reklama

ABC produktów bankowych

Współczesna bankowość to szeroki wachlarz różnego rodzaju produktów bankowych. Najczęściej oferowane są w ramach całych pakietów oferowanych przez banki. Korzystając z jednej usługi, mniej lub bardziej świadomie stajemy się użytkownikiem zupełnie innej. Warto więc mieć przynajmniej ogólną orientację – z czego naprawdę korzystamy.    

Podstawową usługą oferowaną przez banki jest oczywiście konto bankowe. To tu wpływają nasze pobory, z tego konta opłacamy rachunki i wypłacamy gotówkę. Oczekując na wpłatę środków na nasze konto czy też dokonując przelewu (zarówno w oddziale banku, poprzez infolinię czy internet) pamiętajmy o tym, że przelewy pomiędzy różnymi bankami nie odbywają się online. Wykorzystywany jest tu elektroniczny system rozliczeń międzybankowych ELIXIR. Standardowo każdy bank ma dziennie 3 sesje połączeń z tym systemem, kiedy to przesyłane są wszystkie transakcje przychodzące i wychodzące. Sesje Elixir odbywają się o określonych godzinach, zarezerwowanych dla poszczególnych banków i tylko w dni robocze (!). Oznacza to niestety, że przelew zlecony w piątkowe popołudnie ma niewielkie szanse na dotarcie na rachunek w innym banku wcześniej niż w poniedziałek i to niekoniecznie o świcie. Zlecając w ten sposób ratę kredytu czy należność za kartę kredytową – możemy się boleśnie sparzyć. Lepiej więc wcześniej sprawdzić godziny sesji interesujących nas banków:
Banki – sesje Elixir

W ramach konta bankowego bardzo często banki przyznają nam określone prawo do debetu czyli ujemnego salda na koncie. Niektóre z banków nazywają go też kredytem odnawialnym w koncie. Oznacza to, że legalnie możemy z konta wypłacić więcej środków niż na nim mamy. Taka chwilowa pożyczka może być bardzo przydatna, tym bardziej, że pobierane przez bank odsetki za zadłużenie są z reguły dużo niższe niż kredyt gotówkowy czy karta kredytowa. Wysokość prawa do debetu jest ustalana dla każdego indywidualnie i związana jest z oceną naszej zdolności kredytowej. Przy stałych wpływach na konto większość banków na ogół nie żąda jakichś konkretnych terminów spłaty debetu, zadowalając się tylko pobieranymi odsetkami. Są jednak takie, które raz na jakiś czas (np. raz w roku) zmuszają nas do „wyzerowania” salda jako warunku do dalszego korzystania z debetu. W przypadku kredytu odnawialnego w koncie – kwota zadłużenia musi być spłacona na koniec okresu kredytowania. Zaraz następnego dnia jednak możemy ponownie z niego skorzystać.

Warto tu dodać, że wprawdzie oprocentowanie takiego kredytu czy debetu jest zdecydowanie korzystniejsze niż kredytów standardowych, ale też nie jest za darmo. Niezależnie od odsetek – za samą potencjalną możliwość skorzystania z takiej szybkiej pożyczki jest też musimy zapłacić.

W ramach usług powiązanych z naszym kontem bankowym – często posiadamy także kartę kredytową. Produkt bardzo przydatny, umożliwiający nam robienie zakupów za pieniądze banku i to w dodatku bez odsetek. Oczywiście, tylko pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim – karta kredytowa nie może być źródłem gotówki. Wrzucenie jej do bankomatu i wypłacenie nawet niewielkiej kwoty powoduje automatyczne obciążenie rachunku karty dodatkową opłatą (min. 5zł),a w dodatku – od razu są liczone odsetki. Okres bezodsetkowy jest liczony tylko dla transakcji bezgotówkowych. Bez odsetek możemy korzystać z takiego kredytu tylko przez pewien, ścisłe określony czas. Płatności wykonane w jednym miesiącu – są do spłacenia pod koniec następnego miesiąca. Jeżeli np. na zakupy wybierzemy się 1 marca i spłacimy je w określonym przez bank dniu (np. 25 kwietnia) – przez 55 dni mamy darmowy kredyt. Efektywne wykorzystanie karty kredytowej polega właśnie na spłaceniu całego zadłużenia z poprzedniego miesiąca. Co jednak, gdy zaszaleliśmy na zakupach, a teraz brakuje nam środków? Cóż, nadal korzystamy z kredytu. Wymagalne jest jedynie spłacenie kwoty minimalnej (najczęściej 5 lub 10%). Cała reszta jest już kredytem z odsetkami liczonymi od momentu zakupów (!). I tak naprawdę – to nie jest to najtańszy kredyt. Jeżeli mamy możliwość wyboru – lepiej skorzystać z debetu i spłacić kartę kredytową.

