reklama
Remont - jak skorzystać z ulgi podatkowej

Remont - jak skorzystać z ulgi podatkowej

Myślisz sobie, że przydałby się porządny remont domu czy mieszkania. Czy wiesz, że w tym roku - po raz ostatni - może się to opłacać także finansowo? Zwrot części podatku VAT za materiały budowlane przysługuje tylko do końca 2013 roku.

Na czym polega ta ulga? Jest ona związana z remontem mieszkania, domu, a także budową nowego domu (do powierzchni 300m2). Jeżeli jakiś materiał budowlany przed 1 maja 2004 roku był objęty 7% stawką VAT, a obecnie stawka ta wynosi 23% - państwo zwraca różnicę pomiędzy 8% i 23% zapłaconego podatku. Z pewnością warto się tym zainteresować, w końcu każdy remont i tak jest kosztowny. Wprawdzie na liście materiałów podlegających temu zwrotowi jest ograniczona, ale znajdują się tam te najpopularniejsze: drzwi, okna, tapety, cegły, dachówki itd.    

Pełna lista jest dostępna tu:
Wykaz materiałów budowlanych podlegających zwrotowi różnicy podatku VAT

Podstawą odliczenia są faktury VAT na zakupione materiały. Samo odliczenie dokonywane jest poprzez specjalne formularze dostępne tu:

Zwrot osobom fizycznym niektórych wydatków poniesionych na budownictwo mieszkaniowe

Ulga funkcjonuje już od kilku lat, teraz są ostatnie miesiące jej obowiązywania. Wydatków poniesionych w roku 2014 nie będzie można już odliczyć.    

Takiego remontu nie musisz też wykonywać sama, nie musisz też sama kupować materiałów. Możesz wynająć firmę, która załatwi sprawę kompleksowo, czyli sprzeda ci materiały razem z usługą montażu/budowy czy remontu. Ważne, abyś otrzymała fakturę VAT na całość z 8% VAT.

W tym wszystkim jest jednak jeden haczyk. Odliczone wydatki muszą być związane ze stałymi elementami wyposażenia – nie wystarczy położyć, trzeba zamontować na stałe. No i musisz się liczyć z ewentualną kontrolą Urzędu Skarbowego. Oznacza to, że jeżeli odliczysz VAT z faktury na tapety – musisz je mieć na ścianie, gdyż w przypadku kontroli może to zostać potraktowane jako próba oszustwa i na pewno nie będzie się opłacać.    

No, ale w starciu z fiskusem i to szukającym możliwości zwiększenia wpływów do dziurawego budżetu mało kto ma szanse na wygraną - lepiej nie ryzykować i spać spokojnie.

Marzanna Szulta

reklama