reklama

Samochodem przez Europę - czyli o opłatach drogowych

Sezon urlopowy w pełni. Oprócz możliwości, oferowanych przez różne biura podróży, na podbój Europy możesz także wybrać się samodzielnie. Taka wyprawa ma wiele plusów - pozwoli ci na przeżycie przygody i poznanie zwiedzanego kraju z zupełnie innej strony, niż standardowe szlaki turystyczne.

Możesz wyruszyć w podróż autostopem czy rowerem, ale to eskapada dla najbardziej odważnych i wytrzymałych. Zdecydowanie prostsza i wygodniejsza będzie podróż własnym samochodem. Zanim jednak wyruszysz na podbój europejskich autostrad, pomyśl, co musisz posiadać, aby na nie wjechać.

Przede wszystkim sprawdź, czy nie potrzebna ci będzie zielona karta, czyli międzynarodowe poświadczenie, że masz wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Nie jest ono potrzebne w krajach europejskich, ale jeżeli wybierasz się do Macedonii, Bośni i Hercegowiny, Serbii czy Turcji – musisz je mieć. Wymagana jest ona także u naszych wschodnich sąsiadów spoza UE – Białorusi i Ukrainy. Wyjątkiem jest tu Rosja – nie respektuje zielonej karty, konieczne jest wykupienie na granicy ubezpieczenia. Otrzymanie zielonej karty jest proste i najczęściej bezpłatne. Zgłoś się po prostu do swego ubezpieczyciela, u którego masz wykupione OC.

Większość autostrad i dróg ekspresowych w poszczególnych krajach europejskich jest płatna, choć w różny sposób. Są tu trzy główne możliwości:

autostrady bezpłatne    

z ewentualną opłatą za przejazd niektórymi mostami, przełęczami czy tunelami. Takie drogi spotkasz w Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Holandii, Lichensteinie, Litwie, Łotwie, Niemczech (jeszcze – planowane jest wprowadzenie opłat), Szwecji, Wielkiej Brytanii.

bramki i punkty poboru opłat     

czyli tak jak w przypadku naszych krajowych autostrad. System ten jest stosowany także w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, Macedonii, Norwegii, Portugalii, Turcji.

winiety     

czyli opłaty ryczałtowe, pozwalające na przejazd wszystkimi autostradami i drogami ekspresowymi - w okresie ważności winiety. Na taki sposób uiszczania opłat trafisz w: Austrii, Bułgarii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Węgrzech czy Włoszech. Kierując się na wschód – na Białoruś, Ukrainę czy do Rosji przygotuj się na konieczność uiszczenia opłaty wjazdowej na granicy, potem możesz już poruszać się po wszystkich drogach bezpłatnie.

Czy i jak możesz się przygotować wcześniej do takiej podróży? Spójrz na trasę i kraje, przez które będziesz przejeżdżać (odwiedzaj fora internetowe poświęcone podróżom, turystyce i krajom, do których jedziesz - to źródło wielu praktycznych uwag i wskazówek). Prześledź ja - jeżeli na drodze widzisz, że będziesz musiała płacić przy punktach wyboru opłat – to do wyboru masz opłatę kartą lub gotówką (lepiej mieć jedno i drugie lub dwie różne karty płatnicze - niestety przy płatnościach bezgotówkowych zdarzają się niespodzianki).

Przed wyjazdem możesz też zakupić winiety do poszczególnych krajów. Ich dystrybucją zajmuje się Polski Związek Motorowy:

Biura obsługi PZM    

Możesz je kupić w internecie:    

Sklep PZM
www.tolltickets.com    (lepsze ceny, ale brak winiet na Czechy i Słowację)

Oczywiste, że zakup winietki on-line nie zawsze wychodzi taniej. Kupując ją przez pośrednika płacisz cenę wyższą, uwzględniającą również marżę i VAT. Najtaniej będzie, jeśli kupisz ją bezpośrednio po wjeździe do danego kraju (to najtańszy sposób, ale i - cóż - dość stresujący). Dostaniesz ją też bez problemu na przygranicznych stacjach benzynowych czy w sklepie (jednak po stronie polskiej także musisz liczyć się z odpowiednią, często sporą, marżą). Jeśli jednak chcesz mieć spokojną głowę, nawet kosztem kilku złotych, opcja kupienia winiety on-line jest dla ciebie idealna.

Pozostaje mi już tylko życzyć Ci szerokiej drogi i atrakcyjnych wakacji. No i żadnych wypadków i awarii samochodu, które za granicą mogą być szczególnie dokuczliwe. No, ale to już zupełnie oddzielny temat.

Marzanna Szulta

reklama