczyzną:
    Z mężczyzną zapytaj go, gdy zbędzie, czy nie odpowie po prostu poczekaj a sam zacznie rozmowę. Z kobietą zaś pytając zacznij rozmawiać o swoich przeżyciach a ona będzie kontynuować widząc w kimś innym wsparcie.
    Może więc wsuń się kiedyś gdy będzie na wpół przytomny pod kołderkę i sama zacznij, a pewnie sam mową ciała pokażej jak to robić. Nie tylko wy potraficie mową ciała, oddechem i delikatnymi jękami pokazywać co jest przyjemne . życze więc udanej zabawy. Ja osobiście uwielbiam takie pieszczoty i nie koniecznie przechodzić od razu do setna i finału
    Z masażem to dziwna sprawa, kiedyś go lubiła i sprawiało jej to przyjemność, tak jak mi jej dotyk , no cóż, a teraz nawet o to nie zapyta, a gdy ją o to zapytam zawsze powie, że kiedy indziej, więc przestałem pytać .

    kbetina> Bardzo dzięki za słowa:
    Kod HTML:
    Dlatego nie rozumiem podejścia xTosia. To że mąż chce seksu z Tobą, czy to klasycznego, oralnego czy analnego to nie znaczy ze traktuje Cie jak zabawę i nie szanuje. A rozmowy to mozna przecież prowadzić przed seksem, albo po seksie jak się poprzytulacie.
    jeszcze się zakocham, bo świetna z Ciebie mamusia i żona. No właśnie bardzo lubię rozmawiać przed i po, jednak żona czesto jest już tak wykończona, że ciężko jej chyba rozmawiac po, ale to chyba kwestia temperamentu
    Co do przesłania żonie linka, chyba się już po prostu boję, wcześniej pewnie bym się zdecydował, jednak już teraz trwa to za długo i zbyt wiele razy to ja starałem się rozmawiać, czy nawet konkretnie powiedzieć co mnie boli , a co jej oczywiście sprawiało przykrość i w sumie ja się czułęm jakby to ja ją krzywdził tym, że chcę o tym rozmawiac i widzę problem. Wolę więc już żeby sama sobie to w sobie rozwiązała albo ktoś jej pokazał a nie znowu ja. Ja się cieszę, że mamy drugie nowe mieszkanko, w którym mogę sobie siedzieć i grzebać i zamiast łóżka posiedzieć przy kafelkach czy ścianach zapominając na chwile o seksie i spożytkowac inaczej odrobinę temperamentu.
    andzia25 - muszę przyznać, że wykazałaś się narawdę egoizmem pisząc, że>
    >

    Egoizm to jednostronne zapatrzenie na siebie i chyba tym jest właśnie: "ja nie mam ochoty się już kochać, więc ty daj mi spokój".
    Gdybyś też jeszcze przeczytała wcześniejsze posty zamiast atakować mnie, może odnalazłabyś ten fragment ile razy brubowałem rozmawiać.
    Słowa: chyba również są mało adekwatne, bowiem jestem na forum, bo wszystkie pozostałem próby nie pomogły.
    Fakt, nie dostrzegam przyczyny, pewnie tak jak i moja żona która sama nie wie co sie dzieje, z tym że ona się zamyka i woli być w tym samolubna, a ja wyniosłem na sofę do salonu, żeby nie być tym wyposzczonym jaskiniowcem dla którego atrakcyjna żona jest pokuszeniem w jednym łóżku.
    Soulthief, dzięki za miłe słowa w obronie , no fajnie usłyszeć, że to nie tylko my jesteśmy powiedzmy to z odrobiną nadinterpretacji i wyolbrzmienia "erotomanami". Prawda jest też taka, że nie chodzi o inne "zapotrzebwanie" a to by wróciło to sprzed ciąży a będzie już cuudownie.