Samej karty lepiej jednak nie trzymać głęboko schowanej. Większość banków pobiera wysokie opłaty roczne za samą kartę. Warunkiem anulowanie tej opłaty jest wykonanie nią określonej liczby transakcji. Warto sprawdzić – co i na jaką kwotę mamy wpisane w naszym regulaminie i nie dopuścić do takiej sytuacji. Plastikowy pieniądz jest coraz bardziej popularny, a w dodatku coraz powszechniejsze są rabaty i zwroty części opłaty za zakupy w określonych sklepach.

Trzymane na koncie bankowym środki ostatnio coraz częściej są nieoprocentowane. Banki w ten sposób chcą nas zachęcić do skorzystania z dodatkowych produktów, nastawionych głównie na dłuższe przetrzymywanie tam naszych oszczędności. Standardowo służy do tego konto oszczędnościowe, ściśle powiązane z naszym kontem osobistym. Tu już możemy liczyć na kilka procent zysku, a w dodatku – łatwo i szybko możemy przelewać środki pomiędzy rachunkiem oszczędnościowym i osobistym. Inna sprawa, że banki najczęściej starają się nas do tego zniechęcić – tylko pierwsza (ewentualnie jeszcze druga) wypłata z konta oszczędnościowego jest bezpłatna. Każda kolejna wiąże się z kilkuzłotową opłatą.

Wyższe oprocentowanie możemy uzyskać zakładając w banku lokatę terminową. Zobowiązujemy się do trzymania środków na rachunku lokaty przez określony okres czasu, a w zamian za to – bank oferuje nam nieco wyższe oprocentowanie. Taką lokatę też można w każdej chwili zerwać (czyli wypłacić środki) – skutkuje to jednak pobraniem dodatkowej opłaty sprawiającej, że praktycznie nasze wkłady przeleżały na rachunku lokaty bez oprocentowania.    

Wielkim przebojem ostatnich kilku lat w tej dziedzinie bankowych produktów są tzw. lokaty antybelkowe. Ich główną ideą jest codzienna kapitalizacja odsetek. Przy ograniczonej maksymalnej wysokości lokaty, codzienne odsetki (przelewane na konto osobiste) mogę nie być wyższe niż ok.2,50zł. Podatek (od zysków kapitałowych, zwany popularnie podatkiem Belki) od takiej kwoty będzie mniejszy niż 49 groszy, a po zaokrągleniu do pełnych złotówek – wyniesie zero. Na braku tego podatku zyskujemy więc dodatkowo. Niestety, w ramach szukania wszelkich możliwych sposobów na zwiększenie dochodów budżetu państwa, ta możliwość niedługo się już skończy. Zgodnie z zapowiedziami rządu – od lipca br. ten podatek będzie zaokrąglany do groszy, a nie złotówek. Mimo wszystko jednak – pozostało kilka miesięcy, które jeszcze możemy wykorzystać, aby naszymi zyskami z lokaty nie dzielić się z fiskusem.

Banki są dla ludzi, ich produkty także. Korzystając z nich sprawdzajmy jednak zawsze, co to oznacza w praktyce i jakie skutki finansowe dla nas niesie. Także to, co w regulaminie opatrzone jest gwiazdką i ujęte drobnym druczkiem gdzieś na końcu umowy.

Marzanna Szulta BLOG

 

reklama