reklama

Podatkowe pułapki fiskusa

Przyjazne prawo podatkowe to nie tylko kwestia wysokości podatków, ale przede wszystkim jasne, zrozumiałe i jednoznaczne zasady.

Pod tym względem nie jest u nas niestety najlepiej, a w starciu z fiskusem pozycja podatnika nie jest zbyt silna.

Pracujesz, zarabiasz, płacisz podatki i chciałabyś spać spokojnie, nie martwiąc się zbytnio różnymi dyskusyjnymi interpretacjami poszczególnych organów skarbowych, o których donoszą media. Tym bardziej, że będąc standardowym podatnikiem, bez żadnych skomplikowanych przychodów dodatkowych, wcale nie masz ochoty na szczegółowe wgłębianie się w przepisy podatkowe. Masz do tego pełne prawo i nie przejmuj się zbytnio doniesieniami o tym, że fiskus dostrzegł kolejną pułapkę podatkową i zamiast ją likwidować, planuje wysokość wpływów z niej wynikających.

Zbierając dokumenty do rocznego rozliczenia podatkowego weź pod uwagę następujące zasady:

  • wszystko to, co zarobiłaś w pracy (niezależnie od tego, czy to umowa o dzieło, zlecenie czy praca na etacie) musi być wykazane w otrzymanym od pracodawcy PIT-11. Nie jest twoim zmartwieniem spór pomiędzy pracodawcami i MF w kwestii opodatkowania wszystkich przychodów dodatkowych jak np. abonament medyczny, bony świąteczne czy ewentualnie udział w imprezach firmowych; choć podatek obciąży niestety twoje konto;
  • mając konto oszczędnościowe, lokatę itp. produkty bankowe osiągasz zyski z tytułu odsetek. Takie przychody też są opodatkowane – tzw. podatek Belki. Nie musisz się jednak tym martwić, gdyż jest to podatek ryczałtowy, automatycznie ściągany i odprowadzany przez bank. Skapitalizowane odsetki do konta są dopisywane już po potrąceniu podatku. Nie otrzymasz więc z banku PIT-a, nie musisz tych przychodów dopisywać do rocznego zeznania podatkowego;
  • dopisało ci szczęście i wygrałaś coś? To też sprawa prosta: zryczałtowany podatek odprowadzany jest w chwili otrzymania wygranej, nie jest wliczany do dochodów rocznych;

Do wyjaśnienia pozostaje jeden istotny problem: opodatkowanie zysków z tytułu zwrotu części opłat za zakupy, czyli cashback. Usługę taką świadczy obecnie sporo banków: używasz konkretnej karty kredytowej, robisz zakupy przelewem z konta internetowego, opłacasz niektóre rachunki – część kwoty wraca na twoje konto. Nie są to dochody opodatkowane, a zgodnie z ostatnią interpretacją fiskusa – powinny być. Trwa spór pomiędzy bankami i Ministerstwem Finansów – kto i na jakich zasadach powinien się tym zająć. Tym bardziej, że banki wcale nie mają ochoty na masowe wystawianie PIT-8C swoim klientom.     

Sytuacja jest rozwojowa i z pewnością jeszcze sporo będzie się o tym mówić, tym bardziej, że dotyczy znaczącej części podatników. Rozwiązanie systemowe wydaje się więc tu sprawą oczywistą, ale pewnie trochę to potrwa. Jeżeli dmuchasz na zimne, w kontaktach z Urzędem Skarbowym każdą wątpliwość wolisz rozstrzygać na własną niekorzyść i spać spokojnie możesz sama zająć się zapłaceniem tego podatku. Masz tu 2 drogi postępowania:

  • wystąp do banku z prośbą o wydanie PIT-8C z tytułu cashbacku. Ponieważ możesz, ale wcale nie musisz go dostać, zrób to lepiej w formie pisemnej, aby w razie ewentualnej odmowy – mieć odpowiedź również na piśmie;
  • przejrzyj wyciągi, sama podlicz kwotę zwrotów za zakupy i wykaż w rocznym zeznaniu podatkowym jako dochody z innych źródeł. Pamiętaj, ze wiąże się to ze zmianą formularza na PIT-36

Biorąc pod uwagę, że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania, a fiskus intensywnie pracuje nad uszczelnianiem systemu, to rozwiązanie wcale nie wydaje się wcale tak absurdalną nadgorliwością, jak wskazywałaby logika i zdrowy rozsądek.

Marzanna Szulta

reklama