    Ok, spocznę teraz na godzinie 22:11 bo i tak pewnie się tego sporo zebrało. Mam nadzieje jednak że dziś jest bardziej składne niż wczoraj z szybkimi emocjami.
    Wielkie dzięki Otworzyłeś mi oczy na kilka ważnych spraw

  3. #113
    Początkująca(y) Avatar Popiolek
    Zarejestrowany
    08-2010
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    5

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    przyznam, że nie czytałem wszystkiego, przeczytałem tylko pierwszy post. Może ja sprzedam swój sposób na udany seks i kobiece orgazmy. Przede wszystkim trzeba mieć wyobraźnie bez tego nie da się niczego wskórać. Po drugie trzeba poznać ciało kobiety, trzeba rozmawiać o tym co się lubi, a czego nie, na co ma się ochotę, a czego unikać. Trzeba eksperymentować, ponieważ seks taki sam staje się monotonny, więc warto po jakimś tam czasie zaopatrzyć się w ciekawe gadżety, stroje ? Kolejna sprawa, nie kochać się codziennie, dać trochę sobie odpocząć, aż narośnie taka chęć, że hmm... :)
    No i kolejna sprawa, koleżanka pisze, że mąż szybko dochodzi. To słabo, powinien trochę poćwiczyć jak większość młodych chłopaków i samotnych mężczyzn :P Trzeba być trochę bardziej odporny na bodźce, jedne przyjmować inne nie, trzeba nad tym panować ja się tego nauczyłem i bije kolejne rekordy w długości jednorazowego stosunku :)
    No i najważniejsza rzecz, facet według mnie powinien wpierw doprowadzić kobietę, ponieważ to ona w większości przypadków jest jej trudniej dość. A to nie może się skupić, a to o czym innym myśli, a to facet nie zna jej wrażliwych punktów, trzeba rozmawiać o tym informować, wskazywać, podpowiadać. To ma być współpraca a nie egoistyczny akt. No i problem leży po obu stronach, ale generalnie to kobiety jest ciało i to od niej zależy czy dojdzie czy nie. Facet jak jest dobry, to potrafi dobrze, harmonijnie stymulować reszta należy do kobiety. Ja tam nie narzekam, przy mnie każda kobieta dochodzi ZAWSZE przede mną :)

  4. #114
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    02-2010
    Postów
    223
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    mazitatus- jestem mężatką mamy córkę 4 letnią, ja starałam sie zawsze dbać o meża ale czasami zdaża sie nie mam ochoty- mąż zawsze mi mówił że jest < przepieszczony > ale czasami np. jestam chora np.2- 3 tyg, to czuje i widzę że mężowi zbliżenia brakuje - ale staram sie póżniej to wynagrodzić .
    mazitatus - współczuje ci mogę sobie tylko wyobrazić twoje odrzycenie przez żone , np. może ona już cie nie kocha ??? może ma kochanka???
    Wybacz że takie mam sugestie ale czasami tak bywa.
    wywniostkwałam z tego co piszesz że kochasz żone , starasz sie porozmawić z nią - dobrze robisz i postaraj sie o rozmowe z nią - nie ma innego wyjścia wyjaśnić przyczyne .
    POZDRAWIAM CIE I TRZYMA SIE , ŻYCZE CI WYTRWAŁOŚCI ABYŚCIE ROZWIĄZALI PROBLEM,
    dziewczyny nie krytykujcie mazitatusa za to że piszę żeby sie wygadać , wyżalić on poprostu pragnie dorady , abyście go wysłuchali , powinniście mu współczuć a nie potepić za to że sie odważył i napisał na forum, może akurat spotka osobę ktura miała podobną sytułacie , ze mu doradzi,
    PAMIĘTAJCIE ŻE ON JEST ODWARZNY SKORO ODWARZYŁ SIE NAPISAĆ BO NIE KARZDY MA TAKĄ ODWAGĘ.
    Dwoje ludzi decydujących sie na małużeństwo, opiera sie na miłości, zrozumieniu, miłości, opiece nad drugą osobą , zbliżeniu - wspólżyciu cielesnym , założeniu rodziny a nie odrzuceniu i odtrąceniu przez drugiego małużonka, przez to dochodzi do zdrad, rozwodu czy
    życiu w nieszczęściu przez całe życie . Dlatego pamiętajmy o naszej drugiej połowie , troszczmy sie o nią aby czuć i być szczęśliwym przez całe nasze życie .
    POZDRAWIAM GORĄCO

  5. #115
    doradca ds bezpieczeństwa Avatar e-foteliki
    Zarejestrowany
    04-2010
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    339

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Cytat Napisał Popiolek Zobacz post
    Ja tam nie narzekam, przy mnie każda kobieta dochodzi ZAWSZE przede mną :)
    ... woww - szacun :))))))))))))

    wracając do tematu to niestety nie ma złotego środka, rozmowa też niekoniecznie może pomóc - jeżeli tak jest to najlepiej skorzystać z porad specjalistów = seksuolog. (nie ma się czego wstydzić - wszyscy mamy inne potrzeby inne temperamenty...)
    BEZPIECZNIE FOTELIKI SAMOCHODOWE - co grozi Twojemu dziecku ? Foteliki samochodowe testy ADAC 2011
    Sprawdź Foteliki samochodowe testy oraz Foteliki samochodowe ranking
    Pomogłem w wyborze ? - kliknij przycisk dzięki.

  6. #116
    Fan(ka) Avatar marul
    Zarejestrowany
    10-2005
    Postów
    886
    Wpisów do bloga
    10

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Cytat Napisał Popiolek Zobacz post
    Ja tam nie narzekam, przy mnie każda kobieta dochodzi ZAWSZE przede mną :)
    Ciekawe dokąd, do domu z zakupami?Trzeba byłoby się zapytać kobiety czy nie narzeka.


  7. #117
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Norge
    Postów
    85

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Hej,
    A tak z Czystej Ciekawości wszedłem do Popiołka i muszę przyznać, że ma Anormalną opinię o sobie i fajną autoprezentację. Aż poczułem supermena w nim . To dobrze chyba czuć się tak w sobie.
    Co do rozmowy to racja, nie zawsze potrafi pomóc, zwłaszcza, że średnio idzie rozmowa z druga osobą.

  8. #118
    Fan(ka) Avatar kbetina
    Zarejestrowany
    12-2008
    Skąd
    Tarnów
    Postów
    1 382

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Co Wy tak temu Popiołkowi nie wierzycie?

    Mój mąż ćwiczył powstrzymywanie się do momentu, aż ja będę miała orgazm i obecnie ZAWSZE ja dochodzę przed nim, a zajmuje mi to czasem nawet 20-30 minut.
    Bardzo rzadko bywa, że nie mam orgazmu, ale to jak pisał Popiołek, facet nie zawsze może kobietę doprowadzić do uniesienia, bo jak kobieta sama sie nie postara to lipa.




  9. #119
    happy sinner Avatar Edytka :)
    Zarejestrowany
    09-2010
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    8

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    Cytat Napisał kbetina Zobacz post
    Co Wy tak temu Popiołkowi nie wierzycie?

    Mój mąż ćwiczył powstrzymywanie się do momentu, aż ja będę miała orgazm i obecnie ZAWSZE ja dochodzę przed nim, a zajmuje mi to czasem nawet 20-30 minut.
    Bardzo rzadko bywa, że nie mam orgazmu, ale to jak pisał Popiołek, facet nie zawsze może kobietę doprowadzić do uniesienia, bo jak kobieta sama sie nie postara to lipa.
    No wiesz, jeśli facet myśli tylko i wyłączni o swojej własnej przyjemności, nie da kobiecie nawet cienia szansy na orgazm. Ale z drugiej strony masz rację, i kobieta powinna się nieco postarac - np. wyciszyć, myśleć tylko o przyjemności chwili skupić się na zmysłach.
    Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie.

    Stanisław Jerzy Lec

  10. #120
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    142

    Domyślnie Odp: Kiepski małżeński sex...

    popiołek pewny siebie jesteś,ale wierz mi ze ze mną byłoby ci ciężko dojśc gdziekolwiek hahaha

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •