reklama

Płatne treści w Internecie

Wrzesień roku 2012 zapisze się z pewnością w historii polskiego internetu: robimy duży krok w kierunku płatnych treści w wirtualnym świecie. I nie ma się co łudzić – jest to krok pierwszy, ale znaczący - będą następne.     

Wprawdzie za dostęp do niektórych artykułów czy porad płaciło się już wcześniej, ale z reguły dotyczy to tylko serwisów specjalistycznych i niszowych, a sama skala problemu jest mała, choć z tendencją wzrostową. Tego typu portale będą dalej funkcjonować ma dotychczasowych zasadach i nie o nich mowa w kontekście ograniczeń do darmowej treści w Internecie.

Włączając komputer i wchodząc do internetu, tak jak każdy masz z pewnością swoje przyzwyczajenia związane z tym, jakie strony i w jakiej kolejności przeglądasz. Chcąc być na bieżąco, w mniejszym czy większym stopniu zaglądasz pewnie także na portale będące wirtualnymi wydaniami prasy papierowej. Jest tam sporo treści związanej z aktualnymi informacjami, najświeższe newsy oraz wirtualne treści artykułów z bieżących numerów gazet czy czasopism. Taki przegląd internetowej prasy większości ludzi wystarczy – nie mają już potrzeby kupowania papierowej gazety w kiosku. Efekt jest prosty i łatwy do przewidzenia – sprzedaż prasy spada, a koszty wcale nie maleją, gdyż za wytworzoną treść i tak trzeba zapłacić. Wprawdzie są jeszcze wpływy z reklam, również w internecie, ale zgodnie z tym, co twierdzą wydawcy – wcale nie zapewniają wpływów pozwalających na osiągnięcie zysku.

Pomyślano więc, że za dostęp do artykułów w internecie również trzeba będzie płacić i tym sposobem na naszym rynku pojawił się system Piano. Piano to system płatnej prenumeraty w internecie: Na stronie internetowej    
http://www.pianomedia.pl    

Wystarczy się zarejestrować adresem mailowym, uiścić opłatę (dostępne są wszystkie formy płatności elektronicznych, również Paypal) i już. Otrzymujesz dostęp „do 119 różnych sekcji i usług, na 42 serwisach internetowych oferujących unikalne treści”. W systemie uczestniczy wiele gazet regionalnych, portale poradnikowe, a także gazety ogólnopolskie. Z najbardziej znanych to internetowe wydania Gazety Wyborczej, Polskiego Radia czy Super Expressu. Prenumerata tygodniowa kosztuje 9,90zł, miesięczna – 19,90zł, a roczna 199zł i obejmuje wszystkie tytuły w programie. Nie da się wykupić dostępu tylko do jednego czy kilku wybranych tytułów, płacisz ryczałtem za całość. W zależności od popularności danego medium, im więcej internautów będzie wchodzić na konkretny portal i czytać na nim artykuły, tym proporcjonalnie większa część opłat abonamentowych trafi do danego wydawcy treści.

Oczywiście nie oznacza to, że nie wykupując takiej prenumeraty - nie masz już po co wchodzić na uczestniczące w systemie strony internetowe. Znaczna część treści, przede wszystkim najnowsze wiadomości nadal są dostępne bezpłatnie. Płatne są głównie artykuły unikalne, specjalistyczne, będące odpowiednikami tekstów w wersji papierowej. Do tej pory można było je znaleźć w sieci za darmo, choć najczęściej były publikowane były z pewnym opóźnieniem w stosunku do wydań prasy papierowej. Teraz są dostępne od razu, ale już w formie płatnej.     

Czy ma to szanse powodzenia? Najbliższe tygodnie będą decydujące i pokażą, czy chcemy i potrafimy już płacić za treści w internecie. Kwota prenumeraty nie wydaje się zbyt wygórowana i możesz sama w praktyce sprawdzić czy taki dostęp jest ci potrzebny na co dzień. Sama zobaczysz, jak często zdarza ci się w trakcie surfowania w internecie trafiać na artykuły, z których tylko wstęp jest upubliczniony, a całą reszta wymaga zalogowania się za pomocą systemu Piano. Im częściej będziesz trafiać na takie komunikaty, tym bardziej może cię to zmotywować do wykupienia tej wirtualnej prenumeraty.     

Lepiej jednak pozbądź się złudzeń – to właśnie kierunek, w którym rozwijać się będzie wirtualny świat internetu. Jeżeli okaże się, że system Piano spełnia nadzieje wydawców i zacznie przynosić odczuwalne zyski – dołączy do niego wiele innych portali. I jeszcze więcej treści w internecie straci swój bezpłatny status. Uniknąć się tego raczej nie da – w końcu zrozumiałe, że każdy chce być wynagradzany za wykonaną pracę, napisany artykuł, publikację treści na stronie. Mimo wszystko jednak trochę żal, że każdego dnia globalna sieć staje się coraz bardziej komercyjna i coraz mniej powszechna.

Marzanna Szulta

reklama