reklama

Cicho, dziecko śpi...

Zadziwiające jest, w jakich pozycjach dzieci potrafią zasnąć. Chyba w każdym rodzinnym albumie ze zdjęciami jest takie, na którym dziecko śpi w krzesełku, z głową na stole czy w innym fikuśnym miejscu (ja mam takie, gdzie jedno dziecko śpi w dużej plastikowej misce, a drugie owinięte rurą od odkurzacza).

Kiedy maluch jest zmęczony, zasypia natychmiast i wszędzie. Niestety nie wszystkie z tych pozycji są zdrowe i wskazane dla prawidłowego rozwoju. Gdzie i w jakiej pozycji zatem układać dziecko do spania? i jakie są metody na usypianie?

Gdzie...?
W ostatnich tygodniach ciąży dzieci mają tak mało miejsca, że przybierają niewiarygodne pozycje: zwinięte w kłębek, z nogami pod brodą, skrzyżowanymi rączkami. Jest im tak ciepło, wygodnie i bezpiecznie, a nieustanny ruch, szum, kołysanie są nierozerwalną częścią ich świata.

Narodziny oznaczają zamianę tego przytulnego, choć ciasnego miejsca na płaskie i ogromne łóżko (które nam, rodzicom, wydaje się takie malutkie). Aby ułatwić przystosowanie się do tych nowych warunków, coraz więcej rodziców sięga po rozwiązania naszych babek: kołyski i koszyki.

... w kołysce,
Dzisiejsze kołyski wyglądają nieco inaczej, nie są z drewna (choć i takie można kupić), raczej są to leżaczki, które można kołysać na własnych płozach lub podwiesić na specjalnym aluminiowym stelażu posiadającym mechanizm kołyszący. Ich zaletą jest to, że są bezpieczne (posiadają wymagane atesty), można je prać, uchwyty umożliwiają przeniesienie tam, gdzie akurat przebywa mama, zaopatrzone są w pasy zabezpieczające bardziej ruchliwego malucha, a dzięki zabawkom służyć mogą nie tylko w czasie snu.

... w koszyku,
Kiedy oczekiwałam pierwszego dziecka, w czasopiśmie dla rodziców zobaczyłam piękny koszyk dla noworodka. Było to istne cudo z koronkami i haftami, ale kosztowało niesamowite pieniądze. Wybrałam się zatem na targ w poszukiwaniu wiklinowego koszyka, który mógłby pełnić taka funkcję. Niestety nic się nie nadawało do tego celu, aż ostatni sprzedawca zniecierpliwiony zapytał do czego ma nam to służyć.

Gdy usłyszał, że na dziecko, wyciągnął z jakiegoś zakamarka koszyk idealny, który kosztował ułamek tego, co moje wymarzone cudo. Babcia poszyła pościel z falbankami i dziś koszyk służy trzeciemu dziecku, a  ja jestem przekonana, że to zaledwie początek jego kariery. Gorąco polecam takie rozwiązanie - można kupić koszyk wiklinowy lub pleciony z trawy (koszyk Mojżesza), nowy lub używany (takie rzeczy się wolno niszczą).

... w łóżeczku,
Łóżeczko to temat na osobny artykuł. Różnorodność jest oszałamiająca, a wybór trudny: stacjonarne czy przenośne? Drewniane czy z materiału i siatki? Z płozami, kółkami, czy opuszczanym bokiem? A może z szufladą? Jakiekolwiek łóżeczko rodzice wybiorą, powinni je wyposażyć w materacyk o odpowiedniej twardości. Nie może on być zbyt miękki, aby w razie odwrócenia się na brzuch, dziecko nie ugrzęzło w nim buzią.

Pościel początkowo warto zastąpić rożkiem lub kocykiem. Dają one możliwość opatulenia dziecka w taki sposób, aby miało ono „ciasno”. W pierwszych dniach życia malucha jest to dla niego zdecydowanie najlepsze i naśladuje środowisko, które niedawno opuścił. Niektórzy zalecają nawet ścisłe owijanie dziecka pieluchą i dopiero kocykiem. Nie należy jednak dziecka przegrzewać, gdyż może to być przyczyną zaburzeń w oddychaniu. Pościel powinna być wykonana z naturalnych tworzyw (bawełny, lnu) i pozbawiona tradycyjnej poduszki.

Miękka poduszka nie jest wskazana dla niemowląt, bo zwiększa ryzyko uduszenia. Zamiast niej można użyć specjalnych poduszek klinów lub podłożyć coś pod materacyk (szczególnie jeśli takie jest zalecenie lekarza np. ze względu na cofniętą szczękę, ulewanie itp.). Niektórzy rodzice podkładają coś pod nogi łóżeczka tak, aby wezgłowie było wyżej.

