reklama

Problemy z autem na trasie za granicą

Wyjeżdżając samochodem za granicę musisz być przygotowana na różne sytuacje. Wprawdzie samochód może się zepsuć czy uczestniczyć w zdarzeniu drogowym równie dobrze 3km, jak i 3000km od domu, ale poza granicami kraju sytuacja komplikuje się dodatkowo - chociażby przez barierę językową czy brak znajomości lokalnych realiów.

Nie nastawiaj się na to, że coś się przydarzy, ale na pewne ewentualności przygotuj się, tak na wszelki wypadek.


Wiedząc, przez jakie kraje będziesz przejeżdżać – sprawdź adresy i numery telefonów do ambasady i konsulatów. W skrajnej sytuacji, gdyby doszło do jakiegoś nagłego, krytycznego zdarzenia – może się przydać chociażby przy próbie szukania tłumacza.     

Mając samochód na gwarancji – weź ją z sobą. Z ważną karta gwarancyjną możesz spokojnie poszukać ASO (autoryzowanej stacji obsługi) bez obaw o bankructwo i to w walucie obcej. W końcu jako obywatelka UE, będąc gdzieś tam w Europie, jesteś też u siebie.     

W zależności od kraju, do którego się wybierasz – sprawdź, czy nie potrzebujesz Zielonej Karty (czyli międzynarodowego poświadczenia ubezpieczenia OC).

Przejrzyj też dokładnie warunki swojego ubezpieczenia pod kątem zdarzeń za granicą kraju. Czy i w jakim zakresie ci przysługuje, na co możesz liczyć. Może warto na okres urlopu wykupić dodatkowe ubezpieczenie assistance?     

Wypytaj też dokładnie ubezpieczyciela o ewentualny kontakt w przypadku zdarzenia drogowego w państwie, do którego się wybierasz lub przez które będziesz przejeżdżać. Spisz numery telefonów! W sytuacji ekstremalnej możesz potrzebować np. holowania samochodu, a to mogą być wysokie koszty. Jeżeli twój ubezpieczyciel ma w danym kraju swoich rezydentów lub współpracujące firmy – z pewnością lepiej i taniej będzie skorzystać z takiej opcji.

Pamiętaj też o tym, aby sprawdzić przepisu ruchu drogowego, do których będziesz musiała stosować się po drodze. Mandaty z pewnością nie są ci potrzebne, przede wszystkim jednak zwiększasz w ten sposób swoje bezpieczeństwo.

Jeśli jednak już zdarzy ci się wypadek czy kolizja – nie wpadaj w panikę. Trzy głębokie oddechy i zastanów się nad tym, co musisz zrobić dalej. Zasady wcale nie są inne, niż gdyby doszło do zdarzenia w Polsce.

Przede wszystkim więc ocena, czy któraś z osób poszkodowanych w wypadku nie ucierpiała i nie jest konieczne wezwanie pomocy lekarskiej. Jeżeli doszło tylko do kolizji i szkoda dotyczy tylko samochodów, z pewnością będzie prościej.

Przede wszystkim wyciągnij ze schowka formularz wspólnego oświadczenia o wypadku – nie zapomnij zabrać go z sobą. Taki dwujęzyczny polsko-angielski druk bez problemu otrzymasz od swego ubezpieczyciela i warto mieć go zawsze w samochodzie, również w kraju. Wypełniasz go razem z drugą stroną uczestnicząca w zdarzeniu. Jeżeli są problemy z porozumieniem się (co jest raczej bardzo prawdopodobne) – najlepiej wezwać policję i to niezależnie od tego, po czyjej stronie jest wina. Uważaj na to, co podpisujesz nie znając języka. Zawsze możesz poprosić o wezwanie tłumacza – jest to bezpieczniejsze niż nieświadome wzięcie winy na siebie czy zrzeczenie się odszkodowania.

Jeżeli do kolizji doszło nie z twojej winy, koniecznie spisz dokładne dane sprawcy, w tym nazwę ubezpieczyciela i numer polisy. Po samo odszkodowanie możesz wystąpić już po powrocie do kraju, zwracając się do reprezentanta zagranicznej firmy ubezpieczeniowej za pośrednictwem Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego lub Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych . Dużym plusem jest tu to, ze wszystkie formalności możesz załatwiać w języku polskim. Niestety, nie dotyczy to szkód wynikających ze zdarzeń na terenie takich państw jak Chorwacja, Serbia, Czarnogóra, a także Rosja, Ukraina czy Białoruś. Tu musisz sama wystąpić do firmy ubezpieczeniowej na terenie danego kraju. Z pewnością znaczącą barierą będzie język. W praktyce oznacza to więc, że najlepiej liczyć na odszkodowanie z własnego AC.

Gdy do zdarzenia doszło z twojej winy – zasady postępowania na miejscu kolizji są identyczne. Również nie podpisuj żadnych oświadczeń w zupełnie obcym dla ciebie języku. Polisę OC oczywiście musisz okazać, ale nie oddawaj jej nikomu. Odszkodowanie za skutki wypadku będzie wypłacone z twojego ubezpieczenia. Dotyczy to także jeżeli szkodę ponieśli pasażerowie prowadzonego przez ciebie samochodu. Straty twoje własne i twojego samochodu mogą być pokryte tylko z twojego AC – jeżeli je masz.

Najlepiej jednak jeździć ostrożnie i nie psuć sobie urlopu ani niepotrzebnymi stratami ani stresem spowodowanym nawet drobną stłuczką. No i liczyć na to, że na swojej drodze spotkasz podobnie myślących kierowców, choć tu warto mieć już ograniczone zaufanie.

Marzanna Szulta

reklama