reklama
Jesteś tym, co jesz - HIPOKRATES

Jesteś tym, co jesz - HIPOKRATES

Eskimos to „człowiek, który je surowiznę” (tak brzmi tłumaczenie). Eskimosi to jedyny lud, który nie znał funkcji plemiennego znachora, bowiem praktycznie nikt tam nie chorował. Dopóki nie zaczęli zjadać produktów podsuwanych im przez Amerykanów, ich tradycyjna dieta składała się niemal wyłącznie z surowego mięsa, surowego tłuszczu i surowych ryb, nigdy nie skarżyli się na artretyzm, astmę, choroby serca ani inne chroniczne przypadłości.

Współczesna „cywilizowana” dieta składa się w większości z gotowanych, przetworzonych i sztucznie oczyszczonych produktów, nie pozostało w niej już miejsca na naturalne enzymy. Tym samym ciało człowieka zmuszone zostało do trawienia ogromnych ilości ,,martwego’’ pokarmu, który współczesny człowiek zjada każdego dnia. Aby obróbka pozbawionej enzymów masy pokarmowej w żołądku stała się możliwa, innym częściom ciała – na przykład mózgowi, mięśniom, stawom czy nerwom – nieustannie odbierane są enzymy, niezbędne do ich normalnego funkcjonowania. W tym należy upatrywać źródeł wielu dolegliwości - od lekkiej niestrawności, zaparć, po poważny artretyzm, choroby sercowo-naczyniowe, brak odporności immunologicznej, adaptacji na stres i depresję. Tworzy się coraz więcej nerwic, chorób upośledzenia umysłowego oraz nowotworów.

Większość enzymów pochodzi z trzustki – narządu, który musi nadmiernie pracować z braku naturalnych enzymów w pożywieniu. Ciekawostką jest fakt, iż obecnie gatunek ludzki ma największą w stosunku do masy ciała trzustkę w przyrodzie. Dr Howell twierdzi, iż: ,,W stosunku do masy ciała, ludzka trzustka jest ponad dwa razy cięższa od trzustki krowy’’.
 
Pewien ważny enzym dla Twojego zdrowia to prokseronaza. Dlaczego występuje tylko w naturalnym pożywieniu niepasteryzowanym oraz dlaczego jest aż tak ważny?

Rola enzymów w odżywianiu

Nauka zachodnia doskonale wie, że enzymy to delikatne związki, które łatwo ulegają zniszczeniu pod wpływem wysokich temperatur, wilgoci, utlenienia, napromieniowania i związków syntetycznych. Na te czynniki enzymy narażone są podczas gotowania, puszkowania, rafinowania, konserwowania syntetycznymi składnikami chemicznymi i podczas pasteryzowania artykułów żywnościowych. W temperaturze wyższej niż 55ºC wszystkie enzymy ulęgają rozpadowi. Jak wiadomo temperatura pasteryzacji wynosi 60ºC.

Świeży produkt określa się jako „żywy” tylko wtedy, kiedy w jego składzie znajdują się czynne enzymy. Lekarze – taoiści określają ten związek życia zawarty w pożywieniu mianem chee (czytaj „czi”). Enzymatyczne chee stanowi zdecydowanie najważniejszy dla zdrowia składnik pokarmowy. Zapas chee w każdym organizmie jest ograniczony. Im szybciej zostanie on zużyty, tym szybciej można spodziewać się unicestwienia organizmu i jego końca.

Farmerzy amerykańscy już dawno zauważyli, że świnie karmione surowymi ziemniakami nie chcą tyć, za to ugotowane ziemniaki tuczą je bardzo szybko. Czynne enzymy w surowych produktach ogrywają prawdziwie doniosłą rolę w procesie trawienia. Uwalniają organizm od przykrych skutków gnicia i fermentacji resztek pokarmów, a także pozwalają na skuteczne spalanie kalorii, co zapobiega zaburzeniom metabolicznym i odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Znaczna część tego, co uważamy za tkankę tłuszczową u osób otyłych często nie jest tkanką tłuszczową, ale grubą zastygłą warstwą śluzu i substancji toksycznych, wypychającą ścianki jelit, węzły chłonne, migdałki, zatoki, podgardle, uda u kobiet tworząc celulitis i inne tkanki ciała. W takim przypadku nawet najlepsze produkty odchudzające nie poradzą, kiedy nie rozpoczniesz wcześniej procesu odtruwania organizmu, oczyszczania i usuwania śluzowo-toksycznych złogów .

Korzystne są również tłuszcze nienasycone  chociaż wiele produktów oleistych na naszym rynku, jak np. wiesiołek,  produkuje się w przestarzałej technologii z dostępem tlenu, co przyspiesza ich jełczenie i zmniejsza efektywność działania.

Produkty te, dzięki zawartości pełnego bogactwa enzymów wspomagają trawienie pokarmów odciążając trzustkę z nadmiernej pracy w trawieniu „martwych” pokarmów. Enzymy te pobudzają prawidłową przemianę materii, wspomagają odtruwanie i oczyszczanie organizmu z toksyn, cholesterolu, trójglicerydów i tkanki tłuszczowej, a także zapobiegają chorobom cywilizacyjnym oraz otyłości.

W temacie stosowania naturalnych produktów spożywczych bogatych w enzymy, dr Howell twierdzi: ,,Z moich doświadczeń praktycznych wynika, że ludzie, którzy jedzą wyłącznie surowe produkty, nigdy nie tyją, niezależnie od wartości kalorycznej spożywanych posiłków’’.

"Twoje pożywienie decyduje o stanie Twojego umysłu  i o tym kim naprawdę jesteś"  - dr Watson.

mgr Marta Dymek blog
Trener Wellness

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama