reklama
Muffiny z jeżynami

Muffiny z jeżynami

Kiedy byłam dzieckiem, co roku wjeżdżałam na wakacje do babci, na wieś. Często, razem z kuzynką i jej koleżanką, chodziłyśmy do lasu na ostrężyny, bo tak tam wszyscy nazywali jeżyny. Do dziś pamiętam jedną z takich wypraw, kiedy to zawędrowałyśmy wyjątkowo daleko.

Szłyśmy przez las i łąkę, minęłyśmy nieznany nam, opuszczony dom. To był upalny dzień - pamiętam wyjątkowo silny zapach traw i to, jak głośno grały świerszcze. W pewnej chwili - gdzieś między krzaczkami - usłyszałyśmy syczenie. Stwierdziłyśmy, że to na pewno wąż - trzeba uciekać! Takim to dreszczykiem zakończyła się nasza wycieczka - i to ją, jedną z wielu, zapamiętałam najbardziej. Nie ma co się dziwić - w końcu prawie padłyśmy ofiarą węża!:)

Teraz, kiedy widzę jeżyny, zawsze przypomina mi się ta historia, a wspomnienia przywołują zapachy i widoki. Dlatego właśnie muffiny z jeżynami są dla mnie babeczkami wyjątkowymi.

Składniki:

- 50 g płatków kukurydzianych
- 250 g jeżyn
- 125 g masła lub margaryny
- 100 g cukru pudru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- szczypta soli
- 2 jajka
- 250 g mąki
- 1/2 paczki proszku do pieczenia (8 g)
- 4 łyżki mleka

na lukier:
- 250 g cukru pudru
- 8-10 łyżek soku z cytryny


40 g płatków pokruszyć, resztę odłożyć do dekoracji. Owoce oczyścić i zostawić 12 sztuk do dekoracji.

Tłuszcz, cukier, cukier waniliowy i sól utrzeć mikserem na gładką masę. Wmieszać jajka i mleko.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i połączyć z masą jajeczną mieszając łyżką. Wsypać jeżyny i płatki kukurydziane, wszystko wymieszać.
12 foremek na muffinki posmarować tłuszczem i posypać mąką. Wypełnić ciastem, wstawić do nagrzanego do 180C piekarnika.

Piec około 35 minut. Po ok. 10 minutach babeczki wyjąć z formy i zostawić je do ostygnięcia na kratce.

Przygotować lukier: cukier wymieszać z sokiem z cytryny, w razie potrzeby dolać więcej soku tak, żeby uzyskać gładki, niezbyt lejący lukier. Polać nim muffinki, każdą posypać płatkami i udekorować jeżyną. Zostawić do zastygnięcia.

Przepis zaczerpnięty z gazety "Pyszne ciasta na powitanie lata" nr 17/2008

Edyta Rosner
www.przystole.blox.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama