reklama
Wynajmować czy kupować?

Wynajmować czy kupować?

Każdy musi gdzieś mieszkać – to oczywiste. W czasach słusznie minionych mieszkanie było wielkim darem, otrzymywanym po kilkudziesięciu latach oczekiwania.

Teraz mamy gospodarkę rynkową, własne lokum stało się towarem, który można kupić. Czy zdobycie własnych czterech ścian jest więc łatwiejsze? Jeżeli mamy finansowe wsparcie rodziny – z pewnością, ale jeżeli możemy liczyć tylko na siebie – problem jest. Jak się usamodzielnić i „pójść na swoje”? Wynajmować czy kupować?

Wynajęcie mieszkania ma swoje zalety – nie jesteśmy przywiązani do jednego miejsca, w łatwy i prosty sposób możemy przenieść się do innego miasta. Nie martwimy się także o cieknący dach, nieszczelne okno czy konieczność wykonania remontu. Problem zaczyna się wtedy, gdy zapuściliśmy korzenie, mamy rodzinę i przeniesienie się na drugi koniec kraju przestaje być proste i bezbolesne. Wówczas naturalna staje się chęć posiadania własnego kąta. I jeżeli wcześniej w żaden cudowny sposób nie udało nam się odłożyć odpowiedniej kwoty – zaczynamy rozglądać się za kredytem hipotecznym.

Kupno mieszkania za kredyt ma także swoje plusy. Przy porównywalnym obciążeniu budżetu domowego – z każdym miesiącem mamy poczucie, że kolejny mały kawałek ściany stał się naszą własnością. To z pewnością działa pozytywnie na psychikę – płacimy, ale przybywa nam majątku. Problem jednak w tym, że każdy kredyt hipoteczny to wielkie zobowiązanie i to na dobre 20, 30 czy nawet więcej lat. Idąc do banku – musimy sobie odpowiedzieć, czy przez ten czas na pewno zawsze będziemy mieć pracę, czy będziemy zdrowi i stać nas będzie na spłat kolejnych rat kredytu. Oczywiście, nikt z nas nie ma takiej pewności i gwarancji powodzenia w życiu. Można jednak spróbować zabezpieczyć się przed różnymi ewentualnościami.

W ostatnich miesiącach banki zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów hipotecznych. Podstawą są wysokie i stabilne dochody. Z pewnością łatwiej jest uzyskać go, jeżeli o kredyt występuje para czy małżeństwo. Podwójne dochody są dla banku lepszym i pewniejszym zabezpieczeniem. Warto jednak wziąć tu pod uwagę, że w życiu różnie bywa, a rozstanie czy nawet rozwód może okazać się prostsze i łatwiejsze niż wyplątanie się z takiego wspólnego kredytu. Tym bardziej, że przy rozwodzie nie wystarczy umówić się kto zostanie w mieszkaniu, a kto się wyprowadza. Kredyt nadal trzeba będzie spłacać, tym bardziej, że z punktu widzenia banku jedna pensja może nie stanowić już wystarczającej zdolnością finansową do jego spłaty.

Podstawą każdego związku musi być jednak zaufanie we wszystkich sprawach, finansowych również. Biorąc taki wspólny kredyt możemy także sporo zyskać. Jeżeli nie mamy żadnego mieszkania i to kupowane na kredyt będzie stanowiło nasze pierwsze samodzielne lokum – możemy skorzystać z rządowego programu „Rodzina na swoim”. Z pewnością warto się nim zainteresować, gdyż w ten sposób mamy szansę na spłatę z budżetu państwa nawet połowy odsetek. Dokładne warunki kwalifikacji znajdziemy są tu:   
Rodzina na swoim – kompendium wiedzy

Biorąc kredyt hipoteczny na zakup własnego mieszkania musimy pamiętać, że podstawowym jego zabezpieczeniem jest właśnie mieszkanie. Jeżeli przestaniemy go spłacać – bank ma prostą możliwość odebrania go nam. Jest to jednak wyjście ostateczne i tak naprawdę stanowi kłopot też dla banku, który z pewnością woli po prostu zobaczyć co miesiąc na koncie należną wpłatę.

Gdy dopadną nas chwilowe kłopoty finansowe – najprościej nie czekać na to, aż zaniepokoi się dział windykacji, tylko samu zgłosić się do banku? Jeżeli problemy są naprawdę chwilowe – może wystarczą chwilowe „wakacje kredytowe” lub doraźna pożyczka? A może konieczna okaże się renegocjacja kredytu i obniżenie wysokości miesięcznej raty poprzez wydłużenie okresu spłaty? Na pewno jednak będziemy bardziej wiarygodni dla banku, jeżeli wyprzedzająco sami się zgłosimy i poinformujemy o naszych problemach.    
Istotnym elementem każdego kredytu jest także jego ubezpieczenie. Na co dzień wydaje się ono tylko dodatkowym (choć obowiązkowym) kosztem, ale czasem taka polisa może okazać się przydatna np. gdy stracimy pracę. Oczywiście nie możemy się zwolnić sami, ani za porozumieniem stron – musimy dostać wymówienie. Przeczytanie dokładnie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia jest tu bardzo ważne, podobnie zresztą jak samej umowy kredytu. Nie da się ukryć, że to wszystko co tam wpisano w znaczny sposób będzie wpływać na kilkadziesiąt lat naszego życia.    

Sama decyzja o takim poważnym zadłużeniu też musi być podjęta z wielką rozwagą, nie podejmujmy jej pochopnie. Sprawdźmy dokładnie jakie mamy dochody i na jaką ratę kredytu nas stać. Policzmy ile nam zostanie i bardzo poważnie zastanówmy się, czy na pewno damy radę. To nie jest kwestia roku czy dwóch, ale znacznej części naszego życia.     
Gdy dojdziemy do wniosku, że takie obciążenie jest dla nas do zniesienia, poszukajmy kredytu. Pomocny może być np. ten ranking:   
Porównywarka kredytów   

Kredyt hipoteczny można wziąć także na cele inne niż mieszkaniowe. W tym jednak przypadku musimy już być właścicielem mieszkania, którego hipoteka będzie obciążona kredytem. Oczywiście warunki udzielenia kredytu są zupełnie inne, ale banki lubią takie zabezpieczenie i nie powinno być większego problemu z jego uzyskaniem. Pamiętajmy jednak, że spłata każdego kredytu zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, a tu zastawiamy własny dach nad głową.

Marzanna Szulta


Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 1
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama