reklama

Tajemnica bankowa

Pojęcie tajemnicy bankowej jakoś automatycznie kojarzy się ze Szwajcarią. Tamtejsze banki słyną na całym świecie z ogromnej dyskrecji i wręcz przysłowiowej pewności, że nie udzielają żadnych informacji o tym kto, ile i na jakim koncie ma zdeponowane pieniądze. Niezależnie od tego, czy i jakie masz szanse na to, by twe oszczędności znalazły się na koncie szwajcarskiego banku, wiedz, że także w Polsce obowiązuje tajemnica bankowa. A co - i przed kim - jest nią objęte?

Zasady zachowania tajemnicy bankowej są u nas uregulowane ustawą Prawo Bankowe. Aktualnie obowiązujący tekst jednolity jest tu:    
Prawo Bankowe – tekst ustawy 

Nie da się jednak ukryć, że takie ustawy są ciężkie do przeczytania, a tym bardziej do zrozumienia. Jeżeli więc nie jesteś fachowcem od prawa bankowego, możesz sobie darować szczegóły. Wystarczy, że poznasz podstawowe zasady - i to od strony raczej praktycznej niż z teorii prawa. Do przestrzegania tajemnicy bankowej zobowiązany jest zarówno sam bank jako instytucja, jak i wszyscy jego pracownicy. Zdradzenie jej obwarowane jest bardzo wysokimi sankcjami – grzywna do wysokości 1 miliona zł oraz kara do 3 lat więzienia.     

Ochroną objęte są wszystkie informacje związane z umową zawartą z bankiem i to już od samego etapu jest zawierania. Nawet, jeżeli ostatecznie nie doszło do jej zawarcia (np. bank nie udzielił ci kredytu), wszystkie dane, jakie podawałaś, zaświadczenia i oświadczenia podlegają pod tajemnicę bankową. Taka ochroną objęte są również dane osób powiązanych z umową np. poręczycieli kredytu. Oczywiście dotyczy to także wszystkich produktów bankowych, z jakich korzystasz i czynności jakie wykonujesz np. stan konta, przelewy, wpłaty, wypłaty itp. Nikt nieupoważniony nie ma prawa wglądu do tych informacji. Dotyczy to nawet współmałżonka, jeżeli nie ustanowiłaś mu pełnomocnictwa w banku.

Polska to jednak nie Szwajcaria i wprawdzie ochronę tajemnicy bankowej mamy zagwarantowaną, ale jest całkiem długa lista wyjątków. Przede wszystkim więc tajemnicą bankową nie są objęte informacje służące bankowi do prawidłowego wykonania umowy. Oznacza to, że jeżeli składasz wniosek o kredyt, to bank nie tylko sam zajrzy do twoich danych w Biurze Informacji Kredytowej, ale też zostawi tam ślad, że złożyłaś taki wniosek. Następny bank, do którego się udasz też to zobaczy.

Zupełnie oddzielną sprawą jest długa lista służb i instytucji, mających prawo wglądu do informacji objętych tajemnicą bankową. Na określonych zasadach dostęp mają tu inne banki i instytucje finansowe, KNF, NIK i biegli rewidenci. Również w przypadku toczących się postępowań bank jest zobowiązany do przekazania danych policji, prokuraturze, sądom czy też ABW, CBA, Żandarmerii Wojskowej. Pełne informacje o kontach i zgromadzonych na nich środkach przekazywane są również komornikowi prowadzącemu egzekucję należności. Istotną sprawą jest tu fakt, że komornik działa zawsze na podstawie prawomocnego wyroku sądowego. Nie mają więc takiego prawa żadne firmy windykacyjne, przed nimi tajemnica bankowa chroni jak najbardziej.

W praktycznym wykonaniu wszystko to oznacza, że gdy np. zalegasz ze spłatą raty kredytu i dzwoni do ciebie bank z monitem, może rozmawiać tylko z tobą, a nie dowolnym domownikiem, który akurat odebrał telefon. Pamiętaj jednak także o tym, że jeżeli zabezpieczeniem kredytu jest poręczenie innych osób – każda z nich ma prawo dowiedzieć się, czy terminowo spłacasz zobowiązania wynikające z umowy, którą poręczają. Co nie oznacza, że mogą się poznać stan twojego konta osobistego czy lokat lub kart kredytowych.

Czy tajemnica bankowa jest potrzebna? Oczywiście, że tak. Stanowi ochronę przed ujawnieniem informacji, które każdy z reguły chciałby zachować dla siebie. Dyskrecja banków jest jak najbardziej wskazana i to nie tylko w stosunku do tych, którzy prowadzą niejasne interesy. Banki wiedzą sporo i nikt nie chciałby aby, aby stało się to wiedzą powszechną, dostępną dla wszystkich.

Marzanna Szulta

reklama