reklama
Działalność gospodarcza i zatrudnienie własnej rodziny

Działalność gospodarcza i zatrudnienie własnej rodziny

Założyłaś własną firmę, poświęcasz jej dużo czasu i z pewnością potrzebujesz pomocy. Najprościej – zatrudnić pracowników i zająć się tylko zarządzaniem i zarabianiem. Patrząc jednak realnie, szanse na to, przynajmniej na początku, są niewielkie.
Koszty na starcie i tak masz wysokie, różnych wydatków jest  sporo, a fundusze - ograniczone. W takiej sytuacji naturalną sprawą jest szukanie pomocy wśród najbliższej rodziny – tylko tu możesz liczyć na tanią, a nawet darmową siłę roboczą. Czy da się to zrobić oficjalnie i z uwzględnieniem wszystkich formalności?

Sprawa wcale nie jest prosta. Przepisy regulujące takie przypadki są nie tylko mało precyzyjne, ale także mało korzystne dla przedsiębiorcy. Przede wszystkim istotne jest tu pojęcie osoby współpracującej. Uważane są za nią pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym współmałżonek, dzieci własne i przysposobione (także dzieci współmałżonka), rodziców i teściów (w tym macochę czy ojczyma).

Podpisanie z tak bliskimi krewnymi umowy o pracę niczego tu nie zmienia. Pensja osoby współpracującej nie może być zaliczona jako koszt prowadzenia działalności, a w dodatku składki społeczne nie są obliczane na podstawie otrzymywanego wynagrodzenia tylko w tej samej wysokości co właściciela firmy. Niestety, składki preferencyjne tu nie obowiązują – nawet jeżeli sama płacisz je w obniżonej wysokości, twoja osoba współpracująca musi je opłacać w pełnej wysokości także przez pierwsze 2 lata prowadzenia DG. Na pociechę pozostaje jedynie możliwość zaliczenia do kosztów wydatków poniesionych przy wykonywaniu prac na rzecz firmy np. koszty wyjazdów, diet, hotelu itp.

Wygląda więc na to, że zatrudnianie członków najbliższej rodziny może być niestety bardzo kosztowne. Tym bardziej, że zawarcie z nimi umowy o pracę formalnie nie jest kosztem firmy, ale i tak wymusza konieczność odprowadzenia zaliczki podatku od zapisanego w umowie wynagrodzenia. Oznacza to, że zdecydowanie bardziej opłaca się zatrudnić osobę obcą lub nie zawierać związku małżeńskiego. Partnera życiowego, z którym żyjesz w związku nieformalnym wszystkie te regulacje nie dotyczą.

Czy w takim przypadku alternatywą może być więc praca mniej formalna? Bliski krewny może przecież pomagać ci w prowadzeniu działalności sporadycznie, od czasu do czasu i nieregularnie. Oczywiste jest, że żadnej umowy w takim przypadku nie zawierasz, traktując to tylko jako naturalną w takich wypadkach pomoc. Tu jednak pojawia się problem, gdyż żadne przepisy nie wyznaczają granic pomiędzy „sporadyczną pomocą” a „stałą współpracą”. Brak sprecyzowanych zasad pozwala niestety na dużą uznaniowość urzędników, co z punktu widzenia każdego przedsiębiorcy jest dużą bolączką. Niestety, w prosty sposób może się okazać, że jeśli mieszkając wspólnie z teściową „zbyt często” poprosisz ją o pomoc w firmie – w oczach ZUS-u może się okazać, że zatrudniasz ją nielegalnie i uszczuplasz dochody państwa nie odprowadzając składek ubezpieczeniowych.

Jednym słowem – jednoosobowa działalność gospodarcza mało nadaje się na firmę rodzinną. Niestety, może być to bardzo kosztowne. Inna sprawa, że odciąć się też wcale nie jest łatwo. Jeżeli ci nie wyjdzie – to długi z działalności gospodarczej mogą być pokrywane także z majątku wspólnego, nawet jeżeli współmałżonek w ogóle w niej nie uczestniczył. To wszystko jednak wcale nie oznacza, że nie warto zakładać własnej firmy. Sukces też można osiągnąć i cieszyć się zarówno zyskami, jak i niezależnością.

Marzanna Szulta

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 0,00 z 5. Głosów: 0
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama