reklama
Finisz przedświątecznych zakupów

Finisz przedświątecznych zakupów

Ostatnie dni przygotowań do świąt to z reguły bardzo nerwowy okres.

Czasu coraz mniej, a ogrom spraw do załatwienia może przytłoczyć każdego. Szczególnie w sytuacji, gdy nie masz urlopu, w pracy też gorąco - wracasz zmęczona, nie masz już ani chęci, ani sił na nic. Najgorsze, co możesz zrobić w takiej sytuacji – to wpaść w panikę. 

Święta to nie koniec świata, a dom sprzątany na co dzień wcale nie wymaga generalnych porządków w ostatnim tygodniu przed świętami. W dodatku atmosferę świąt łatwiej wytworzysz, wspólnie z dziećmi piekąc ciasteczka czy przygotowując ozdoby na choinkę, niż myjąc okna czy trzepiąc dywany. Usiądź więc i spokojnie zastanów się, co jeszcze masz do zrobienia i kupienia, zaplanuj każdy dzień do Wigilii. Zrób też listę ostatnich zakupów. Z pewnością o czymś zapomniałaś, coś trzeba kupić w ostatniej chwili, żeby było świeże – wpisz to wszystko na listę. Oszacuj koszt i trzymaj się założonej kwoty, pamiętając o tym, że wysoki limit na karcie kredytowej wprawdzie pozwoliłby na to, aby teraz zaszaleć, ale już w styczniu trzeba będzie go spłacić, a to będzie zdecydowanie mniej przyjemne.     

Zaplanuj konkretny dzień, kiedy wybierzesz się do sklepów czy na targ. Przemyśl to wszystko dokładnie i naucz się na pamięć, że nie potrzebujesz niczego ponad to, co jest na tej liście. Dla wzmocnienia efektu – przypomnij sobie, jak to było rok temu: ile wszystkiego było za dużo i co się potem zmarnowało. Zjedz coś przed wyjściem z domu – robiąc zakupy z pustym żołądkiem zawsze kupuje się dużo więcej niż trzeba. Ta zasada zresztą obowiązuje przy każdych zakupach, nie tylko przedświątecznych.

Wchodząc do sklepu pamiętaj o tym, że wszystko to, co widzisz, zostało specjalnie tak wyeksponowane, wzmocnione płynącą z głośników nastrojową muzyką, a nawet odpowiednimi zapachami rozpylonymi  w powietrzu, abyś od razu wpadła w świąteczny nastrój i uwierzyła, że tylko wkładając to wszystko do koszyka, będziesz miała udane święta. Tłum ludzi, pospiech i wielki napisy w stylu „świąteczna bonifikata”, „wyjątkowa okazja”, czy „tylko do Wigilii…” dodatkowo sprzyjają zatraceniu czujności i wpadnięciu w szał kupowania wszystkiego. Na szczęście masz swoją listę zakupów – to twoje koło ratunkowe. Nie patrz na to, co dookoła czy co inni wkładają do koszyków, ty sama wiesz lepiej co potrzebujesz. Święta zaplanowałaś już wcześniej, wiesz co podasz na stół i w jakich ilościach. Z pewnością w sklepie jest wiele produktów, które ładnie wyglądałyby na świątecznym stole i każdy chętnie by po nie sięgnął, ale niekoniecznie akurat teraz. W otoczeniu wszystkich wcześniej zaplanowanych potraw mogą skutecznie „zginąć w tłumie” i wcale nie będą tak atrakcyjne jak ci się wydawało w sklepie.     

Omijaj więc z wyższością i obojętnością wszystkie pułapki przygotowane przez handlowców, trzymaj się swojej listy. No chyba, że trafisz na naprawdę specjalną okazję i na półce zobaczysz jakiś towar w wyjątkowo korzystnej cenie – wówczas sprawdź jaki jest termin przydatności do spożycia i czy można będzie wykorzystać go po świętach. W końcu do Sylwestra zostało już też niewiele czasu, a przez cały styczeń też trzeba coś jeść. 

Generalnie jednak pamiętaj – idąc w tym tygodniu po pietruszkę, cytryny i śmietanę, nie wychodź ze sklepu z ekspresem do kawy. Nawet jeżeli przydałby się w domu – to zaraz po świętach zacznie się wielki szał wyprzedaży i szanse na to, że zapłacisz za niego jeszcze mniej są duże. Przede wszystkim jednak prześpisz się z tym pomysłem i kupisz go po przemyśleniu, a nie pod wpływem chwili i sztucznie wytworzonego świątecznego nastroju. 

A zaraz po świętach, gdy i tak się okaże, że znowu wszystkiego było za dużo – to co można postaraj się zamrozić – przyda się później. I zacznij gotować bigos – idealnie nadaje się do wykorzystania resztek mięsa, szynki czy innych wędlin. A Sylwester już tylko o tydzień później – może się przydać. 

Marzanna Szulta

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama