reklama

Nowa oferta bankowa: zwrot części opłat za rachunki

W ostatnich tygodniach bardzo głośna stała się nowa oferta banków, czyli zwrot części opłat za niektóre rachunki opłacane z rachunku konta osobistego.

Pierwszy był Alior Bank, ale wkrótce poszły za nim także inne. Szeroko reklamowana usługa ma za zadanie przede wszystkim przyciągnąć nowych klientów. Czy warto się skusić? To zależy od wielu czynników, nie zawsze i nie każdemu musi się to opłacać.

W większości banków z oferty mogą skorzystać tylko nowi klienci. Teoretycznie nie ma żadnych powodów, aby nie założyć sobie nowego konta, ale mając jedną pensję – możesz ją dostawać na konto tylko w jednym banku. I tu mogą się pojawić problemy, gdyż w wielu bankach brak regularnych wpływów w określonej wysokości może spowodować naliczenie dodatkowych opłat za korzystanie z konta.

Sam zwrot części opłat za rachunki też jest ograniczony – zarówno jeśli chodzi o maksymalną sumę dopłat do rachunków, jak i czasowo. Po kilku miesiącach dopłaty się skończą, a ty zostaniesz z kontem. W niektórych bankach są także różne inne wymagania dodatkowe. Chcąc skorzystać np. z dopłaty do telefonu czy internetu, będziesz zmuszona – za pośrednictwem banku - do zmiany operatora na tego, z którym bank ma podpisaną umowę. Taka zmiana wcale nie musi być dla ciebie korzystna, gdyż nowy operator wcale nie musi zapewnić ci abonamentu lepszego niż masz obecnie. Jeżeli ze starym operatorem wiąże cię umowa terminowa, jej zerwanie to także koszty i to z reguły niemałe. W takim przypadku szanse na to, że na zmianie konta po prostu stracisz, są już całkiem spore.

Porównując tę usługę z funkcjonującym już od kilku lat zwrotem części opłat za zakupy dokonane za pomocą karty kredytowej nie wydaje się ona zbyt rewelacyjna i korzystna dla klientów. Wprawdzie na pozór wygląda bardzo atrakcyjnie i zwraca uwagę, ale wgłębiając się w szczegóły i licząc wszystkie koszty dodatkowe, staje się już mniej porywająca. Rachunków nikt nie lubi płacić, ale jest to konieczność. Na pewno każdy sposób na ich obniżenie jest wart zainteresowania. Zanim jednak się na to zdecydujesz – sprawdź dokładnie warunki i dopasuj je do twojej indywidualnej sytuacji. I przelicz wszystko dokładnie.

Taka promocja ma zadanie przyciągnąć nowych klientów – gdy już zostaniesz w ten sposób złowiona, zainteresowanie tobą zdecydowanie zmaleje. Niestety, tak jest z reguły w każdym banku. Banki zdecydowanie wolą konkurować miedzy sobą w zdobywaniu nowych klientów niż w dbaniu o starych. Ta sama zasada obowiązuje niestety także u operatorów telekomunikacyjnych czy ubezpieczycieli. Klient raz zdobyty staje się mniej ważny od tego, którego trzeba dopiero zdobyć. Zauważyłaś, że większość najciekawszych promocji jest adresowana tylko do nowych klientów?

Marzanna Szulta

reklama