reklama

Mamo noś mnie przy sobie - chusta zwana slingiem

Sling to nazwa dość niezwykłego nosidła, zwanego w Polsce  najczęściej "chustą". Choć wciąż wydaje się to nowością, to wcale taką nie jest - dawniej kobiety właśnie w taki sposób nosiły swoje dzieci idąc do pracy w polu. Zresztą, co zabawne, mój sling większą sensację (i często nieprzychylne komentarze) budził w mieście niż na wsi, gdzie zdarzało mi się słyszeć, że mam "łodziewackę" czy "kockę".

Zalet taka chusta ma wiele, tu wymienię tylko te najważniejsze dla mnie:
  • dziecko jest blisko mamy, czuje bicie jej serca i jej ruchy, jest przytulone, a wręcz ściśnięte - zupełnie jak w brzuchu - takie "przedłużenie ciąży";
  • mama z dzieckiem w slingu ma ręce wolne, może wykonywać lekkie prace, może zajmować się rodzeństwem, a nawet pchać wózek ze starszą pociechą;
  • sling zajmuje mało miejsca i jest lekki, łatwo mieści się w torbie czy koszyku wózka, skąd można go wyjąć, gdy tylko pojawi się taka potrzeba;
  • odpowiednio ułożone dziecko można karmić piersią jednocześnie idąc - idealne rozwiązanie na dłuższe wycieczki czy spacery (kiedy przeglądałam zdjęcia, stwierdziłam, że na większości z nich Witek w slignu je);
  • maluszek w slingu szybko się uspokaja i najczęściej zasypia, łatwo go odłożyć bez budzenia - wtedy chusta pełni jednocześnie rolę kocyka;
  • starszy dzieciaczek może się rozglądać i wszędzie towarzyszyć rodzicom, a nie jest obciążeniem dla ich rąk;
  • chusta to dla tatusiów niepowtarzalna okazja zrozumienia, jak to jest mieć wielki brzuch :-) 

Zanim założysz pierwszy raz swoją chustę, obejrzyj ją dokładnie, sprawdź w jaki sposób działa zapięcie (jak się je ściąga i luzuje), upewnij się, że "ogon" ma odpowiednią blokadę (zapobiegającą wysnuciu się z zapinki). Przystępując do pierwszych przymiarek warto być spokojnym, nigdzie się nie spieszyć, nie denerwować, a dziecko powinno być w dobrym nastroju. Czasami przydaje się pomoc, warto więc sobie ją zapewnić. Teraz w odpowiedni sposób ułóż chustę na ręce, a następnie przełóż ją przez głowę i jedno ramię, w taki sposób, żeby poduszka leżała na drugim ramieniu (przy takim ułożeniu na ręce, jakie przedstawia rysunek, chustę trzeba przełożyć przez głowę i lewe ramię, poduszkę układając na prawym).

 

Zanim włożysz dziecko przesuń poduszkę dość mocno na plecy - gdy włożysz dziecko, ona wróci na ramię. Ściągnij sling dość mocno, ale tak, żeby była możliwość regulacji (ja ściągałam praktycznie maksymalnie, to znaczy aż do tych bocznych osłonek), rozciągnij (rozpostrzyj) go mocno na plecach (tu się przydaje pomoc), pociągnij tę dolną (czy raczej tę wewnętrzną) osłonkę w dół. Na plecach ta osłonka nie powinna się zawijać pod materiał, na boku podobnie, właściwie sling się w sporej mierze "wspiera" na tej osłonce (brzegu). Ta osłonka powinna przylegać do ciała - i na plecach, i na brzuchu można przyciągnąć ją (tylko ją, resztę pozostawiając luźną) na zapince. Kiedy już to zrobisz, naciągnij górną osłonkę dość mocno do przodu, wtedy utworzy się taka spora kieszeń - utrzymuj jej kształt lewą ręką, a prawą weź dziecko i włóż do niej. Najlepiej w taki sposób, żeby główka była na zewnątrz, wystawała ponad osłonkę górną (zewnętrzną), opierała się na niej (rysunek 2 i 3)

Jeśli takie ułożenie jest zbyt ciasne czy zbyt luźne (główka wpada do środka, wypada na zewnątrz) to trzeba to doregulować na kółku. Jeszcze raz sprawdź, czy dolna krawędź się nie zawinęła. Ułóż nogi dziecka - w przypadku malucha  nóżki lepiej włożyć głębiej w sling, pod swoją pachę, ale mogą też wystawać dołem lub górą (u starszych dzieci). Poduszka powinna być na ramieniu i plecach, właściwie tam gdzie się kończy i są już kółka, to powinna być wysokość obojczyka. To jest pozycja wyjściowa.

Jeśli jest zimno, wietrznie, można dziecku głowę wpuścić bardziej do środka i osłonić krawędzią, początkowo wydaje się, że dziecko jest strasznie skulone - sztywność chusty osiąga się odpowiednio ściągając ją przy pomocy zapinki, zresztą większości dzieciom to wcale nie przeszkadza - przez cały okres ciąży były przecież w takiej pozycji. 

Jeśli chcesz karmić piersią, trzeba sling poluzować, pamiętaj, że poduszka zostaje w tym samym miejscu. Można też dziecko położyć w drugą stronę, tzn. nogami w stronę zapięcia, a głową w drugą - to bardzo wygodna pozycja do karmienia, bo zapięcie nie ogranicza głowy (rysunek). Zawsze sprawdź czy sling jest równo rozpostarty na plecach. Główka niech się opiera o krawędź, w przypadku starszego dziecka, może też wystawać cała  głowa i ramię, czy nawet cała ręka. Trzeba tak jakby namarszczyć tkaninę od strony swojego  brzucha, a rozciągnąć ją gładko w tym miejscu, gdzie dziecko ma pupę i plecy.

Inne pozycje:
  • Z nogami na zewnątrz - tak jak wyżej, tylko, że nogi wystają albo górą, albo dołem (fot)
  • Kangurek - wkładasz dziecko jak do klasycznego nosidła - namarszczasz mu pod pupą dużo materiału, całość mocno ściągasz, dziecko jest przodem do Ciebie (rys)
  • Kangurek przedni - w bardzo luźny sling wkładasz malucha plecami do siebie, a nóżki składasz mu z przodu (ma je mieć złożone stopami), potem ściągasz, żeby maluch był bezpieczny
  • Na biodrze - zamiast z przodu, to formujesz kieszeń na biodrze i na nim sadzasz dziecko, potem dociągasz sling, żeby otulał plecy (fot).
  • Pod pupę - mocno ściągnięty sling trzymasz zwinięty jedną ręką, sadzasz na nim malucha, przytrzymujesz go cały czas jedną ręką - świetna pozycja, gdy dziecko już pewnie siedzi, a jest upał (sling grzeje i dziecko i mamę - bierz to pod uwagę przy wyborze ubrania - dla malucha to jakby dodatkowe ubranie)
  • Na plecach - wsadza się malucha w kieszeń utworzoną na plecach - to mocno obciąża klatkę piersiową i jest mało wygodne, gdy dziecko jest już ciężkie..

 

Jeszcze raz podsumowujące 5 punktów, o których warto pamiętać:
  1. Dziecko nie może się zapaść w sling bezwładnie, ta tkanina ma być tak popodciągana, żeby podpierała jego ciało - jednocześnie główkę, szyję, plecy, pupę. Czasem wymaga to luzowania, podciągania poszczególnych fałd materiału i ponownego luzowania, aż będzie się to ciałko układać tak, żeby dziecku było wygodnie. Generalnie dolna fałda (krawędź) mocno ściągnięta, górna luźniej.
  2. Dziecko woli widzieć świat, więc głowę układaj na zewnątrz (podpierając!)
  3. Tkanina ma opinać całe plecy noszącego - jeśli będzie przebiegać przez środek, to plecy rozbolą, jeśli będzie otulać calutkie plecy (aż do pasa i pod pachę) to można nosić długo bez zmęczenia - ciężar się rozkłada.
  4. Próbować różnych pozycji - w końcu zaskoczysz, jak Tobie i dziecku najwygodniej.
  5. To nie zawsze ładnie wygląda ;-)

Na koniec specjalne podziękowania dla FeLicji za wszystkie jej rady i oczywiście sam sling :-)

 

mgr Joanna Górnisiewicz


Dołącz do dyskusji na Forum

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,25 z 5. Głosów: 4
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama