reklama

Finansowa kroplówka z karty kredytowej

Czy dla ciebie także styczeń - z finansowego punktu widzenia - jest miesiącem dość trudnym? Święta z pewnością znacznie nadwerężyły twój budżet i w nowy rok weszłaś bez większych zapasów. Nawet, jeżeli zarabiasz sporo – to czy przypadkiem w grudniu nie potrącono ci większej zaliczki na podatek? A styczeń ma 31 dni, krótkich tylko w kontekście światła słonecznego. Stos rachunków do zapłacenia czeka, codzienność też jest kosztowna i zaczynasz się zastanawiać, skąd wziąć na to środki, co można odłożyć, co trzeba ograniczyć. I tu z pomocą może przyjść karta kredytowa. 

Jeżeli aktywnie korzystasz z karty kredytowej – to z pewnością również w grudniu często i dużo nią płaciłaś (no i pod koniec stycznia mogła się z tego uzbierać całkiem niezła kwota do spłacenia). Zanim zaczniesz myśleć o tym, że w tym miesiącu zamiast 100% zadłużenia zapłacisz np. tylko kwotę minimalną, sprawdź, co oferuje Ci twój bank. Karta kredytowa to bardzo pożyteczny wynalazek, pod warunkiem, że zawsze spłacasz całość tego, co w poprzednim miesiącu wydałaś. Wówczas rzeczywiście wydajesz pieniądze banku i to nic za to nie płacąc. Bank, nie będąc instytucją charytatywną, odbije sobie to wtedy, gdy nie spłacisz 100% zadłużenia. Oprocentowanie kart kredytowych do niskich nie należy i już na koniec miesiąca zobaczysz, ile cię to kosztowało. Co więc zrobić? Sprawdź dokładnie, jakie możliwości ma twoja karta kredytowa. 

Ostatnio coraz więcej banków jako produkt dodatkowy do karty kredytowej dodaje opcję rozłożenia zadłużenia na raty. Usługa ta jest mało reklamowana, ale coraz częściej spotykana. Warto z niej skorzystać, gdyż należy do bardzo atrakcyjnych finansowo i tanim kosztem pozwoli wyjść z chwilowej (!) zapaści finansowej.

Każdy bank ma tu swoje zasady, ale generalnie taki kredyt w karcie kredytowej polega na tym, że niektóre transakcje z poprzedniego miesiąca, płatne teraz, można odroczyć do spłaty na termin późniejszy. Wystarczy wybrać transakcje (jedną lub kilka) i poprosić bank o rozłożenie ich na raty. W takiej sytuacji „znikają” one z bieżącego rozliczenia, a pierwsza rata pojawi się w przyszłym miesiącu jako jedna z transakcji wchodzących w skład bieżącego zadłużenia karty. Kolejne raty będą się pojawiać w następnych miesiącach.     

Istotne jest tu także to, że taki kredyt w karcie kredytowej jest bardzo elastyczny. Sama decydujesz, które transakcje i na ile rat chcesz rozłożyć. Oczywiście każdy bank ma tu swoje zasady – w niektórych możliwe są do rozłożenia tylko większe płatności np. powyżej 100zł. Czasami też nie można przekroczyć jakiejś określonej kwoty zadłużenia. Niektóre karty dają także możliwość zaciągnięcia takiego kredytu, mimo że poprzedni nie jest jeszcze do końca spłacony. 

Dużym plusem jest także jest dostępność i łatwość w uzyskaniu takiego kredytu - wystarczy jeden telefon na infolinię. Tak naprawdę jednak najistotniejsze jest to, że w porównaniu z wszystkimi innymi kredytami – jest on naprawdę bardzo tani. W niektórych bankach nie jest w ogóle oprocentowany i płacimy tylko niewielką prowizję. Może też być bezprowizyjny i oprocentowany na tyle procent, na ile miesięcy rozkładamy zadłużenie. Na pewno jednak jest dużo tańszy niż samo oprocentowanie karty kredytowej czy nawet skorzystanie z debetu w koncie. 

Jeśli więc z niepokojem patrzysz na wyciąg z karty kredytowej i zastanawiasz się, jak spłacić wymaganą kwotę – zadzwoń do swojego banku i spytaj, co ma ci do zaoferowania w ramach rozłożenia części zadłużenia na raty. Na pewno taka finansowa kroplówka może się przydać i to nie tylko w styczniu. Oczywiście pod warunkiem, że także i ten produkt bankowy będziesz traktować rozsądnie i z umiarem. Każdy dług wcześniej czy później, z większymi czy mniejszymi odsetkami, i tak trzeba spłacić, a wpaść w spiralę finansowego zadłużenia wcale nie jest tak trudno. 

Marzanna Szulta

reklama