reklama

Jak dogadać się z maluchem – język migowy

Nawet kiedy rodzic już dobrze pozna swoje dziecko i nauczy się odczytywać jego płacz, to jeszcze dość długo będzie to komunikacja mocno ograniczona i niestety jednostronna. Na pierwsze słowa dziecka trzeba czekać około roku, na pierwsze zdania aż dwa lata. Dopiero wówczas narządy artykulacyjne dziecka rozwijają się w takim stopniu, aby mogło ono wyrazić to, co chce.

Tymczasem okazuje się, że na rozmowę z maluchem wcale nie musimy czekać tak długo. Znacznie wcześniej bowiem dziecko uczy się koordynować ruchy własnych rąk. A za ich pomocą można powiedzieć całkiem sporo.

Historia zaczyna się w latach siedemdziesiątych od obserwacji słyszących dzieci głuchych rodziców – do komunikowania się z rodzicami potrzebowały one języka migowego. Z czasem naukowcy zaczęli badać ten fenomen głębiej i przeprowadzali badania nad wykorzystaniem takiego sposobu komunikacji z dziećmi słyszącymi w słyszących rodzinach. Wyniki były zaskakujące: okazało się, że język migowy pozwala na komunikowanie się nawet z dziećmi ośmiomiesięcznymi, a  miganie sprawia, że ich mowa rozwija się szybciej, ma ono też pozytywny wpływ na inteligencję dziecka. Wkrótce ruszyły programy edukacyjne dla rodzin słyszących, wykorzystujące tę metodę.

Warto tu wspomnieć o tym, że mimo wspólnej idei programy te różnią się od siebie: część z nich opiera się na znakach specjalnie wymyślonych (są one uproszczone, np. Baby Signs czyli polskie Migusie), z kolei inne opierają się na narodowym języku migowym (znaki są nieco trudniejsze, ale bardziej uniwersalne, dają też możliwość komunikowaniu się w przyszłości tym językiem z innymi dziećmi czy niesłyszącymi dorosłymi, np. Sign2Baby czyli Bobomigi).

Dlaczego warto?
Przede wszystkim ułatwi to komunikację z dzieckiem, które będzie mogło wyrazić czego potrzebuje i co czuje. Pozwoli to uniknąć dziecku frustrującego uczucia, kiedy próbuje coś przekazać dorosłym, a oni go nie rozumieją. Nauka migania to świetna zabawa, pozwala na zacieśnieni więzi z dzieckiem. Badania wskazują na to, że dzieci uczone języka migowego szybciej zaczynają mówić, a dzięki lepszemu poznaniu własnego ciała, mimiki, rozwojowi zdolności manualnych w przyszłości będą sprawniejsze, będą miały lepszą wyobraźnię przestrzenną, pamięć i zdolność koncentracji. Dzięki temu łatwiej będzie im przychodziła nauka pisania, liczenia, czytania oraz języków obcych.

Jednoczesne uczenie się języka migowego i języka mówionego sprawia, że aktywne są obie półkule, a to może mieć wpływ na uniknięcie problemów z dysgrafią i dysleksją. Miganie stanowi też dobrą podstawę do późniejszej komunikacji z niesłyszącymi, uczy zatem tolerancji i zrozumienia dla innych.
 
Kiedy i jak zacząć?
Można zacząć pokazywać określone gesty w związku z sytuacjami począwszy od pierwszych tygodni życia dziecka, jednak nie jest to niezbędne, gdyż prawdziwe efekty pojawią się dopiero wówczas, gdy dziecko zacznie okazywać zainteresowanie komunikacją, a zatem począwszy od 6 miesiąca. Znak powinien towarzyszyć słowom, ma być ilustracją.

Na początek powinno to być zaledwie kilka znaków, najlepiej takich, które dotyczą codziennych czynności bądź czegoś, co dziecko interesuje. Znaki powinny być powtarzane systematycznie i konsekwentnie, najlepiej przez wszystkich członków rodziny. Nauka migania w przypadku starszego rodzeństwa także jemu przyniesie mnóstwo korzyści, więc z pewnością warto wciągnąć w tę naukę także starsze pociechy.

Skąd brać znaki?
Oczywiście można je sobie wymyślić samemu. Można też kupić gotowy pakiet z wszystkimi potrzebnymi materiałami. Znacznie większy sens ma jednak stosowanie istniejących znaków Polskiego Języka Migowego. 49 podstawowych znaków można się nauczyć korzystając ze słowniczka umieszczonego na tej stronie. Tam też można zamówić obszerniejszy słownik.

Joanna Górnisiewicz

Free Stock Photos for websites - FreeDigitalPhotos.net

reklama