... a może w łóżku rodziców?
Niektórzy rodzice decydują się na spanie razem z dzieckiem w jednym łóżku. Ze względów higienicznych (dzieciom się często ulewa) należy się zaopatrzyć w dużą ilość pieluch flanelowych lub tetrowych, które trzeba zmieniać tak często, jak to potrzebne i na nich kłaść malucha. Rodzice, którzy mają obawy, że przypadkowo przygniotą dziecko podczas snu, mogą kłaść je w łóżeczko-materacyku, którego sztywna rama zabezpiecza dziecko umożliwiając jednocześnie zapewnienie mu bliskości rodziców. Dziecko przed spadnięciem z łóżka można uchronić zakładając specjalną barierkę. Łatwo się składa i można ją w każdej chwili wyjąć (nie wymaga mocowania do łóżka).

Jak...?
Wybór miejsca to jedno, wielu rodziców zastanawia się natomiast jaka pozycja jest dla dziecka najodpowiedniejsza i najzdrowsza. Możliwości są w zasadzie trzy:

... na plecach,
To najwygodniejsza i najbezpieczniejsza pozycja do snu dla niemowlaka. Takie są zalecenia pediatrów. Badania (prowadzone w wielu krajach) wykazują, że sypiające w tej pozycji dzieci rzadziej umierają z powodu zespołu nagłej śmierci niemowląt (SIDS). W krajach, w których propaguje się taką pozycję (np. Norwegii, Wielkiej Brytanii, Australii), stwierdzono, że unikanie układania niemowląt do snu na brzuchu wiąże się ze zmniejszeniem częstości występowania SIDS. Taka pozycja powinna obowiązywać większość dzieci w pierwszym półroczu życia.

... na brzuchu,
Są jednak choroby, przy których niewskazane jest układanie dziecka na plecach lub boku. Należą do nich, na przykład, wiotkość krtani czy dysplazja stawów biodrowych. Nawet wówczas trzeba jednak sprawę dobrze przemyśleć i porozmawiać o tym z zaufanym lekarzem. Na brzuszku natomiast dziecko powinno leżeć w okresie czuwania pod bacznym okiem opiekunów.

Na początku jego życia może się bowiem zdarzyć, że pomimo istnienia odruchu, nie będzie umiało odwrócić głowy w bok. Jeśli stanie się to w czasie, gdy rodzice są tuż obok, mogą oni szybko zareagować. Jednorazowo (w przypadku młodszego niemowlęcia) czas takiego leżenia nie powinien przekraczać 15 minut, a jeżeli maluchowi wyjątkowo się nie podoba – nawet mniej.

... na boku,
To pozycja, która wydaje się być bezpieczniejsza od tej na brzuchu, wielu lekarzy zwraca jednak uwagę, na to, że dziecko leży na boku bardzo niestabilnie i łatwo może się obrócić na brzuszek. Jakimś rozwiązaniem tego problemu jest umieszczenie malucha między dwoma wałeczkami utrzymującymi go w określonej pozycji. Zapobiegają niekontrolowanemu obróceniu się dziecka na brzuch. Ponieważ kości główki wciąż jeszcze nie stwardniały całkowicie, leżenie w jednej pozycji może spowodować odkształcenie głowy, dlatego należy dziecko kłaść raz na jednym boku, raz na drugim.

Także w pozycji na plecach głowa powinna być zwrócona w obu kierunkach na zmianę. Jeżeli maluszek uparcie trzyma główkę w jednej pozycji, a jej obrócenie sprawia mu ból i denerwuje go – czas na wizytę u dobrego pediatry lub neurologa, może to być bowiem objaw zaburzeń. I choć będą one na tyle niewielkie, że dziecko je wyrówna, mogą się „odezwać” w przyszłości skrzywieniem kręgosłupa, słabszym napięciem mięśniowym ręki czy nawet wadą wymowy, dlatego rehabilitacja może się okazać konieczna.

A jeśli dziecko nie lubi spać na plecach?
W takim wypadku można pozwolić zasnąć w innej, ulubionej pozycji, a odwrócić, gdy maluch mocno zaśnie, powinno to się jednak odbywać pod czujnym okiem rodzica. Około 6 miesiąca życia większość dzieci uczy się obracać z pleców na brzuch i  powrót na plecy. W tym wieku też ryzyko wystąpienia SIDS maleje, dlatego jeżeli lekarz nie wyraża przeciwwskazań, dziecko może część snu spędzić w tej pozycji.

A jaka jest najlepsza pora na sen ? - kliknij i przeczytaj.

 

Joanna Górnisiewicz

 

Chcesz porozmawiać z innymi mamami? Dołącz do forum dla mam niemowlaków

reklama